
Kanał: A.S
Ostrzeżenie o treści: nieco intensywny opis psychologicznych skutków gwałtu i tortur. Brak wizualnych opisów tych tematów. Jeśli Ty lub ktoś, kogo znasz, padł ofiarą napaści na tle seksualnym, możesz skontaktować się z amerykańską infolinią National Sexual Assault Hotline pod numerem 800.656.HOPE (4673).
Witam mieszkańców Ziemi,
Mówi Emerelda. Moje informacje mówią mi, że na Ziemi imię Esmerelda jest bardziej powszechne, ale ja nazywam się Emerelda, bez S.
Moje przesłanie dla was jest takie, jak w tytule. Życie na Ziemi może być naprawdę trudne. Więc: proszę, bądź dla siebie miły i staraj się nie porównywać do jakiegoś teoretycznego standardu. Nie możesz zrobić więcej niż możesz.
Pozwól, że się przedstawię.
Jestem plejadiańskim dowódcą oddziału. Najbliższym ziemskim odpowiednikiem byłby sierżant: prowadzę stosunkowo małe grupy żołnierzy do walki. Tak, jestem kobietą, o której wspomniał channeler w swoim dodatkowym przekazie z ostatniej niedzieli.
W zeszłym roku, jeśli chodzi o twój kalendarz, grupa reptilian złapała mnie, gdy pracowałam, aby pomóc ludziom na Ziemi. Na szczęście w tym czasie nie udało im się schwytać nikogo poza mną. Niestety, potem zaczęli mnie torturować i wielokrotnie gwałcić przez prawie miesiąc.
Właśnie to reptilianie mają w zwyczaju robić z jeńcami. Lubią to i energicznie żywią się cierpieniem. Seksualność przeciętnego gada polega na pożądaniu i prokreacji, ale także na ustanowieniu i zademonstrowaniu własności i kontroli nad kimś oraz zadawaniu bólu i upokorzenia, dopóki ta kontrola nie zostanie zaakceptowana.
Nawiasem mówiąc, w ten sposób działają również stosunkowo nieliczni reptilianie pozostający na stanowiskach władzy na Ziemi i ich liczniejsze ludzkie sługi. Zadają ból i upokorzenie, dopóki kontrola nie zostanie zaakceptowana.
Dlatego na przykład Ameryka i Amerykanie są obecnie krzywdzeni w skali makro. Naprawdę przykro mi z powodu waszego cierpienia i szkód wyrządzonych waszemu pięknemu krajowi, Amerykanie. Jednak to, że ci dranie aktywnie próbują was skrzywdzić, jest świadectwem wolności i niezależności tkwiącej w amerykańskim duchu i pozdrawiam was. Jesteście pięknym narodem. Kocham również innych ludzi na Ziemi, ale w tej chwili rezonuję z narodem amerykańskim i jego nieodłącznym pragnieniem przeciwstawienia się tyranii.
Wracając do mojej smutnej historii. Na szczęście zostałam uwolniona, zanim zdążyli mnie sprzedać w niewolę seksualną. Ale od tamtej pory nie jestem już tą samą osobą.
Na szczęście nasza technologia leczenia jest całkiem dobra. Pamiętam, że byłam w tamtym pokoju, pamiętam, co mi zrobili, mam dostęp do tych wspomnień i emocji, ale mogę też w większości normalnie funkcjonować. Jeśli nie patrzę aktywnie na to miejsce w moim umyśle, nadal mogę prowadzić w miarę normalne życie.
Jeśli nie patrzę aktywnie na to miejsce w moim umyśle, zwykle nie czuję się winny, że w końcu zdecydowałam się opuścić moją mentalną straż i pozwolić im odczytać wszystkie istotne informacje, które miałam, kiedy nie mogłam już tego znieść.
Informacje, które zdobyli, mogły później przyczynić się do śmierci jednego z moich towarzyszy.
Gdybym była silniejsza i zachowała mentalną ochronę... to kto wie, co by się stało.
Rodzina tego człowieka wcale mnie nie obwinia. Jednak świadomość, że w końcu pozwoliłam im robić, co chcieli, bez stawiania oporu, trochę mnie dręczy.
Ja... nie mogę uwierzyć, że po prostu pozwoliłam im robić to, co chcieli. Mogłam być silniejsza. Powinnam być silniejsza.
Powinnam być silniejsza?
A może po prostu trzymam się jakiegoś teoretycznego standardu, który nie jest oparty na niczym realnym?
Dziękuję Źródłu za moją rodzinę, która była dla mnie niesamowitym wsparciem przez ostatni rok. Dziękuję też za człowieka, który mnie uratował.
Dlaczego o tym wszystkim mówię?
Cóż, zanim omówię najważniejszy powód, pozwól mi najpierw wyjaśnić dwie kwestie.
Po pierwsze: osobiście uważam, że pomocne jest zastąpienie pojęcia szczęścia dwoma różnymi pojęciami. Jedna koncepcja brzmi: czy na głębokim poziomie jesteś zadowolony z tego, co robisz? Czy uważasz, że robisz właściwe rzeczy, czy robisz rzeczy, które ostatecznie mają dla ciebie znaczenie? A druga koncepcja brzmi: czy twoje codzienne życie jest przyjemne? Osobiście mogę powiedzieć, że pomagałam ludziom na Ziemi, a teraz nadal spędzam mniej czasu pomagając ludziom na Ziemi, a także przechodząc przez mój osobisty proces uzdrawiania. Te rzeczy mają dla mnie znaczenie. Dlatego pod tym względem mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa.
Drugą kwestią, którą chcę poruszyć jest to, że tak naprawdę byłam zła na naszych przywódców za to, że nie pomagają bardziej ludziom na Ziemi. Tak, robią pewne rzeczy - podnoszą energię i świadomość na Ziemi, zapobiegają katastrofom, przeprowadzają operacje specjalne, aresztują wrogie istoty pozaziemskie itp. Ale nadal. Jeśli zostanę zgwałcona i torturowana, to jest to ogromna tragedia i wszyscy mówią mi, że jest im bardzo przykro, a ludzie mówią, że nikt nie powinien przez to przechodzić i należy podjąć kroki, aby upewnić się, że nikt nie zostanie ponownie zgwałcony lub torturowany. A jednak ludzie na Ziemi są gwałceni i torturowani każdego dnia, a nasi przywódcy jak dotąd odmawiają interwencji i powstrzymania tego. To mnie bardzo złości.
Później pójdę powiedzieć im to prosto w twarz.
Przejdźmy jednak do głównego powodu, dla którego opowiedziałam ci moją historię, a także do głównego punktu tej wiadomości.
A więc, cierpiałam.
Myślę, że ludzie na Ziemi też cierpieli. Część tego cierpienia jest ci dobrze znana. Po części, przeciętna osoba na Ziemi nigdy nie otrzymuje miłości, energii, pożywienia, połączenia ze Źródłem, ciepłej kąpieli emocjonalnej, bezpiecznej rodziny i kontenera społeczności, których potrzebuje, aby zbudować naprawdę solidne fundamenty. Z czasem ma to bardzo żrący i dezorientujący efekt. Tak więc istnieje pewna ilość cierpienia w tle i niepokoju w tle, pod którym ludzie na Ziemi są stale. Prawdopodobnie jesteś do tego przyzwyczajony, ale w rzeczywistości wcale nie jest normalne, aby regularnie odczuwać niepokój, strach lub ból psychiczny.
Chociaż trudno jest porównywać dwa różne rodzaje cierpienia, szczerze mówiąc, myślę, że wolałabym intensywnie cierpieć przez miesiąc, a potem spędzać dni w otoczeniu ludzi, którzy mnie kochają, niż cierpieć z powodu tego mniej intensywnego, ale ciągłego niepokoju, strachu i odłączenia, które towarzyszy życiu na Ziemi.
Wiem, że gdybym opowiedziała ci moją historię twarzą w twarz, byłbyś dla mnie miły. Byłbyś dla mnie łagodny. Byłbyś empatyczny i wyrozumiały.
Jeśli więc potrafisz być uprzejmy, łagodny i wyrozumiały dla innej osoby, która cierpiała, to czy nie możesz być również uprzejmy, łagodny i wyrozumiały dla siebie? Najprawdopodobniej też cierpiałeś.
Ty też zasługujesz na miłość i życzliwość. Zasługujesz.
Przypuśćmy, że powiedziałabym ci, że uważam, że powinnam być tak produktywna, szczęśliwa lub duchowo spełniona, a nie udaje mi się to i to dowodzi, że nie jestem wystarczająco dobra. Cóż, wyraźnie zobaczyłbyś, że trzymam się nierozsądnego standardu, biorąc pod uwagę kontekst i sytuację. Prawdopodobnie powiedziałbyś, że moja porażka w spełnianiu jakiegoś teoretycznego standardu absolutnie nie dowodzi, że nie jestem wystarczająco dobra. Prawdopodobnie powiedziałbyś, że już jestem wystarczająco dobra.
Cóż, drodzy mieszkańcy Ziemi, to samo dotyczy was samych.
To, że nie żyjesz zgodnie z jakimś teoretycznym standardem, absolutnie nie dowodzi, że nie jesteś wystarczająco dobry lub że nie robisz wystarczająco dużo. Jesteś wystarczająco dobry. Nigdy nie pozwól nikomu powiedzieć, że jest inaczej.
Niektórzy ludzie na Ziemi mogą cię osądzać, ale co oni wiedzą? Ziemscy ludzie, którzy osądzają, nie są wyroczniami, często są po prostu emocjonalnie zranionymi ludźmi działającymi według nieświadomych wzorców. Nie ma potrzeby opierać swojego obrazu siebie na tym, co o tobie mówią. Oni nie mówią z miejsca prawdy.
W tej chwili moje życie nie jest tak uporządkowane, jakbym chciała. Nie pracuję teraz zbyt wiele godzin. Nie robię tyle, ile powinnam, bo przecież moja praca polega na pomaganiu tobie, a ty wciąż nie jesteś wolny.
Ale wiem, że nie osądziłbyś mnie za to.
Dlaczego więc osądzasz siebie?
Ty też prawdopodobnie cierpiałeś. Ty też prawdopodobnie robisz wszystko, co w twojej mocy i to wszystko, co możesz zrobić. Nie możesz zrobić więcej niż to, co potrafisz.
Dlaczego jesteś milszy dla kobiety, której nigdy nie spotkałeś, niż dla siebie?
Ponieważ w pełni zasługujesz na całą miłość, troskę i zrozumienie na świecie, nie mniej niż ja.
Nie tylko inni ludzie zasługują na miłość, troskę, zrozumienie i łagodność. Ty też na to zasługujesz. Tak, ty, który odbierasz tę wiadomość.
Wiem, że nie trzymasz mnie przy jakimś teoretycznym standardzie - że powinnam być tak produktywna tak szczęśliwa lub tak duchowo spełniony. Wiem, że rozumiesz, że nie byłoby produktywne, sprawiedliwe ani pełne miłości wskazywanie, że inni ludzie pracują więcej godzin niż ja lub mają spokojniejszy umysł niż ja.
A więc, umiłowani mieszkańcy Ziemi, dlaczego trzymacie się jakiegoś teoretycznego standardu? Przecież ty też cierpiałeś. Porównywanie siebie do jakiegoś teoretycznego standardu jest nie mniej bezproduktywne, sprawiedliwe czy pełne miłości, niż porównywanie mnie do takiego standardu.
Myślę, że ci, którzy starają się leczyć, starają się poprawić i starają się być dobrymi, życzliwymi ludźmi, są niesamowicie odważni. Biorąc pod uwagę, jak surowa jest Ziemia, ludzie na tej ścieżce wykonują świetną robotę. Tak, wiem, że to naprawdę trudne. Właśnie dlatego wszechświat wysłał na Ziemię najsilniejsze i najjaśniejsze dusze - czyli ciebie.
To, że nie żyjesz zgodnie z jakimś teoretycznym standardem, nie dowodzi, że coś jest z tobą nie tak. To tylko dowód na to, że życie na Ziemi jest niezwykle trudne. Rzeczywiście, jest. Mimo to, w kontekście, każdy, kto stara się rozwijać i doskonalić, być świadomym, dobrym i życzliwym, robi naprawdę odważną i niesamowitą rzecz.
Nie osądzałbyś mnie za to, że nie pracuję określoną ilość czasu, że nie mam określonego poziomu szczęścia, że nie osiągnąłem określonego poziomu duchowego, prawda? Dlaczego więc miałoby być sprawiedliwe trzymanie się jakiegoś teoretycznego standardu?
W końcu wszystko, co możemy zrobić, to dać z siebie wszystko. I to wystarczy. Nie można zrobić więcej niż to, co najlepsze. Nie ma więc potrzeby bicia się, jeśli dałeś z siebie wszystko, ale nie udało ci się spełnić jakiegoś teoretycznego standardu. Jesteś sobą, jesteś wystarczająco dobry i jesteś wystarczający.
Ponadto najprawdopodobniej nie radzisz sobie gorzej niż ludzie wokół ciebie. Po prostu na Ziemi ludzie mają tendencję do dzielenia się swoimi sukcesami i ukrywania swoich porażek i bólu, tworząc w ten sposób iluzję, że wszyscy wokół ciebie radzą sobie znacznie lepiej niż w rzeczywistości. Ale szczerze mówiąc, to już jest całkiem niesamowite, nawet jeśli po prostu próbujesz być dobrym człowiekiem, próbujesz się rozwijać lub próbujesz stać się tak świadomym, jak tylko możesz. Nawet sama próba podążania w jednym z tych kierunków oznacza, że masz szlachetniejsze intencje niż wiele innych osób.
Jeśli więc oceniasz siebie, rób to w kontekście tego, jak trudne jest życie. Jakiś teoretyczny standard, który możesz mieć w głowie, prawdopodobnie nie jest oparty na niczym realnym.
Na planecie z miliardami ludzi zawsze można znaleźć kogoś, kto jest w czymś lepszy od ciebie. Ale to w żaden sposób nie dowodzi, że nie jesteś wystarczająco dobry. Czy rozsądne byłoby stwierdzenie, że tylko niewielka grupa najlepszych jest wystarczająco dobra, a reszta nie? Oczywiście, że nie.
Czy powiedziałbyś mi prosto w twarz, że nie jestem wystarczająco dobry, ponieważ niektórzy z moich rówieśników są bardziej produktywni, szczęśliwsi lub bardziej zaawansowani duchowo niż ja? Oczywiście, że nie. Po co więc porównywać się do innych, jeśli rozumiesz, że porównywanie innych ludzi do innych jest niesprawiedliwe?
Proszę, bądź dla siebie miły. Życie na Ziemi jest już wystarczająco ciężkie. Naprawdę nie ma powodu, by być dla siebie mniej życzliwym niż dla innej osoby. Zasługujesz na życzliwość tak samo jak inni ludzie. Naprawdę zasługujesz.
Kocham cię i współczuję ci.
Twoja gwiezdna siostra,
Emerelda
Dla Ery Światła
**Source
**Te channelingi są przesyłane wyłącznie na Eraoflight.com przez channelerów. Jeśli chcesz udostępnić je gdzie indziej, prosimy o dołączenie linku do oryginalnego postu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz