czwartek, 14 grudnia 2023

Marynarka wojenna kupiła dane z „globalnego” nadzoru za pośrednictwem firmy Adtech należącej do wykonawcy wojskowego


 

Joseph Cox

Sekcja Marynarki Wojennej kupiła dostęp do narzędzia, które dało Pentagonowi "globalne" dane z nadzoru za pośrednictwem firmy adtech, która jest własnością amerykańskiego kontrahenta wojskowego, zgodnie z umową Marynarki Wojennej uzyskaną przez 404 Media. Poza globalną skalą, dokument nie mówi wyraźnie, jaki konkretny rodzaj danych został uwzględniony w sprzedaży. Jednak wcześniejsze doniesienia Wall Street Journal wykazały, że odpowiedzialna agencja marketingowa i wykonawca rządowy są częścią łańcucha dostaw danych o lokalizacji zebranych z urządzeń, kierowanych przez branżę reklamową do wykonawców, a następnie do klientów rządu USA.

Wiadomość ta stanowi jeden z najwyraźniejszych jak dotąd przykładów na to, że branża reklamy internetowej jest nie tylko podatnym gruntem dla inwigilacji, z niezliczonymi firmami zbierającymi wrażliwe dane z telefonów i komputerów ludzi i sprzedającymi te informacje ostatecznie organom ścigania, ale także takim, który jest aktywnie wykorzystywany przez agencje wojskowe.

W szczególności dokument wskazuje na produkt o nazwie "Sierra Nevada nContext Vanir software tool". Umowa obejmuje szereg różnych obszarów, w tym wsparcie i szkolenia, zarówno zdalne, jak i w placówce wykonawcy; dwumiesięczny dostęp do narzędzia w celu "ewaluacji i oceny"; oraz "wsparcie wywiadowcze i analityczne". Zgodnie z umową, Marynarka Wojenna zapłaciła 174 941,37 USD za dostęp do danych.
W dolnej części jednej z sekcji dokumentu Marynarka Wojenna pisze, że umowa powinna obejmować dane historyczne i bieżące dla "jednego dużego regionu + trzech małych regionów". Następnie dodano, że Marynarka Wojenna chce również "globalnych danych 90-dniowych i danych w czasie rzeczywistym".

404 Media uzyskało dokument na podstawie ustawy o wolności informacji (FOIA). Biuro Informacji Marynarki Wojennej odmówiło odpowiedzi na serię pytań wysłanych przez 404 Media na temat umowy, a zamiast tego napisało w e-mailu "niestety nie możemy nic więcej skomentować na temat tej umowy". Marynarka potwierdziła, że dokument jest "ostateczną, w pełni zrealizowaną" nagrodą.

Jeden podmiot wymieniony w opisie umowy jest szczególnie ważny: "nContext".
Wykonawca w przebraniu

Na swojej stronie internetowej agencja marketingu cyfrowego nContext opisuje siebie jako "zgrany zespół naukowców zajmujących się danymi, marketerów cyfrowych i inżynierów". Zgodnie z referencjami na stronie, do poprzednich klientów nContext należą SPI Entertainment, firma stojąca za pokazami w Las Vegas; Mann Center, centrum sztuk widowiskowych w Filadelfii; Lumenis, firma zajmująca się technologią medyczną; oraz Intrigue Shows, inna firma rozrywkowa. nContext twierdzi, że "zarobił miliony dla swoich klientów poprzez reklamę i wsparcie strategiczne". Na pierwszy rzut oka nContext to bardzo zwyczajnie wyglądająca firma adtechowa.

Jednak w październiku Wall Street Journal poinformował, że nContext jest spółką zależną należącą w całości do Sierra Nevada Corporation (SNC), powołując się na dokumenty założycielskie. SNC jest amerykańskim gigantem kontraktowym, którego ogromna praca obejmuje szeroki zakres sektorów i misji wojskowych. W zeszłym miesiącu SNC ogłosiła, że armia amerykańska wybrała ją do dostarczenia samolotów wywiadowczych, obserwacyjnych i rozpoznawczych (ISR), które firma przekształciła z odrzutowców biznesowych w ramach umowy o wartości 554 milionów dolarów. SNC buduje również samoloty bojowe dla Sił Powietrznych i pracuje nad cybernetycznymi i elektronicznymi systemami bojowymi dla armii. W tym roku firma obchodzi 60. rocznicę powstania. Być może najbardziej znaną firmą jest Sierra Nevada, która wygrała kontrakt NASA na opracowanie Dream Chaser, samolotu kosmicznego, który będzie realizował misje zaopatrzenia Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W 2021 r. SNC wydzieliło dział produkujący Dream Chaser w niezależną firmę Sierra Space.

SNC wykorzystuje również dane o lokalizacji zebrane ze smartfonów. SNC jest autorem raportu sugerującego, że COVID-19 został uwolniony z Instytutu Wirusologii w Wuhan po "niebezpiecznym zdarzeniu", który częściowo opierał się na takich danych. Jednak The Daily Beast stwierdził, że raport był zasadniczo błędny, w tym wnioski wyciągnięte na podstawie danych o lokalizacji telefonu komórkowego.

I previously reported that a Muslim prayer app sprzedawała dane lokalizacyjne swoich użytkowników firmie, której klientami byli amerykańscy kontrahenci wojskowi; jednym z tych partnerów była firma SNC. Keith Chu, zastępca dyrektora ds. polityki i główny doradca ds. komunikacji senatora Wydena, powiedział 404 Media w zeszłym tygodniu, że SNC powiedziało biuru Wydena, że dane, które kupuje, są uzyskiwane z telefonów znajdujących się za granicą.

"Konstytucyjne prawa Amerykanów nie znikają po przekroczeniu granicy USA. Dane dotyczące lokalizacji telefonów komórkowych Amerykanów nie powinny być poddawane bezprawnemu nadzorowi, nawet poza Stanami Zjednoczonymi" - powiedział senator Ron Wyden 404 Media, poproszony o komentarz do dokumentu.

Jeśli chodzi o sposób, w jaki nContext i SNC uzyskują dane o lokalizacji, zgodnie z raportem Wall Street Journal, ten łańcuch dostaw danych w przynajmniej niektórych przypadkach rozpoczął się od innej firmy o nazwie Near Intelligence. Firma ta, z siedzibą w Indiach, twierdziła, że posiada dane dotyczące ponad miliarda urządzeń i uzyskała je potajemnie z licznych giełd reklamowych, czytamy w raporcie. Wall Street Journal twierdzi, że widział wiadomość e-mail, w której główny radca prawny i dyrektor ds. prywatności w Near powiedział: "Sprzedajemy dane geolokalizacyjne, na które nie mamy na to zgody... sprzedajemy / udostępniamy dane identyfikacyjne urządzeń, na które nie mamy na to zgody [i] sprzedajemy dane poza UE, na które nie mamy na to zgody". Dodał, że Near przekazuje to, co określił jako "ogromny nielegalny zrzut danych". Near nie odpowiedział na prośbę 404 Media o komentarz.

Raport Wall Street Journal wspomina o danych dotyczących licytacji w czasie rzeczywistym. Jest to miejsce, w którym uczestnicy branży reklam online - czyli firmy, które chcą umieszczać reklamy w sesjach użytkowników - mogą pozyskiwać dane bidstream na temat ludzi, w tym ich lokalizacji. Raport dodaje, że firma Near zawarła umowę z nContext.

Strona internetowa nContext nie wspomina ogólnie o Sierra Nevada ani o fakcie, że nContext jest własnością rządowego kontrahenta, potencjalnie wprowadzając w błąd klientów, którzy mogą nie być świadomi intymnego związku między tymi dwiema firmami. Żadna z firm wymienionych w referencjach nie odpowiedziała na prośbę 404 Media o komentarz, czy wiedziała, że nContext jest własnością amerykańskiego kontrahenta wojskowego. Ani nContext, ani Sierra Nevada nie odpowiedziały na prośbę o komentarz.
 ednak 404 Media znalazło więcej publicznie dostępnych powiązań między obiema firmami i wykonywaną przez nie pracą. Sierra Nevada zarejestrowała nContext jako znak towarowy w 2014 roku; broszura SNC dostępna online zawiera adres e-mail ncontext.com, z którym można się skontaktować, aby uzyskać więcej informacji; artykuł z 2017 roku w publikacji branżowej opisuje nContext jako "jednostkę biznesową" SNC. Prelegentem na konferencji poświęconej ISR był emerytowany pułkownik Joseph Green, który jest wymieniony jako starszy dyrektor "programów nContext" w SNC. Według streszczenia konferencji Green miał mówić o "wysokowydajnych systemach ISR nowej generacji". Były główny inżynier systemów nContext napisał na swoim LinkedIn, że prowadził "badania, projektowanie i rozwój programów nadzoru i technologii informatycznych".

Amerykańskie agencje wywiadowcze i organy ścigania przyznały się wcześniej do zakupu komercyjnie dostępnych danych, w tym danych o lokalizacji, czasami w odpowiedzi na śledztwa dziennikarskie, w tym moje własne. "IC [społeczność wywiadowcza] nabywa znaczną ilość CAI [komercyjnie dostępnych informacji] do celów związanych z misją" - czytamy w odtajnionym raporcie Biura Dyrektora Wywiadu Narodowego (ODNI).
Ponieważ rząd USA uzyskuje takie dane, jest wysoce prawdopodobne, że inne rządy, w tym wrogie, również. Raport ODNI przyznaje, że: "Jako zasób dostępny dla ogółu społeczeństwa, w tym przeciwników, CAI podnosi również ryzyko kontrwywiadowcze dla IC. Wiąże się to również z coraz większym ryzykiem i konsekwencjami dla prywatności i swobód obywatelskich osób w USA, ponieważ CAI może ujawniać wrażliwe i intymne informacje o osobach".

Co najważniejsze, gdy agencje rządowe kupują te dane od podmiotów komercyjnych, mogą ominąć ograniczenia prawne wprowadzone w celu ochrony przekazywania i wykorzystywania tych informacji. Wyden w oświadczeniu dla 404 Media dodał, że "nasza dwupartyjna ustawa o reformie nadzoru zajęłaby się tą kwestią i wieloma innymi", odnosząc się do

 the Government Surveillance Reform Act.

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz