
Autor: Leah Weinraub
Nie możemy rozwiązywać naszych problemów w tych samych butach, w których je stworzyliśmy.
Pamiętam moment, w którym to do mnie dotarło. To był typowy 10-stopniowy wietrzny, zimowy dzień w Chicago, a ja siedziałam w moim wypucowanym gabinecie terapeutycznym z klientem, otoczona idealnymi krzesłami Eames, przytulnym kocem bezpieczeństwa i dwoma niepozornie umieszczonymi zegarami. Moja klientka była w środku historii, którą opowiadała mi 20 razy wcześniej, siedząc z ramionami zgarbionymi w porażce i stopą drżącą ze złości, i nagle poczułem, że uduszę się w dusznym, pozbawionym powietrza pokoju. Wtedy usłyszałam, jak mówię: "Bierz płaszcz. Idziemy na spacer".
Moja klientka była zszokowana i było jej zimno, ale prawie jak tylko wyszłyśmy na ulicę, odkleiła się, a ja wiedziałam każdą komórką w sobie, że mój wybrany zawód nie jest już "terapią rozmową", ale "terapią spacerem i rozmową". Ta kombinacja naprawdę ma moc odblokowywania ludzkiego potencjału.
Kiedy jesteś na zewnątrz i poruszasz się, spalasz kalorie, poziom endorfin wzrasta i czujesz zmysłową błogość przebywania na zewnątrz. Ciągle mijasz nowe krajobrazy, co pomaga ci myśleć kreatywnie. Samoświadomość znika z każdym krokiem. Spacery zachęcają również ludzi do wymyślania własnych rozwiązań, ponieważ terapeuta i klient stają się zespołem równych sobie, a nie jednym z nich siedzącym na wszechmocnym krześle. Na zewnątrz rozmawiamy twarzą w twarz, krok po kroku, na świeżym powietrzu możliwości.
Od czasu tego pierwszego spaceru zauważyłem, że kiedy moi klienci spacerują po parku, mogą opowiadać mi o bolesnych wydarzeniach, takich jak rozwód lub utrata pracy, ale w jakiś sposób nadal czują się dobrze. Fizjologia działa na ich korzyść i nie wydają się tkwić w swojej historii. Rozwiązania, do których dochodzimy będąc w ruchu, różnią się od tych, o których myślimy siedząc nieruchomo. Zwykle są bardziej realne i - być może dlatego, że rodzą się z działania - łatwiejsze do wprowadzenia w życie.
Spacerowałem i rozmawiałem z tysiącami ludzi, zarówno w Miraval Resort & Spa w Tucson, jak i z klientami w całym kraju w ramach mojej firmy Mind in Motion (Getyourmindinmotion.com). Każdy spacer był katalizatorem zmian, niezależnie od tego, czy klientem był zestresowany dyrektor generalny, para pustych gniazd szukająca ponownego połączenia, czy też ktoś próbujący zrozumieć głębsze kwestie stojące za jego problemami z wagą lub zmagający się z bolesnym rozwodem.
Zachęcam również moich klientów do aktywności fizycznej, gdy muszą odbyć trudną dyskusję, niezależnie od tego, czy chodzi o relacje osobiste, czy spotkanie biznesowe. Oczywiście, jest czas i miejsce na wyciszenie: Nie radziłbym komuś, kto właśnie doświadczył śmierci ukochanej osoby, by wstał i wyszedł. Ale to niesamowite, jak wiele problemów można rozwiązać dzięki połączeniu natury, ruchu i więzi międzyludzkich.
Nie chodzi tu o trening, który jest innym rodzajem aktywności o innym celu, ale raczej o utrzymanie poziomu ruchu, który jest stały i uspokajający. Wszyscy mówią o wzmacnianiu fizycznym, ale potrzebujemy również wzmacniania emocjonalnego, sposobu, aby dać umysłowi odpocząć od pracy i podnieść naszą energię skoncentrowaną na ciele. W terapii rozmową prawo bezwładności działa przeciwko nam - im dłużej siedzimy w miejscu, tym bardziej utknęliśmy. Ale w terapii chodzenia i mówienia prawo bezwładności zaczyna działać na naszą korzyść, ponieważ ruch, raz stworzony, utrzymuje się sam.
Nasze ciała instynktownie wiedzą, jak się samoleczyć, a jeśli damy im choć połowę szansy, mogą również uzdrowić nasze umysły.
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz