
Lipiec 14, 2022 przez Steve Beckow
Pobierz tutaj: O boskich cechach na https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2022/07/On-the-Divine-Qualities-2.pdf.
Jeśli zakotwiczamy naszą tożsamość w tym, jak wyglądamy, pierwsze oznaki cellulitu, zwiotczałych mięśni czy białych włosów mogą być kryzysem.
Jeśli w wieku 75 lat nadal przywiązujemy wagę do swojego wyglądu, możemy wyglądać żałośnie.
Pomiędzy tymi dwoma sytuacjami nasze życie mija. I wydaje się, że upływa ono w sposób jednolity - wszyscy przechodzimy przez te same kryzysy, albo tak się wydaje.
Skoro nie jestem zakotwiczony w tym, jak wyglądam, to w czym jestem zakotwiczony?
Odpowiedź mnie zaskoczyła. Spodziewałem się czegoś ewidentnie świętego. Ale rzeczywista odpowiedź, którą otrzymałem, była taka, że jestem zakotwiczony w tym, jak się czuję.
Jestem zakotwiczony w doświadczeniu. Tak, to z pewnością prawda. Cenię błogość i ekstazę. Cenię oderwanie od rzeczywistości i pewność siebie.
Nie cenię pieniędzy poza dobrem, które mogą uczynić. Nie interesuje mnie bycie gdziekolwiek indziej niż tam, gdzie jestem. Żadne marzenie nie pozostało niespełnione.
O co Michał i Matka proszą nas, abyśmy pytali siebie, gdy rozważamy jakieś działanie? Czy to jest uczucie miłości? Czy czuje się to jak.
Jeśli szukamy Boga (nadal), (1) o wiele lepiej jest szukać jej za pomocą naszych uczuć niż umysłu. Podczepienie się do wisielca miłości to całkiem bezpośrednia droga do serca, gdzie płynie tsunami miłości. I my no przeszkadzamy jakaś pesky, ego napędzający myśli gdy podążamy nasz uczucia.
Tak więc jestem zakotwiczona w tym, jak się czuję i jestem zaangażowana w boskie stany - nie tylko jeden, ale wszystkie.
Moim celem jest trwanie w nich, co już wiem, że pozostawi mnie w poczuciu całkowitego spełnienia, kompletności, nagrody za wszystkie działania.
Stamtąd spodziewam się, że otworzy się nowa granica.
***
Powiedzieć, że zakotwiczam się w tym, co czuję, to - wiem - cel średni.
Czuję przymus pozostania w kontraktach duszy jako lightworkers w tym życiu, więc nie promuję surowego niedualizmu, na przykład.
Średniozaawansowane wartościowanie uczuć nad myśleniem jest zgodne z boskimi stanami. Uczucia zdarzają się na tym trzecim/czwartym wymiarze, na którym jesteśmy. Dzieją się w zlokalizowanym miejscu w naszych ciałach, zazwyczaj.
Ale boskie stany dzieją się na wyższym wymiarze. Prawdopodobnie z tego powodu czujemy, że jesteśmy w nim zanurzeni, utopieni w nim, przeniknięci nim.
Co więcej, uczucie można zwykle powiązać z myślą. Ale boski stan nie jest zwykle spowodowany przez myśl. Twierdzę, że nasz archanioł i Matka decydują, kiedy obdarzyć nas takim doświadczeniem - do czasu, gdy wniebowstąpienie na stałe otworzy drzwi do wyższych sfer.
Upewniają się, że Światło, które widzimy, nie jest tak jasne, by odciągnąć nas od naszych misji. Pokazują nam niesamowity widok, ale wstrzymują błogość, która uczyniłaby go doświadczeniem oświecenia. Zamiast tego okazuje się, że to tylko dobry film, inspiracja, o której nie ma mowy.
Wierzę, że wszystko, co się nam przydarza w tym czasie Wzniesienia, jest częścią - lub staje się częścią - realizacji Planu Boskiej Matki. Z tego co widzę, Ona wie co się dzieje z każdym z nas.
Wiem, że będę musiała pozostać uziemiona, jeśli mam odnieść sukces w tym, co będzie ode mnie później wymagane. Zaczynam rozumieć, jak Michał i Matka będą pracować z nami, aby zwiększyć nasze zdolności. Dodajmy do tego regenerującą pracę łóżek medycznych i wiele, co wcześniej wydawało się niemożliwe, staje się możliwe.
Przypisy
(1) Może się okazać, że używamy Boga by znaleźć Boga. Myślę, że o wiele szybciej byłoby wczuć się w miłość, która jest Bogiem. Poznając tę miłość, poznalibyśmy Boga.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz