Autor: Lev
W dniach 7 i 9 stycznia 2024 r. zespół naziemny Lightwarriors ujawnił szczegóły swoich nowych operacji dotyczących Ziemi jako planety.
Podczas operacji skanowania i ponownego skanowania (patrz - Hot Spots, DNI, 5 stycznia 2024), Współtwórcy zauważyli bardzo poważny problem - krytyczną utratę całkowitej masy, która zagraża jej dalszej transformacji i może utrudnić przejście do 5D. Co spowodowało taki problem?
Wielokrotnie w Disclosure News podkreślano, że Ziemia jest żywą czującą istotą. Współtwórcy i Gaja pomogli ożywić i uduchowić ziemski Logos po jego narodzinach przez ich Wyższe Aspekty. Następnie, na pozbawionej życia planecie, którą stworzył Yaltabaoth, mogły powstać i rozwinąć się ludzkie cywilizacje. Planetarny Logos stał się nosicielem kopii Wszechświatowego Ziarna Vita, manifestacji Pojedynczej Zasady Życia. W przyszłości, według Współtwórców, Ziemia miała być "matką" dla tego samego Logosu, ciążąc ich "embriony".
Niestety, po wielu tragicznych wydarzeniach utraciła zdolność macierzyńską, ale pozostała bardzo atrakcyjna dla ogromnej liczby ras NAA i ET. Przybyli tu jak muchy do miodu w różnych celach, od eksperymentów genetycznych po gigantyczną grabież zasobów naturalnych, dosłownie opróżniając wnętrzności Ziemi (patrz - Globalna Operacja Kryształy, Część 1, DNI, 29 września 2020 r.). Wielu wywoziło wszystko, co się dało - od skał podpowierzchniowych po minerały i metale ziem rzadkich, i nie tylko.
Oprócz metod wydobywania zasobów, opisanych w powyższym poście, NAA stosowała wiele innych, na przykład technologie grawitacyjne, falowe i subatomowe. Potrafiły one wydobyć niezbędne pierwiastki z dowolnej substancji - kamienia, ziemi, wody, powietrza, kryształów czy eteru. Wiązka grawitacyjna o określonej częstotliwości aktywowała, rozluźniała i atomowo otwierała strukturę substancji. Następnie włączono dwa wiry. Jeden, poprzez swoją częstotliwość, wypychał pożądany element od wewnątrz, a drugi ciągnął i zbierał go z zewnątrz.
W innych przypadkach tego samego dokonywano poprzez bezpośrednie programowanie świadomości atomów i cząsteczek. Sam materiał wypychał je z siebie strumieniami czerwonej, niebieskiej, zielonej i złotej poświaty. Wypływająca energia zwężała się, kondensowała, koncentrowała, a następnie zamieniała w materię, która w razie potrzeby była wzbogacana. Następnie malownicze wzgórza wielokolorowych toksycznych skał pozostały na swoim miejscu. Przykładem jest Park Geologiczny Zhangye Danxia w Chinach. Turyści poruszają się wyłącznie po utwardzonych ścieżkach, aby, nie daj Boże, nie wpadli do trującej substancji.
Do podobnych celów NAA wykorzystała żywioły ziemi, wody, powietrza, ognia i eteru, które utrzymują materię w równowadze. Ich przepływy są rozprowadzane w każdej substancji, a procent żywiołów zmienia jej właściwości. Ich programowanie, z pomocą głównych Opiekunów, przyspieszyło krystalizację i formowanie żył niezbędnych pierwiastków w określonych skałach. Gdy koncentrat osiągał duże rozmiary, zbierano całe jego plony. Czasami, aby przyspieszyć proces dojrzewania, warstwy były przenoszone do innej kieszeni rzeczywistości, gdzie przepływ czasu zmieniał się na większą prędkość.
Od czasu do czasu NAA próbowała uzyskać ważne materiały bezpośrednio z eteru, jego kwantu odniesienia. Na szczęście bezskutecznie. Rabusiom brakowało doświadczenia w pracy w ekstremalnie niestabilnych polach energetycznych Ziemi, nie posiadali technologii, a co najważniejsze, niezbędnego poziomu świadomości. Tylko synchronizując się z aspektami Gai, można zrobić cokolwiek z czystym eterem. Ale najeźdźcy naszego świata nie mieli dostępu do większości jego boskich poziomów, więc wszystkie ich próby zakończyły się niepowodzeniem.
NAA i ET osiągnęli nieco lepsze wyniki, choć krótkoterminowe, w wydobywaniu kryształów. Dziś w tych miejscach pozostały rury kimberlitowe, które powstały podczas wierceń energii powierzchniowej. Skanowanie wiązką grawitacyjną z orbity sprawdziło najkorzystniejsze lokalizacje. Następnie niezbędny materiał został wyciągnięty z głębin i przeniesiony do najbardziej odpowiednich skał. Hodowano w nich kryształy, a następnie je wydobywano. To, co wydobywa się w nich dzisiaj, to żałosne skrawki dawnej gigantycznej produkcji.
Kryształy były szczególnie ważne, ponieważ przechowywały wszystkie klucze do świadomości Ziemi, jej programów, skanów, organizmów, spraw i systemów, kody dostępu do linii ley, równoleżników i południków, innych światów i portali do jądra planety. Ale wiele rzeczy nie wyszło NAA. Udało im się złamać systemy obronne, ale nie byli w stanie złamać wszystkich kodów.
Kolosalna wartość materii naszej planety polega na tym, że nawet zwykła ziemia jest żywa, życiodajna i uduchowiona. To nie przypadek, że podczas II wojny światowej, po inwazji na Ukrainę, tysiące żołnierzy hitlerowskich wywoziło z niej humus do III Rzeszy, gdzie żyzna gleba była wyczerpana lub nieobecna. Skopiowali wyłącznie swoich kuratorów ET, którzy przez miliony lat robili to samo ze wszystkim, do czego mogli dotrzeć NA CAŁEJ PLANECIE. Ktoś użył go do ożywienia i ożywienia swoich światów, które utraciły zdolność do podtrzymywania życia, ponieważ po prostu wyczerpały wszystkie zasoby lub je pochłonęły. To typowa historia wielu cywilizacji nie tylko naszej Galaktyki i Lokalnego Wszechświata.
Na żywej planecie, z atmosferą, wodą, florą i fauną, rzekami, morzami, górami i minerałami, rasa technogeeków wyłania się lub atakuje z kosmosu. Prowadzona przez sztuczną inteligencję i roboty, zaczyna budować infrastrukturę, fabryki, w których produkowane są nowe roboty, a te z kolei konstruują podobne fabryki, roboty i obiekty. Ostatecznie atmosfera i minerały na planecie zostały całkowicie zniszczone. Powietrze spalane w paleniskach i piecach, skamieniałości wykorzystywane do produkcji nowych robotów, a woda – do chłodzenia konstrukcji, mechanizmów i silników. Świat żywy ginie. Planeta zamienia się w krajobraz bez gór, powietrza i widoków, z pokrytą kurzem powierzchnią. Rozpoczyna się polowanie na następną żyjącą planetę. W Większym Kosmosie jest wiele takich martwych i zrujnowanych światów.
Niektóre istoty pozaziemskie wykorzystywały materię Ziemi do klonowania jej na swoich planetach za pomocą specjalnych technologii. Inne stosowane jako sorbent do neutralizacji radioaktywnych lub innych zanieczyszczeń biosfery. Trzecie próbowały nawet wykorzystać jako odmianę żywicielską do wyhodowania kopii naszej planety. Na szczęście współtwórcy pokrzyżowali projekt. Nie mogli jednak zapobiec całkowitym szkodom, jakie pasożyty NAA i ET wyrządziły Ziemi. Ilość przechwyconych i wywiezionych z planety okazała się tak ogromna, że stworzyła niezwykle niebezpieczną sytuację. Podobnie jak w przypadku ludzkiego dawcy, gdy odbiorca pobiera dużą ilość krwi, zaczynają się poważne problemy, tak krytyczny defekt w całkowitej masie planety prowadzi do nieodwracalnego rozpadu i śmierci, jak w każdym ciele kosmicznym. I taki moment nadszedł.
Co więcej, Darks and Greys nie tylko nie powstrzymali grabieży, ale wręcz przeciwnie, zintensyfikowali ją, w pewnym sensie „Ziemia nie miała długo życia”… Jedynie nadzwyczajna interwencja Komitetu Galaktycznego, który kategorycznie zakazał grabieży pod rygorem i karami Prawa Kosmicznego, mogła powstrzymać morderstwo. Starożytne kamieniołomy zostały zamknięte. Wydobycie i eksport zasobów zostały wstrzymane. Na ich miejscu pozostały gigantyczne terytoria, które utraciły dziesiątki i setki metrów wierzchniej warstwy gleby, cyklopowe kaniony i brzydkie koryta rzek, ogromne góry „obgryzane” ze wszystkich stron i rozległe, pozbawione życia pustynie. Aby ocalić Ziemię, Współtwórcy i zespół naziemny musieli przeprowadzić kilka operacji awaryjnych (patrz – Operacja Global Crystals, część 1, DNI, 29 września 2020 r.; Operacja Bloodstained Iron Glance, część 1 i część 2, DNI, 20 stycznia i 23 stycznia 2021). Ale problem nie został całkowicie rozwiązany. Nawet przy narodzinach nowego logo Ziemi 14D, Al-Terra-Gaya.
Dlaczego teraz stało się to takie pilne? Jest kilka powodów. Najważniejsza jest rozbieżność pomiędzy wartością referencyjną masy Ziemi a rzeczywistą. Przy narodzinach każdej planety tworzona jest jej szczegółowa baza danych, która zawiera wszystkie parametry i stałe, a także zakres ich dopuszczalnych maksymalnych odchyleń. Informacje te są pobierane do jednolitego rejestru każdego Logosu planetarnego. I tu doszło do pierwszego naruszenia: parametry nowego, ziemskiego logo 14D, Al-Terra-Gaia, zostały w rzeczywistości skopiowane z poprzedniego 3D. Były inne problemy. Matryca Przyczynowa Logosu Ziemi przechowuje wszystkie podstawowe cechy naszej rzeczywistości. Ich naruszenie powstało w wyniku zmian na płaszczyźnie fizycznej, kiedy NAA i ET zrabowały ogromne ilości materii ziemskiej, a oryginalne wartości w Casual Matrix pozostały takie same.
Ta rozbieżność JUŻ spowodowała błędy oprogramowania w funkcjonowaniu nowej Matrycy Planetarnej. Wydobywanie i usuwanie skał na tak kosmiczną skalę zwiększyło nierównowagę jądra Ziemi, przyspieszyło wspinanie się kontynentów i pękanie płyt tektonicznych, zwielokrotniło liczbę trzęsień ziemi i erupcji wulkanów oraz skomplikowało zadanie zmiany biegunów. Aby rozwiązać problem, Współtwórcy analizują kilka opcji. Na przykład, aby dokonać poprawek w Matrycy Przyczyn Ziemi, dostosowując ją do stanu faktycznego. Doprowadzenie objętości materii fizycznej Ziemi do pierwotnych wartości Matrycy poprzez kompensację defektu masy. Rozważane są inne propozycje grup eksperckich Komitetu Galaktycznego.
Zaangażowany jest także zespół naziemny Lightwarriors. Przeprowadzili szereg operacji na płaszczyznach subtelnych i przypadkowych, aby przywrócić masę planetarną usuniętą z niektórych quary i kaniony, które utworzyły vug w litosferze Ziemi. „Dentyści”, jak żartobliwie nazywali siebie członkowie grupy, wypełniali ubytki na różne sposoby z różnych miejsc Europy, szczegółowo informując Współtwórców o wynikach. (Ciąg dalszy nastąpi)
**Źródło
**Source

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz