
W ciągu ostatnich dwóch lat, gdy dyskusja na temat cyfrowych walut banków centralnych (CBDC) rozwinęła się, jedna kwestia konsekwentnie pojawia się w związku z tym - stworzenie globalnego systemu walutowego. A wraz z tą ideą zawsze pojawia się kolejny termin - Specjalne Prawa Ciągnienia (SDR). W obliczu wielu globalnych wydarzeń kryzysowych, MFW cieszy się wyniesioną pozycją "osoby rozwiązującej problemy", do której większość narodów zwraca się o pomoc. Wojna na Ukrainie nie jest wyjątkiem.
Być może nie jest zaskakujące, że liderzy Demokratów w USA wzywają do jeszcze większych pieniędzy na wojnę na Ukrainie, ale co ciekawe, tym razem chcą, aby MFW wkroczył z SDR-ami.
Światowa instytucja bankowa już w zeszłym roku stworzyła 650 miliardów dolarów w SDR-ach na "ulgę dla kowbojów", ale większość krajów wykorzystała ten mechanizm do zakupu zapasów szczepionek.
Teraz, gdy inflacja cenowa ciągnie w dół gospodarki narodowe, a problemy z łańcuchem dostaw nadal tłumią handel i sprzedaż detaliczną, emisja bodźców fiatowych przez banki centralne zeszła na dalszy plan wobec podwyżek stóp procentowych.
Banki centralne były pożyczkodawcami ostatniej szansy, ale teraz MFW jest przedstawiany jako nowy monetarny zbawca. Im więcej SDR-ów tworzy i emituje MFW, tym bardziej rozprzestrzenia się ten mechanizm handlowy i tym bardziej staje się akceptowalny jako ewentualne zastąpienie dolara amerykańskiego jako światowej waluty rezerwowej. Każdy nowy kryzys przybliża globalne banki do osiągnięcia ich celu: wprowadzenia narodowych walut cyfrowych i uczynienia z koszyka SDR-ów defacto rezerwowego narzędzia handlowego dla świata.
Na Ukrainę napłynęły już miliardy w ramach pomocy międzynarodowej, część z nich przeznaczono na pomoc cywilom, a część na broń. Same Stany Zjednoczone wydały w ciągu ostatnich kilku miesięcy na Ukrainie co najmniej 54 miliardy dolarów. To mniej więcej tyle samo, ile Ameryka wydała w pierwszym roku wojny w Iraku, ale Demokraci wciąż domagają się więcej.
Jak zauważa Bloomberg, wezwanie do przekroczenia emisji SDR o wartości 650 mld dolarów z sierpnia ubiegłego roku nie jest zupełnie nowe. Jeszcze w 2020 roku, tuż przed wyborem Bidena, były sekretarz skarbu Larry Summers, który doradzał mu w kampanii na temat polityki gospodarczej, oraz były premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown wzywali do emisji "znacznie powyżej 1 biliona dolarów".
Tym razem twierdzą, że pomoc jest potrzebna dla Ukrainy ORAZ wszelkich innych krajów dotkniętych warunkami spowodowanymi przez konflikt.
Na czele tego żądania stoi reprezentantka Pramila Jayapal, szefowa Progressive Caucus, oraz senator Elizabeth Warren:
"Wojna Rosji z Ukrainą zdziesiątkowała ukraińską gospodarkę i zakłóciła globalne dostawy żywności i energii, przyczyniając się do tego, że kolejne miliony zmagają się z głodem i ubóstwem na całym świecie" - powiedziała Jayapal w oświadczeniu.
"Administracja musi działać bez zwłoki, aby sprostać tragicznym potrzebom, zademonstrować globalne przywództwo i wzmocnić skuteczność i wiarygodność naszych wielostronnych instytucji w obliczu tego kryzysu".
Jest to oczywiście dość arbitralne. Joe Biden zdaje się uważać, że inflacja w USA jest spowodowana przez Rosję i wojnę na Ukrainie; czy to oznacza, że USA powinny otrzymać napływ SDR-ów? Tego rodzaju błędne argumenty z pewnością będą wysuwane przez wiele krajów w celu otrzymania kawałka tortu SDR.
Dla przypomnienia, utworzenie dowolnej kwoty do około 650 miliardów dolarów jest propozycją, którą USA mogą przedstawić zarządowi MFW bez zgody Kongresu, ponieważ alokacja USA nie przekroczyłaby ich obecnej kwoty, czyli udziału w funduszu.
Większym problemem jest jednak rosnąca z każdym mijającym kryzysem zależność gospodarcza rządów krajowych od instytucji globalistycznych.
Dlaczego Demokraci szczególnie chcą pomocy denominowanej w SDR-ach? Ponieważ przydziały środków w USA osiągnęły już swoje maksimum, a nowe ustawy o finansowaniu są odrzucane w Senacie. W MFW nie ma żadnej kontroli i równowagi. Może on poprosić o prawie każdą kwotę pieniędzy w formie SDR-ów bez nadzoru. Jeśli chodzi o MFW, to zawsze są jakieś sznurki, a w zamian za SDR-y globaliści z pewnością będą chcieli mieć bardziej scentralizowaną kontrolę.
**By ZeroHedge
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz