niedziela, 20 marca 2022

Pierwsze spojrzenie na naturalne ja (Repost)


20 marca 2022 r. przez Steve Beckow


Kończąc pracę nad książką "Miłość, jakiej sobie nie wyobrażaliśmy", przeczytałem ten zapis doświadczenia naturalnego Ja z lutego 2017 roku.

Czytanie go sprawiło mi tak wielką przyjemność, że chciałbym go tutaj zamieścić.

Pobierz kopię książki Love Like We Never Imagined It to Be (Miłość, jakiej sobie nie wyobrażaliśmy) tutaj:

https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2021/07/Love-Like-We-Never-Imagined-It-to-Be.pdf.



W lutym 2017 r. miałem krótki przebłysk naturalnego Ja. To jest zapis tego doświadczenia.

Dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłem naturalne Ja.

Czas jego trwania byłby taki sam, jak czas spędzony na przyglądaniu się twarzom w tłumie, gdy pociąg odjeżdża, lub twarzom między obłokami pary.

Były przeszkody - myśli i uczucia - a potem, w przestrzeni pomiędzy nimi, było to, co domyślne, residuum, wieczny grunt - naturalne Ja, jak twarz widziana w tłumie.

Odczuwana przestrzeń, jej doświadczenie było jak rozpoznanie własnego, dawno niewidzianego, najlepszego przyjaciela.

Ja byłem biegunem negatywnym, a on był biegunem pozytywnym i nastąpiło natychmiastowe przyciąganie, na poziomie wiedzy doświadczalnej, odczucia, przeżytego doświadczenia - jeszcze nie na poziomie wiedzy uświadomionej.

W momencie, gdy to rozpoznałem, stałem się tym, na poziomie doświadczenia: Neutralnym, naturalnym, normalnym Ja.

***


W byciu tym nie ma nic trudnego, zupełnie nic. Po prostu nie rozpoznajemy tego. Zazwyczaj nasze umysły są tak zajęte i tak skupione poza nami, że w tych okolicznościach rozpoznanie tego byłoby niemożliwe.

W procesie rozpoznawania następuje sekwencja zdarzeń: Najpierw naturalne Ja wydaje się być tam, a my go nie rozpoznajemy; następnie rozpoznajemy je i nagle jest ono tutaj, a my stajemy się nim. Jesteśmy Jednym, obaj patrzymy na siebie tymi samymi oczami. (1)

Tak samo było z miłością transformującą i z błogością. Rozpoznałem je obie, jakby były przedmiotami tam, a natychmiast po rozpoznaniu znalazły się tutaj i staliśmy się Jednym.

W jakiś sposób rozpoznanie wyzwala zjednoczenie. Po prostu tak jest. Rozpoznaj to, a staniesz się tym.

Czuję się spokojny. Czuję się zrównoważony. Nie odczuwam żadnego stresu.

Czuję to, co zwykłem nazywać "błogością na poziomie pracy", a nie taką błogość, że nie mogę wyjść na zewnątrz. W rzeczywistości jestem umówiony na śniadanie, więc muszę wyjść na zewnątrz.
***

To było przyjemne i wciągające, więc wróciłem.

Kusi mnie, żeby powiedzieć, że naturalne Ja nie jest niczym szczególnym. Ale oczywiście jest to prawda i nieprawda. Założę się, że jest to brama do wszystkiego innego. Muszę poczekać i zobaczyć, bo nie uświadomiłem sobie tego, a jedynie doświadczyłem.

Ten sahaja, czyli naturalny stan, to rzeczywistość, do której nic nie dodano i nic nie zabrano. Po prostu jest.

Jeśli jakiś jego aspekt nie może istnieć bez podbudowy, bez zarządzania wizerunkiem, bez opowiadania historyjek o sobie, bez upiększania swojego wizerunku, żeby go sprzedać innym, to nie jest to naturalne Ja, domyślne, Residuum i Continuum. Jest ulotne, błyskawiczne, a nie wieczne i niezmienne.

Podczas gdy między naturalnym Ja a światem codziennym istnieje półprzepuszczalna bariera, między naturalnym Ja a błogością nie ma żadnej bariery. Czuję, że w tej chwili pociąga mnie błogość, wchodzenie do wewnątrz, a nie miłość transformująca czy ulewna i wychodzenie na zewnątrz.

I znowu, taniec z błogością jest tym, co mój przyjaciel nazywa "płynięciem". Sziwa i Śakti gubią się w tańcu błogości i stają się Jednym. To odblokowuje znacznie więcej błogości w wyższych wymiarach.

Coraz głębiej zagłębiamy się w niewyczerpane doświadczenie błogości, aż do całkowitego uwolnienia od formy.

***


Pisząc to, czuję się bardzo skrępowany. Nigdy nie wysuwałem żadnych roszczeń w stosunku do siebie i nie zamierzam ich teraz wysuwać. Po prostu opisuję to, czego jestem świadomy w moim życiu w tej chwili, a co mogłoby być znaczące dla ciebie.

Nie mówię Ci o moich wzorcach snu, workach pod oczami itp. Nie mają one żadnego wpływu na moją pracę wewnętrzną.

Ale przebłysk naturalnej Jaźni, czas spędzony w stanie sahaja, niezależnie od tego, jak ulotny się okaże, (2) jest to naprawdę znaczące wydarzenie, przełomowe zdarzenie lub punkt orientacyjny.

Moje spojrzenie na to było przelotne. Według mędrców ziemskich muszę teraz trwać jako to, co widziałem:

Sri Ramana: "To, co należy zrobić, to zbadać, czym się naprawdę jest [naturalne Ja] i pozostać tym." (3)

Mędrzec Ribhu: "Trwaj jako To, w którym nie ma ani myśli, ani myśliciela, ani powstawania, ani utrzymywania, ani rozpadu świata, (...) i bądź zawsze szczęśliwy, wolny od wszelkich śladów myśli". (4)

Sri Ramana: "Nie musisz eliminować niewłaściwego 'ja' ... Wszystko, co musisz zrobić, to znaleźć jego źródło i tam pozostać".

"Twoje wysiłki mogą sięgnąć tylko tak daleko. Potem to, co jest poza tobą, samo się o siebie zatroszczy. Jesteś tam bezradny. Żaden wysiłek nie może go dosięgnąć". (5)

Trwaj w tym. Powracaj do niego nieustannie. Odpręż się i pozwól mu odejść. Powróć do niej ponownie. Zawsze i na zawsze powracaj do tej spokojnej przestrzeni, wolnej od pragnień i rozróżnień.

 Nieprzypadkowo uświadomiłem sobie, że moją medytacją przez ostatnie miesiące był powrót do bezruchu i ciszy. To właśnie tam znajdowała się metaforyczna twarz, którą widziałem.

Błogość stopniowo narasta w bardzo znośnym tempie i czuję pragnienie, by się jej poddać, odkładając pióro na bok.

Przypisy

(1) W latach 70. ubiegłego wieku krążyła rodzima opowieść o myszy, która chciała zostać orłem. I rzeczywiście stała się orłem, patrząc oczami orła, po tym, jak orzeł ją zjadł.

Paramahansa Ramakrishna znany był z tego, że mawiał, iż chciałby zostać przynętą i połkniętą przez jakąś wielką rybę.

(2) Według AAM wolno mi tylko odwiedzać wyższe stany, nie wolno mi w nich przebywać.

(3) Ramana Maharshi, Czterdzieści Wersetów o Rzeczywistości. Przeł. Arthur Osborne. Mountain Path, październik 1964. Pobrane ze strony https://www.realization.org/page/namedoc0/40_verses/40_verses_0.htm, 25 sierpnia 2005, wers 32.

(4) Da Free John, ed. The Heart of the Ribhu Gita. Los Angeles: Dawn Horse Press, 1973, 21.

(5) Ramana Maharshi w Munagala Venkatramiah, Talks with Sri Ramana Maharshi. Pobrane ze strony https://www.ramana-maharshi.org/books.htm, 31 sierpnia 2005, pytanie 197.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz