
Minęły ponad dwa tygodnie od aktywacji nowego kodu Matrycy Przyczynowej w rdzeniu Logosu Ziemi (patrz - Unfolding, DNI, 25 czerwca 2023 r.). Jak to teraz działa?
Przypomnijmy, że kod ten zawiera ogromną liczbę parametrów - orbity Ziemi; składu atmosfery; stałych grawitacyjnych i innych stałych fizycznych; listy pierwiastków materii; składu biochemicznego DNA wszystkich żywych organizmów; odległości między cząstkami (kwantami) Światła Źródła i ich energii; obrazu rzeczywistości; specyfikacji haseł w polu ewolucyjnym; cyfr Pi i wielu innych. W sumie jest to nowy pierwotny kod źródłowy naszej planety jako czującej formy życia.
Współtwórcy i zespół naziemny Lightwarriors przeprowadzili operację etapami, aktywując kod ściśle według stref czasowych, co zajęło około jednego dnia. Po pomyślnym zakończeniu procesu, nowy Logos Ziemi przełączył się z trybu minimalnego na tryb pełnej wydajności. Oficjalnie zatwierdzono również kod numerologiczny planety, jej nową liczbę systemową Pi, zwiększoną z 3,14D do 3,88D. Co to oznacza?
Jak zauważył wcześniej DNI, jest to nie tylko stała matematyczna równa stosunkowi obwodu koła do jego średnicy. Na płaszczyźnie systemowej i przyczynowej pierwsza cyfra parametru określa wymiar. Kolejne dwie cyfry po punkcie oznaczają "dno" naszej rzeczywistości, punkt początkowy wszystkich ewolucji energetycznych i fizycznych, stanów i praw dla kontinuum czasoprzestrzennego Ziemi.
3.14D był oryginalnym kodem pierwotnym poprzedniego planetarnego Logosu. W nowym, parametr ten nie jest sztywno ustalony na 3.88D, ale dynamiczny lub pływający w zakresie 3.55D-3.95D. Oznacza to, że w niektórych miejscach Logos zmniejsza, obniża swoją charakterystykę do minimalnego progu 3,55D, w innych zwiększa do 3,95D, jak najbliżej czwartego wymiaru. Jest to ważne z wielu powodów.
Liczba Pi pokazuje stopień zniekształcenia naszej rzeczywistości, odchylenia od absolutnej formy - koła, kuli. W związku z tym odzwierciedla częstotliwość środowiska, stopień "szorstkości" materii planetarnej, gęstość czasu i przestrzeni. A co najważniejsze, poziom chaosu (entropii) na trójwymiarowej Ziemi, w porównaniu do Pleromy (pojedynczego Absolutyzowanego Eonu).
Ale to nie wszystko. Setki bilionów cyfr po przecinku to nie tylko sekwencja. We wszystkich 100 wymiarach, KAŻDY (!) numer kodu służy jako szyfr do aktywacji oddzielnego oprogramowania, które rozwija się jeden od drugiego przez każdą następną cyfrę. Na przykład 3.14 oznacza połączenie z systemem promieni energii z cyklicznymi programami wzrostu i transformacji. 3.1415... - system promieni zaczął cyklicznie zbierać i gromadzić energię w procesach zdobywania doświadczenia życiowego. 3.141516..., - powstanie życia na Ziemi....
A takich programów są biliony kwadrylionów, które są aktywowane i wspierane kodem źródłowym do matryc planetarnych i przyczynowych, "przepustką" do pola inkarnacji (możliwości wcielenia) i świętego świętych - rdzenia ziemskiego Logosu. Tylko Najwyższy Programista zna pełną liczbę Pi i posiada wysoki poziom bezpieczeństwa dla działania Logosu. Sysadmini o najniższych uprawnieniach znają tylko część kodu i mają mniej praw kontrolnych.
Oczywiście minie dużo czasu, gdy wszystkie zmiany zostaną wdrożone na planie fizycznym, a nowy próg liczby Pi zostanie w pełni aktywowany, odbudowując całą gigantyczną sekwencję cyfrową. Bezwładność na Ziemi jest najwyższa we Wszechświecie Lokalnym. Pod wpływem zmodernizowanych stałych zmieni się kształt jądra Ziemi, skorupa planety, powierzchnia i miliony innych parametrów.
Wszystko to i wiele więcej będzie objawiać się stopniowo, tak jak do 2013 roku stało się z atomem wodoru (patrz - Our Path To Multidimensionality, DNI, 12 września 2020). Jego masa protonowa zmniejszyła się o 4%, zmieniła się również prędkość i kierunek obrotu oraz średnica. Wraz z tym cała materia organiczna i jej grubość zaczęła się zmieniać, ponieważ składa się z wodoru. Ludzkie ciało zaczęło się przekształcać. Hormony i sieci neuronowe - wykazują zupełnie inne reakcje.
Wodór (H) jest uważany za podstawowy pierwiastek na Ziemi. W rzeczywistości H powstał z eteru, nośnika energii kosmicznej, który na początku XX wieku był zakazany pod karą śmierci. Z wodoru rozwinęło się pozostałe 260 pierwiastków (patrz New Matrix, część 1 i 2, DNI, 21 maja i 2 czerwca 2023). Pod wpływem nowego kodu powoli zmieniają się również ich właściwości fizyczne i chemiczne oraz gęstość materii. To, co oficjalna nauka uważała za niezachwiane, pojawiło się w zupełnie innej formie - obcej. To tak, jakbyśmy znaleźli się na innej planecie, gdzie prawa znane przed 2013 rokiem nagle przestały działać.
Nowy kod źródłowy naszej planety zaczął działać niepostrzeżenie. Skala zmian zależy od wielu czynników, a każdy z nich jest dokładnie kontrolowany i analizowany przez Współtwórców, począwszy od jądra Ziemi, które jest fizyczną manifestacją kryształu planetarnego Logosu na Płaszczyźnie Subtelnej.
Wcześniej świętą geometrią jądra Ziemi był ośmiościan i wiele form na powierzchni grawitowało w jego kierunku. Na przykład piramidy, szczyty i kształty wielu gór. Teraz sytuacja się zmienia. Kryształ Absolutny w formie zaokrąglonej fasetowanej kuli, która prawie nie zniekształca Światła Źródła, służy jako model. Z czasem wszystko skopiuje tę formę, to znaczy nowy planetarny rdzeń Logosu. W tym piramidy i góry, które będą stożkowe, tak jak na Wenus.
Podążając za mikroświatem cząstek elementarnych, atomów i molekuł, nowe kody zmienią inne części makroświata, naszego środowiska. Jak wspomniano powyżej, 3.55D-3.95D obejmują ważne parametry fizyczne: częstotliwość wibracji, gęstość czasu i przestrzeni, entropię itp. W megamiastach bardzo trudno jest utrzymać wysoką wymiarowość. W naturze, w wioskach i małych miasteczkach, jest to znacznie łatwiejsze. Najlepszymi miejscami są góry, lasy i równiny, gdzie nie ma infrastruktury technicznej i przemysłowej.
W obszarach metropolitalnych promieniowanie (sygnały radiowe i telewizyjne, wieże komórkowe i Internet, nawigacja satelitarna, Bluetooth, Wi-Fi i inne urządzenia) zatykają i obniżają wibracje środowiska. Ponadto emisje spalin, szkodliwe gałęzie przemysłu, składowanie ogromnych odpadów przetwórczych i energetycznych oraz kolosalne kłaczki głęboko obniżają ogólne tło częstotliwości, przyspieszają czas i skracają żywotność ludzi.
Nowe kody stawiają wszystkich przed trudnym wyborem: albo zmień siebie, albo opuść scenę. O ile wcześniej wszystko mogło toczyć się swoim torem i samoorganizować, teraz wszystkie procesy są prowadzone przez nowy Logos Ziemi. Jak dotąd, w łagodnym trybie, biorąc pod uwagę współistnienie dwóch gałęzi ludzkości, przechodzących i nie przechodzących do 4D i 5D, dla których pozostało 11 (z 16) linii czasowych.
Nowe kody i wibracje, stworzone przez nich, nie przynoszą Miłości, dobroci, radości i rozkoszy. Nie są złe ani dobre i nie można ich w ogóle scharakteryzować etycznie, utrwalając kolejny niewzruszony i blokujący wzorzec w naszych umysłach. Kody te są po prostu wielokrotnie potężniejsze niż te panujące w 3.14D, zupełnie inne i nieznane dla tej planety. Nie przekształcą naszego osobistego świata w coś miłego i pięknego. Nie ustanowią tu prawa i porządku, nie posprzątają całego naszego bałaganu i zła, wypełniając Ziemię łagodnością. Kiedy musimy zbudować nowy dom, najpierw konieczne jest uwolnienie przestrzeni od starych belek, cegieł i zarośli chwastów. W tym celu Współtwórcy aktywowali nowy kod źródłowy.
Obecnie nasza cywilizacja wchodzi w kolejny, wysoki zakręt. Podobne zmiany miały miejsce wiele razy w historii ludzkości. A dziś jesteśmy właśnie na jednym z tych zakrętów. Nasz stan psychiczny, ciało fizyczne i świadomość zmieniają się, każdy na swój sposób. Bez względu na to, jak globalne są te zmiany, nie byłyby one nieodwracalnie traumatyczne dla naszej świadomości.
Ale jeśli ciągle jesteśmy agresywni, nienawistni, przestraszeni, martwimy się, wątpimy i popadamy w skrajności we wszystkim i wszędzie, rezerwa energii, którą nasza świadomość gromadzi na materializację wydarzeń, zostanie wydana na setki wariantów rozwoju tych wydarzeń. W związku z tym żaden z nich nie będzie wypełniony naszą energią w wystarczającej objętości i sile. Owszem, niektóre z nich pojawią się na naszej drodze. Ale ponieważ poświęcono na to niewiele energii, rezultat nigdy nie będzie taki, jak chcieliśmy. I z reguły będzie najgorszy.
Tak właśnie działa Wielki Kosmos: tam, gdzie podąża promień uwagi, tam pojawia się energia. Aby wszystko wydarzyło się w pożądany sposób, musimy tego chcieć i jasno zrozumieć, co dokładnie. A po stworzeniu tylko jednego wariantu rozwoju wydarzenia, skoncentruj na nim całą energię naszej świadomości, aby pożądane zmaterializowało się.
Ale jest też minus. To, co próbujemy ujarzmić w sobie, zmiażdżyć i nagiąć w innych, zyskuje nad nami szczególną moc, którą System i Piramida Mocy po mistrzowsku wykorzystują. Każde tłumienie lub walka jest wzmacnianiem, energetyzowaniem emocji, wytwarzanych przez naszą świadomość do tego, co nie jest przyjemne i nie rezonuje z nią. Oznacza to, że tłumiąc coś, wzmacniamy to coś z całej siły. Nakręcamy i zwiększamy to, co niepożądane, jak kula śnieżna. I nawet przypadkowa, ulotna myśl staje się celem całego naszego życia, dominującym w nim czynnikiem.
Każda emocja jest około trzy razy silniejsza niż energia cieplna świadomości. Dlatego ta pierwsza z łatwością pochłania tę drugą. Ale długość fali promieniowania emocji jest wielokrotnie krótsza niż długość fali energii cieplnej i nie może trwale tworzyć obrazu świata i tworzyć jakościowo.
Kiedy emocje wysysają energię cieplną naszej świadomości, ta ostatnia, aby uzupełnić utracone zasoby, zaczyna intensywnie wysysać ją z otaczającej przestrzeni, niszcząc ją. I wypompowywać ją coraz aktywniej, ponieważ energia emocji jest krótkotrwała i nie jest w stanie obsłużyć wszystkich programów świadomości.
Ta destrukcja, spowodowana wysysaniem energii z otoczenia, formuje i zasila z kolei nasz stan eschatologiczny. Postrzega dzisiejszy świat jako przeddzień Apokalipsy, tylko jako niekończące się wojny, kryzysy, kataklizmy, upadki i przemoc. A ponieważ takich jak my są setki milionów, siła i rozmiar katastrof rosną niepomiernie.
Świat nie jest wyłącznie wrzącym kotłem lub energetycznym bagnem, zamrożonym w martwym bezruchu. Ale nasza świadomość, po zdefiniowaniu go w ten sposób, nadal śpi. A najdokładniejszym znakiem, że nie jesteśmy przebudzeni, jest udręka i męka, których nieustannie doświadczamy.
Cierpimy, ponieważ nasze idee nie odpowiadają rzeczywistości, gdy kłamstwo wewnątrz naszej Duszy stało się niezgodne z prawdą. Cierpienie jest sygnałem do przebudzenia i uświadomienia sobie w końcu, że w naszym życiu jest jakiś fałsz. Ból fizyczny odgrywa podobną rolę w ciele, sygnalizując chorobę lub uraz. Jakość naszego życia zależy od jakości naszych myśli i musimy sami nad nimi pracować, a nie czekać, aż wyrosną rzeczy, których nie zasialiśmy.
Wszystko, co każdy z nas ma w tej chwili, to to, czego teraz potrzebuje. To, co dzisiaj możemy utrzymać w naszej osobistej przestrzeni poprzez naszą uwagę, stworzyć i zamanifestować dla siebie. Kiedy jesteśmy w stanie utrzymać coś więcej, szybko zmaterializuje się to w nas i otoczeniu. Jeśli nasza energia jest wystarczająco silna, a to, czego chcemy, jeszcze się nie wydarzyło, to po prostu nie jest na to czas. Na wszystko jest dzień i godzina.
Życie jest jak jazda na rowerze: jeśli jest ciężko, oznacza to, że jedziemy w górę. Tylko tak to działa. Tylko prawdziwa gotowość aktywuje naszą siłę. Nie myślenie o gotowości, nie wątpliwości, może jestem gotowy na to, a może na tamto, ale determinacja do czegoś. A wtedy nasza moc w pełni się zamanifestuje, kiedy będziemy chcieli jej użyć.
I jeszcze jedno. Nasza świadomość powinna mieć wolne gigabajty na nowe kody. Czy jest na nie miejsce? Pojemność pamięci naszej Duszy to 10 do 63 potęgi bajtów, czyli objętość, wyrażona liczbą 64-cyfrową. I ten "zbiornik" PRAWIE W CAŁOŚCI jest wypchany gównem, które nadaje Piramida Mocy. Jak w takim razie przestawić się na nowe kody i stale podtrzymywać napływające energie w naszej osobistej przestrzeni? Wytrzymać je i zachować ich objętość, strukturę i moc bez rozpadania się?
Aby coś wielkiego pojawiło się w naszym życiu, musimy oczyścić i przygotować miejsce w sobie na taką skalę. Dostrajanie się do nowych kodów jest do tego idealne. Ale one tylko wyznaczają Ścieżkę i tylko od nas zależy, czy nią podążymy.
**By Lev
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz