poniedziałek, 21 marca 2022

Seria: Sztuka ławeczkowania SHOUD 6 – prezentowany przez ADAMUSA SAINT-GERMAINA za pośrednictwem Geoffrey’a Hoppe

 

 

MATERIAŁY KARMAZYNOWEGO KRĘGU


Seria: Sztuka ławeczkowania


SHOUD 6 – prezentowany przez ADAMUSA SAINT-GERMAINA za pośrednictwem Geoffrey’a Hoppe



5 marca 2022 r.



www.crimsoncircle.com




Jestem Tym, Kim Jestem, Adamusem suwerennym, mówię to z dumą.


Biorę naprawdę głęboki oddech, żeby poczuć przede wszystkim wasze energie, poczuć, że wszyscy się dostrajacie teraz lub kiedyś w przyszłości. (Adamus bierze głęboki oddech) Aach! Chcę przez chwilę pooddychać pięknem tej wyspy i aromatem mojej kawy, oczywiście – mm! – zawsze przygotowanej.


Ale, droga Lindo, zauważyłem, że nie ma dziś dla mnie żadnych ciastek. Czy ja jestem na diecie?


LINDA: Czy chciałeś jakiś konkretny rodzaj?


ADAMUS: To nie ma znaczenia, ale jestem po prostu przyzwyczajony do tego, że...


LINDA: Tak sobie myślę, że na twoim radarze jest czekoladowa muffinka?


ADAMUS: Czekoladowa czy nie, to nie ma znaczenia, po prostu coś, co będzie pasowało do wybornej kawy.


LINDA: Jedną chwileczkę.


ADAMUS: Dziękuję ci, droga Lindo. Mm… (bierze łyk kawy, podczas gdy Linda wychodzi, żeby przynieść mu smakołyk) Cóż, czasami zapominają. Zapominają, że Wzniesiony Mistrz przychodzi z wizytą i zapominają o takich drobiazgach, jak jego ciastko. Ale nie szkodzi, bo niebo czy piekło, nieważne dokąd pójdę, wszystko jest dobrze. He! (nawiązuje do piosenki „Wszystko jest dobrze” [All is Well], odtwarzanej tuż przed rozpoczęciem Shoudu)


Mamy dziś wiele do omówienia, więc pooddychajmy wszyscy energią tego, co przed nami. Pamiętajcie, że wszystko rozgrywa się na wielu, wielu różnych poziomach. Na wielu różnych poziomach. Wy jesteście dwupoziomowi, można powiedzieć.


Nieczęsto przyprowadzam gości. Nieczęsto przedstawiam tych, którzy mi towarzyszą na galerii, ale dzisiejszy dzień jest szczególny. Dzisiaj mamy wszystkich tych, którzy kiedyś nazywali siebie Shaumbrą, którzy przeszli, że tak powiem, na drugą stronę rzeki. Wszyscy oni towarzyszą nam, zająwszy miejsca na galerii. Są zafascynowani tym, co dzieje się na świecie, a niektórzy z nich trochę żałują, że ich tu już nie ma. Zwłaszcza Sart przewodzi tej grupie, mówiąc: „Errr! Po prostu nagle się przebudziłem i okazało się, że umarłem”, co jest ciekawym zestawieniem słów. I oni wszyscy są tutaj. Zaprosiłem ich w tym dniu, żeby cieszyli się waszymi energiami, żeby wspierali was w tym, co robicie pozostając na planecie.


Widać też, że trzymają małe napisy, tabliczki, które sami zrobili. Popularny jest napis „Zostańcie”. „Po tej stronie jest fajnie, ale na Ziemi jest teraz więcej do zrobienia”. „Martwota to zgryzota”. Kilka takich napisów widać na widowni. Zachęcają więc do pozostania tutaj w tym przełomowym dla planety czasie. A także, według Sarta, chcieliby, żebyście otrzymali teraz wielkie, wielkie brawa. Wczujcie się w nie zatem. Przyjmijcie je, te oklaski, podczas gdy ja w tym czasie zjem kawałek ciastka przyniesionego przez drogą Lindę. Mm. Mm.


Pożywienie ludzi. Bardzo ci dziękuję, Lindo. Mm. Pożywienie ludzi. Smaczne. Mamy świetne jedzenie w Klubie Wzniesionych Mistrzów, ale wszystko jest wegańskie, więc... (Adamus chichocze). Nie bardzo, ale...


LINDA: Chciałam powiedzieć, że w takim razie nie możecie nawet pić mleka.


ADAMUS: Ja tylko sobie z tego żartowałem.


LINDA: To był żart, OK.


ADAMUS: Taak. Mamy jednak dużo anielskiego ciasta*.


*popularny w USA rodzaj biszkoptu wykonanego z białek jaj, mąki i cukru. Różni się od innych ciast tym, że nie zawiera masła – przyp. tłum.


LINDA: Ooch, mniam!


ADAMUS: Pasuje, no wiesz, do nastroju, jaki tam panuje.


LINDA: Taak, rozumiem.


ADAMUS: Tak. Ale poczujcie ten aplauz ze strony wszystkich Shaumbra, którzy odeszli. A także wczujcie się w to, jak oni się czują, naprawdę chcąc nadal być tutaj pośrednio poprzez was, wczuwać się w to, co czujecie, przechodząc przez to, przez co przechodzicie.


I jest jeden napis, który w szczególności zwrócił moją uwagę, a mamy tu na widowni około 310 osób. Byli Shaumbrą, kiedy przebywali na Ziemi. A ten jeden napis, który naprawdę przykuł moją uwagę, mówi: „Zanurzcie się głęboko”. Zanurzcie się głęboko.



Zanurzcie się głęboko


Treść tego napisu wskazuje, że nadszedł czas, żebyście naprawdę głęboko zanurzyli się w swoje Urzeczywistnienie, w przebywanie na tej planecie, w przechodzenie przez to, przez co przechodzicie. Czasami jest to trudne. Tak, trudne. Ale zanurzcie się w to głęboko. Czasami pojawia się tendencja, żeby po prostu się z tego wyrwać, żeby stwierdzić, że odizolujecie się od świata, a czasami pojawia się niepewność, czy chcecie zostać, czy odejść. Z tym zjawiskiem mieliśmy do czynienia szczególnie pięć, dziesięć lat temu: „Czy naprawdę chcę teraz zostać na planecie?” A to oznacza, że nie jesteście do końca pewni, więc tak naprawdę nie jesteście ani tu, ani tam. Znajdujecie się jakby pomiędzy. W pewnym sensie wyłączyliście wszystko i jesteście jakby na ziemi niczyjej. I ten napis od tej Shaumbry mówi: „Zanurzcie się głęboko”. Zanurzcie się głęboko w doświadczanie tego, co dzieje się teraz na planecie, w wasze własne Urzeczywistnienie czy też w Urzeczywistnienie, które ma nastąpić.


Zanurzcie się głęboko w ławeczkowanie. Ma to znaczący wpływ na planetę. Zanurzcie się głęboko w swoje życie. Nie tyle w życie innych, co we własne. Jest to niesamowita sprawa. I jak powtarzam od dawna, tylko raz przechodzicie przez doświadczenie wejścia w Urzeczywistnienie. Tak. Doznajecie tego tylko raz, więc przeżywajcie to z całym zapałem. Z dużą wnikliwością i jasnością. Zanurzcie się głęboko w siebie, w to wszystko, przez co teraz przechodzicie. To nie jest czas, żeby się wahać. Nie może być żadnego siedzenia okrakiem na płocie, a ja chętnie zrzucę was z tego płotu, jeśli na nim się znajdziecie.


Zanurzcie się głęboko w każde doświadczenie, które teraz przeżywacie. Cauldre dwukrotnie się upewnia, ale tak, zagłębiajcie się w nagłówki gazet, które mają wpływ na planetę. Nie oznacza to, że macie się uzależni

od wiadomości. Oznacza to, żeby nie próbować ich unikać. Nie próbujcie ich od siebie odsuwać. Czasami są one okropne, ale zagłębiajcie się w nie, ponieważ dzieje się o wiele więcej niż to, co widać na powierzchni. Na planecie jest teraz tak wiele elementów, które zmieniają jej naturę i jest to czasami bardzo intensywne, bardzo intensywne, ponieważ, jak już wspominałem wielokrotnie, stajecie się bardziej wrażliwi. Odczuwacie coraz więcej z tych rzeczy, które dzieją się na planecie. Ale zamiast przed nimi uciekać, zamiast zakładać ochronny pancerz, zanurzcie się w nie głęboko.


Zanurzcie się głęboko w każdą część siebie. Zanurkujcie głęboko – tak, Cauldre trochę się ze mną kłóci. (Linda chichocze) Pyta: „Masz na myśli zanurkowanie w ból?”. Absolutnie, i wiem, że jednym z największych wyzwań dla Shaumbry w tej chwili są różne dolegliwości i bóle. Zamiast przed nimi uciekać, zamiast przesadzać z ich leczeniem, zamiast przeklinać dzień za to, że jest bolesny, zanurzcie się w nie głęboko. To będzie przypominało trochę łodzika* albo spiralę – wiecie, taki ruch po spirali – kiedy wchodzi się w coraz ciaśniejszą przestrzeń, dociera się do sedna, przechodzi się na wylot. Przechodzi się dokładnie na wylot. Przedstawiłem to już wcześniej na schemacie czy też poleciłem Lindzie narysować na tablicy. Zagłębiacie się.


*ang. Nautilus, głowonóg ze spiralną muszlą;

patrz: https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81odziki – przyp. tłum.


Kiedy próbujecie pozostać po drugiej stronie, uciec przed tym, ukryć się przed tym lub udawać, że tego nie ma, tracicie możliwość doświadczania. Tracicie również to, co nazwałbym rozwiązaniem lub transformacją energii, do której mogłoby dojść. Pozostajecie dalej po swojej stronie, a wasze ciało nadal cierpi, wasz umysł nadal się szarpie, odczuwacie niepokój i inne tego typu rzeczy. Jednak zanurkujcie głęboko.


Docierajcie do samego sedna. Tak, także w przypadku bólu, także wtedy, gdy odczuwacie jakąś dolegliwość fizyczną lub macie złe psychiczne samopoczucie. Zanurzcie się głęboko, bo odkryjecie, że z perspektywy, z której na to dotychczas patrzyliście, z perspektywy tożsamości, nie jest to tym, czym jest naprawdę. Kiedy się w to zagłębicie, zrozumiecie, że jest w tym ogromna mądrość. Kiedy się w to zagłębicie, zdacie sobie sprawę, że tak naprawdę nie było żadnego bólu. Wiem, że teraz go czujecie, ale kiedy się w niego zagłębicie, przekonacie się, że to były tylko sygnały, wysyłane ku wam, żebyście zmienili kilka rzeczy w swoim życiu. Ból w ciele, a nawet ból w umyśle to tak naprawdę tylko alarm lub sygnał. To wszystko czym są, nawet choroba. Gdy zanurzycie się głęboko w te sprawy, osiągniecie pełnię doświadczenia. Osiągniecie pełnię mądrości i znajdziecie rozwiązanie.


Wyobraźcie sobie, że oto żyjecie swoim codziennym życiem, a wiem, że wielu Shaumbra stara się unikać różnych spraw. Próbujecie od nich uciekać. Próbujecie udawać, że ich nie ma. Próbujecie je odeprzeć za pomocą kryształów – tak, niektórzy z was nadal to robią, wierzcie lub nie – białego światła i całej reszty. Nie, zanurkujcie w nie głęboko. To wszystko wasza energia i okazuje się, że udaje ona coś innego i udaje coś, co może nie być wygodne lub przyjemne. Kiedy jednak zanurzycie się w nią głębiej, zrozumiecie, czym jest naprawdę.


Tak więc bardzo podoba mi się ta tabliczka jednego z Shaumbry, który stąd odszedł: „Zanurzcie się w to głęboko”. Po to właśnie tu jesteście. I, powtarzam, nigdy nie będziecie przechodzić przez to ponownie. Planeta już nigdy, przenigdy nie będzie przechodzić przez to, przez co przechodzi teraz, nigdy więcej. To jednorazowa transakcja. Nie chcecie tego przegapić. I właśnie dlatego zaprosiłem dzisiaj wszystkich tych Shaumbra, żeby byli częścią tego wydarzenia, żeby kibicowali wam w tym, co robicie i żeby powiedzieli wam: „Zanurzcie się głęboko”. Żeby wam powiedzieli: „Śmiało, zróbcie to teraz”.


Myślę, że odkryliście, że tak naprawdę nie ma innej drogi. Jeśli próbujecie od tego uciec, unikać tych rzeczy, udawać, że ich nie ma, to one po prostu się utrzymują. Kiedy próbujecie udawać, że ich nie ma, przyklejają się i są takie same, dzień po dniu. Kiedy zanurzycie się głęboko, taak, na początku będzie trochę chaotycznie i niezbyt przyjemnie. Ale kiedy się w to zagłębicie, otrzymacie pełnię i bogactwo doświadczeń, a także wszystkie odpowiedzi – wszystkie odpowiedzi – i wtedy uświadomicie sobie, że ta energia zawsze, zawsze wam służyła.


Weźmy z tym głęboki oddech – zanurzając się głęboko – i wiem, że niektórzy z was przeklinają mnie, a niektórzy nawet pokazują mi środkowy palec, ale... (Adamus chichocze)


Weźmy głęboki oddech i zanurkujmy w życie. Życie, och, życie jest interesujące. Ma swoje dobre i złe dni, ale potem wznosicie się ponad to. Wznosicie się ponad dobre i złe dni, i nagle okazuje się, że jest to po prostu życie w swojej najbogatszej, najpełniejszej formie. Nie ma dobra ani zła. Nie ma światła ani ciemności. Nie ma was miłych i was złych, i całej reszty. To wszystko znika. Wszystko znika. Wtedy uświadamiacie sobie, że naprawdę jesteście Mistrzami, przebywającymi teraz na tej planecie, robiącymi to, po co tu przyszliście, oddanymi swojej pasji. I chociaż moglibyście pomyśleć: „Cóż, siedzenie na ławce w parku i świecenie światłem nie jest zbyt pasjonujące”, to absolutnie tak właśnie jest. Przekonacie się o tym, kiedy zaczniecie dostrzegać, jaki to przynosi skutek, jaki ma to wpływ na wszystko.

 


Wasze światło

 

Dalej:  https://winoduszy.blogspot.com/2022/03/seria-sztuka-aweczkowania-shoud-6.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz