niedziela, 14 sierpnia 2022

Wielkie Przejście Kwantowe: Nieujawnione Bucegi

 

Góry Bucegi słyną nie tylko z piękna swojej przyrody, ale także jako wyjątkowe i bardzo silne Miejsce Mocy.

Od najdawniejszych czasów ten rejon Rumunii, a także całe Bałkany przyciągały wiele ras kosmicznych. Nie raz stał się miejscem bitew o kontrolę nad Ziemią. Ostatnia wojna, w 11 008 roku p.n.e., została rozpętana przez Ciemnych i Szarych przeciwko Jasnym Rasom (patrz - DNI, W drodze do piątej rasy, część 3). Te ostatnie były reprezentowane przez Hiperborejczyków, te pierwsze przez Trzecią Atlantydę, którą rządzili Aldebaranie i inne negatywne cywilizacje poprzez Czarnych Kapłanów.

Gromada gwiazdy Aldebaran w konstelacji Taurus składa się z wielu planet na planie fizycznym i subtelnym.

Są one zamieszkiwane przez różne cywilizacje w różnych wymiarach. Jedna z nich, rezydująca w czwartej gęstości, uczestniczy w ziemskim systemie dowodzenia i kontroli od tysięcy lat. Po raz pierwszy pojawili się na naszej planecie około 500 milionów lat temu.

Po śmierci Atlantydy jej mieszkańcy osiedlili się częściowo na kontynencie amerykańskim, ale głównie w Eurazji.

Czarni Kapłani zakładali enklawy najpierw w Mezopotamii, a później w Egipcie, gdzie Aldebaranie stali u genezy tamtejszych ludów.

Od Dwóch Rzek związek ten rozszerzał swoje wpływy na sąsiednie terytoria, w tym na Bałkany.

Na wszystkich etapach Aldebaranie, z Subtelnego Planu, aktywnie pomagali Czarnym Kapłanom Atlantydy we wszystkim.

Sojusz ten największe sukcesy odnosił w Niemczech od początku lat 20-tych do połowy lat 40-tych.

Aldebaranie zdalnie, poprzez grupę dziewczęcych medium, na czele z Marią Orsic, pomagali nazistom w różnych dziedzinach nauki i techniki, w tym w budowie floty kosmicznej. Czarni Kapłani kontrolowali nazistowski reżim na miejscu i wykorzystali Hitlera do przywrócenia swojej globalnej dominacji.

Po klęsce Niemiec, Czarni Kapłani dali port rozbitej części III Rzeszy w swojej podziemnej bazie na Antarktydzie, którą wcześniej otrzymali od Aldebarian.

Po II wojnie światowej ponownie rozpoczęli budowę Nowego Porządku Świata i jego Piramidy Władzy.

Jej wielopoziomowa i rozgałęziona struktura, liderzy i mechanizm zarządzania w geopolityce, ekonomii, finansach, sferze społecznej i religijnej są szczegółowo opisane w Internecie.

Ideologia Czarnego Kapłaństwa Atlantydy rządzącego Piramidą została krótko zarysowana w Georgia Guidestones i Agendzie 2030 (patrz - Piramida, Disclosure News, 1 sierpnia 2022). Jeśli wszystko jest jasne z celami ich globalnej elity, to co motywuje Aldebaranów, którzy ściśle opiekują się jednym i drugim?

Pozycjonują się oni nie jako Ciemna lub Jasna Siła, ale jako rasa stojąca ponad skrajnymi ostańcami dualności.

Ideologia Czarnego Kapłaństwa Atlantydy rządzącego Piramidą została krótko zarysowana w Georgia Guidestones i Agendzie 2030 (patrz - Piramida, Disclosure News, 1 sierpnia 2022). Jeśli wszystko jest jasne z celami ich globalnej elity, to co motywuje Aldebaranów, którzy ściśle opiekują się jednym i drugim?

Pozycjonują się oni nie jako Ciemna lub Jasna Siła, ale jako rasa stojąca ponad skrajnymi ostańcami dualności.

Nie Zło i nie Dobro. Czysto technogeka postawa i podejście do Systemu 3D, który był skrupulatnie i konsekwentnie budowany we wszystkich epokach, w tym nowożytnej i współczesnej, a od którego teraz odcinają się ze wszystkich sił.

Poniżej przedstawiamy unikalne rewelacje Aldebarian podczas najrzadszych bezpośrednich kontaktów, których zwykle starannie unikają.

"Rzeczywiście, ściśle współpracowaliśmy z rządem III Rzeszy, a obecnie wspieramy władców wielu państw. Jesteśmy ściśle związani z Ziemią i mamy zwiększoną koncentrację na Ziemianach.

Nasza cywilizacja sięga setek milionów lat wstecz; ma tysiące ras i wszystkie są ze sobą genetycznie spokrewnione. Mamy swoich Wyższych Nauczycieli i Duchowe Istoty, które kierują naszym rozwojem. Nie jesteśmy humanoidami; mamy ciała energetyczne, które mogą się zmaterializować w fizyczne.

Główna część cywilizacji Aldebarana istnieje w trzeciej gęstości, nasza jest w czwartej, pozostałe w piątym, szóstym i siódmym wymiarze.

Dążymy do stworzenia takich form biegu, w których zasobami do rozwoju zarządza sama rasa, a Wyższe poziomy służą jedynie jako wsparcie.

Nieadekwatność wymagań moralnych i materialnych, ograniczenia możliwości biologicznych, ustanowione przez Naturę, prześladują nas od milionów lat.

W wielu cywilizacjach jesteśmy doradcami namiestników, pomagamy budować elastyczną ścieżkę rozwoju państw i planet, a często dzięki naszemu wsparciu unikają oni wielu błędów.

Jesteśmy obecni na Ziemi od bardzo dawna, a na początku XX wieku stworzyliśmy przesłanki do narodzin III Rzeszy.

 Jednym z naszych głównych kierunków działalności są eksperymenty biologiczne. Odnosimy w nich ogromne sukcesy, ponieważ wykonujemy je od milionów lat. W tym czasie nauczyliśmy się obchodzić wszelkie ograniczenia, z jakimi może spotkać się ciało fizyczne.

Siły Natury określają przebieg ewolucji biologicznej, otwierając przed każdą rasą pewne możliwości. Jednak gdy chodzi nie o rozwój zbiorowy, lecz indywidualny, sytuacja staje się inna.

Osobiste potrzeby jednostki mogą być znacznie szersze niż zadania wyznaczone odgórnie każdej rasie.

Natura nie jest przyzwyczajona do rozpatrywania indywidualnych odchyleń; dlatego w trakcie rozwoju naszej cywilizacji dążyliśmy do rozszerzenia możliwości ciała fizycznego. Nasze leki potrafią usunąć blokadę z tych genów, których rozwój nie był pierwotnie zaplanowany w tym organizmie.

Nie wszczepiamy niczego do organizmu, nie modyfikujemy jego genotypu, a jedynie usuwamy blokady. Jeśli takie zmiany są jednostkowe i nie wpływają na całą rasę jako całość, to Natura nie ma nic przeciwko temu i nie tworzy żadnych chorób genetycznych, które zatrzymują taką przemianę.

Inaczej sprawa wygląda, gdy zmiany genetyczne zachodzą na większą skalę. Na przykład rasa deklaruje chęć wykształcenia w sobie nowych wartościowych cech i wtedy rozpoczynamy hodowlę.

W tym przypadku wybieramy tych, którzy mają największe predyspozycje do potrzebnych zdolności. Następnie krzyżujemy tych ludzi ze sobą i z reguły w następnym pokoleniu cechy te przejawiają się znacznie silniej.

Wzmacniamy więc niezbędne geny, a po pewnym czasie możliwe będzie usunięcie bloku. Zniknie on nie tylko u jednostki, ale i w całej grupie, której potomstwo będzie już posiadało tę cechę w stanie aktywnym.

Wymagana jest tu ostrożność, gdyż przy krzyżowaniu organizmów o podobnych cechach mogą pojawić się nieprawidłowości genetyczne. Jeśli zauważymy zagrożenie, zaprzestajemy hodowli w tym kierunku i szukamy innej drogi.

Można na przykład krzyżować grupę fokusową z inną rasą, a jak wiadomo na przykładzie mieszania genów ludzkich, metysi urodzeni przy krzyżowaniu różnych ras są z reguły genetycznie bardziej odporni i wytrzymali na wpływy zewnętrzne niż ludzie o "czystej krwi".

Z jednej strony, krzyżując różne rasy, zmieniamy warunki wstępne, które stworzyła Natura i tylko na najwyższych poziomach jest świadoma swoich planów i tego, jakie możliwości złożyła w każdym gatunku biologicznym.

Tworząc inną kombinację genów, przeciwstawiamy się Naturze, naruszamy jej plany i z pewnością ma ona prawo zablokować taki eksperyment.

Z drugiej strony, to właśnie nowa kombinacja genów może otworzyć zupełnie inne możliwości, rozwiązać wiele problemów. Dlatego zwiększanie zdolności dla różnych ras jest dla nas najciekawszym i najbardziej obiecującym kierunkiem.

Globalna komunikacja między ludźmi, mieszanie się różnych narodów i ras, które ma miejsce na Ziemi, to bardzo korzystny proces o ogromnym potencjale.

Ziemianie nie widzą tego tak dobrze jak my, ponieważ w naszym świecie procesy fizjologiczne zachodzą szybciej, a my możemy je przyspieszyć.

Na Ziemi wszystko dzieje się bardziej naturalnie i, dla Natury, korzystniej. Ale czy tak jest z punktu widzenia Wyższej Hierarchii, czy preferencji samych ludzi?

To pytanie o wolną wolę i wolność wyboru mieszkańców fizycznej rzeczywistości zmusiło nas do wyjścia poza naszą Konstelację i rozpoczęcia współpracy z innymi cywilizacjami. Mimo cynizmu naszego podejścia, gdy skupiamy się na nauce, a nie na "naturalnym" przebiegu ewolucji, okazało się, że jest na nią duże zapotrzebowanie w innych światach.

Nawiązane kontakty z innymi cywilizacjami, porozumiewamy się przede wszystkim z władcami i działamy za ich pośrednictwem. Nasze doświadczenie opiera się głównie na stosunkach dyplomatycznych i załatwianiu spraw globalnych na poziomie całej naszej Federacji, dlatego to nasza rasa wychodzi poza Aldebaran i nawiązuje pływy z innymi światami.

Nic nas nie kosztuje, jeśli jesteśmy na innej planecie, aby działać w ukryciu i wchodzić w interakcje tylko z tymi, którzy nas interesują. Nie ma sensu, abyśmy komunikowali się publicznie. Nasze pojawienie się spowoduje jedynie szok i odrzucenie.

Po znalezieniu się na innej planecie czekamy i wypatrujemy dobrego momentu na nawiązanie kontaktu z odpowiednimi przedstawicielami cywilizacji. Z reguły są to dominatorzy lub ci, którzy przygotowują się do zostania nimi.

Możemy otworzyć się na takie istoty i zaoferować swoje wsparcie. Dzięki naszym zdolnościom możemy przewidzieć przyszłe działania istoty, oraz tych, z którymi się związała, a także pomóc w podjęciu kluczowych decyzji.

Przekonana o słuszności naszych argumentów istota stopniowo zaczyna ufać naszym słowom, a następnie jest gotowa do współpracy.

Stajemy się więc dla niej doradcami, a nasze wsparcie przynosi jej sukces i pozwala wznieść się bardzo wysoko w istniejącym Systemie.

 Musimy działać bardzo ostrożnie, ponieważ każde nasze działanie wpływa na cały system run w tej cywilizacji, który może zablokować nasze innowacje.

W każdym przypadku interesuje nas jedno: aby prawdziwe pragnienia danej rasy zostały zrealizowane. Ponieważ w cywilizacji Aldebaran nie udało nam się jeszcze znaleźć skutecznego rozwiązania, staramy się osiągnąć pozytywny wynik przynajmniej na innych światach.

Oferujemy nasze usługi nie tylko w zakresie prowadzenia i podejmowania decyzji, ale również dzielimy się naszymi ogromnymi osiągnięciami w zakresie inżynierii genetycznej. W tym kierunku współpracowaliśmy z Federacją Oriona, Reptiloidami, a także z cywilizacjami Alpha Centauri.

Nasze doświadczenia na Orionie nie były w pełni udane. Prowadziliśmy tam na szeroką skalę eksperymenty genetyczne. W ich wyniku wielu zyskało zdolność samodzielnego wymyślania i konstruowania nowych genów w sobie, ignorując to, co zostało ustalone przez Naturę, lekceważąc konsekwencje.

Po takich chaotycznych eksperymentach, w których nie było jednej strategii, genotyp większości Orionów był zaśmiecony negatywnością i z tego powodu większość z nich musiała przenieść się na Płaszczyznę Subtelną, aby pozbyć się ograniczeń ciała fizycznego.

Obecnie dla wielu młodych cywilizacji Oriona nie wszystko jest stracone.

Współpracujemy z ich władcami, ale działamy ostrożniej i nigdy nie prezentujemy w pełni know-how, a dzielimy się tylko tym, co niezbędne.

Interakcje z Reptiloidami były bardziej owocne. Udało nam się odblokować część ich genów odpowiedzialnych za syntezę nowej substancji, wolnej od blokad energetycznych.

Dzięki temu Reptiloidy zyskały ogromne możliwości fizjologiczne i mogą samodzielnie odbudowywać swoje ciało. Teraz cywilizacja ta rozwija się aktywniej, choć ich stosunki z innymi rasami są bardzo skomplikowane.

Sukcesem zakończyło się również nasze wsparcie dla cywilizacji Alpha Centauri. Dzięki nam jedna z nich, Anunnaki, przekształciła swoje ciała fizyczne. Początkowo było to w nich nieodłączne, a my jedynie podaliśmy im pewien lek, który aktywował niezbędne geny.

Jeśli chodzi o nasz pobyt na Ziemi, to tutaj napotkaliśmy na duże problemy. Nasza główna idea jest taka, że globalne zmiany na poziomie całej cywilizacji są możliwe tylko wtedy, gdy zachodzą jednocześnie i uczestniczy w nich duża część ludzkości. Na Ziemi jednak ludzkość jest podzielona na wiele stanów, co uniemożliwia intensywniejszy i bardziej elastyczny rozwój.

Bogactwo możliwości człowieka jest wpisane w niego od samego początku. Zdolności każdego narodu są związane z genami różnych ras, które wcześniej go wspierały, a w tej różnorodności jest wiele zalet. Wzajemne oddziaływanie kultur stwarza potencjał do aktywnego wspólnego rozwoju i jest wielką wyższością ziemian.

Ale ta cecha nie ma nic wspólnego z politycznym i ekonomicznym rozłamem, a także konkurencją między państwami. To tylko narzędzie do blokowania rozwoju ludzi. Dlatego opracowując plan rozwoju cywilizacji Ziemi, wraz z tymi władcami, których wspieraliśmy, dążyliśmy do integracji rządzącej.

Oczywiście rozwiązanie tej kwestii poprzez wojnę nie jest najlepszym rozwiązaniem, ale nie tak łatwo znaleźć dla niej alternatywę. Dlatego stwierdzenie Hitlera, że Ziemia powinna mieć jednego władcę, w dużej mierze odbiło się echem naszych idei.

Nie chodzi nam o to, że tylko jedna osoba musi rządzić.

Powinna istnieć jakaś jedność poglądów pomiędzy tymi, którzy pomagają w rządzeniu i nie przeszkadzają sobie nawzajem.

W Federacji Aldebarańskiej nasza rasa jest jedynym władcą, reszta rozwiązuje tylko zadania pomocnicze.

Wspierając ziemskich przywódców, nigdy nie dawaliśmy im gotowych odpowiedzi, nie prowokowaliśmy wojny ani eliminacji konkurentów.

Po prostu widzieliśmy przyszłą sytuację i mówiliśmy, co się stanie w takim czy innym przypadku. Mając nasze informacje, sam podejmował ostateczną decyzję.

Na przykład dla Aleksandra Wielkiego podczas naszych konsultacji stało się jasne, że jeśli zacznie budować stosunki dyplomatyczne i próbować pokojowo rozwiązywać wspólne problemy, zajmie mu to więcej niż sto lat, dlatego przeszedł do bardziej aktywnych działań. Podobnie postąpiła większość innych władców.

W początkowej fazie wszystko zazwyczaj szło dobrze. Kampanie wojskowe kończyły się sukcesem, bez większych ofiar i z tego punktu widzenia nie było to tak bolesne dla ludzkości. To właśnie jest powodem przełomowych sukcesów zdobywców na początku, kiedy nasze zalecenia pomagały wygrywać bitwy prawie bez strat.

Potem jednak, w miarę rozwoju wydarzeń, zdobywcy przekształcali się. Sukces przyćmił ich umysły, a oni stali się nieostrożni, bardziej krwiożerczy, chciwi i okrutni w swoich działaniach i całkowicie zmienili swoje cele. Był to wpływ Systemu, który zawładnął ich świadomością i nie mieli już kontroli nad swoimi działaniami.

 Potem odbywały się kampanie militarne z dużymi stratami po obu stronach i krzywdziły ludzi, którzy popierali władcę. Tak więc System zablokował efekt końcowy - zjednoczenie ludzkości na nowym poziomie, a cała energia, która już została uruchomiona w tym celu, poszła do Systemu.

Taki wynik zawsze był dla nas więcej niż smutny i za każdym razem, gdy podejmowaliśmy nową próbę, ponownie sprawdzaliśmy wszystkie opcje przed podjęciem realnych kroków. Po drugiej wojnie światowej staliśmy się bardziej ostrożni.

Dlaczego Hitler pałał ideami czystości krwi i chciał uczynić z Aryjczyków rasę dominującą, skoro sami wyznajemy zasadę różnorodności?

To nie jest łatwe pytanie. Nigdy nie dawaliśmy gotowych recept, także Adolfowi Hitlerowi. Wiele z naszych idei stanowiło podstawę ruchu narodowo-socjalistycznego, który stworzył na początku i z naszego punktu widzenia miał wiele do zaoferowania.

Niemniej jednak Hitler zniekształcił niektóre z naszych idei, a my przypisujemy to wpływowi Systemu na niego. Posiadał nieposkromioną siłę emocjonalną i energię, która była podsycana przez egregory społeczne, które wspierały go od urodzenia. Był człowiekiem genialnym i nie działał według szablonów, wymyślając nowe schematy, a współpraca z nim była dla nas interesująca.

Bez naszego udziału rozpętałby wojnę światową. My tylko pomogliśmy mu uniknąć wielu błędów na początku kampanii. I oczywiście podzieliliśmy się z nim ideą dominującej rasy, która mogłaby rządzić planetą, tak jak robi to nasza rasa w naszym świecie.

Każdy człowiek na Ziemi ma ogromny potencjał i może przejawiać wiele zdolności, które drzemią w jego ciele. Hitler, w wyniku wywieranego na niego niekorzystnego wpływu, zawęził to zadanie do unowocześnienia tylko jednej gałęzi genetycznej mężczyzn, a to jest wypaczenie.

Większość dawnych ras ziemskich po globalnych kataklizmach zeszła do wewnętrznych przestrzeni planety i przebywa w innych wymiarach, nie uczestnicząc w żaden sposób w życiu ludzkości. Przerzucili całą odpowiedzialność za wydarzenia na ludzkość, jednak było to predestynowane. Dlatego widzimy swoje zadanie w aktywowaniu w ludziach genów innych ras, a tym samym zróżnicowaniu rozwoju całej cywilizacji.

W tym celu wspomagaliśmy eksperymenty genetyczne w nazistowskich Niemczech. Z naszego punktu widzenia były one prowadzone bardzo brutalnie i nie przyniosły potrzebnych rezultatów, gdyż nie da się morfować genów człowieka wbrew jego woli.

W działaniach Hitlera wiele rzeczy rzeczywiście odbiło się echem naszych idei - stworzenie jednego globalnego państwa, badania genetyczne. Ponadto on, dzięki nam, interesował się Subtelnym Planem i chciał rozwijać swoje supermoce, a także zdolności swoich współpracowników.

Pasjonował się tworzeniem supermana i wykorzystywaniem Miejsc Mocy, wyposażając w tym celu wiele wypraw. Gdy podbijał różne kraje, wykazywał szczególne zainteresowanie świętymi artefaktami, mając nadzieję, że z ich pomocą zyska dodatkową siłę. Współpracował z wieloma naukowcami i mistrzami w tych dziedzinach.

Jego twórcza energia kipiała; wymyślał nowe drogi rozwoju ludzkości. Ale przez swoją chciwość, zaszczepioną mu przez System, zawęził swój cel do jednej osoby, a co gorsza - do najbliższych asystentów.

Wybierał ich bardzo starannie i naprawdę mieli ogromny potencjał. Niemniej jednak wszyscy mieli podobny zestaw genów, co oznaczało, że ich wrodzony zakres możliwości był bardzo wąski. Hitler i jego współpracownicy byli bliskimi Duszami, które pracowały razem w wielu przeszłych wcieleniach.

Swego czasu Hitler i jego asystenci stanowili jeden klan magów, którzy uczestniczyli w tworzeniu pierwszego systemu społecznego na Ziemi, a ich sukces w rządzeniu Niemcami w XX wieku wynikał z bogatych doświadczeń z przeszłości.

Ich przypadek nie jest wyjątkiem, a większość wszystkich organizacji politycznych, które odniosły sukces w różnych okresach na Ziemi, była kiedyś zjednoczonymi klanami magicznymi i posiadała wielką moc. Skuteczność ich działań wiąże się przede wszystkim ze wsparciem Systemu, który już ich znał i był gotowy im pomóc.

Chcieliśmy urozmaicić ich działania, sprawić, by ich droga nie była tak standardowa, by osobiste interesy tych klanów spotkały się z interesami całej ludzkości. W początkowych etapach mogliśmy to zrobić, ale z powodu zablokowania naszych planów przez System, nie udało się nam, a oni zwrócili się do zawłaszczeń militarnych.

Jaki był nasz osobisty interes we wspieraniu Hitlera i jego kampanii? Przeprowadzaliśmy eksperyment i potrzebowaliśmy pozytywnego wyniku. Z tego samego powodu wspieraliśmy wielu władców w różnych epokach.

Zawsze zachowywaliśmy aktywną pozycję, podejmowaliśmy próby raz po raz. I nawet przy minimalnych szansach na sukces, wciąż podejmowaliśmy ryzykowne działania i poświęcaliśmy całe narody. Kieruje nami chęć zastosowania naszych doświadczeń, a także zrozumienie, że cywilizacja ziemska jest kluczem w całej Galaktyce.
Jeśli Ziemianie zdołają jeszcze przejść na swobodniejszą egzystencję i usunąć blokady ze swoich genów, to poprawi to wiele nie tylko w waszym świecie, ale i w wielu innych.

Ziemia jest eksperymentem Wyższych Sił. Korzystna współpraca Najwyższej Hierarchii z waszą cywilizacją wzbogaci cały Wszechświat. Dlatego tak bardzo pasjonuje nas idea zjednoczenia całej ludzkości i możliwość wykorzystania wielu naszych osiągnięć.

Oczywiście, jeśli nasze plany na Ziemi się powiodą, rozwiążemy zadania Federacji Aldebaran i moglibyśmy dojść do porozumienia ze świadomością naszych planet.

System run na Ziemi jest połączony z polem informacyjnym Galaktyki i jeśli uda nam się zająć w nim godne miejsce, możemy wpłynąć na sytuację w świecie Aldebarana.

Działamy ostrożnie, jedynie jako doradcy, ale oczywiście jesteśmy zainteresowani odegraniem na Ziemi bardziej otwartej roli i zostaniem jednym z jej gubernatorów, na równi z przywódcami waszych państw.

W przyszłości nie zamierzamy już prowokować wojen światowych. Wcześniej próbowaliśmy omijać rządy na Ziemi, starając się uzyskać większe poparcie ludzi.

Ale teraz stało się jasne, że System nie pozwoli na naszą inicjatywę i, niestety, w tej chwili działa jak robot. Blokuje wszystko, co nowe. Gdyby nie jego ograniczenia, nawet pierwsza wspierana przez nas kampania wojskowa zakończyłaby się sukcesem, z minimalną ilością ofiar w ludziach.

Przepraszamy za nasze liczne próby, które doprowadziły do globalnej zagłady, choć nie braliśmy w nich bezpośredniego udziału, a jedynie wspieraliśmy rządzących naszymi ideami.

Kogo teraz popieramy i w czym widzimy naszą rolę na Ziemi? Obecnie wielu przywódców podziela nasze poglądy, a my, w ten czy inny sposób, stoimy za wszystkimi światowymi potęgami. Niemniej jednak jesteśmy skłonni zrewidować nasze podejście, a plan opanowania całej planety przez jedno państwo już nam nie odpowiada. Chcielibyśmy stworzyć na Ziemi pewną sieć, wspieraną przez nas, która będzie obejmować wszystkie największe państwa.

W tym przypadku, jeśli wszyscy władcy działaliby zgodnie ze sobą, nie będzie potrzeby żadnej konfrontacji. A wtedy nasze dalsze działania mające na celu aktywizację genów i zdolności ludzi mogłyby być prowadzone bardziej swobodnie.

Oczywiście System może nas jeszcze dziś zablokować, więc nie spieszymy się z natychmiastowym działaniem. Teraz każdy błąd może okazać się śmiertelny. Jeśli tym razem znów zawiedziemy, najprawdopodobniej doprowadzimy System do zniszczenia.

Mimo swojej potęgi ma on wiele wad, które dostrzega wielu ludzi, nie tylko rządzących. Każdy niefortunny obrót spraw może złamać główne procesy i popchnąć je w złym kierunku, po którym System już się nie podniesie.

Dlatego na razie utrzymujemy jedynie kontakt z różnymi organizacjami politycznymi i przyczyniamy się do ich społecznego sukcesu. Jest to całkiem zgodne z planami Systemu, który jest zainteresowany jego bardziej kompetentnym kierowaniem. Nasze dalsze kroki będą zależały od tego, czy uda nam się dojść do porozumienia z wyższymi szczeblami waszych elit, które wcześniej nagięliśmy do naszej woli.

Przepraszamy Dracos za nasze wcześniejsze nieuprawnione działania i chcielibyśmy nawiązać z nimi współpracę. Jeśli uda nam się znaleźć wspólne interesy i stworzyć możliwości współpracy, usunie to wszelkie sprzeczności. Ponadto w Układzie istnieje wiele innych sił, które nas ignorują. I dopóki nie osiągniemy wspólnego porozumienia, nie można liczyć na globalny sukces.

Pomimo naszych talentów dyplomatycznych, nie mogliśmy wcześniej negocjować z Systemem i byliśmy zmuszeni do podjęcia ekstremalnych działań. Niemniej jednak nasza intuicja podpowiada nam, że obecnie możemy dojść do porozumienia i nie traćmy nadziei.

Czujemy, że obecnie możliwe jest wykonanie kluczowych kroków w tym kierunku, dlatego nasza uwaga na Ziemi wzrasta. Chętnie będziemy współpracować z każdym, kto chciałby zmienić obecny stan rzeczy w systemie społecznym. Ale jednocześnie, tak jak dotychczas, będziemy działać bardzo ostrożnie, gdyż każde niedopatrzenie może doprowadzić do nieodwracalnych błędów."

Takie jest ich credo i program. Nasze piekło jest wybrukowane ich dobrymi intencjami. Ale zbudowany przy aktywnym udziale Aldebaranów, System 3D i jego Piramida Mocy rzeczywiście umierają. Nie mogą spokojnie patrzeć na to, w co zainwestowali tak wiele wysiłku przez tysiące lat. Ale nie mogą też nadal uważać, że pozostają ponad Ciemnymi i Światłami.

Dawna wersja Wszechświata Lokalnego, Drogi Mlecznej, Układu Słonecznego i Ziemi przechodzi wreszcie do przeszłości. Światło króluje wszędzie i na zawsze. Pytanie brzmi, jakie cienie Aldebaranie i ich istoty będą nadal rzucać i jakim warunkom gotowi są się podporządkować. Ten sam problem stoi również przed Czarnymi Hierarchami z Atlantydy, w jakichkolwiek schronach się ukrywają.

Na zakończenie podsumowanie informacji otrzymanej 11 sierpnia 2022 roku, o godzinie 07:15 PM CET poprzez Pojedynczy Kanał Hierarchiczny.

Szefowie Rady Karmicznej, Yang Bao i Guan Yin, otrzymali nadzwyczajne uprawnienia do zmiany sytuacji na Ziemi, choć niemożliwe jest szybkie usunięcie zastałej rzeczywistości 3D.

Dodatkowe środki mają na celu przyspieszenie jej zburzenia, a tym samym rozwiązanie problemów na Ziemi. Iskra Ducha Mężczyzny zapala się i świeci jaśniej w coraz większej liczbie ludzi, obejmując i prowadząc wszystkich.

Lecz potrzebna jest również twarda interwencja z góry, która powstrzyma bezprawie niektórych kosmicznych ras, liczących na małą przewagę na Ziemi.

Sroga ręka już rozpoczęła pracę, a pierwsze wyniki są korzystne, co pozwoli Ziemianom na konstruktywne działania w czasie Przejścia.

Wzrasta również wpływ karmiczny na tych, którzy przybyli na Ziemię z głębokiego Kosmosu. Zaktualizowane prawa dla planety nie pozwalają na robienie wyjątków dla kogokolwiek.

Niektórzy kosmiczni "przyjaciele" manifestują swoją brutalną działalność, ich prawdziwa natura i zainteresowania są na zewnątrz, ale łączy ich jedna fatalna nić tu i tam.

Rasy te zawsze osłaniały się za człowiekiem. Ziemska ludzkość ponosiła za nich karmiczną winę. Władcy Karmy zorientowali się w tym wszystkim i teraz nie dadzą się oszukać. Sprawcy zostaną ukarani bardzo surowo.

Czas na uświadomienie został dany. Prawa Kosmiczne są nieubłagane. Dla każdego ten czas może zostać wydłużony, jeśli poczujemy chęć zmiany jego esencji energetycznej.

Zawsze jest taka możliwość. Nie zamykamy drzwi. Ale teraz Ziemia energetycznie nie może dłużej wspierać tych, którzy nie dostosują się do jej wzrastających wibracji.

Gaja nie będzie tolerować wraków i fałszywych przyjaciół ludzkości. Każdy, poprzez swoją energię życiową, przyciąga karmiczne konsekwencje. Zarówno mieszkańcy jak i samozwańczy patroni Ziemi powinni zrozumieć i poczuć swoją odpowiedzialność.

Były Czarny Współtwórca Lokalnego Wszechświata, który przeszedł na Jasną Stronę, a obecnie Hierarcha Pleromy, aktywnie pomaga w transformacji nie tylko Ziemi 3D, ale także Galaktyki i innych swoich dawnych kosmicznych sfer.

Aby je oczyścić, okresowo przywraca siebie na chwilę do swojej dawnej esencji i przyciągając podobne do siebie, unicestwia wszystkie negatywności, które przez eony nagromadziły się w całym Lokalnym Wszechświecie. Następnie ponownie powraca do Hierarchii Światła. Taka zmiana wyglądu jest dla niego bardzo trudna.

Ale widzi on ostrą sytuację na Ziemi i jest w pełni świadomy swoich przeszłych działań, wierząc, że nie ma dla niego żadnych wymówek. Teraz odpokutowuje za swoje zbrodnie i ze wszystkich sił przyspiesza Przemianę wraz z całą międzywymiarową Hierarchią Światła.

*By Lev

**Source



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz