
Gliniarze we Francji otrzymali uprawnienia do zdalnego aktywowania kamery telefonu komórkowego, mikrofonu i GPS podejrzanego, po przyjęciu przepisu w szerszej "ustawie o reformie wymiaru sprawiedliwości" w środę wieczorem.
Ustawa zezwala na geolokalizację podejrzanych o popełnienie przestępstwa, obejmując inne urządzenia, takie jak laptopy, samochody i urządzenia podłączone do Internetu, tak jak można je zdalnie aktywować w celu nagrywania dźwięku i obrazu osób podejrzanych o przestępstwa terrorystyczne, a także przestępczość i przestępczość zorganizowaną. -People's Gazette
–People’s Gazette
Według francuskiej grupy obrońców praw cyfrowych, La Quadrature du Net, przepisy te "budzą poważne obawy dotyczące naruszenia podstawowych wolności" i naruszają "prawo do bezpieczeństwa, prawo do życia prywatnego i prywatnej korespondencji" oraz "prawo do swobodnego przyjazdu i wyjazdu".
Grupa nazwała to częścią "zejścia w kierunku ciężkiej ochrony".
Ustawodawcy bronili tego posunięcia - minister sprawiedliwości Eric Dupond-Moretti upierał się, że ustawa będzie miała zastosowanie tylko do "dziesiątek przypadków rocznie", podczas gdy członkowie parlamentu wprowadzili poprawkę, która zezwala na zdalne szpiegowanie "tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione charakterem i powagą przestępstwa" oraz "przez ściśle proporcjonalny czas" po zatwierdzeniu nadzoru przez sędziego.
Ustawodawcy nalegali również, aby wrażliwe zawody, takie jak dziennikarze, sędziowie, prawnicy, lekarze i posłowie, nie były uzasadnionymi celami, donosi People's Gazette.
W zeszłym miesiącu Senat dał zielone światło przepisowi ustawy o wymiarze sprawiedliwości, który pozwoliłby organom ścigania potajemnie aktywować kamery i mikrofony w urządzeniach podejrzanych.
Od 2015 roku, kiedy to Francja wstrząsnęły ataki terrorystyczne, kraj ten zwiększył swoje uprawnienia w zakresie inwigilacji, a ustawa "Strażnik Pieczęci" została porównana do niesławnej amerykańskiej ustawy Patriot Act.
"Jesteśmy daleko od totalitaryzmu z 1984 roku", powiedział Dupond-Moretti, dodając, że "prawo uratuje ludzkie życie".
Warto zauważyć, że francuskie dystopijne prawo jest podobne do tego stosowanego przez amerykańskie FBI po 11 września, kiedy to użycie przez rząd "wędrujących pluskiew" wyszło na jaw w sprawie sądowej dotyczącej zorganizowanej rodziny przestępczej.
"Wędrujące pluskwy" odbierają dźwięk w pomieszczeniu, w przeciwieństwie do tradycyjnych podsłuchów, w których bezprzewodowe rozmowy telefoniczne i inna komunikacja elektroniczna są monitorowane - z zastrzeżeniem nakazu sądowego - przez FBI. Obie formy nadzoru elektronicznego są objęte ustawą z 1986 r. zezwalającą na podsłuchy wędrowne, co daje organom ścigania elastyczność w ciągłym podsłuchiwaniu podejrzanych, którzy często zmieniają lokalizacje i używają różnych telefonów, aby uniknąć wykrycia.
Ciągłe przemieszczanie się podejrzanych było sytuacją w tej sprawie, frustrując FBI do tego stopnia, że złożyło wniosek i otrzymało od sędziego federalnego uprawnienia do podsłuchiwania na mocy ustawy o podsłuchach wędrownych. Z niespodzianką. Śledczy rządowi byli w stanie podsłuchiwać rozmowy podejrzanych o przestępczość zorganizowaną, nawet gdy ich telefony komórkowe były wyłączone - przynajmniej jeśli chodzi o podejrzanych.
Sędzia okręgowy Lewis A. Kaplan odrzucił argumenty oskarżonych, że "wędrujące pluskwy" naruszyły ich prawa konstytucyjne, zauważając, że Sąd Apelacyjny 2 Okręgu USA w 1993 r. podtrzymał ustawę o wędrujących podsłuchach w identycznym wyzwaniu prawnym. . –rcrwireless.com
How nice!
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz