
Zawsze jest zmartwieniem, gdy 'Ciemne Koszule' (ci, którzy starają się nas kontrolować) znajdują sposób, aby przejąć kontrolę i spowodować chaos na naszej pięknej planecie. To działanie nakłada wielkie obciążenie na zasoby 'Jasnych Koszul' (tych z nas, którzy starają się żyć podniosłym i harmonijnym życiem żyjąc we współpracy ze sobą), gdy próbują zrównoważyć tę sytuację.
Z szerszej perspektywy nie ma znaczenia, czy mamy rządy lewicowe, prawicowe czy centralistyczne, które przejmują władzę na naszej cennej Ziemi. W rzeczywistości, wszystkie one wydają się być oderwane od zasad, które rzekomo reprezentują, kiedy szukają naszych głosów. Jest to wielka dychotomia w zasadach rządów... Są ci, którzy chcą być rządzeni przez innych i są inni, którzy chcą być w potężnej pozycji rządzenia, i oczywiście ci, którzy grawitują do tych pozycji rządzenia i kontroli, głęboko w środku, czują się bezsilni i dlatego, w obronie tych uczuć, szukają pozycji władzy jako rekompensaty. Największą dychotomią w tych sytuacjach jest to, że "dobrze wyważeni" humanitaryści nie szukają ani władzy, ani pozycji kontrolnych!!! Pytacie więc, jakie jest rozwiązanie, jeśli chcemy lepszego świata dla nas samych i bardziej wznoszącej przyszłości dla naszych dzieci...?
Tak, oczywiście, że je mamy, wyobraźmy sobie najwyższą ideę tego, kim jesteśmy, i wyobraźmy sobie najwyższą ideę idealnego świata, w którym moglibyśmy zamieszkać, a następnie żyjmy tymi prawdami w każdej chwili każdego dnia, aż osiągniemy ten pożądany rezultat.
Gdy jesteście wciągani do świadomości "polityki światowej", pamiętajcie o tej prawdzie. Wydaje się, że łatwiej jest kochać tych, którzy nas kochają. Prawdziwym testem w tych czasach wielkiej fluktuacji jest "czy potrafisz Kochać swoich przeciwników"? Możemy zatrzymać się w tym miejscu i przypomnieć sobie wspaniałe przesłania zawarte we wschodnich filozofiach nauk wedyjskich, Bhagavad-Gita.
Arjuna znalazł się na polu bitwy przeciwko swojemu bratu. Ich ojciec zmarł i zostawił połowę ziemi i wszystko po równo każdemu z braci, by rządzili. Arjuna jest kochającym, troskliwym ojcem, który rządziłby i dzielił się władzą jako humanitarysta. Jego brat, jednak, chce całkowitej kontroli i dominacji i wierzy, że cała władza i kontrola jest jego prawem naturalnym. Zamierza użyć śmiertelnej przemocy, aby przejąć tę pozycję. Arjuna nie chce tej wojny, ale jest zmuszony bronić swoich przekonań, bo inaczej on, jego rodzina, przyjaciele i wszyscy ich zwolennicy będą torturowani i zamordowani - prosi więc swego BOGA o wskazówki. Cała Bhagavad-Gita jest napisana na polu bitwy i w skrócie (pamiętajcie, że to tylko przykład) są 3 tryby działania - Ignorancja - Pasja - Dobroć. Odebranie kolejnego życia w trybie Ignorancji ma PEŁNE reperkusje karmiczne. Odebranie życia w trybie Pasji powoduje częściowe reperkusje karmiczne. Aby odebrać życie w trybie Dobroci, reperkusje karmiczne są niewielkie lub żadne.
IGNORANCJA: Odbieranie życia innym, zanim oni odbiorą twoje i przejmą władzę.
PASJA: Niewielka troska o siebie i odbieranie życia innym w obronie ich śmiertelnego działania wobec współmałżonka, dzieci, rodziny i przyjaciół.
DOBROĆ: Bez troski o własne życie i z Boską Miłością do przeciwnika odbierasz mu jedno życie, aby zachować niewinność i życie tych, których kochasz, a którzy cię otaczają.
Brzmi to bardzo ekstremalnie, jednak jest to dobra lekcja zrozumienia człowieczeństwa w tej najbardziej ekstremalnej z sytuacji. Istnieje wiele interpretacji Bhagavad-Gity, a dla purystów jest oczywiście tylko jedna wersja, tak jak to jest z Biblią i chrześcijańskimi wierzeniami i/lub z każdym innym wierzeniem religijnym.
Cienie ludzkości
Kontynuując naszą dyskusję na temat tego, jaki jest najlepszy kierunek działania w związku z nadchodzącymi zmianami dla ludzkości. Jesteśmy pewni, że wszyscy zgadzamy się, że głównymi winowajcami w tym zepsutym systemie są instytucje bankowe, rządy, międzynarodowe korporacje i "ukryte agendy", które manipulują ludzką świadomą percepcją - inżynieria społeczna na całym świecie.
Istnieją nieskończone możliwości i nieskończone prawdopodobieństwa, które są dostępne dla tych zmian, jednak w praktyce mogą one być zredukowane do najbardziej prawdopodobnych możliwości i prawdopodobieństw, z których niektóre możemy omówić tu i teraz.
Jesteśmy pewni, że możemy również zgodzić się z tym, że "brokerzy władzy", jak opisano powyżej, nie zrezygnują ze swojej pozycji dobrowolnie, w rzeczywistości w większości przypadków "pójdą na dno", a w wielu przypadkach do własnego zapomnienia. W całej historii, w tym w czasach najnowszych, było to wielokrotnie udowadniane. Wystarczy spojrzeć na Iran, Irak, Libię, Syrię, Koreę Północną, Jugosławię i Ukrainę, by wymienić tylko kilka krajów, a na całym świecie jest ich o wiele więcej, o łącznej populacji setek milionów, które obecnie znajdują się w sytuacji skrajnego Strachu, z jeszcze bardziej zepsutym systemem niż poprzednio i daleko od wymaganej podniesionej Perspektywy Humanitarnej.
Wszystkie wyżej wymienione kraje doświadczyły politycznych wstrząsów i zmian w swoich granicach i ilustrują istnienie ekstremalnych poziomów dysfunkcjonalności, a zatem zwiększonej "możliwości" zmian. Zmiany te nie przyniosły jednak poprawy sytuacji większości mieszkańców, lecz doprowadziły do powstania społeczeństwa "znacznie mniej niż doskonałego" niż było wcześniej.
Weźmy teraz skrajnie hipotetyczną hipotezę i spójrzmy na naszą piękną ziemię - Nową Zelandię. Ponownie, to jest tylko hipotetyczne, powiedzmy, że Partia Zielonych ma około 10 procent zwolenników (ten procent wydaje się być przychylny większości krajów w stylu zachodnim na całym świecie w tych czasach), jest to potwierdzone w czasie wyborów, kiedy jest głosowanie za "zmianą" rządu. Wybraliśmy legalną partię polityczną, aby zilustrować miejsce, z którego można rozpocząć zmiany. Również, jak pokazano na całym świecie, czołowa siła na rzecz zmian wydaje się pochodzić głównie od pozbawionej praw obywatelskich młodzieży i innych, którzy nie widzą prawdziwej przyszłości dla siebie, a co najważniejsze, nie widzą prawdziwej przyszłości dla Ludzkości w obecnym systemie; którzy chcą stworzyć nowy system rządów dla większego dobra wszystkich w tym zepsutym systemie. Tak więc, jeśli połączymy te dwie siły razem, mamy potężną siłę na rzecz "zmiany", tzn. ideologię "Zielonych" i młodzieńcze pragnienie zmiany, jednak wciąż brakuje większościowej Świadomości na rzecz zmiany. Jest to więc nadal politycznie bezsilne, ponieważ percepcja większości została zmodyfikowana w taki sposób, że uważa ona, iż zarządzanie krajem wymaga jedynie "lekkiego podrasowania" w celu uzyskania zadowalającej korekty i pozostaje przeciwna takiemu stylowi radykalnej zmiany.
Aby tymczasowo odejść od tej hipotezy, zaobserwowaliśmy w ciągu ostatnich dziesięciu lat podczas naszych podróży po Europie, że "większości" brakuje politycznej motywacji do jakichkolwiek radykalnych zmian. Zauważyliśmy, że większość ludzi zdaje sobie sprawę z wielu niedociągnięć, które wymieniliśmy powyżej, jednak tylko w ograniczonym zakresie i wierzą w tę zmanipulowaną historię, że "wszystko jest w porządku". Zwłaszcza w Europie większość jej mieszkańców wpasowała się na różne poziomy społeczne i ekonomiczne i prowadzi "rozsądny lub dobry" styl życia, aczkolwiek stresujący pod względem finansowym, wymagający pewnego zaciskania pasa.
Nie ma wątpliwości, że konsumpcjonizm nigdy nie był tak obfity i zróżnicowany, jak do czasu blokady Covid-19 i domniemanej globalnej pandemii z początku tego roku. Do tych ostatnich czasów było tak wiele wyboru i różnorodności łatwo dostępnych od małych butików na głównych ulicach do mega sklepów wielkości miast na przedmieściach. Konsumenci ci nie pamiętają, że zaledwie 30 lat temu wymagało to tylko jednego dochodu na gospodarstwo domowe, aby żyć wygodnie, a teraz w tych czasach wymaga dwóch pełnoetatowych dochodów na gospodarstwo domowe, aby żyć na tym samym poziomie życia. Wydaje się, że ta społeczna nieudolność jest postrzegana jako wina jednostki, a nie jako bezpośredni rezultat wadliwego systemu, który faworyzuje tylko nielicznych.
A teraz, kiedy gospodarka Nowej Zelandii załamała się w skali globalnej, sytuacja osiągnęła krytyczny poziom całkowitego finansowego, społecznie zaplanowanego upadku.
Dlatego też, po pierwsze, ogromnym zadaniem jest przekonanie mas, że system jest tak zepsuty, że wymaga radykalnej zmiany, po drugie, doenergetyzowanie zmiany poprzez lokale wyborcze, a po trzecie, i najbardziej zdalnie (przynajmniej obecnie), doprowadzenie do zmiany poprzez rewolucję społeczną poprzez masowe demonstracje. Historia pokazuje nam, że ostatecznie można doprowadzić do zmiany społecznej poprzez demonstracje, których konkluzja niekoniecznie jest pożądanym rezultatem.
Możemy teraz przeanalizować to ostatnie stwierdzenie. Wróćmy do naszej hipotetycznej sytuacji w Nowej Zelandii. Partia Zielonych jest bezsilna z perspektywy większości w Parlamencie do rządzenia w stylu jej własnej polityki i w najlepszym przypadku, z MMP może jedynie wpływać na główną partię w pomniejszych kwestiach, jednak ta hipoteza jest obecnie wspierana przez duży podziemny ruch masowy młodzieży i tych, którzy pragną bardziej radykalnej zmiany.
Opcja 1: Pokojowe Demonstracje, które zakłócają główne ruchy ludności, tj. systemy drogowe, transport publiczny, budynki rządowe itp. Podczas tych bardzo wizualnych i głośnych demonstracji spróbuj przekonać niewtajemniczonych, że to TERAZ jest konieczność zmiany i miejmy nadzieję zmotywować biernych do przyłączenia się do szeregów tych, którzy aktywnie dążą do zmiany, edukując masy poza ograniczoną percepcję przekazaną im przez pośredników kontroli. Najbardziej prawdopodobnym rezultatem byłoby to, że media "zbagatelizowałyby" te działania i "unieważniłyby cele", jakie postawili sobie protestujący. Władze tolerowałyby to antyspołeczne zachowanie przez krótki okres, a następnie opracowałyby strategię usunięcia przestępców, nazywając ich ekstremistami i radykałami bez "jasnego programu", wpływając odpowiednio na odbiór społeczny, aby wesprzeć legitymizację rządu.
Opcja 2: Masowe demonstracje z konfrontacjami podobnymi do powyższych, ale z silną motywacją i determinacją do "pozostania na miejscu" do czasu wprowadzenia zmian politycznych. Jest to oczywiście bardzo niebezpieczna sytuacja, która doprowadzi do przemocy i śmiertelnych ofiar po obu stronach. Z tą drugą opcją wiąże się również dodatkowa komplikacja - nie odzwierciedla ona większości i z czasem ten sprzeciw wobec radykalnych zmian doda energii zwolennikom opozycji do wspierania istniejącego reżimu, dorównując oporowi ich przeciwników. Polaryzacja mas na jeden z dwóch "obozów", a w tej sytuacji pragnienie zmian jest teraz kwestionowane nie tylko przez władze, ale przez masową populację, która wierzy w złudzenie, że system nie jest zepsuty i wymaga jedynie, w najlepszym razie, niewielkiej korekty. Obecnie w związku z blokadą Covid-19 wiele osób wierzy w rządową narrację, że ograniczenia są dla "ich bezpieczeństwa" i wiele osób będzie bronić tej rządowej narracji. Powoduje to polaryzację w społecznościach, które myślą lub wierzą, że "coś jest nie w porządku" z oficjalną narracją.
Opcja 3: Rewolucja społeczna napędzana przez absolutne pragnienie i determinację do zmian. Ta sytuacja jest być może najbardziej radykalna i niebezpieczna ze wszystkich, które mogłyby doprowadzić do zmiany, zakładając, że udałoby się wpłynąć na wystarczającą liczbę ludzi, aby wzięli udział w takim przewrocie społecznym. Jednakże, aby wpłynąć na tę zmianę, potrzebny byłby "punkt krytyczny" świadomości.
Sytuacja na Ukrainie w przeszłości bardzo wyraźnie pokazuje "niedoskonałości" opcji 3. Kraj był podzielony mniej więcej 50/50, podzielił się na pół i przeszedł przez sytuację wojny domowej, być może najgorszego rodzaju wojny, w której wróg nie znajduje się poza suwerennym terytorium, ale od wewnątrz. W Rosji w 1990 r. wielki eksperyment komunizmu dobiegł końca, być może około 90 procent populacji chciało radykalnej zmiany i doszło do rewolucji; stara gwardia upadła walcząc, ale upadła i zajęło to następne 20 lat, aby dostosować się i odzyskać siły, tylko po to, aby ostatecznie odzwierciedlić nasz zepsuty system zachodni. W Iranie w 1979 r. ludzie "obalili" szacha, który wprowadzał radykalne zmiany społeczne, podążając za bardziej zachodnim modelem, któremu sprzeciwiał się ówczesny radykalny ruch islamski. Podnieśli oni energię mas i usunęli głównego bohatera. Kraj ten do dziś nie doszedł do siebie i powrócił do bardziej radykalnego społeczeństwa koranicznego. To samo można powiedzieć o wszystkich sąsiednich krajach, w rzeczy samej, bez przekształcania tej dyskusji w kolejną "Wojnę i pokój", nie ma żadnego wyraźnego przypadku, w którym rewolucja społeczna miałaby miejsce dla dobra większości: dotyczy to Kuby pod rządami Castro, Kim Dzong-ila z Korei Północnej, a teraz jego syna Kim Dzong-una, by wymienić tylko kilka innych. Jest oczywiście kilka krajów Ameryki Środkowej i Południowej, w których zachodzą wielkie zmiany społeczne, a co do ich nieuchronnego rezultatu, jury jeszcze się nie wypowiedziało.
To, co jest jasne, kiedy zmiany zachodzą, to fakt, że obecna władza narzuca, zazwyczaj siłą, swój własny program, a ci, którzy są u władzy, wierzą, że ich sposób jest "właściwy".
Wróćmy jeszcze raz do Nowej Zelandii. Rewolucja społeczna, bez względu na to, jak jest przedstawiana, która reprezentuje tylko 15 procent populacji, nie odniesie sukcesu. Tak samo, rewolucja społeczna, która reprezentuje 50 procent populacji w tym modelu, również poniesie klęskę i być może doprowadzi do swego rodzaju wojny domowej, która podzieli naród. Rewolucja społeczna, która reprezentuje "wyraźną większość", odniesie większy sukces; i tu szacujemy, że będzie to co najmniej 85%. Z tą wyraźną większością i nieuniknionym oporem ze strony starej gwardii można by wprowadzić nową zmianę przez obecny rząd, który następnie narzuciłby "swoją wersję" wykonalnego, bardziej sprawiedliwego i równego społeczeństwa. Ale w tym tkwi szkopuł, że jest to tylko "ich NOWA historia", oparta na tym, co ONI myślą i w co wierzą, że społeczeństwo powinno być ukształtowane, a niekoniecznie odzwierciedlająca wyższą prawdę i lepszy sposób życia dla większości.
W tym miejscu warto zauważyć, że stosunek 85/15 procent jest stosunkiem, który wydaje się występować w ludzkim doświadczeniu raz za razem. Na przykład 85 procent nowych firm walczy lub upada w ciągu pierwszych dwóch lat swojego istnienia. 85 procent ludzi w podróży do przekroczenia ich uzależnienia od utraty wagi, palenia, alkoholu, hazardu, aby wymienić tylko kilka, zmagają się przez ten proces. 85 procent ludzi na drodze osobistego rozwoju w kierunku zrozumienia siebie poprzez przekraczanie swoich ograniczających przekonań również wydaje się zmagać i miotać w tym procesie, nie zważając na to, że 85 procent populacji wierzy, że tak naprawdę nie ma nic do przekroczenia. Około 85% ludzi stojących w obliczu terminalnej choroby najwyraźniej nie może znaleźć motywacji, aby zmienić swoją sytuację i objąć "Nową Świadomość" (nową wersję siebie), która pomogłaby im wrócić do dobrego zdrowia. Ten stosunek nie jest oczywiście stały i nie należy go brać zbyt poważnie, jednak jest to wskazówka dająca najbardziej prawdopodobny wynik w większości sytuacji w obecnych czasach.
Tak więc z tej perspektywy moglibyśmy na nowo zdefiniować termin 'punkt krytyczny'. Byłoby bardzo wygodnie myśleć, że "punkt krytyczny", aby zmienić społeczeństwo, to zaledwie 15 procent populacji, jednak z modelu przedstawionego powyżej wynika, że historia pokazuje, iż jest to błędne, a procent niezbędny do "przechylenia" równowagi w postrzeganiu Świadomości to około 85 procent. Być może inną użyteczną definicją "punktu krytycznego" byłoby to, że kiedy 15 procent populacji chce radykalnej zmiany, to ta zmiana Świadomego Postrzegania jest katalizatorem, który teraz może zacząć wpływać i motywować odsetek tych, którzy szukają zmiany, do stworzenia spójnej siły na rzecz tej zmiany. Innymi słowy, być może potrzeba 15 procent populacji, aby zmotywować i zaangażować się w zmianę, zanim ich połączona energia będzie wystarczająco potężna, aby przekonująco wpłynąć i wywołać zmianę w pozostałych 85 procentach.
To, co zostało tutaj zademonstrowane raz za razem, to fakt, że jedna historia jest zastępowana inną historią, a wszystkie zawierają dramat w ten czy inny sposób: ... "z patelni w ogień"! Jeśli przyjmiemy negatywne podejście, to nie jest to ładny obrazek. Jako Ludzkość globalnie nie wykonaliśmy zbyt dobrej pracy i sytuacja, w której Ludzkość znajduje się dzisiaj, wyraźnie to ilustruje. Jednak gdy staniecie z boku w swojej "miłującej neutralności" i będziecie obserwować podróż Ludzkiej Świadomości, która próbuje wznieść się do nowej Wyższej Świadomości, będziecie mogli chodzić po tych Ziemskich Planach w tym czasie ogromnych zmian i nie będziecie zbytnio dotknięci tą walką.
Możecie się zastanawiać, dlaczego zrozumienie z Bhagawad-Gity jest przydatne. Zrozumienie zawarte w tych przesłaniach daje jasne zrozumienie w naszych wyborach "sposobu działania". Więc jeśli zostaniecie wciągnięci na pole bitwy, niekoniecznie z waszego wyboru, lepiej będzie, jeśli będziecie mieli jasność co do wyborów, których dokonacie.
Ludzka Świadoma Percepcja była manipulowana przez lata poprzez Inżynierię Społeczną i teraz jesteśmy gotowi do ponownego zdefiniowania "kim chcemy być", aby wybrać nową drogę naprzód dla Globalnego Podniesionego Społeczeństwa Społecznego działającego na Nowym Paradygmacie Współpracy, który przynosi korzyści WSZYSTKIM Ludziom, a nie tylko nielicznym.
"TE WANA | TAWA | Przygoda z radością, ze wszystkimi jej wielorakimi znaczeniami"
**By Christophe Christianson
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz