
Daniel Hale
11 sierpnia 2021 r. - Steve Beckow
Whistleblower aresztowany za wykazanie, że 90% osób zabitych przez amerykańskie drony to przypadkowi przechodnie
Arjun Walia, The Pulse, 2 sierpnia 2021 r.
(https://thepulse.one/2021/08/02/whistleblower-jailed-for-showing-90-of-people-killed-by-u-s-drones-are-bystanders/)
Daniel Hale, były członek Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, po odejściu z wojska ujawnił reporterowi tajne informacje o działaniach wojennych z użyciem dronów. Ujawnił, że 90 procent osób zabitych przez amerykańskie drony w Afganistanie to niewinni przechodnie, a nie zamierzone cele. Zdaniem informatora NSA Edward Snowden powinien był dostać medal. Zamiast tego dostał karę więzienia.
"Daniel Hale, jeden z wielkich amerykańskich whistleblowerów, został właśnie przed chwilą skazany na cztery lata więzienia. Jego zbrodnią było powiedzenie prawdy: 90% osób zabitych przez amerykańskie drony to osoby postronne, a nie zamierzone cele. Powinien był dostać medal".
Edward Snowden
Hale wyciekł dokumenty po tym, jak opuścił Siły Powietrzne USA i podjął cywilną pracę u kontrahenta przydzielonego do National Geospatial-Intelligence Agency. Pracował tam przez krótki stint w 2014 roku jako toponimista, wykorzystując swoją znajomość języka chińskiego do pomocy w oznaczaniu map.
W zeszłym tygodniu, podczas swojego procesu, Hale powiedział sędziemu federalnemu w Alexandrii, VA., że wyciekł tajne informacje, ponieważ wierzy,
"że zabijanie jest złe, ale szczególnie złe jest zabijanie bezbronnych." [Powiedział, że podzielił się tym, co] "było konieczne, aby obalić kłamstwo, że wojna dronów zapewnia nam bezpieczeństwo, że nasze życie jest warte więcej niż ich".
Daniel Hale, były członek Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych
Podczas rozprawy skazującej, Hale pozostawił sądowi mocne słowa dotyczące tego, co zrobił wyciekając dokumenty, które posiadał,
"Jestem tu, ponieważ ukradłem coś, co nigdy nie było moje - cenne ludzkie życie".
Daniel Hale, były członek Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Reporter śledczy The Intercept Jeremy Scahill pisze następująco na temat amerykańskiego programu dronów,
Od pierwszych dni na stanowisku głównodowodzącego, dron był bronią prezydenta Baracka Obamy, używaną przez wojsko i CIA do polowania i zabijania ludzi, których jego administracja uznała - poprzez tajne procesy, bez aktu oskarżenia czy procesu - za godnych egzekucji. Skupiono się intensywnie na technologii zdalnego zabijania, ale to często służy jako surogat tego, co powinno być szerszym badaniem władzy państwa nad życiem i śmiercią.
To administracja Trumpa rozpoczęła atak na Hale'a, ale administracja Bidena kontynuuje ten atak. Stany Zjednoczone mają zerową tolerancję dla sygnalistów, a ci, którzy wyciekli tajne informacje, które według prokuratorów bardzo zagrażają bezpieczeństwu narodowemu, zapłacą za to cenę.
Według Scahilla,
Początkowa groźba dziesięcioleci więzienia dla Hale'a była pałką, którą posłużyli się prokuratorzy, próbując złamać ducha Hale'a i przestraszyć innych potencjalnych demaskatorów. Fakt, że Departament Sprawiedliwości prezydenta Joe Bidena kontynuował to oskarżenie, zamiast wycofać sprawę administracji Trumpa, służy jako złowieszcze przypomnienie, że wojna z demaskatorami jest stałym elementem amerykańskiego systemu. Wykorzystywanie ustawy o szpiegostwie przez kolejne administracje do ścigania sygnalistów jest obrazą dla podstawowych wolności i konstytucyjnych praw oskarżonych, ponieważ uniemożliwia ludziom sumienia przedstawienie prawdziwej obrony przed sędzią lub ławą przysięgłych. Wykorzystywanie jej do zwalczania dysydentów, niezależnego dziennikarstwa i informowania o nieprawidłowościach jest autorytarną bronią, która przybiera postać prawa i powinna zostać zniesiona.
Musimy jednak zadać sobie pytanie. Czy tego typu przecieki rzeczywiście zagrażają bezpieczeństwu narodowemu? Czy może po prostu ujawniają skrajnie niemoralne, nielegalne i nieetyczne działania rządu USA?
W tym samym duchu, czy Julian Assange jest za kratkami z tego samego powodu, co Hale? Nie zapominajmy, że 05 kwietnia 2020 roku minęła 10. rocznica opublikowania przez WikiLeaks nagrania Collateral Murder, na którym widać, jak dwa amerykańskie helikoptery Apache zabijają 11 Irakijczyków, w tym dwóch dziennikarzy Reutersa.
Po opublikowaniu wideo, jeden z żołnierzy biorących udział w incydencie, Ethan McCord, stwierdził co następuje:
"Jeśli czujesz się zagrożony w jakikolwiek sposób, jesteś w stanie zaangażować tę osobę. Wielu żołnierzy czuło się zagrożonych przez sam fakt, że na nich patrzyłeś, więc strzelali ze swojej broni do każdego, kto na nich patrzył, ponieważ oni (ja) czuli się zagrożeni. Powiedziano nam, że jeśli do kogokolwiek strzelimy, i jeśli zostanie to zbadane, to 'oficerowie się tobą zajmą'. "
"Dowódca naszego batalionu kazał nam zabijać każdego m***** f****** na ulicy. Wielu żołnierzy by tego nie zrobiło, zdecydowaliśmy, że będziemy strzelać w dachy budynków, bo jeśli nie będziesz strzelał, podoficerowie w twoim plutonie zrobią z twojego życia piekło."
"To się dzieje na co dzień, niszczenie furgonetek pełnych dzieci, niszczenie Irakijczyków dzieje się na co dzień".
Inny świetny cytat, który przychodzi mi tu na myśl, pochodzi od Nilsa Melzera, katedry praw człowieka genewskiej Akademii Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i Praw Człowieka oraz sprawozdawcy ONZ ds. tortur i innego nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania,
Jak daleko zaszliśmy, jeśli mówienie prawdy stało się przestępstwem? Jak daleko zaszliśmy, jeśli będziemy ścigać ludzi, którzy ujawniają zbrodnie wojenne za ujawnianie zbrodni wojennych? Jak daleko zaszliśmy, gdy nie ścigamy już naszych własnych zbrodniarzy wojennych? Ponieważ bardziej identyfikujemy się z nimi, niż z ludźmi, którzy faktycznie ujawniają te zbrodnie. Co to mówi o nas i o naszych rządach? W demokracji władza nie należy do rządu, ale do ludzi. Ale ludzie muszą się jej domagać. Tajemnica obezwładnia ludzi, ponieważ uniemożliwia im sprawowanie demokratycznej kontroli, a to właśnie dlatego rządy pragną tajemnicy.
Hale nie jest jedynym żołnierzem skonfliktowanym z tym, co widział, jedyną różnicą w tym przypadku jest to, że przyniósł dokumenty. Były pilot Sił Powietrznych Brandon Bryan jest jednym z pierwszych operatorów dronów w Stanach Zjednoczonych, którzy opowiedzieli się przeciwko temu, co od kilku lat dzieje się za oceanem, czyli przeciwko mordowaniu niezliczonych niewinnych istnień ludzkich.
Bryan służył jako operator czujników w tak zwanym "Programie Predator" od 2007 do 2011 roku. Był odpowiedzialny za obsługę kamery w bezzałogowych statkach powietrznych, które przeprowadzały ataki za granicą, zanim zdecydował się odejść z czynnej służby w Siłach Powietrznych.
Jak donosi Democracy Now, otrzymał on certyfikat, który przypisywał jego eskadrze ponad 1,500 zestrzeleń.
Na koniec dnia, mądrze byłoby uznać, że w obrębie kompleksu wojskowo-przemysłowego istnieje, jak to opisał JFK w swoim przemówieniu przed Amerykańskim Stowarzyszeniem Wydawców Gazet w kwietniu 1961 roku,
"System, który wcielił ogromne zasoby ludzkie i materialne w budowę ściśle powiązanej, wysoce wydajnej maszyny, która łączy w sobie operacje wojskowe, dyplomatyczne, wywiadowcze, ekonomiczne, naukowe i polityczne. Jej przygotowania są ukrywane, a nie publikowane. Jej błędy są zakopywane, a nie nagłaśniane. Jej dysydenci są uciszani, a nie chwaleni. Żaden wydatek nie jest kwestionowany, żadna plotka nie jest drukowana, żaden sekret nie jest ujawniany."
JFK
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz