piątek, 15 lipca 2022

Wolność od strachu



Lipiec 15, 2022 przez Steve Beckow


Istnieją stopnie wolności. Na jednym końcu spektrum znajduje się wolność fizyczna, gdzie wszystkie moje kończyny i organy działają i mogę żyć nie martwiąc się o nie zbytnio. To podstawowy poziom wolności.

Na drugim końcu spektrum znajduje się wolność ostateczna. Wspinamy się po drabinie Jakubowej świadomości aż do Jednego. Zjednoczenie z Jednią - w którym Bóg spotyka się z Bogiem - jest ostateczną wolnością.

A pomiędzy nimi jest szeroki zakres wolności.

Wolność, której postanowiłem się przyjrzeć, nad którą chciałbym pracować, to wolność od strachu.

Myślę, że to musi być wampir naczelny wszystkich innych osobistych niewoli.

Nie byłoby strachu, gdybym uświadomił sobie siebie. I oczywiście, że to Ja - moje Ja, twoje Ja - jest Bogiem.

Ale ponieważ nie jestem świadomy tej najwyższej duchowej prawdy - i nie uświadomiłem jej sobie - czuję się oddzielony od Boga, opuszczony i pozostawiony tutaj, w tym okrutnym świecie, itd. itp.

Jak mam przetrwać? Co będę robił? I dlatego odczuwam strach.

Wyobraź sobie bohaterów niemego filmu z lat 20. ubiegłego wieku, pokazujących na swoich twarzach przesadny strach.

Można by pomyśleć, że miałbym strach o własne przetrwanie, ale w rzeczywistości tak nie jest. Podróż poza ciało w 1977 roku pokazała mi, że nie jestem swoim ciałem i strach przed śmiercią natychmiast wyparował.

Jestem całkiem szczęśliwy, że mogę wrócić tam, skąd przyszedłem. A potem dostać 200 lat wolnego! (1)

Przyglądam się teraz swojemu lękowi. Nie ma dla mnie sensu, żebym stracił strach przed śmiercią, a mimo to nadal miał lęki związane z przetrwaniem.

Biuletyn! This just in! Mój umysł będący na razie otwartą przestrzenią, to co powstało (inspiracja) to to, że strach, który jest dla mnie podstawowy to strach przed byciem w błędzie i to jak to wygląda dla mnie to.

Jeśli mam rację, tata nie będzie na mnie krzyczał. Jeśli się pomylę, tata na mnie nakrzyczy. Nie chcę już nigdy więcej stracić swojej osobowości przez jego gderanie, więc zrobię wszystko, żeby mieć rację i uniknąć bycia w błędzie.

Boję się być w błędzie. Boję się, że gniew taty mnie rozniesie. Boję się być zdysocjowana, oddzielona od wszystkich normalnych uczuć, jakie mają ludzie.

Wow, prawda cię wyzwoli! Strach po prostu opadł.

Nigdy nie był to strach o przetrwanie ciała. To był zawsze strach przed przetrwaniem osobowości.

Czuję się teraz w stanie zostawić ten scenariusz za sobą, zobaczywszy co go napędza. Cała praca, którą wykonałem od 1975 roku, kiedy pojechałem na Cold Mountain (2), prowadziła tutaj.

Przypisy

(1) Archanioł Michał: Kiedy zakończysz tę misję, wolno ci mieć 200 lat wolnego. Ale to, co z tym zrobisz, zależy od ciebie, kochany! Z pewnością będziesz miał pełny dostęp do swojej międzywymiarowości.

SB: Więc bez względu na to, co wybiorę, będę miał do tego dostęp?

AAM: Tak.

SB: Dobrze. No cóż, poza tym, to naprawdę zależy tylko od tego, co jest chciane i potrzebne. 
  (Archanioł Michał w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 18 grudnia 2012).

Zanim zrobimy to ponownie na Siódmym Wymiarze.

Steve: Następne zadanie jest w Siódmym Wymiarze?

Archanioł Michał: Będziesz miał do wyboru systemy planetarne. To jest tylko rozgrzewka przed [tym] Wzniesieniem. Ma ono przynieść dalsze podniesienie wibracji dla tych w całym Wszechświecie. 
  (Archanioł Michał, tamże, 13 września 2011.)

(2) Odbyłem trzymiesięczne stypendium w Cold Mountain Institute w latach 1975-76. Była to seria tygodniowych warsztatów połączonych trzymiesięczną grupą spotkaniową. Zapoczątkowało to pracę, którą wykonałem, aby zająć się dysocjacją - nie tak jakbym wiedział wtedy, że jestem zdysocjowany.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz