
Przez Lew
14 grudnia 2023 r. o godzinie 15:20 czasu UT pojawiła się aktualizacja nowych Wojowników Światła na temat ich operacji w Turcji. Skanowanie Nimrud Daga (patrz część 5) nie tylko potwierdziło, że jego Plan Subtelny pozostaje w tym samym stanie, w jakim był po operacjach poprzednich Wojowników Światła, tj. całkowicie oczyszczony z dziedzictwa Reptiloidów. Co więcej: sztuczne trzęsienie ziemi w dniu 6 lutego 2023 r., które Nimrod zainscenizował w celu aktywacji swojej piekielnej sieci w Mezopotamii, całkowicie zniszczyło lokalny Portal.
Członkowie zespołu naziemnego mogli wznowić pracę w innych miejscach. Dzięki zbiorowemu uzdrowieniu przywódca grupy szybko powrócił do zdrowia. Kiedy Wojownicy Światła zaczęli wyruszać w drogę, stary znajomy Marduk nawiązał z nimi kontakt, prosząc o pomoc.
Podczas pierwszej operacji w tym kraju pomyślnie weszli w interakcję w bardzo dramatycznych okolicznościach (patrz – Operacje Turcja w Iraku – Operacje powierzchniowe zespołu naziemnego sił lekkich i wyższa hierarchia światła, część 2, 12 sierpnia 2020 r.). Przypomnijmy, że po tym, jak Marduk, najwyższy hierarcha Annunaków, przeszedł na Jasną Stronę i odmówił wsparcia Nimroda i NAA, uznano go za zdrajcę. Dla „renegata” była to podwójna próba, ponieważ w tym samym czasie Władcy Karmy zamknęli go w kwarantannie, aby sprawdzić powagę jego zamiarów. A Marduk udowodnił podjęte zobowiązania.
Niektórzy Anunnakowie, jego dzieła, dołączyli do niego, ale inni okopali się na polu mezopotamskich zigguratów i uniknęli aresztowania karmicznego. Trzy lata temu, po pierwszych operacjach zespołu naziemnego w Gebekli Tepe i Sogmatar, zbuntowali się przeciwko Mardukowi i jednocześnie zaatakowali członków grupy z całą swoją gadzią siłą, aby fizycznie ich zniszczyć na miejscu.
To właśnie wtedy Marduk nawiązał kontakt z Wojownikami Światła. Podczas aresztowania Współtwórcy dali mu pełny dostęp do wszystkich informacji o Wszechświecie i konsekwencjach jego czynów, a on szczerze żałował tego, co zrobił.
Choć może się to wydawać naiwne, ale padł ofiarą własnej ignorancji i całkowitego braku wolnej woli, jak wszystkie negatywne rasy kierowane mentalnością roju. Karma Lords postanowił dać mu szansę i zwolnić z zawieszenia. Ponieważ Marduk mógł pomóc drużynie naziemnej dezaktywować jego zigguraty w Mezopotamii, Współtwórcy pozwolili Wojownikom Światła nawiązać z nim bezpośrednią interakcję pod pełną osobistą odpowiedzialnością tego ostatniego.
Członkowie grupy nigdy nie żałowali swojej decyzji. Widzieli jego silne pragnienie zmiany i stania się Istotą Światła, wyraźną świadomość swojej kryminalnej przeszłości i mocny zamiar przekształcenia siebie. Oczywiście czuł pewien strach i niepewność, że mu nie uwierzą i nie pozwolą mu rozpocząć nowego rozdziału. Kiedy Władcy Karmy wypuścili Marduka z aresztu, wyglądał on na niezwykle wychudzonego, wychudzonego, brudnego i bardzo potrzebującego Miłości. Jego Dusza bolała, tęskniła za Światłem i chciała tylko jednego – działać szybciej.
Jego energia była prawie zerowa i pierwszą rzeczą, jaką zrobiła ekipa naziemna, było przywrócenie mu pełnej gotowości bojowej.
Napełnienie witalnością wymagało czasu i towarzyszyły mu łzy, stan wielkiej miłości i radości. Radość, bo Marduk dostał szansę na inne życie i możliwość naprawienia swoich błędów i pożytku dla Ziemi. Szansa i nadzieja na transformację wszystkich Anunnaków i ich pokojowe współistnienie z ludźmi.
Po wyzdrowieniu Marduk wraz z zespołem naziemnym zaczął opracowywać wspólny plan działania. Ich pierwszą operacją było oczyszczenie zigguratu w Eridu (Irak). Na swoim podziemnym Planie Subtelnym NAA trzymała ważny obiekt rytualny czarnej magii. Hierarcha nie tylko pomógł dokonać wyłomu w twierdzy, ale także poprowadził lidera drużyny do miejsca, w którym artefakt był przechowywany w specjalnym kokonie energetycznym. Wyglądało jak duży kłębek nici z przyssawkami, twardymi, niemal skamieniałymi, nasączonymi czarną lepką substancją. Nie tracąc czasu na wyjaśnienia, Marduk poprosił o zabranie tego rogu szotowego i przekazanie go Współtwórcom, gdyż zawiera on coś bardzo ważnego i cennego.
Dotarłszy na powierzchnię, przywódca grupy przyjrzał się bliżej kokonowi i zobaczył, że w środku znajdował się jakiś kiełek podobny do kwiatu. Było bardzo brudne, opadające i bezbarwne, bez oznak życia. Nie zastanawiając się dwa razy, umieścił go w swojej Monadzie w celu przywrócenia i natychmiast poczuł się źle, uderzony energiami czarnej magii i toksyczną negatywnością. Na początku Lightwarrior dał z siebie wszystko, aby rozpuścić kokon, oczyścić kiełki, a następnie ożywić, ale nic nie pomogło. Wydawało się, że minęła wieczność, że nie było już sił, a pęd nie zmienił się w żaden sposób, a nagle zaczął ożywać i wypuścił pączek. Ostatnim wysiłkiem szef zespołu przekazał relikt Współtwórcom i zmarł.
Strata energii była tak wielka, że regeneracja trwała dwa dni. Cały zespół naziemny pomagał swojemu liderowi. Kiedy było już po wszystkim, Współtwórcy ujawnili, że wewnątrz kokonu znajdował się kiełek Drzewa Życia Wszechświata.
Tysiące lat temu, gady Anunnakowie schwytali go i wykorzystali jako źródło energii dla siebie i swoich agresywnych egregorów, stworzonych w zigguracie w Eridu.
Cały zespół cieszył się z powodzenia operacji, a Marduk najbardziej. Nie zawiódł grupy i przemienił się w Istotę Światła, przechodząc przez wewnętrzny Armagedon, pozbywając się Ciemności, w której żył od urodzenia. Teraz jego Dusza świeci jasno w swojej własnej Promiennej Syntezie.
Ale radość nie trwała długo. W noc poprzedzającą kolejną operację Annunaks zadał śmiertelny cios dwóm przywódcom grupy. Wykorzystując sen Wojowników Światła, Reptiloidy użyły przeciwko nim cementacji na żywo, gdy do Subtelnych Ciał ofiary wstrzyknięto specjalną substancję przypominającą beton, która następnie zaczęła szybko twardnieć, powodując całkowity paraliż i uduszenie.
Nic na to nie pomaga, łącznie z eksplozją wewnętrzną monadyczną.
Na szczęście z pomocą natychmiast przybyli Współtwórcy. Potężnymi uderzeniami punktowymi zniszczyli uchwyt duszący i umieścili Wyższe Ja Wojowników Światła w Diamentowych Zbrojach. Jego specjalna miękkość może odeprzeć każdy atak energii i w ułamku sekundy przekształcić Subtelne Ciało człowieka w nieprzeniknioną skorupę…
A teraz grupa ponownie spotkała Marduka.
Potwierdził, że pole Nimrud Daga jest nadal czyste, ale potrzebuje ich pomocy przy demontażu kolejnego zigguratu, który znajduje się na Subtelnej Planie nad Mardinem, miastem w południowo-wschodniej Turcji.
Jest stolicą prowincji o tej samej nazwie i leży na wzgórzu, będącym jednym z najsilniejszych miejsc władzy w Mezopotamii. Mardin ma bogatą historię, sięgającą tysięcy lat wstecz i słynie z wyjątkowej mieszanki kultur arabskich, kurdyjskich i asyryjskich. Do dziś historycy spierają się, kto założył tę perłę Bliskiego Wschodu. Po Hurytach, Hetytach i Babilończykach Persowie nazywali miasto Mard, Rzymianie i Bizantyjczycy – Mardia, Arabowie – Murdo. W języku aramejskim Mardin oznacza „twierdzę”, „odważny”, „odważny” (od „marde”). Inni odwołują się do słowa „mard” („człowiek”), łącząc to imię z kurdyjskimi plemionami Mardów, które żyły w Imperium Achemenidów (550–330 p.n.e.).
Ale tylko jedna wersja jest bliska prawdy. W języku kurdyjskim słowo „mar” oznacza węża, a „din”, a raczej „dan” – urodzony, czyli spłodzony przez węża lub serpentoida. Wskazuje to na rolę Reptilian w założeniu miasta. Słynna lokalna legenda o Shahmaran, królowej podziemnego królestwa węży, opowiada o tym samym w formie alegorycznej.
A prośba Marduka o pomoc jest tego kolejnym potwierdzeniem. Jak się okazało, dawno temu na Planie Subtelnym nad Mardinem zbudował kopię Wieży Babel, która funkcjonowała jako jej oryginał na terenie dzisiejszego Iraku. Mianowicie jako potężna piramida, która produkowała agresywne pasożytnicze egregory (patrz – część 1), pomagając NAA w zarządzaniu ich piekielną infrastrukturą Mezopotamii. Obecnie planowali wykorzystać jego Portal do nowej inwazji na Ziemię.
Wojownicy Światła natychmiast zgodzili się pomóc Mardukowi. Po dotarciu do Mardin wspięli się na szczyt wzgórza, gdzie Hierarch załadował do nich kody dostępu i oprogramowanie samozniszczenia wirtualnej Wieży Babel. Ich zadaniem było pełnić funkcję interfejsów, czyli fizycznie przebywać w kluczowym punkcie i wspólnie uruchamiać program likwidacyjny. Co oni zrobili. W rezultacie gadzia struktura nad Martinem wraz z Portalem przestała istnieć.
Po zakończeniu operacji Współtwórcy wysłali Wojowników Światła do Kahramanmaraş u podnóża wschodniego grzbietu Byka w południowo-wschodniej Turcji. W dniu 6 lutego 2023 roku miasto to znalazło się w epicentrum najsilniejszego trzęsienia ziemi M7.6-M7.7, którego zdjęcia obiegły cały świat.
Wiele budynków zawaliło się i złożyło jak domek z kart, grzebiąc pod gruzami tysiące ludzi. Kiedy Wojownicy Światła przybyli tam, zobaczyli, że miasto było w połowie zrujnowane, ale mieszkańcy aktywnie je przywracali. Zrównali z ziemią wiele uszkodzonych budynków, przesiedlili mieszkańców od innych w celu gruntownego remontu oraz naprawili konstrukcje podtrzymujące życie, drogi i komunikację.
Wojownicy Światła osiedlili się w 5-piętrowym hotelu, którego dwa górne piętra zostały całkowicie odnowione i wciąż pachniały świeżą farbą. Tutaj Współtwórcy poinformowali ich o nowym zadaniu.
Po katastrofie na Planie Subtelnym tego regionu utworzył się gigantyczny skrzep karmy rzeczywistości (więcej na ten temat w części 4), który nadal się powiększał z powodu bólu i cierpienia licznych ofiar trzęsienia ziemi. Ta anomalia energetyczna nie tylko utrudniała powrót do zdrowia, ale także aktywnie napędzała Reptiloidy ludzką gawwą. Aby natychmiast to zatrzymać, Współtwórcy poinstruowali zespół naziemny, aby ponownie aktywował reaktor antykarmiczny, tak jak to zrobili podczas operacji w Çayönü.
Wojownicy Światła natychmiast przystąpili do pracy. Najpierw jednak musieli znaleźć miejsce, które najlepiej nadawałoby się dla nowej operacji. A Współtwórcy zaproponowali idealne miejsce – dół obok hotelu. Pozostał po tym, jak budowniczowie oczyścili ten obszar z zawalonych ścian domu, żeby postawić nowy. Od tego momentu grupa wykonała całą pracę.
Po uruchomieniu reaktor antykarmiczny zaczął pobierać negatywną energię nie tylko z Kahramanmaraş i jego okolic, ale także ze wszystkich regionów dotkniętych katastrofą oraz z punktów na Ziemi, gdzie nadal pozostała resztkowa karma rzeczywistości. Przechodząc przez instalację, została ona całkowicie oczyszczona z negatywności i ponownie wypełniła ziemską przestrzeń.
(Ciąg dalszy nastąpi)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz