
W Wielkim Kosmosie WSZYSTKIE cywilizacje przechodzą obowiązkowe testy i lekcje w negatywnej rzeczywistości o niskiej wibracji. Bez tego ich dalsza ewolucja jest NIEMOŻLIWA. I po to wszyscy tu przyjechaliśmy.
Przez wiele tysiącleci Ziemia 3D pozostawała w Kosmicznej Nocy, czyli pod rządami Ciemności i w strefie niskich częstotliwości. Nasze wysoce wibracyjne Dusze z największym trudem mogły przeniknąć tutaj, aby otrzymać ludzkie ciało. Jeśli nastąpiło zapłodnienie o wysokiej częstotliwości i nasza Dusza bezpiecznie weszła do płodu, Matryca 3D natychmiast na to zareagowała, wysyłając sygnał „uwaga dla wszystkich”.
A potężne siły przeciwne zaatakowały nas, aby uniemożliwić nasze narodziny, upozorować przedwczesną śmierć, a jeśli to nie zadziałało, aby nas jak najbardziej zdusić i wyssać cały nasz potencjał życiowy, abyśmy nie żyli na własną rękę .
Może objawiać się powikłaniami podczas ciąży, urazami porodowymi lub chorobami przewlekłymi. Wielu z nas od najmłodszych lat było umieszczanych w najbardziej agresywnym i brutalnym środowisku, które miało maksymalnie obniżyć nasze wibracje. Przez resztę naszego życia System nieustannie skanuje, dokładnie bada i bezbłędnie dostrzega nasze słabe punkty i bolesne punkty, w które uderza z precyzją, bezlitośnie i nieustannie.
Głównym zadaniem jest stłumienie Iskry w naszej Duszy, złamanie, zniszczenie Duchowego rdzenia, za pomocą przemocy fizycznej, presji psychicznej, nieustannej krytyki i innych czynników zniechęcających.
System sprawia, że nie pamiętamy, kim jesteśmy i skąd pochodzimy, odłączamy się od naszej Duszy i zmusza nas do zgody, że jesteśmy nikim i powinniśmy żyć jak wszyscy, posłusznie płynąć z prądem, przestać wierzyć w siebie, w swoje możliwości i pokornie nakarmić kogoś naszą siłą życiową.
Ale zanim przybyliśmy na Ziemię, świadomie wybraliśmy tę okrutną próbę. Widzieliśmy wyraźnie, co nas tu czeka po wcieleniu, i przyjęliśmy to, mocno wierząc, że wszystko wytrzymamy i pokonamy. Dopiero gdy znajdziemy się w najgęstszych i najniższych wibracjach Ziemi i dostajemy ciało, zdajemy sobie sprawę, że wszystko jest o wiele trudniejsze i bardziej skomplikowane, niż to wyglądało z wysokich wymiarów.
Ale to był NASZ wybór i decyzja, i musimy wziąć lekcje, nauczyć się absorbować ciosy bez uginania się i wstać z kolan.
W każdym naszym życiu na Ziemi niezwykle trudno było pozostać nieskażonym fortuną, zamożnością i sławą, nie ulec Systemowi, nie zacząć emitować jego niskich częstotliwości. I pod jego ogromnym ciśnieniem, ponownie zaczęliśmy świecić naszym dawnym wysoko wibracyjnym Światłem i wypełniać nim całą przestrzeń tak szeroko, jak to możliwe. W wielu naukach duchowych ścieżka ta symbolizuje kwiat lotosu. Często wyrasta z błota i mułu, w ciemności, a stamtąd ciągnie się w górę, pokonując wszelkie przeszkody. Jest gryziony przez ryby i innych wodnych mieszkańców, ale nadal porusza się w górę.
I wreszcie, docierając do powierzchni, rozkwita w piękny kwiat, a jego łodyga i korzenie stają się potężne i mocne.
Podobnie, podążając Ścieżką Duchową, MUSIMY przejść przez próby i udręki oraz wziąć niezbędne lekcje, aby wytrzymać i pokonać wszystko w innych wymiarach i Wszechświatach. Przejście prowadzi do całkowitego przywołania naszych podstawowych fundamentów. Od początku wszyscy składamy się z wyższych substancji i stanów odniesienia, w tym kreatywności, radości, miłości i innych konstruktywnych kodów Absolutu. Jesteśmy z nich stworzeni. I tylko na Ziemi, podczas próby Ciemności i negatywności, przykleja się do nas brud. Dzisiaj, wchodząc w 4D i 5D, gdzie dzięki jego wysokim częstotliwościom nadal wchodzą miliony ludzi, nasza Dusza próbuje przypomnieć sobie swoją dawną Świetlistą naturę, uwierzyć w nią na nowo i ponownie zacząć za nią podążać.
Wielu czytelników blogów w DNI nieustannie zadaje to samo pytanie: dlaczego pomagam innym ludziom, robię dla nich wszystko, a potem siedzę wyczerpany, zupełnie bez energii… W końcu robię dobry uczynek… Powód jest prosty. W 3D nasza osobista energia jest zmuszona być niska. Dlatego wielu niedoświadczonych uzdrowicieli i psychoterapeutów często choruje i szybko umiera, ponieważ nie mogą w pełni wyzdrowieć z powodu nadmiernych wydatków.
Doświadczeni nie uzdrawiają i nie pomagają innym swoją energią. W ten sposób można go tylko stracić. Zawsze korzystają z mocy Źródła i dopiero po dostrojeniu się do Jednego i poproszeniu o pomoc, Stwórca określa poziom Jego zaangażowania. Tylko w tym przypadku uzdrowiciel nie straci sił witalnych.
Energia Źródła musi przepływać przez nas bez przeszkód, a jednocześnie musimy uświadomić sobie, że jesteśmy częścią Jednego, Wszechświata i Miłości Absolutu i służymy wyłącznie jako ich kanał. Jeśli tego nie zrozumiemy lub zaprzeczymy, zablokujemy w sobie krążenie Boskiej energii, w wyniku czego nie będziemy mogli pomagać innym i oszczędzać naszych zasobów.
To tylko najmniejsza część lekcji, po które przybyliśmy na Ziemię. O wielu innych DNI opowiedzianych w Naszej monadzie (części 1-3), Przyjaznych Souls Of Our Kids (części 1-4) i inne wpisy. Ich głównym przesłaniem jest to, że dzięki nam, w erze dwoistości, nasze macierzyńskie cywilizacje i ich Stwórcy również pobierali lekcje. Negatywne i pozytywne rasy, każda ma swoją własną. Ci pierwsi stoją dzisiaj przed wyborem – wrócić do Światła lub opuścić Ziemię i ten Wszechświat Lokalny na zawsze.
Ci drudzy wyciągnęli i nadal uczą się cennych lekcji i wzbogacili swoje doświadczenie dzięki obecności na Ziemi.
Jeśli w poprzednich wcieleniach również byliśmy Stwórcami, budowaliśmy Galaktyki i planety, aby zasiedlić je cywilizacjami, to często nie mieliśmy na to wystarczającej wiedzy. W tym sensie Ziemia jest cenną skarbnicą informacji. Aby to uzyskać, wybraliśmy spośród siebie kilka tysięcy aspektów i wysłaliśmy je na tę planetę, aby zeskanowały i zapisały na nich wszystkie niezbędne softy, kody, formuły, częstotliwości i inne dane. Wszystkie nasze aspekty zostały ucieleśnione w ludziach.
Za pomocą swoich Ciał Subtelnych nieświadomie pomogli nam czytać, gromadzić i przekazywać informacje niezbędne do naszych wyścigów kosmicznych w celu dalszej ewolucji w różnych częściach i wymiarach Wszechświata.
Powszechnie stosowana jest również inna opcja – aktywnej świadomości i zrozumienia. W takim razie, bez względu na to, ile dziesiątek czy setek razy inkarnowaliśmy na Ziemi, zawsze znaliśmy i pamiętaliśmy naszą misję. Może obejmować monitorowanie wszystkich warstw i stanów planety; zmiany drgań i częstotliwości podczas jej transformacji; struktura energetyczna ludzkiego ciała ze wszystkimi zmianami; interakcji Dusz z różnych Galaktyk na Ziemi i wielu innych parametrów, które są niezbędne dla naszych matczynych cywilizacji.
W innych przypadkach aktywnie uczestniczymy w operacjach Współtwórców i Wojowników Światła na Planie Fizycznym i Subtelnym. Lub służymy jako żywy kryształ do odbierania wysokich częstotliwości z Centrum Galaktyki i nasycania nimi siatki planety i całej przestrzeni, pomagając wszystkim przystosować się i wejść w 4D i 5D. Lub dzielimy się informacjami tylko po to, aby obudzić i nieść ze sobą Dusze…. I wszystkie te wyjątkowe lekcje, a także wiele innych czynników, z pewnością zostaną wzięte pod uwagę przy obsadzaniu nowych kuratorów kosmosu na Ziemi.
**By Lev
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz