środa, 11 sierpnia 2021

Chodzenie po linie, którą trzymam - część 3/3

 



11 sierpnia 2021 roku przez Steve Beckow


(Nawiązanie do części 2 z wczoraj).

Jednym z powodów, dla których starałem się jasno wyrazić moją misję, podając wiele cytatów na jej poparcie, jest pokazanie, w jaki sposób "misja" jest tworzona przez "komitet projektowy", jak zapominamy o niej wraz ze wszystkim innym z naszej przeszłości i jak błogo czujemy się, kiedy pracujemy nad nią, robiąc to, co kochamy. Dla mnie jest to pisanie.

Mam nadzieję, że wyciągniecie wnioski z mojej relacji do swojej własnej sytuacji. Przed faktycznym "spotkaniem" z Archaniołem Michałem na początku 2011 r. nie miałem pojęcia o żadnej z tych spraw.

Miałem to szczęście, że Sanat Kumara, Archanioł Michał, Pan Arcturus i Boska Matka wyjaśnili, czego ode mnie chcą.  (1) Nie ma w tym żadnej tajemnicy i mogę po prostu zabrać się do pracy.

Ale odbiegam od tematu.

***

Jednym z moich zadań - bo mam ich kilka - finansowych, redakcyjnych, międzynarodowych i wielowymiarowych - jest odwiedzanie wyższych sfer i zdawanie z nich relacji, co właśnie robię w tej chwili.

Nie wsiadam do samolotu czy statku kosmicznego i nie odpływam do nowego miejsca przeznaczenia. Świat wokół mnie nie rozmył się i nie zamanifestował się nowy Shangri-La.

Czuję ekstazę. Tak długo, jak jestem "w" tym lub mogę "utrzymać" tę przestrzeń, czuję się wyniesiony ponad wszelkie troski. I oczywiście nie tracę miłości ani błogości. Wszystko to przychodzi ze mną, dodając do doświadczenia to, co musi być lukrem na torcie.

Przychodzi mi na myśl "Księga Nicości". W tej przestrzeni jedna chwila nie różni się od drugiej. Ale nie myśl, że z tego powodu wszystko jest puste.

Pamiętaj o ogromnym poczuciu dobrobytu, jakie mam. Co miałoby mnie skłonić do szukania czegoś w następnej chwili, skoro w tej mam wszystko, czego chcę? Dlaczego następna chwila miałaby być cenniejsza od tej?

Nieważne, że wyjeżdżam w Himalaje. Dlaczego miałbym chcieć jechać gdziekolwiek indziej niż tam, gdzie jestem teraz? I jak mógłbym to zrobić, biorąc pod uwagę, jak bardzo czuję się zwrócony do wewnątrz?

Gdybym naprawdę pozwolił rozkwitnąć ekstazie, to wszystko by się dla mnie skończyło. Nowy rozdział. Nowa książka.

Dzień dobry, droga .... Śniło mi się, że brałem udział we Wzniesieniu gdzieś ... zeszłej nocy.......

Wdycham ekstazę z mojego serca. W tej chwili i jak długo to trwa, nie ma nic złego w moim świecie. Nic amiss. Nic nie jest nie na miejscu. Nic, co mogłoby zakłócić spokój.

Przypisy

(1) Przytaczam tutaj obszerny cytat, abyście mogli zobaczyć sposób, w jaki Mistrzowie rozmawiają z nami, jako swoimi partnerami we współtworzeniu, na temat misji. Oto Sanat:

Sanat Kumara: Jesteś głosem, umysłem i istotą jasności i integralności. To jest to, czego szukałeś przez całe swoje życie. I dzielenie się tym. To jest esencja twojej istoty. To jest to, kim jesteś i to jest to, co przynosisz. Jest to jeden z darów, które przynosicie planecie.  ...

Więc jeśli myślicie o sobie w ten sposób, to właśnie to robię i przekazuję informacje, których ludzie potrzebują, jeśli wciąż są w trzeciowymiarowej rzeczywistości i potrzebują jasnego, niezawodnego, nieskrępowanego dostępu do informacji - a jak wiecie, informacja jest czymś, co było kontrolowane na waszej planecie przez bardzo długi czas. ...

Tak więc łamiecie ten paradygmat i jest to część waszej roli i tego, co robicie". (Sanat Kumara w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem et al przez Lindę Dillon, 7 grudnia 2011).

Oto Michael:

Steve: Czy możesz mi pomóc nadać sens powrotowi do mojej międzywymiarowości, jednocześnie nie stając się postacią guru.

To jest bardzo proste, wizyta nie zostaje.  Więc to, co robisz, wciągasz do Piątego - do tego, co uważasz za swoją rzeczywistość - cechy mistrzostwa bez odróżniania się od mas.

Ty... uczysz innych, że mogą uzyskać dostęp do mistrzostwa i nadal być w Świadomości Chrystusowej, w rozszerzonej świadomości w fizycznej formie i w miłości.  (Archanioł Michał w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem poprzez Lindę Dillon, 6 maja 2013 r.). [dalej AAM].

Implikuje to podróże międzywymiarowe.

Tutaj jest Pan Arcturus.

Lord Arcturus: Teraz, przybyliście na planetę w tym i w innych żywotach, aby pomóc - tak, poprzez komunikację, poprzez jasność - z postępem planety poprzez eliminację starej trzeciej, która była naprawdę dość katastrofalna, [do] postępu w górę poprzez piątą, poprzez szóstą, do siódmej, tak aby system planetarny zamieszkał na poziomie wyższej świadomości, świadomości Chrystusowej, jak o tym myślicie.

Aby tego dokonać, bardzo korzystne jest - i tu właśnie pojawia się wzajemność - abyście mieli nie tylko inteligencję, ale i perspektywę wyższych wymiarów (nie jest to hierarchia, ale jest inna).

Tak więc perspektywa, powiedzmy, dziewiątego wymiaru jest zupełnie inna niż perspektywa trzeciego, piątego czy siódmego wymiaru.

 
Ponieważ jest to bardzo ważne, aby ludzkość zdała sobie sprawę, w miarę jak rozwija się w kierunku szerszego planu, że siódmy wymiar nie jest końcem drogi, nie jest tym, co ma być wszystkim i wszystkim.

I tak, niektóre z perspektyw, doświadczeń, wiedzy, inteligencji z innego wymiaru są bardzo korzystne [dla was] w pomaganiu im w przejściu do tego zakotwiczenia w wyższym wymiarze.  (Lord Arcturus w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem poprzez Lindę Dillon, 12 czerwca 2019).

Instrukcje Boskiej Matki pojawiają się w części 2.

Co ciekawe Michał powiedział, że następne Wzniesienie ja - i zakładam, że inni z naszego zespołu Wzniesienia zgromadzeni tutaj na Ziemi - będą z Siódmego Wymiaru:

Steve: Następne zadanie jest w Siódmym Wymiarze?

Archanioł Michał: Będziecie mieli do wyboru systemy planetarne. To tylko rozgrzewka przed tym Wzniesieniem. Ma to przynieść dalsze podniesienie wibracji w całym Wszechświecie. 
(AAM, 13 września 2011 r.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz