piątek, 13 sierpnia 2021

Nie wyszliśmy z lasu


13 sierpnia 2021 r. przez Steve Beckow

Od jakiegoś czasu chodzę wokół wyzwalania samego siebie.

A kiedy cofam spust, odkrywam, że jestem rozczarowany sobą (matką). Jestem rozczarowana, bo na jakąś zapomnianą myśl zareagowałam irytacją, złością, agresywnością, czy jakimś negatywnym nastawieniem (Ojciec).

Mam w głowie niekończące się kłótnie mojego Ojca z Matką.

Pasywno-agresywna postawa, którą przyjmuję, jest pozostałością po latach rodzinnych kłótni. Och bóg, jestem tak zmęczony tym. Ale to był też mój los. Stałem się moim tatą.

To matczyna część mnie utrzymywała mnie przy zdrowych zmysłach i pchała naprzód. To była odwrotna strona dezaprobaty matki: jej aprobata.

Tak czy inaczej, muszę wydostać się z cyklu gniewu/dezaprobaty.

Muszę zawrzeć pokój między moją wewnętrzną Matką i Ojcem, nawet jeśli nigdy nie udało im się tego zrobić w ciele, i przywrócić równowagę wewnątrz mnie. (Jestem pewna, że oni dwoje zawarli pokój na wewnętrznych płaszczyznach lata temu).

Muszę hojnie obdarzyć obie strony mnie transformującą miłością, aby uwolnić uwięzione pozytywne jądro z kożucha i aby problem jako problem zniknął. Wyobrażam sobie, że uwolniona energia ponownie połączy się ze mną.


***

Jedną z rzeczy, których nauczyłem się od 7 czerwca 2021 roku jest to, że muszę porzucić wszystkie problemy, dla mojego własnego dobra.  Komentowałem to jakiś czas temu. (1)

Kosztem trzymania się ich jest miłość, błogość, ekstaza, żywotność, pewność siebie, autoekspresja, itd. I ten koszt pozostaje na miejscu tak długo, jak długo trzymam się problemów. A ja wciąż trzymam się tych spraw, mając nadzieję na inny rezultat.

Wciąż robię to samo, jak zauważył Einstein, mając nadzieję, że pewnego dnia sprawy się zmienią. Ale rzeczy nigdy się nie zmieniają. Wynik nigdy nie jest inny.

Zatrzymaj kamerę. Wszystko to, co właśnie opisałem, dzieje się na poziomie intelektualnym, a nie na poziomie doświadczalnym czy realizacyjnym.

Większość z tego dotyczy dobra i zła, dobra i zła. Duża część z tego jest ostatecznie nastawiona na siebie i nie daje zbyt wiele szczęścia. Porównuję to do jedzenia suchych płatków owsianych.

Kiedy ludzie spróbowali tego, co wyższe wymiary mają do zaoferowania - pokoju i miłości, błogości i ekstazy - kiedy mieli wystarczająco silne doświadczenie boskich cech (na poziomie doświadczalnym), aby te ostatnie wywarły na nich wrażenie, zazwyczaj są w stanie łatwiej wyrwać się z cyklu dobra/zła, preferując w tym momencie bycie szczęśliwym niż bycie dobrym.

Szczęście i jego nośniki, takie jak śmiech i dawanie prezentów, są integrujące, jednoczące.  Dobro/zło i dobro/zło są dzielące.

Ci uwięzieni w prawo/zło mogą doświadczyć tylko kilku chwil - tak jak ja - szczęścia rocznie i tak naprawdę nie wiedzą, o czym mówisz, ani czego im brakuje

.
***

Werner Erhard, za Martinem Heidiggerem, mówił o tym, że "zawsze już słuchamy", co jest powodem, dla którego wciąż robimy to, co nie działa.

Dla ilustracji, kiedy patrzę na siebie, widzę, że po prostu oczekuję, że usłyszę określony rezultat.  Jestem "ustawiony", aby go usłyszeć. W rzeczywistości ignoruję wszystko, co nie jest tym, co spodziewam się usłyszeć, czekając, aż usłyszę to, co spodziewam się usłyszeć i rozpoznaję to, kiedy to zrobię. Kiedy słyszę to, co spodziewam się usłyszeć, mogę powiedzieć: "A nie mówiłem?". (2)

Inni nazwaliby to naszym warunkowaniem lub programowaniem. Z nieomylną dokładnością wpadamy w te same dziury raz po raz.

Mój zawsze już słucha, kiedy zwracam na to uwagę, "nie możesz ufać nikomu. Musisz się zawsze pilnować."  (3) Ta czujność czyni bardzo nieszczęśliwych ludzi, mogę to potwierdzić.  Nie ma tu żadnych oznak inteligentnego życia.

Więc jeszcze nie wyszedłem z lasu.

Przypisy

(1) "Drinking the Poison, Hoping They'll Die - Part 1/2," August 1, 2021, at https://goldenageofgaia.com/2021/08/01/drinking-the-poison-hoping-theyll-die-part-1-2/ and "Drinking the Poison, Hoping They'll Die - Part 2/2," August 2, 2021, at https://goldenageofgaia.com/2021/08/02/drinking-the-poison-hoping-theyll-die-part-2-2/.

(2) Rozpocząłem moją duchową podróż czytając Games People Play Erica Berne'a w 1974 roku. Można było powiedzieć coś duchowego i inteligentnego o zachowaniu! Teraz jestem tutaj, znowu z grami, w które grają ludzie.

(3) Nazwałem to również moim Wielkim Motywem. "See The Grand Motif", 13 października 2019 r., na stronie https://goldenageofgaia.com/2019/10/13/the-grand-motif/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz