czwartek, 21 maja 2020

Od Julita Gonera:


 Obraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrz
Witam kochane panie, Jam Jest Kryon ze Służby Magnetycznej. Jak mówiłam wcześniej, mój partner się oddala; robi to dlatego, aby tylko kobiety, uczestniczki naszego wirtualnego spotkania, mogły wysłuchać niniejszego przekazu. Jak już wspominałyśmy, obecne czasy są ważne, bowiem podczas nich wzrasta wasza wrażliwość i u ważność na subtelne przesłania. Oczywiście, mam na myśli czasy, w których jak o tym często w wywiadach i prywatnie opowiada Lee, „siedzimy w domu.” Taka sytuacja zwykle najbardziej obciąża kobiety, gdyż cała odpowiedzialność za dom spoczywa na waszych barkach, o czym mówiłam wam już w zeszłym tygodniu. Dzisiaj także zajmiemy się tym samym zagadnieniem, że podczas nakazu pozostania w domu, większość obowiązków i odpowiedzialności spada na kobiety. Przejmujecie nawet rolę nauczycielek i jak same dobrze o tym wiecie, ponosicie odpowiedzialność za dobrostan całej rodziny.
Kolejnym krokiem w rozwinięciu naszej dyskusji o tym, jak zadbać o dobrostan całego domu, jak samej się odnieść do tego dodatkowego obowiązku i do odczuć jakie wam z tym towarzyszą, będzie temat Gwiezdnych Matek, o których się uczycie w Kręgu Sióstr Lemuryjskich. Nikt poza Kręgiem nie uczy was niczego o Gwiezdnych Matkach, zatem lekcje tutaj odebrane są jedyne i niepowtarzalne, przeznaczone wyłącznie dla kobiet. Dzisiaj zadam wam wszystkim pytanie: Jak wam się wydaje, czy Gwiezdne Matki są rzeczywiste? Rozumiem, że podczas spotkań otrzymujecie od nich przekaz natchniony, ale pragnę zapytać się każdą z was, czy dajecie wiary temu, że na przestrzeni tak długiego okresu czasu one wciąż istnieją, że są zdolne dać o sobie znać i rozpocząć dialog nie tylko za pośrednictwem Mele’ha? Czy to możliwe, że każda z was we własnym życiu może odczuć wskazówki Gwiezdnej Matki, zwłaszcza w obecnych czasach? Zatem, niniejszy przekaz można nazwać drugą częścią przekazu z zeszłego tygodnia.
We wcześniejszym przekazie dnia dzisiejszego skierowanym do wszystkich uczestników wirtualnego spotkania w Seattle pytaliśmy się, czy jako matki, pozwoliłybyście własnemu dziecku raz po raz powtarzać te same błędy, po prostu bez słowa się temu przyglądając? Przecież każda dobra matka wie, że dziecku się w życiu pomaga. Nie robi się tego poprzez poprawianie, ale poprzez naprowadzanie na właściwą ścieżkę. W ten sposób matki pomagają dzieciom w opanowaniu zdolności ruchowych, jak jeść, jak mówić i jak wam wiadomo, wiele z tej nauki odbywa się na zasadzie zabawy.
Kiedy dziecko dojrzewa, posiada te same umiejętności, co wy. Na tym polega rola matki. Pomagacie dzieciom ukształtować własny sposób myślenia, uczycie poprawnego używania mowy, pomagacie im we wszystkich stadiach rozwoju i dojrzewania. Nauczyłyście się robić to bez krytycyzmu, bez wytykania, co robią źle, odnajdujecie wiele sposobów na okazanie swej miłości tak, że po jakimś czasie dzieci same zwracają się do was w każdej kłopotliwej dla nich sytuacji. „Mamo, czy to się robi tak?” „Mamo, jak ci się wydaje, czy mogę coś zrobić jeszcze lepiej?” „Mamo, jak myślisz, jak powinienem zrobić to, czy tamto?” Na tym polega rola matki.
Wy także nazywacie Plejadianki Gwiezdnymi Matkami, czyż nie? A czego się od Gwiezdnych Matek tutaj uczycie, co pomogłoby wam w dzisiejszych czasach? Na razie oddajecie im cześć, zbierając się tutaj mówicie im: „Oddajemy wam cześć za wszystko, co dla ludzkości uczyniłyście.” – i co? Na tym kończycie całe spotkanie?
A może jednak Krąg Sióstr Lemuryjskich staje się pomocą w osiągnięciu wyższego poziomu świadomości, w dostrzeżeniu wyższej rzeczywistości? Teraz powiecie mi: „Gwiezdne Matki! Wiemy, że istniejecie, bowiem się nam pokazujecie. Pokazujecie się nam w okolicach Mt. Shasta, na Hawajach, na Uluru, pokazujecie się tak wyraźnie, że trudno nie uwierzyć, że naprawdę istniejecie.Wielu widzi światełka na zboczach tych gór w porach, kiedy nie powinno tam być żadnych. Dla niektórych jesteście tak rzeczywiste, iż twierdzą, że żyjecie wewnątrz tych świętych gór, choć mówi się, że góry nie mogą być żywe. Właśnie tak objawia się żywy charakter Gwiezdnych Matek. One wciąż są na Ziemi. Obecnie, na przekór wszelkiemu prawdopodobieństwu, Gwiezdne Matki ożywają na wszystkich węzłach, wszędzie tam, gdzie żyją od samego początku rasy ludzkiej, skąd wciąż przekazują informacje wszystkim kobietom. W tej chwili nie mam na myśli tylko was tutaj zebranych, włączam w to wszystkie z was, które później na całym świecie będą tego słuchały/będą to czytały. Czy wiadomo wam, że dla wszystkich Starych Dusz, które obecnie są kobietami, zasłona się całkowicie unosi? Mowa tutaj o wszystkich z was, które należą do Kręgu oraz wszystkich, które uważają się za byłe Lemurianki. Przyczyna ku temu jest prosta: wy tych wskazówek potrzebujecie właśnie teraz.
Temu zagadnieniu poświęcony był cały popołudniowy przekaz dla Seattle, w którym metaforycznie przedstawiono wam, co Gwiezdne Matki mogą w obecnej dobie uczynić dla każdej z was. Zatem teraz powtórzę wam to samo, co już wcześniej mówiłam do wszystkich. Istnieje pewien sposób, dzięki któremu można wam przewodzić, udzielać instrukcji. Dotychczas, z powodu istnienia zasłony, było to trudne. Nawet teraz, na naszym spotkaniu wciąż nie jesteście pewne i dopytujecie się z niedowierzaniem: „Czy naprawdę żyłam na Lemurii?” - bowiem to wszytko na przestrzeni wieków i z powodu istnienia zasłony staje się niejasne i często się przed wami ukrywa. Obecnie wszystko to zaczyna się unosić i dlatego powiadam wam, że wszystkie uczestniczki i słuchaczki (oraz czytające) jesteście Lemuriankami. Inaczej w ogóle takie spotkanie by was nie zainteresowało. Zwracam sią teraz nawet do tych, które zebrały się tutaj ze zwykłej ciekawości. Kochane, pragnę aby wszystko co wam mówię, zaczęło w was rozbrzmiewać, bowiem w mym przekazie kryje się więcej niż to, co słychać uchem, czy widać okiem. Oczywiście, łączy was wszystkie poczucie wspólnoty i koleżeństwa, ale i za tym kryje się coś jeszcze.
Istnieje jeszcze pewna więź, pewna duchowa więź między każdą z was i Gwiezdnymi Matkami, dzięki której mogą służyć wam jako przewodniczki w życiu codziennym. Wcale mi w tym miejscu nie chodzi o przekaz duchowych informacji, czy odkrycie nazw szprych Koła Nauki, chodzi mi tutaj o macierzyńskie, praktyczne wskazówki. We wcześniejszym przekazie padło pytanie, czy pozwolicie Duchowi popychać i odpychać was w pewnych kierunkach, ha, ha! – bowiem tylko tak można się przekonać, czy jesteście na właściwej ścieżce, czy nie? „Kochany Duchu, czy podejmuję właściwy wybór?” „Obecne czasy są trudne, mam do podjęcia sporo decyzji, czy robię to właściwie?” Zadając tego rodzaju pytania, następnie zwracacie się do Ducha tak: „Prowadź mnie i kieruj tak, żebym na pewno wiedziała co robić. Jeśli coś jest nie dla mnie, to mnie od tego odpychaj, daj mi wyraźnie znać, że decyzja, którą podejmuję jest niewłaściwa.” Oto jak się wyraża pozwolenie na zmianę rzeczywistości! Właśnie wyraziłyście zgodę na to, aby być może, pewne rzeczy wam nie wyszły, w celu skierowania was na inną ścieżkę. Właśnie wyraziłyście Duchowi pozwolenie na popychanie i odciąganie was od pewnych rzeczy tak, że po pewnym czasie, spoglądając wstecz, powiecie: „Dziękuję, Gwiezdne Matki!”
Zaraz powiem wam coś, co na pierwszy rzut okiem może się wydawać nie bardzo sprawiedliwe, możecie się zastanawiać, że może Duch kogoś faworyzuje. W odróżnieniu od innych ludzi, jako kobiety, wszystkie z was byłyście wyszkolone do otrzymywania wskazówek od Gwiezdnych Matek! Wszystkie zebrane przede mną szamanki zostały specjalnie wyszkolone, aby te wskazówki odbierać i rozumieć. Oto, co w tej chwili powraca na Ziemię! Pragnę, aby każda z was oczekiwała wskazówek od Gwiezdnych Matek. Pragnę jednakże, abyście jednocześnie wyraziły na to swoje pozwolenie. Czyńcie to każdego dnia. „Kochana Gwiezdna Matko, kochany Duchu, prowadź mnie, od razu dawaj mi znać, jeśli czynię coś nie tak, jeśli podążam w niewłaściwym kierunku, bowiem tylko tak będę wiedziała na pewno co robić. Będę używać intuicji najlepiej jak tylko potrafię, choć czasem ona mi nie pomaga, zwłaszcza kiedy czegoś doprawdy bardzo pragnę, a co wcale nie jest dla mnie.”
Moje kochane, bardzo dobrze wiem, kto mnie słucha. Wiem, kto mnie jeszcze będzie słuchał. Niektóre z was na podstawie mego przekazu podejmą decyzje, które powinnyście były podjąć już dawno temu w odniesieniu do waszego życia i życia tych, z którymi je dzielicie. Ważne, aby wszystkie one były poprawne. Możecie się więc teraz pytać: Czy to właściwa pora, czy rzeczywiście teraz trzeba o tym pomyśleć, a może mam zaczekać? Otrzymacie odpowiedzi na wszystkie te pytania wtedy, kiedy się zaczniecie o nie pytać i jednocześnie wyrazicie pozwolenie na popchnięcie i odepchnięcie. Innymi słowy w waszym życiu jedne rzeczy się zmienią, inne po prostu odpadną. W taki sposób Duch daje potrzebne wam odpowiedzi typu „tak” czy „nie”.
Czy w ten sam sposób postąpiłybyście z własnymi dziećmi? Odpowiedź: TAK! Och, tak! Tak też i Gwiezdne Matki postępują z każdą z was. One naprawdę istnieją; one od zawsze żyją na Ziemi, część ich świadomości żyje i pragnie z wami nawiązać dialog oraz służyć za przewodniczki w tych trudnych czasach. Kochane Siostry, istnieje dobra przyczyna, dlaczego się zbieracie na tego typu spotkaniach! Ciąg dalszy nastąpi, ale na dzisiaj wystarczy.
Jam Jest zakochana w Ludzkości Kryon, Jam Jest Kryon, zakochana w zebranych w Kręgu Siostrach! Kocham was jako nosicielki przyszłości, kocham was za to, co już zdołałyście uczynić i za to, kim jesteście, oraz kim jeszcze się staniecie. Gratuluję wam, niech spotkanie się rozpocznie.
I tak jest.
Kryon
Tłumaczyła: Julita Gonera
Korekta: Jadwiga Fedynkiewicz
foto: Chris Harris Art

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz