
Wziąłem dzień wolny, żeby się zrelaksować. A żeby się odprężyć, oddawałem się chwilowemu hobby, czyli malowaniu brokatowymi farbami butelek o ciekawych kształtach. Zobaczmy, gdzie jest zdjęcie…. Tu jest jeden. Czerwona etykieta Tanqueray brzmi „T”.
Ale jeśli odwrócisz go do góry nogami, wyświetli się „Q”. (Robimy, co możemy.) Więc odpoczywam i czuję się bardzo dobrze.
I nagle zadaję sobie pytanie: „Co masz na myśli mówiąc „dobrze”?” I rozpoznałem swój stan jako łagodną błogość. W chwili, gdy to rozpoznałem, rozkwitło falą błogości.
I zdałem sobie sprawę, że po prostu nie zwracamy uwagi na te kosmyki, które zawsze czujemy, które mogą prowadzić, gdy zostaną rozpoznane, jak w tym przypadku, do pełnego stanu.
***
Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do błogości – i pewien opór. W latach sześćdziesiątych rozmawialiśmy o „hajtaniu się” i „odpuszczaniu i dostrajaniu się”. Było sporo pobłażania sobie, wraz ze wszystkim innym. I tak unikałem błogości. Ale Michael mówi, że chce, żebym był w tym i napisał o tym: „Pozwól sobie znaleźć tę równowagę – a my oczywiście pomożemy – bycia w błogości, wlewając błogość w słowa, poznając i rozumiejąc ból, cierpienie i rozczarowanie tych, którzy wciąż są w trakcie [ich oczyszczenia] ”. (1)
Zapytał, skąd ludzie wiedzieliby, czego szukać, gdyby osoby, które doświadczyły tych stanów, nie podzieliły się nimi: Archanioł Michał: Kiedy jesteś w błogości… to wtedy, gdy naprawdę jesteś w zjednoczeniu nie tylko z moją Świętą Jaźnią. To jest z naszą Świętą Jaźnią. Jest całością wszystkiego; gdzie znikają to, co można uważać za wyróżniające zarysy indywiduacji, rozgraniczenia. Tak naprawdę wygląda egzystencja. (2)
Nie likwiduje poczucia indywidualności czy niepowtarzalności, ale redukuje je do tego, czym jest naprawdę, co ma bardzo małe znaczenie.
Steve: Cieszę się błogością. Możesz wysłać dowolną kwotę w moją stronę.
Archanioł Michał: Wysyłam to jako przystawkę, a czasem jako pełny posiłek!
I zakotwiczasz się w nim krok po kroku, aby nie być przytłoczonym i abyś był w stanie komunikować się, pisać, dzielić się i prowadzić tych, którzy za tobą podążają, aby wiedzieli nie tylko, czego szukać, ale także czego szukać naprzód do. (3)
Oooooh-kay.
Ale jest coś w byciu w błogości, podczas gdy inni cierpią, co sprawia, że czuję się nieswojo. Myślę, że bycie w błogości i pisanie o tym, kiedy tak wielu ludzi cierpi, wydaje się niewrażliwe, jak przyjazd Lamborghini na światową konferencję na temat eliminacji ubóstwa.
Mam mentalny obraz Jabby Hutta w błogości. Więc opieram się. Ale jeśli ktoś nie podzieli się tematami takimi jak błogość, będziemy zaskoczeni i zdezorientowani, gdy nagle znajdziemy się w tym i nie będziemy wiedzieć, co się stało. Jest to jeszcze ważniejsze w przypadku uczucia ekstazy, które podobno jest dwunastowymiarowe.

(4) Nie będziemy wiedzieć, do czego dążyć lub o co prosić, jeśli nie słyszeliśmy o jego istnieniu. Drugi, któremu służę, Lord Arcturus, powiedział mi kiedyś, że pożądane jest, abym miał doświadczenia międzywymiarowe, aby inni wiedzieli, co się dzieje. Ta rozmowa jest zbyt długa, aby ją tu cytować, więc umieściłem ją w przypisach.
(5) Więc spotkanie i wyjście poza mój dyskomfort jest tym, co muszę zrobić. ORAZ nie pozwalać sobie na zbytnie wyprzedzanie grupy, aby nie stracić zdolności ani chęci komunikowania się, o co często prosił Michael. Dzielę się kilkoma z tych wzmianek, ponieważ bez wątpienia odnoszą się one również do ciebie. Zapraszam was do wysłuchania ich tak, jakby mówił do was:
Archanioł Michał: Ponieważ jesteś komunikatorem, ważne jest nie tylko dzielenie się prawdą o swojej istocie, o naszej istocie, ale także o umiejętność jasnego odnoszenia się do ludzi tam, gdzie oni się znajdują.
(6) AAM: Jeśli przyszedłbyś z pełną zdolnością i znaczeniem – tak, wizją, słyszeniem, wiedzą, pełną pamięcią, dostępem, wszystkimi powyższymi – i miałbyś komunikować się z ludźmi, z kolektywem, byłoby poczucie separacji. To dlatego, podobnie jak wielu innych, byliście trzymani w ukryciu.
(7) AAM: Ważne jest, abyś mówił i komunikował się w języku, który ludzie rozumieją, akceptują i mogą go zaakceptować.
(8) AAM: Nie [możecie] zapuszczać się zbyt daleko w stosunku do tego, gdzie są ludzie, zarówno indywidualnie, jeśli chodzi o wasz mniejszy krąg, jak i kolektyw.
(9) AAM: Jeśli odważysz się, jak byś często chciał, za bardzo wyprzedzić tłum, to do kogo mówisz? (10) Więc masz to: wejdź i ciesz się błogością, ale nie tak bardzo, abyś odsunął się od wypełnienia kontraktu duszy lub stał się niezrozumiały. Ale dziś jest po to, by cieszyć się błogością!
Przypisy
(1) Archanioł Michał w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 23 marca 2016 r. (dalej AAM).
(2) Od lat powtarzam, że tsunami miłości usuwa troski i troski.
Tutaj Michael czyni podobny komentarz: „Co możesz sobie wyobrazićwyróżniające się zarysy indywiduacji, rozgraniczenia znikają [w błogości]. Tak naprawdę wygląda egzystencja”. To właśnie sprawia, że świat działa dla istot z wyższych wymiarów: jakość miłości i błogości, które odczuwają, sprawiają, że negatywność jest niemożliwa.
(3) „Archanioł Michał o miłości, błogości i ekstazie”, 25 stycznia 2016, pod adresem https://goldenageofgaia.com/2016/01/25/archangel-michael-love-bliss-ecstacy/.
(4) Moje odniesienie w tej sprawie dotyczy Michaela: Steve: Przestrzeń, którą nazywam transformującą miłością, jaki to wymiar? Archanioł Michał: To jest siódmy wymiar. Steve: W takim razie jakim wymiarem jest błogość?
AAM: Jest między ósmą a dziewiątą. Steve: A ekstaza?
AAM: Dwunasta. Steve: A co z egzaltacją?
AAM: W takim razie przeniosłeś się dalej.
(AAM, 20 stycznia 2016 r.) Zobacz także An Ascension Ethnography na https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2022/11/An-Ascension-Ethnography-9.pdf. Szukaj słów kluczowych, takich jak „ecstasy” i „exaltation”. Nie miałem wystarczającego doświadczenia z egzaltacją, aby sądzić, że mógłbym opisać coś więcej na ten temat niż to, co zrobiłem w artykułach w tamtym czasie. (5)
Lord Arcturus: Teraz przybyliście na planetę w tym i w innych wcieleniach, aby asystować – tak, poprzez komunikację, poprzez przejrzystość – w rozwoju planety poprzez eliminację starej trzeciej, co było naprawdę katastrofalne [do] progresji w górę przez piątą, przez szóstą, do siódmej, tak aby system planetarny rezydował na poziomie wyższej świadomości, świadomości Chrystusowej, jak o tym myślicie.
Aby to zrobić, jest bardzo korzystne – i tu właśnie pojawia się wzajemność [wpisana w moją umowę duszy] – abyście mieli nie tylko inteligencję, ale perspektywę wyższych wymiarów (to nie jest hierarchia, ale to jest inne).
Tak więc perspektywa, powiedzmy, dziewiątego wymiaru jest bardzo różna od perspektywy, powiedzmy, trzeciego, piątego czy siódmego wymiaru. Ponieważ bardzo ważne jest, aby ludzkość zdała sobie sprawę, kiedy rozwija się do większego planu, że siódmy wymiar nie jest końcem drogi, nie jest wszystkim i końcem wszystkiego.
Tak więc część perspektywy, doświadczenie, wiedza, inteligencja różnych wymiarów jest bardzo korzystna [w twoim przypadku], pomagając im przejść do tego zakotwiczenia w wyższych wymiarach. (Lord Arcturus w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 12 czerwca 2019 r.) (6)
AAM, 19 kwietnia 2017 r. (7)
AAM, 11 lutego 2011 r. (8)
AAM, 7 lutego 2013 r. (9)
AAM, 18 stycznia 2020 r. (10)
AAM, 21 sierpnia 2015 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz