środa, 16 stycznia 2019

DUCHOWOŚĆ




 
Jak często obecnie używamy tego terminu… i tak naprawdę co on oznacza?
Czy to jest nasz stosunek do niewidzialnych istot np. Boga, aniołów, duchów…
a może to nasz sens życia i nasz osobisty stosunek do życia jako całości oraz wszystkich powiązanych z nami celów i cykli?

Duchowość - odwieczne prawdy dotyczące natury człowieka, poczucie połączenia z czymś większym od siebie, co budzi w nas szacunek i podziw.

Kto jest już na tym poziomie postrzega życie jako wyższą bardziej złożoną formę już zintegrowaną z własnym światopoglądem. Nie jest już tylko zmysłową jednostką z niewidzialnego świata.

Co również ważne dla mocniej przebudzonego człowieka… jego wyższa duchowość to dobre zdrowie: fizyczne i psychiczne,
a nie jedyna oznaka jego duchowości, tylko koncentracja na życiu religijnym.

Są też ludzie, którzy z różnych powodów zaprzeczają wszystkiemu, tak religii jak i nauce, a ich duchowość - ta prawdziwa, również jest przez nich tłumiona. Niestety, ich życie to ciągle zlepek nienawiści, strachu, apatii itd… ale są i osoby, które zupełnie tracą kontakt z planetą Ziemią… wszystko w swoim życiu tłumaczą karmą, paranormalnymi zdarzeniami, patrzą nieustannie w niebo… nie pójdą nawet do kina, tym bardziej nie pojadą w dalszą podróż zanim nie popatrzą w gwiazdy.

A nasza duchowość jest umieszczona między tymi dwoma światami… materialnym i niematerialnym i trzeba zrozumieć oba.

Duchowe informacje powinny pozwolić nam zrozumieć nasze życie i zadania życiowe przez co łatwiej osiągnąć cel naszego życia.

Nasze wcielenie na tej Ziemi, w świecie materialnym to nic innego tylko zdobywanie doświadczeń i zdobywanie naszych wielu cech (rozwój osobisty). Stąd widzicie, nie ma sensu walka z materialnym światem, skoro mamy wiele rzeczy zrozumieć w celu rozwinięcia naszej wyższej świadomości. Trzeba to wszystko tylko umieć poustawiać na swoim miejscu. Tutaj między Ziemią a Niebem potrzebna jest nam integracja. Nasze informacje pochodzą zarówno z Ziemi jak i z Nieba. I niezmiernie jest to ważne, aby wiedzieć, że rzeczywiście jesteśmy wspierani przez Anioły i inne istoty duchowe i śmiało możemy je prosić o pomoc w naszym ziemskim wcieleniu.

O ile uboższe są te osoby, które w nie nie wierzą. Musimy więc włączyć siebie w ten czujnik, który wszyscy mamy w sobie… i nie ważne jak go nazywasz… intuicja czy szósty zmysł. Skoro on u ciebie jeszcze nie pracuje to czas, aby osiągnąć ten poziom, osobistą świadomość, ponieważ bez tego czujnika dalszy duchowy rozwój jeszcze na wyższy poziom nie jest możliwy i w swoim życiu kierujesz się tylko instynktem. A niestety odczuwanie kontaktu ze światem duchowym jest częścią naszego osobistego rozwoju i bez tej ważnej części nie zrobimy zbyt dużo kroków naprzód. W końcu w naszym życiu najważniejsze jest prowadzenie sensownego życia, jako integralnej części wszystkiego co tu robimy… lub czego nie robimy. Wszystko potrzebne jest naszej duszy na rozwinięcie jej cech zgodnie z jej planem.


Nasz duchowy wzrost to Boska Moc, która daje nam wszystko czego potrzebujemy do życia, nasza wiedza i nasza pobożność, nasze pragnienia i uczestniczenie w nich… i ucieczka przed zepsuciem tego świata.

Uczenie się jak wzrastać duchowo to podróż trwająca nie jedno życie, to nieustanne uczenie się, korygowanie własnych błędów i wyposażanie się w lepsze cnoty.

Cnoty - to nasze duchowe owoce.
Niektóre rosną szybko, inne słabiej (wolniej)... ale są niezbędne w obu naszych życiach: materialnym i niematerialnym. W jednym i drugim ważny jest spokój i miłość… w innym przypadku nie mamy spokoju ani na Ziemi ani w Niebie. Niedobory jednego i drugiego spychają nas ponownie na Ziemię.

Spokój i miłość wypracowany na Ziemi są paszportem do Królestwa Niebieskiego. I nie ma tu najmniejszego znaczenia, w którym kościele się modlisz, czy jaki masz kolor skóry, dopóki jesteś wypełniony spokojem i kochasz bezwarunkową miłością to Boża Miłość jest zawsze w tobie.
Vancouver
15 Jan. 2019
 
WIESŁAWA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz