wtorek, 6 lutego 2024

Luka, część 2 – Wielkie przejście kwantowe

 

 Luka część 1


Luka, część 2 – Lew

pytania

LEV

 

Nie jestem wielkim fanem, ale zdarzyło mi się złapać fragment kanału Bashara wiele lat temu. Kobieta wstała i powiedziała, że ​​w dzieciństwie była molestowana, a on entuzjastycznie odpowiedział… "Dobrze dla ciebie!" Nie trzeba dodawać, że nastąpiła przerwa, ale sprawa była jasna: doświadczenie właśnie na tym polega, a im głębsze doświadczenie – tym potężniejsze, tym większy wewnętrzny rozwój. Niewiele można się nauczyć z dobrego posiłku, bez względu na to, ile radości i miłości można mu dać.

Nasze linearne głowy są w równym stopniu przeszkodą, co pomocą, ponieważ w moim doświadczeniu wgląd w wydarzenia rzadko, jeśli w ogóle, jest bezpośredni i liniowy. To właśnie to okropne słowo „dlaczego” dołączone do linearnego segmentu myślenia doprowadza nas do szaleństwa. Ludzie pytają, zbyt często, żeby zliczyć, „jak to się stało, że zachorowałem na raka, nie zrobiłem nic złego i nie prosiłem o to…”, a odpowiedź zawsze brzmi: czy byłeś szczepiony jako dziecko? Widzisz, ukłucie w wieku dwóch lat może objawiać się rakiem w wieku 50 lat, a wybór padł na dwa lata, a nie 49, ale rozwiązaniem może być wiek 51 lat.

I tu właśnie rozpływa się liniowa głowa: „ale to nie ja zdecydowałem się na dźgnięcie o drugiej, tylko moja mama, więc dlaczego teraz jestem za to karany?” „Dlaczego” – usuń je z języka duchowego, jest absolutnie nieprzydatne. Zastąp wszystkie pytania ofiary słowami: „Wybieram to…”, ponieważ albo możemy być ofiarami wszystkich, albo wybierać wszystkich, albo jeśli jesteśmy wybierającymi, mamy władzę. Zawsze wybieramy, nigdy nie wybieramy, ale wybieramy i nigdy nie „dlaczego wybieram”, ale po prostu „wybieram”.

Przeczytałem Twoje Myśli i szanuję je.

W jakim celu Źródło stworzyło „wolną wolę”? Doświadczyć bezwarunkowej miłości w Krainach…… Czy to nie jest ego? Bez emocji – uczuć… albo mówisz ego. Stworzenie nie istniałoby. Żadnych emocji w Duszy, projekcie, ego i Myśli.

Mam nadzieję, że poczujesz się trochę lżejszy pod względem duszy i myśli. Pytania brzmią: TYLKO ile% „wolnej woli” OTRZYMA LUDZKOŚĆ? PAMIĘTAJCIE, ŻE JESTEŚMY EKSPERYMENTEM.

Merina

Chciałbym dodać kilka prawd/spostrzeżeń na temat kwestii WOLNEJ WOLI, o których wspomniano/omówiono, a nawet zakwestionowano tutaj w komentarzach do poprzedniego tekstu LEV (LUKA)… Jak mogę ZAUWAŻYĆ I ŚWIADCZYĆ – istnieje WSPÓLNA NIEPOROZUMIENIE na temat zjawiska Wolnej Woli tutaj…

Nieporozumienie/błędne zrozumienie tego zjawiska jest całkiem zrozumiałe (a nawet normalne) – ponieważ istnieje więcej jego poziomów, ponieważ w przypadku tego zjawiska, podobnie jak w przypadku wszystkich innych Boskich Koncepcji, kwestie są znacznie bardziej złożone, niż zwykle jesteśmy w stanie pojąć, zrozumieć/pojąć i absorbuj… Na przykład NAJWAŻNIEJSZE jest uznanie i zrozumienie, że istnieje WIĘCEJ POZIOMÓW Kompleksu Karmicznego WOLNEJ WOLI – i tutaj załączam (w największym uproszczeniu) główne z nich, przekazując (również najbardziej uproszczone) opisy/definicje tych:

(1) Pierwsza/pierwotna WOLNA WOLA (Boska) – jest WOLNĄ WOLĄ naszej Wyższej Jaźni (Powyżej/Wewnątrz), kiedy współtworzymy doświadczenia następnego życia ze Stwórcą – w Synchroniczności z JEDNYM -WOLA Pierwotnego ŹRÓDŁA i to jest ŹRÓDŁO-PRAWDZIWA BOSKA Wolna Wola;

(2) Druga/wtórna WOLNA WOLA – jest WOLNĄ WOLĄ naszej faktycznej wcielonej Indywidualności i jest to całkiem PROSTY wybór woli: iść wzdłuż i w synchronii z PRZED/PONAD/W CIĄGU PLANOWANYCH wybranych doświadczeń wolnej woli LUB NIE;

(3) Trzecia/trzeciorzędna WOLNA WOLA – to nasz własny wybór WOLNEJ WOLI, CZY I JAK REAGUJEMY I UCZYMY SIĘ na tych doświadczeniach; I tak – Pierwsza/Pierwsza WOLNA WOLA jest NASZYM NAJWYŻSZYM/BOSKIM wyborem wolnej woli – CO faktycznie PRZEJAWI SIĘ w naszym życiu, a Druga/wtórna i trzecia/trzecia WOLNA WOLA (świadoma/świadoma lub nie) – to NASZ INDYWIDUALNY/KREŚLONY WYBÓR wolnej woli, JAK i W JAKI SPOSÓB BĘDZIE SIĘ PRZEJAWIĆ w ciągu naszego życia…

(4) Nasza WOLNA WOLA JEST WYBOREM CZEGO JESTEŚMY ZOBOWIĄZANI DOŚWIADCZYĆ I UCZYĆ SIĘ odpowiednio do naszych własnych cykli karmicznych i wzrostu duszy; jest to WYBÓR DOKONANY BEZ URZĄDZEŃ i/lub JAKIEGOKOLWIEK OCENY, czy będzie to dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, pożądane/chciane czy nie, czy też postrzegamy/widzimy/czujemy to jako piękne lub brzydkie, bolesne lub radosne itp. A zatem NASZA WOLNA WOLA NIE JEST WYBOREM TEGO, CO LUBIMY i/lub CHCEMY DOŚWIADCZYĆ, jeśli ROZUMIECIE to, co tutaj przekazuję: NASZA WOLNA WOLA to WYBÓR tego, czego POTRZEBUJEMY/POWINNIŚMY/MUSIMY DOŚWIADCZYĆ, aby TYM ŻYĆ i UCZ SIĘ/ROZWIJAJ/ROZWIJAJ naszą DUSZĘ-ŚWIADOMOŚĆ poprzez/z/od IT.

I oczywiście, im bardziej przebudzone jest nasze Prawdziwe Sumienie, tym większa jest SYNCHRONICZNOŚĆ i rzeczy PŁYNĄ w najbardziej efektywny sposób (przyjemny czy nieprzyjemny, to nie ma znaczenia; i im bardziej rozbudzone jest nasze Prawdziwe Sumienie, a im mniej jest naszego Mentalnego Osądu, wtedy większe nasze Boskie ZROZUMIENIE (nieosądzające i wszech akceptujące) JEST… I W TEN SPOSÓB pozbywamy się cierpienia i zostajemy naprawdę wyzwoleni… Wtedy NIE CIERPIMY, ale uczymy się i wzrastamy naprawdę, TYLKO I CZYSTO WIEDZA/MĄDROŚĆ, którą zdobywamy – jest JEDNĄ I JEDYNĄ PRAWDZIWĄ BOSKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ w Istnieniu… Dlatego Budda powiedział: W życiu człowieka ból/smutek jest PEWNY – ale cierpienie jest OPCJONALNE… Musimy też PAMIĘTAĆ, że WCIĄŻ ( głównie i dominująco) LEPIEJ UCZYĆ SIĘ poprzez cierpienie niż przez przyjemność, prawda, Moje Najdroższe Boskie Dusze?

Pal-Mag-Lin

 

W naszym podejściu do obecnych i przeszłych wydarzeń oraz historii Ziemi wciąż nie rozumiemy i agresywnie odrzucamy samą koncepcję dualności. Kategorycznie odrzucamy pogląd, że jedynie przybycie na planetę 3D bez żadnych wspomnień iw formie fizycznej umożliwiło nam prawdziwe zrozumienie tego zjawiska w ewolucji naszej Duszy. Łatwiej jest nam umrzeć, niż przyznać się do osobistej odpowiedzialności za całe zło, jakie wyrządzamy tej planecie, jej naturze, innym ludziom i sobie samym. A co więcej, zmienić siebie.

Odmawiamy traktowania skrajności biegunowości jako części pojedynczej całości i nadal patrzymy na Współtwórców oczami epikurejczyków: „Jeśli Hierarchowie Wyższego Światła chcą zapobiec Złu, ale nie są w stanie, to nie są wszechmocni. Jeśli mogą, ale nie chcą, są złośliwi. Jeśli oboje mogą i chcą, to skąd przychodzi Zło? Jeśli nie mogą i nie chcą, to po co nazywać ich Światłymi”

. 

 
 
Skąd przychodzi zło?
 

Taka postawa nie pozwala nam zrozumieć, dlaczego Strażnicy Ziemi, Współtwórcy i rasy kosmiczne, zwłaszcza humanoidalne, które lubimy idealizować, pozwalają Ziemianom przejść przez tak traumatyczne przeżycie. Część odpowiedzi znajduje się w poniższym channelingu z przedstawicielem jednej z tych cywilizacji, co wywołało te same ostre komentarze, co w części 1 (por. – Gap, DNI, 31 stycznia 2024 r.). Narracja zachowana w pierwszej osobie.

PYTANIE: Wiele osób od dawna interesuje się tematem ujawnienia, czyli uznania przez Państwa istnienia innych cywilizacji w przestrzeni ziemskiej i okołoziemskiej, a także wielowymiarowości człowieka i rzeczywistości. Kwestię bezpośredniego kontaktu z „braćmi w pamięci” podnosili nawet czołowi politycy. Dlaczego na początku lat 60. ubiegłego wieku nastąpił przełom w kosmos, loty satelitów i astronautów, a w ciągu ostatnich dwudziestu lat nie ma już takich skoków. Co się stało?

ODPOWIEDŹ: Taka jest decyzja cywilizacji odpowiedzialnych za ewolucję ludzkości. Obecnie pojawiła się ogromna przepaść pomiędzy kulturowym poziomem rozwoju człowieka a jego możliwościami technicznymi. W niektórych obszarach zaawansowanych technologii postęp jest celowo wstrzymywany, zwłaszcza gdy może wymknąć się spod kontroli i zniszczyć projekt zwany Ludzkością. W projekt ten włożono ogromną ilość wysiłku i energii, ale rezultaty są i tak więcej niż skromne.

Ogólnie rzecz biorąc, marzenie o eksploracji kosmosu jest konstruktywne i pobudza moralnie udoskonalone Dusze do tworzenia nowych wspaniałych projektów, których celem nie jest prymitywny zysk, ale coś cenniejszego i wzniosłego. Dlatego takie marzenia i projekty jeszcze przez jakiś czas nie będą wspierane, aby Dusze pędzące w kosmos, korzystając z Waszych prostych technologii, nie traciły nadziei. W końcu, jeśli Dusza traci swoje marzenia, zaczyna się ona degradować, a mentalność zaczyna skupiać się wyłącznie na ciele i fizjologii.

Z drugiej strony rozwój moralny ludzkości ma jeszcze tak wiele wad i negatywności, że udostępnienie mu przestrzeni jest jak wpuszczenie skompromitowanego do ogrodu z wyjątkowymi bezbronnymi roślinami, o których nie ma pojęcia. Dlatego waszymi wyobrażeniami o kosmosie i Wszechświecie sterują biegacze Matrixa i te idee będą podtrzymywane, dopóki wasza cywilizacja nie wzrośnie duchowo, nie nauczy się podchodzić do środowiska zewnętrznego, w którym żyje, z miłością, szacunkiem i wdzięcznością. Pod tym względem Kuratorzy Ziemi mają już gorzkie doświadczenia i nie chcą powtarzać błędów z przeszłości, dlatego starają się ujawniać stopniowo i bardzo ostrożnie.

P: Jak długo będzie trwał ten proces?

O: Pod wieloma względami zależy to od samej ludzkości. Ciemni starają się go jak najbardziej spowolnić i wszelkimi dostępnymi im środkami wpędzić masy w negatywne stany gniewu, strachu, przygnębienia, agresji, nienawiści… Ludzkość stoi przed bardzo bolesnym procesem leczenia i powrotu do zdrowia, i dopiero potem będziemy mogli mówić o poważnych lotach kosmicznych i eksploracji. Na razie takie próby są ściśle kontrolowane. Kluczowe słowa to „jak dotąd.

 


Słowa kluczowe są tak daleko


P: Czy nie było jakiejś infiltracji Darków do Sił Światła, aby odwrócić ich uwagę od tej części Wszechświata i wmówić, że tutaj wszystko jest w porządku. czy to możliwe?

O: Podział na Światło i Ciemność jest bardzo warunkowy, jest częścią dualności. Wyższe Istoty nie mają podwójnych standardów, to niemożliwe. Wszystko odbywa się rzetelnie. Wszystko było inne. W pewnym momencie wielu Hierarchów Wyższego Światła przeszło na Ciemną Stronę, co wpłynęło na równowagę sił. Za bardzo idealizujesz Wyższe Istoty, uznając je za absolutny standard moralności. Oni, podobnie jak Ty, również ewoluują, mają problemy i zadania na swoim poziomie i nie są odporni na błędy i wady.

P: Czyli im więcej wiesz, tym więcej problemów?

Odpowiedź: Bardziej trafne będzie stwierdzenie, że im większa skala problemów, tym większa odpowiedzialność i większy koszt błędu.

P. Wtedy okazuje się, że zawsze są tacy, którzy są odpowiedzialni za to, co dzieje się na Ziemi! Więc znajdź ich i ukaraj w końcu!

O: Ale czy nie jesteś także osobiście odpowiedzialny za wszystko, co się tutaj dzieje? Czy jesteś gotowy odpowiedzieć za wszystkie zbrodnie, które popełniłeś wobec Ziemi, jej świata roślin i zwierząt oraz wobec siebie?

P: Cóż, gdybym mógł, na pewno nie zrobiłbym tego bałaganu. Stworzyłbym świat, w którym wszyscy będą szczęśliwi.

A.: A dlaczego myślisz, że nie mógłbyś? Mieszkasz tutaj i możesz zrobić wszystko. To jest twoja rzeczywistość, twoja wolna wola i wolność wyboru, abyś mógł postępować tak, jak chcesz.

P: Cóż, to nie przeze mnie Darkowie się tu osiedlili! Zamiast Wyższych Sił Światła zażądałbym, aby Ciemni wyjaśnili wszystkie zbrodnie i przypomnieli o karmicznej zemście za swoje czyny… Czy nie jesteś jednym z nich, którzy zdradziecko pasożytują na Ziemianach?

O: „Zdradziecko” nic nie robimy i nie możemy. Nie myśl o nas jak o szalonych złoczyńcach. Wszystko odbywa się za Twoją zgodą i zgodnie z Twoimi życzeniami i intencjami.

P: Chciałbym tutaj wyjaśnić. Jeśli ktoś się nie rozwija, nie oznacza to, że ulegnie degradacji. Jeśli ktoś milczy, nie oznacza to, że wyraża zgodę. Spójrz, co zrobiłeś! Faktycznie to cała cywilizacja pogrążyła się w takim stanie że w telewizji są tylko reklamy, a populacja jest masowo obniżana przez wibracje. Nie da się oglądać telewizji!

O: Moje dziecko! Nie oglądaj telewizji.

P: Nie oglądam telewizji, ale życie na Ziemi stało się przez ciebie niemożliwe! Spójrz, co zrobiłeś z Ziemi?

Odpowiedź: No cóż, dlaczego to z naszego powodu? Dostrzegacie jedynie maleńki epizod dramatu rozgrywającego się wokół waszej planety. Co oznaczają wasze skargi w skali jakiegoś śmiesznego okresu, powiedzmy, dziesięciu tysięcy lat? Jaki będzie Twój telewizor za 10 000 lat?

P: Cóż, tylko jedna chwila…

A: To nic w porównaniu z tym, co robimy i ze skalą problemów, z którymi się mierzymy. Na Ziemi zachodzą znacznie głębsze, ukryte przed Waszą percepcją i zrozumieniem procesy destrukcyjne, które staramy się zatrzymać. Twoje poglądy na temat dobra i zła są tak naiwne w swoim egoizmie, że po prostu przypisujemy je wąskiemu światopoglądowi.

Wyobraź sobie siebie jako mrówkę mieszkającą w mrowisku położonym w płonącym lesie i apeluje do ekipy strażaków, aby zaprzestali gaszenia pożaru i zajęli się jedynie jej mrowiskiem, ostrożnie i nie uszkadzając ani jednej mrówki, aby przejęli ją i ewakuowali w bezpieczne miejsce . I ta mrówka nie przejmuje się tym, co stanie się z innymi mrowiskami, których są setki i tysiące, a o istnieniu których ona nawet nie wie, a raczej po prostu nie chce wiedzieć i słyszeć. Co w tej sytuacji powinni zrobić strażacy?

 


Najpierw ocal mnie


To, że jesteście teraz tak przygnębieni, jest w dużej mierze spowodowane tym, że nie chcecie poszerzać swojej świadomości poza konsumpcjonizm i egoizm. Teraz degradacja Dusz na Ziemi przybrała taką skalę, że bez naszego udziału nie da się ich powstrzymać. A młotek jest często, i nie jedynym, dość skutecznym środkiem przebudzenia cię z duchowej hibernacji. Zawsze staramy się Was obudzić wszelkimi dostępnymi środkami.

Wszystko jest doświadczeniem, a obecny stan ludzkości można obrócić na swoją korzyść. Musisz po prostu przejść przez te wydarzenia, a im bardziej „straszne” będą dla ciebie wyglądać, tym lepiej zostaną zachowane w komórkach Matrycy Twojej Duszy, abyś w przyszłości lepiej zrozumiał, co powinieneś, a czego nie powinieneś działać i do jakiej głębokości upadku oraz do jakich konsekwencji prowadzi odrzucenie Źródła. Nie robimy nic z ludzkością bez Jedynego usankcjonowania i nie możemy, a nawet nie chcemy używać przemocy przeciwko wam, ponieważ przemoc jest doświadczeniem niepełnym, niedokończonym.

Ludzkość jest wyjątkowym eksperymentem Źródła, którego wyników nikt nie zna z góry, ponieważ istnieje wiele opcji. Szczerze mówiąc, eksperyment nie wypadł zbyt dobrze i poszedł w złym kierunku, o czym już wielokrotnie Cię informowano. Dlatego staramy się…

P: …odwrócić to?

Odp.: Tak, wyrównaj, aby uzyskać jak najlepszy wynik. Główna trudność polega na tym, że przydzielono ci znaczącą rolę w tym procesie i to jest główny problem. Bez tego warunku wszystko można by już dawno naprawić, ale cele eksperymentu nie zostałyby osiągnięte. A szkoda, bo w projekt włożono mnóstwo wysiłku, wiary i nadziei, także z naszej strony. Już dwukrotnie byłem nieświadomym świadkiem niepowodzenia tego eksperymentu. Nic nie zrobiliśmy, bo Wy jako ludzkość nie chcieliście nic zrobić nie tylko dla swojego rozwoju, ale nawet dla własnego zbawienia. A teraz sytuacja niebezpiecznie zbliża się do tej samej linii, choć wiele szczegółów znacząco się różni.

P: Rozumiem… Jako ktoś, kto tu mieszka, mogę dać ci wskazówkę. Usuń latarnie świadomości działające na niskich wibracjach, które przyciągają wiele umysłów. Wystarczy zmienić wektor uwagi całej populacji… Latarnie morskie powinny być inne.

O: Załóżmy, że nam się uda i usuniemy te „latarnie”, a na Ziemi będzie znacznie mniej negatywnych, niskich wibracji. Ale kto może zagwarantować, że kiedy już wejdziesz w rzeczywistość o wyższej częstotliwości, nie powrócisz ponownie ze swoimi niskimi wibracjami lub nie pozwolisz innym je podnieść? W tej chwili tutaj, na planecie, wszystko jest bardzo pomieszane. Wiele dusz przybyło pomiędzy was, aby pomóc wam się przebudzić. Jednym się to udaje, innym nie, ale ogólnie rzecz biorąc, niestety wydajność ich pracy nie jest tak wysoka, jak pierwotnie oczekiwano. Ale mimo wszystko są rezultaty.

P: Obecnie System blokuje dostęp zaawansowanym Duszom. Przynajmniej według najnowszych informacji… Dlaczego nie otworzyć całkowicie przestrzeni ziemskiej i rozcieńczyć liczbę dusz 3D o niskich wibracjach bardziej zaawansowanymi duszami z 7. lub 8. gęstości, aby wyrównać tutaj ogólne wibracje?

O: Po pierwsze, dusze są istotami wolnymi i można je jedynie prosić, ale nie można ich zmuszać. A wielu spośród nich ochotników jest już wcielonych na Ziemi. Dostęp jest odblokowany i nieograniczony. Po drugie, podobne narzędzia stosowano już w minionych epokach i stosuje się je także obecnie. Na nasze wspólne wołanie o pomoc odpowiedziała ogromna ilość Dusz. Na przykład dzieci Indigo, Crystalline i Radiant, jak je nazywasz.

 


Indygo Dzieciak


Jednak w większości przypadków dorastając i dorastając, pod wpływem Twojej rzeczywistości zapominają o swojej pierwotnej misji. W swoich grach, dzięki swoim wyjątkowym zdolnościom, odnoszą większe sukcesy, są skuteczniejsze i dlatego wolą utwierdzać się w społeczeństwie, niż bezinteresownie służyć dla dobra ludzkości, która jest im obca. Iluzja twojego świata jest zbyt silna nawet dla nich.

P: A co powstrzymuje te Dusze od usunięcia zapomnienia i częstszego przypominania im o ich misji?

O: Robimy to i, najlepiej jak potrafimy, odblokowujemy ich pamięć. Jednak wielu zamyka je samodzielnie, w przeciwnym razie oznacza to większą odpowiedzialność za swoje czyny, trudniejsze życie z dużym prawdopodobieństwem poświęcenia i zagraża ich dobrostanowi. Nie każdy ma odwagę, tylko nieliczni decydują. To oni przełamują impas od wewnątrz, a nie od zewnątrz, jak my.

Więc to nie jest takie proste jak myślisz. Teraz wraz z naszymi Światłymi partnerami staramy się wyciągnąć Cię z tej otchłani, ponieważ nikt nie potrzebuje Twojego upadku. Poza tym sam już powoli zaczynasz wychodzić z przepaści, choć proces ten nie jest gwałtowny, ale długotrwały. Nie da się podać dokładnych dat. Wiele zostało zrobione, ale jeszcze więcej jest do zrobienia. Źródło nigdy nie pozbawia nas nadziei na najlepsze i dlatego nie da się z góry przewidzieć wyniku nie tylko waszego rozwoju, ale i naszego rozwoju.

P: Szczerze mówiąc, jestem już śmiertelnie zmęczony Ziemią, otaczającymi ją ludźmi, którzy zapadają w sen zimowy i nie chcą jej opuszczać.

Odp.: Minęło 7450 lat, odkąd czułem to samo (śmiech). Jakie jest Twoje zmęczenie w porównaniu do mojego?

 


Co to jest w porównaniu z moim


Podobnie jak poprzednie channeling (patrz – Luka część 1 ), ten wywołał tę samą niejednoznaczną reakcję, prawdziwą rozbieżność pomiędzy biegunowymi ocenami i osądami:

– Oglądałem kilka moich poprzednich wcieleń. Jak się okazało, byłem ucieleśniony zarówno po stronie miejscowych, jak i najeźdźców, czyli osadników. Tutaj były i są inne. Oznacza to, że Duszy nie interesuje, gdzie jest „twoje”, czy „nasze”. Dla niego taka koncepcja nie istnieje, ważne jest jedynie doświadczenie i zbadanie sytuacji ze wszystkich stron. I jak zrozumiałem, inwazja na Ziemię była nieunikniona. Zatem nie oni, inni by to zrobili.

Cywilizacja była na takim etapie rozwoju: z jednej strony była bardzo duchowa i wysoce moralna, ale absolutnie nie znała negatywnych stron życia, czyli była jednostronna, znając „dobro” i nie wiedząc „ zło". W rezultacie na dłuższą metę nie było to opłacalne. Nie mogli się oprzeć inwazji, tzn. wpuścili ich, a potem nie mogli już nic zrobić, jak Hindusi przeciwko Europejczykom. Okłamują nas teraz, że byli dzikusami. Ha ha. Czytałem książki z XIX wieku, które opisują ich cywilizację w zupełnie inny sposób. Cóż, to są okruchy tego, co zostało.

– Zgadza się, Duszę interesują najbardziej wieloaspektowe doświadczenia, a „twoje/nasze/złe/dobre” itd. to pojęcia podwójnej percepcji danej osoby. To, co mu przynosi korzyść, jest „dobre”. To, co nie jest opłacalne, jest „złe”.

– Odpowiedź na pytanie, jak usunąć niskie wibracje, nie jest zbyt jednoznaczna. Za dużo jest smutku, wojen i zła. Odpowiedź mnie uderzyła: a gdzie jest gwarancja, że ​​już nie wrócisz ze swoimi niskimi wibracjami i nie pozwolisz innym je podnieść? Nie podobało mi się to: nie będziemy tego sprzątać, bo wtedy i tak wrócisz do poprzedniego stanu. To po prostu nie fakt.

– W ogóle to dziwnie czytać tak prymitywne dialogi, a nawet brać za dobrą monetę CAŁĄ bzdurę! No cóż, chłopaki, żyjecie już w 2024 roku, ile wody odpłynęło, a ta drwiąca, bezczelna demagogia została wchłonięta przez wątrobę. Niestety… Gdzie jest zdrowy rozsądek? Jaki ogień gasi ten facet, który wcześniej rozpalił, przygotowując go przez długi czas? I nikt go nie wzywa na Dwór Wszechświata?

Ciemni nie są partnerami Światła i nigdy nie byli. Teraz, na Planie Subtelnym, toczy się między nimi wojna. A sytuacja Darków jest zła, więc trzymają zakładników i szantażują ludzkość… Jesteśmy ich zakładnikami w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu. A jeśli chodzi o tworzenie „waszej” rzeczywistości, cóż, drodzy infantylni marzyciele, ta „rzeczywistość” będzie trwać tak długo, jak będzie to dozwolone.

– Kiedyś nawiązaliśmy kontakt z Twórcą-programistą wirusa komputerowego. Pojawił się czarujący młody człowiek o europejskim wyglądzie. Zapytaliśmy go: „Słuchaj, koleś, dlaczego to zrobiłeś i umieściłeś w naszych komputerach?” Odpowiedź: „Wiesz, to twoja wina, to wszystko dla twojego rozwoju, nie musisz iść tam, gdzie nie powinieneś”. Tak wygląda dialog z każdym programistą-twórcą Dark. Jasni rówieśnicy tworzą na przykład kozy i owce, a Ciemni tworzą wilki, tygrysy i inne drapieżniki i próbują nam udowodnić, że owce są winne tego, że zostały zjedzone.

 


Być zjedzonym


– Mam wrażenie, że widoczne zmiany przyjdą za dwa, trzy pokolenia, czyli zobaczą je wnuki naszych dzieci, ale to oni też będą głównymi twórcami tych zmian. Kanał jest świetny! Odpowiedzi potwierdziły wszystkie moje myśli i słowa, które czasami mówię innym.

Jedyne, czego nie rozumiem, to dlaczego Ziemia jest tak przepełniona ludźmi? W końcu, według niektórych raportów, bardzo duża część populacji to bioroboty dla statystów. Po co? W końcu ma to bardzo silny wpływ na ekologię planety i ogólne tło emocjonalne. Swoją drogą chciałbym zadać to pytanie Wyższym, jak to naprawdę jest? Przecież znacznie łatwiej jest rozwiązywać problemy i przewodzić ludziom, gdy społeczeństwo jest małe, a jak wpłynąć na bezduszną lalkę, jeśli nie jest zaprojektowana do ewolucji?

– Im więcej kontrolowanych dodatków, tym łatwiej stworzyć iluzję, że jest „normalnie”, a komunikaty są „poprawne”, a jeśli myślisz inaczej, jesteś „tym samym idiotą co wszyscy”. Statyści głosują na liderów, wspierają i aktywnie uczestniczą w występach, całkowicie skupiając się na Duszach próbujących się obudzić.

– Co do statystów jest jasne, ale z channelingu wynika, że ​​im chyba nie przeszkadza, że ​​się rozwijamy i idziemy we „właściwym” kierunku, ale ten tłum redukuje wszelkie wysiłki do zera. Nie da się zbudować domu w pojedynkę, a potem przychodzi tysiąc ludzi i dom burzy… Tak się czuję.

– Dowiedz się, jak obliczyć boty. Są obliczalne. Co więcej, zauważyłem, że istnieją boty, które są prawie nie do odróżnienia od prawdziwych ludzi. Tak, są dobrze zakamuflowane, ale mają znaczniki, dzięki którym można je śledzić. Te najprostsze mają strasznie napisane dialogi! Po prostu nie da się ich słuchać; prawie zawsze powtarzają te same słowa… PRZEZ LATA! W przypadku bardziej skomplikowanych dialogów nie można już dłużej unikać i trzeba patrzeć na reakcje. Jeśli dana osoba zawsze reaguje w ten sam sposób na ten sam bodziec i nie zmienia niczego w swoim zachowaniu, to prawdopodobnie jest to bot. Jest wiele niuansów, prosta obserwacja i łatwo je rozgryźć.

 


Nerw

Istnieją również bardzo zaawansowane modele, ale myślę, że najprawdopodobniej nad Systemem czuwa sztuczna inteligencja. Dzieci prawie zawsze nie są robotami! Ale niektórzy ludzie, żyjąc na planecie od kilku lat, zostawiają awatary, a System umieszcza w nich boty (pamięć i cechy osobowości zostają zachowane)….Nie ma nic dobrego do stracenia.

– Wszystko wraca do nas; w pewnym sensie to twoja wina. Ale nikt ich nie prosił, żeby tu przyszli i popełnili wszystko, co zrobili. Usprawiedliwia się najlepiej, jak potrafi. Jeśli milczysz, zgadzasz się. Albo jeśli się nie rozwijasz, to się degradujesz. Przypomina to logikę: kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Dostał bezpośrednie pytanie i mówił o mrowiskach.

– Analogia do mrówek jest po prostu świetna. Nie oznacza to, że w jego odpowiedziach nie zakrywano się kocem, ale ogólnie sytuacja wygląda następująco: ludzie uważają siebie za pępek świata, a resztę za swoich dłużników. To jest pozycja ofiary i klasyczne poszukiwanie winnego. Wszyscy są oznaczeni. Przeniosą odpowiedzialność za entropię na złych, kosmitów, pasożytów i wrogów Ojczyzny… Istnieją systemy pasożytnicze. Są to przeważnie systemy usługowe, realizujące wyłącznie funkcje wbudowane. Nie są w stanie wyprodukować własnej energii, więc żywią się energią cudzą, przede wszystkim takiej śmieciowej jakości, że większość pasożytów pracuje jako sprzątaczki. Gdyby ich nie było, udusilibyśmy się w tym mentalnym śmietniku.

- Nie zgadzam się. O jakim rodzaju duchowego rozwoju możemy mówić, kiedy trzeba przetrwać z dnia na dzień? Takie testy należy dozować, ale tak naprawdę tylko zwiększają obciążenie. Niewielu może rozwijać się wbrew wszystkiemu. Jestem przekonany, że powyższa sytuacja jest identyczna z naszą, tu na Ziemi. Klient daje zadanie, wykonawcy mają obowiązek zrealizować projekt, ale z całych sił sabotują go, starając się, aby wynik był nieopłacalny, niecelowy i szkodliwy. Wdrożenie jest dla nich nieopłacalne i fatalne. Dopiero mając taką teorię mogę sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego władze światowe uparcie utrzymują istniejącą scenerię, choć nic nie stoi na przeszkodzie, aby założyć planetarny obóz koncentracyjny.

– Musimy wszystko krytycznie ocenić. Cisza jest oznaką zgody, dzięki czemu można powiesić wiele rzeczy. A cisza jest wtedy, gdy nie jesteś zainteresowany lub niezdecydowany. Ale nie zgoda. Na naszych zasobach istnieje pasożytniczy system, na przykład państwo, który sam w sobie powoduje brud psychiczny. Pasożyty natychmiast zrzucają odpowiedzialność na ciebie i w tym momencie wypijają twoją energię. To samo tyczy się metafory mrówki: to twoja wina. W takim systemie strażacy nie dotrą. Podają tylko etykiety na prawo i lewo, ta jest przydatna, ta jest szkodliwa. A jeśli spłonął las z mrowiskami, cóż, zbuduj więcej. Nikt nawet z tobą nie porozmawia, dopóki nie zorientuje się, że może mieć dość latania.

– To bardzo ciekawe, kiedy było mniej więcej komfortowo na tym terenie? Nigdy. Cztery pokolenia moich przodków opowiadały o dzikich rzeczach: beznadziejności, biedzie, przemocy, obskurantyzmie, alkoholizmie i ignorancji. Ekstremalne i nieznośne warunki życia są spoiwem tego terytorium. Ktokolwiek zgodzi się tu istnieć, jest tutaj i rozkoszuje się tą czernią przez całą dobę. A liczba „świadomych” nie rośnie, ale spada. Gorycz przekroczyła już granice. No cóż, zorganizują tu kolejną pojebaną… Wyczerpani i przestraszeni będą się tylko cieszyć, że skończą tę głupią zabawę. Niestety nie da się walczyć i błyszczeć całe życie… Mam już tego dość…

 


To nie działa


– Zrozumiałam dla siebie tak: nie trzeba z nikim walczyć, a co więcej, żeby zawsze być latarnią morską i świecić wszędzie, aż do dni ostatecznych. Musisz tylko zdobyć wieloaspektowe doświadczenie dla rozwoju swojej Duszy i najlepiej bez działań karmicznych. Warunki zewnętrzne tutaj na Ziemi, na tej osi czasu, są do tego niesamowite. Jeśli jesteś zmęczony, to musisz zdobyć jak najwięcej tego doświadczenia, aby wykorzystać je do budowania w innych przestrzeniach i wymiarach SWOJEGO WŁASNEGO ŚWIATA… Choć… możesz to zrobić tu i teraz, jeśli jest na to wola i niezłomny zamiar.

– Częściowo się zgadzam. Zamiast narzekać, że wszystko jest źle, możemy pamiętać, że teraz jest wyjątkowy czas, kiedy wystarczy dokonać wyboru w reakcji na sytuację i podążać za tym wyborem, a wtedy życie się zmienia. Tam, gdzie jest uwaga, tam płynie energia. Do niedawna energie były tak lepkie, że nie można było oddychać. Teraz przyciągają cię twoje wibracje, tworząc swoje środowisko. Tak czy inaczej to czuję i obserwuję. Fizyczne przetrwanie stało się znacznie łatwiejsze niż 50 czy 100 lat temu. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy wyłączyli telewizor, zharmonizowali swoje siły i porzucili złe nawyki. Wybierz, aby być szczęśliwym już teraz w scenerii, która tam jest. Po opuszczeniu 3D możesz ponownie zagrać w ten obskurantyzm przy wyborze Światła. Może więc powinniśmy zacząć już teraz? W końcu prawdą jest, że odpowiedzialność spoczywa na nas.

– Jaki jest mój dom!? Aby uporządkować sytuację na „wspólnej ulicy”, prosimy, zgadzamy się i robimy to! A kto pozwolił ci kierować Moim Domem!? Przyjdź kto chce! Bierz co chcesz! Rób co chcesz!? To dziwne!? Jaki jest mój dom, świątynia mojej duszy !?

– To wszystko przypomina dialog. OWIEC: Jak śmiecie nas trzymać w zagrodzie! Nie wyraziliśmy zgody na strzyżenie naszej wełny! Mordujecie nas na mięso, wy uzurpatorzy! SHEPHERD: To cała twoja wina i to ty zostałeś wciągnięty w swoją rzeczywistość. Wyobrażasz sobie, ile problemów mamy oprócz ciebie? Produkcja mięsa, produkcja przędzy, produkcja szycia, a ty jęczysz i narzekasz na swoje bzdury!

 


– Analogia z owcami doskonale odnosi się do ludzi i całego świata, w stosunku do których ludzie pełnią rolę pasterzy, będąc jednocześnie koroną stworzenia i szczytem łańcucha pokarmowego. Przynajmniej tak sądzi większość ateistów. Wierzący myślą trochę inaczej, ale istota jest mniej więcej taka sama. I dopóki w ich umysłach panuje ta iluzja supremacji, wszystko idzie świetnie, można się zrelaksować, palić marihuanę i spocząć na laurach własnej wspaniałości.

Histeria zaczyna się w momencie, gdy zostaje się poinformowanym, że są jedynie krokiem w stworzeniu i jedynie słabym ogniwem w łańcuchu pokarmowym. Ach, co się wtedy zaczyna! O mój Boże, wrogowie Ojczyzny oszukują nas, doją i kroją naszą „wełnę”! Oczywiście nikt nie próbuje niczego zmieniać w tym samym czasie, po prostu zaczynają krzyczeć i marudzić, jakie to wszystko jest złe i niesprawiedliwe. W rezultacie wszystko się powtarza:

– Czy zamiast kanapowej filozofii można coś zrobić w tej sytuacji?

- Oczywiście nie! Będziemy czekać, aż inni pasterze opowiedzą nam jeszcze więcej o tym, jak źle jest z nami, a co najważniejsze, jak źli byli pasterze przed nimi!

– Może masz konkretne pomysły, jak wyjść z tej sytuacji, zamiast czekać na mannę z nieba?

– Nie, nie i jeszcze raz nie! Potrzebujemy autorytetów, przywódców, pasterzy, a oni muszą nas doprowadzić do obiecanego raju!

– Komu i kiedy obiecali ten raj?

– Przeczytaj w końcu Biblię, Koran, Torę, channelingi. Wszędzie obiecują wszystko, co dobre!

– A co się stanie ze złymi?

– Pójdą do diabła z pasterzami!

– A gdzie teraz jesteś, sądząc po kategoriach, i jak tu trafiłeś?

– Baa…Bęcze…

 

(Ciąg dalszy nastąpi)

 autor  Lev.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz