niedziela, 10 lipca 2022

Joe Biden sprzedał prawie milion baryłek ropy z rezerw awaryjnych do państwa chińskiego giganta gazowego

 

Joe Biden sprzedał 950.000 baryłek Stanów Zjednoczonych Strategic Petroleum Reserve do państwowej chińskiej firmy, która Hunter Biden's private equity firma posiadała 1,7 mld dolarów, raporty mówią.

W zeszłym tygodniu okazało się, że pięć milionów baryłek ropy zostało wysłanych za granicę, po tym jak Biały Dom twierdził, że uwolnienie ich pomoże złagodzić ból Amerykanów przy pompach.

Prezydent został po raz pierwszy zaatakowany, gdy okazało się, że od jednej piątej do jednej szóstej rezerw ropy, którą chwalił się, że uwolni w celu zwiększenia dostaw, trafiło do Europy i Azji w czerwcu.

W piątek okazało się, że część ropy trafiła do firmy związanej wcześniej z synem prezydenta.

950 000 baryłek sprzedano firmie Unipec, ramieniu handlowemu China Petrochemical Corporation - lepiej znanej jako Sinopec.

Sinopec jest również związany z firmą private equity BHR Partners - którą Hunter współzałożył w 2013 roku.

W 2015 roku BHR kupił udziały w Sinopecu o wartości 1,7 mld dolarów - donosi The Federalist.


Hunter Biden is seen in 2010 meeting a group of executives from Thornton Group on his visit to China. The son of Joe Biden's business dealings in China have come under intense scrutiny
 

Hunter Biden jest widziany w 2010 roku spotykając się z grupą dyrektorów z Thornton Group podczas wizyty w Chinach. Biznesowe transakcje syna Joe Bidena w Chinach są przedmiotem intensywnej kontroli.

Prawnicy 52-letniego Huntera w listopadzie powiedzieli The New York Times, że "nie posiada on już żadnych udziałów, bezpośrednio lub pośrednio" w BHR.

Jednak The Washington Examiner poinformował, że jeszcze w marcu był on wymieniony jako współwłaściciel w chińskim Krajowym Systemie Publikacji Informacji Kredytowej.

Możliwe, że zapisy te nie zostały zaktualizowane.

Rewelacja ta doda się do rosnących pytań o działania Białego Domu wokół SPR.

Joe Biden autoryzował uwolnienie miliona baryłek dziennie od kwietnia.

Ale uwolnienie nie zrobiło wiele, aby zwalczyć gwałtowny wzrost cen gazu, z krajową średnią siedzącą na poziomie 4,72 USD w piątek - nadal znacznie powyżej średniej 2,28 USD za galon z okresu tuż przed objęciem urzędu.

Biden zapowiedział uwolnienie baryłek ropy w kwietniu, mówiąc: "Te uwolnienia wprowadzą na rynek ponad milion baryłek dziennie w ciągu najbliższych sześciu miesięcy i pomogą rozwiązać problem zakłóceń w dostawach spowodowanych dalszą inwazją Putina na Ukrainę i podwyżkami cen, z którymi Amerykanie borykają się na stacjach benzynowych".

Ale przyniosło to niewielki efekt, przy czym bliższe przyjrzenie się komunikatowi prasowemu ujawnia, że ropa uwolniona z rezerwy strategicznej zawsze była przeznaczona dla najwyższego oferenta - nawet jeśli był on za granicą.

Jest to spowodowane ścisłymi międzynarodowymi zasadami dyktującymi sprzedaż i dostawy ropy - chociaż zwykły Amerykanin, który słuchał proklamacji Bidena w przelocie, prawdopodobnie uwierzyłby, że wzrost dostaw był przeznaczony dla krajowych rafinerii, aby obniżyć ceny w USA.

Ceny ropy i paliw byłyby prawdopodobnie wyższe, gdyby nie doszło do uwolnienia SPR, ale jednocześnie nie ma to takiego efektu, jaki zakładano" - powiedział Matt Smith, główny analityk rynku ropy w firmie Kpler.

Przedstawiciele rządu nadal bronią Bidena i twierdzą, że krajowe ceny gazu byłyby jeszcze wyższe, gdyby nie jego uwolnienie.

Biden oświadczył, że upoważnił do największego w historii uwolnienia ropy ze Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej (SPR), aby wprowadzić na rynek średnio milion dodatkowych baryłek dziennie, każdego dnia, przez sześć miesięcy od kwietnia.

'Tymi zapowiedziami prezydent Biden demonstruje zarówno swoje niezachwiane zaangażowanie w robienie wszystkiego, co w jego mocy, aby złagodzić ból, z jakim borykają się dziś amerykańskie rodziny przy pompie w wyniku putinowskiej podwyżki cen, a jednocześnie kontynuuje zdecydowane działania - już teraz i bez zwłoki - w celu osiągnięcia trwałej amerykańskiej niezależności energetycznej' - podał Biały Dom w oświadczeniu.

Biden wielokrotnie używał sformułowania "Putin's Price Hike" (podwyżka cen przez Putina) w celu zrzucenia winy za gwałtownie rosnącą inflację, mimo że stratedzy ostrzegają, że nie łączy się to z wyborcami.

Stwierdzili oni, że musi on wykazać więcej empatii dla bólu ekonomicznego, z jakim borykają się Amerykanie, a nie tylko próbować odsuwać od siebie winę.

Kontrakty terminowe na ropę w USA przekraczają 105 dolarów za baryłkę, a ceny benzyny i oleju napędowego przekraczają 5 dolarów za galon w jednej piątej kraju.

Biden w sobotę ponowił wezwanie dla dostawców benzyny do obniżenia cen, ściągając na siebie krytykę założyciela Amazona Jeffa Bezosa.

Bezos powiedział, że słowa Bidena pokazały widoczną ignorancję amerykańskiej gospodarki wolnorynkowej, gdzie popyt i podaż zawsze dyktują ceny towarów.

Ale podczas gdy przepływ drenuje SPR, który w zeszłym miesiącu spadł do najniższego poziomu od 1986 roku, znaczny procent płynie za granicę.

Czwarta co do wielkości amerykańska rafineria ropy, Phillips 66, wysłała około 470 000 baryłek kwaśnej ropy z magazynu Big Hill SPR w Teksasie do Triestu we Włoszech, według danych amerykańskich służb celnych uzyskanych przez Reutersa.

W Trieście znajduje się rurociąg, który wysyła ropę do rafinerii w Europie Środkowej.

 

Atlantic Trading & Marketing (ATMI), ramię francuskiego majora naftowego TotalEnergies, wyeksportował dwa ładunki po 560 tys. baryłek każdy, wynika z danych.

Phillips 66 nie odpowiedział na prośbę DailyMail.com o komentarz. ATMI nie odpowiedziało na prośbę o komentarz.

Ładunki ropy SPR były również kierowane do Holandii i do rafinerii Reliance w Indiach, powiedziało źródło branżowe.

Przynajmniej jeden ładunek ropy z miejsca West Hackberry SPR w Luizjanie ma być wyeksportowany w lipcu, dodało źródło żeglugi.

Amerykańscy urzędnicy bronią swoich działań, mówiąc, że ceny ropy mogłyby być wyższe, gdyby SPR nie został wykorzystany.

Najnowszy eksport jest następstwem trzech statków, które w kwietniu przewiozły ropę z SPR do Europy, pomagając zastąpić dostawy rosyjskiej ropy.

Zapasy ropy w USA są najniższe od 2004 roku, bo rafinerie pracują na najwyższych obrotach.

Rafinerie na amerykańskim wybrzeżu Zatoki Perskiej były wykorzystane w 97,9 procentach, najwięcej od trzech i pół roku.

W poniedziałek amerykańscy producenci energii uderzyli w Bidena po tym, jak prezydent napisał, że "firmy prowadzące stacje benzynowe" powinny po prostu "obniżyć cenę, którą pobierają przy pompie".

Biden zatweetował w sobotę ze swojego oficjalnego uchwytu w Białym Domu: 'Moja wiadomość do firm prowadzących stacje benzynowe i ustalających ceny na pompie jest prosta: jest to czas wojny i globalnego niebezpieczeństwa.

'Obniżcie cenę, którą pobieracie na pompie, aby odzwierciedlić koszty, jakie ponosicie za produkt. I zróbcie to teraz.'

Amerykańskie Stowarzyszenie Ropy i Gazu odpowiedziało: 'Pracujemy nad tym, panie prezydencie.

'W międzyczasie - życzę szczęśliwej czwartej i proszę upewnić się, że stażysta WH, który opublikował ten tweet, zarejestruje się na Econ 101 na jesienny semestr'.

U.S. Oil & Gas Association zapiekło Bidena za tweeta, mówiąc prezydentowi, aby 'proszę upewnić się, że stażysta Białego Domu, który zamieścił ten tweet, rejestruje się na Econ 101 na jesienny semestr'.

Biden regularnie atakował firmy naftowe, mówiąc, że dbają one tylko o zyski, a nie o dobro przeciętnego konsumenta.

Firmy twierdzą z kolei, że zwiększyły produkcję, aby spróbować ujarzmić ceny, ale są one ustalane na rynku światowym i podlegają dynamice, która nie jest pod kontrolą amerykańskich gigantów naftowych.
Większość Amerykanów chce, aby Biden przedłożył walkę z inflacją nad Rosję po wysłaniu ponad 5 miliardów dolarów pomocy wojskowej na Ukrainę.

Prezydent Biden obiecał, że Stany Zjednoczone będą poświęcać się "tak długo, jak będzie to konieczne" dla Ukrainy, ale nowy sondaż pokazuje, że apetyt opinii publicznej na niekontrolowane wsparcie słabnie.

Sondaż przeprowadzony przez YouGov pokazuje, że 40 procent Amerykanów uważa, że USA powinny być mniej zaangażowane w konflikty zagraniczne, 12 procent uważa, że USA powinny być bardziej zaangażowane, a 31 procent uważa, że zaangażowanie powinno pozostać na tym samym poziomie.

Zapytani o to, co powinno być teraz głównym priorytetem Bidena, 53 procent odpowiedziało, że obniżenie inflacji lub naprawa kryzysu energetycznego, 8 procent, że zapewnienie klęski Rosji na Ukrainie.

Czterdzieści sześć procent powiedziało, że sprzeciwia się bezpośredniemu zaangażowaniu USA w walkę na Ukrainie, 21 procent nie popiera ani nie sprzeciwia się, a 23 procent popiera zaangażowanie militarne USA, według sondażu, uzyskanego najpierw przez Washington Examiner.

Biden obiecał, że nie postawi butów na ziemi na Ukrainie.

Czterdzieści cztery procent respondentów powiedziało, że nie aprobuje postępowania Bidena w sprawie wojny na Ukrainie, 36 procent - że aprobuje.

YouGov przebadał 1000 osób w okresie od 23 czerwca do 29 czerwca.



 

Od czasu rosyjskiej inwazji USA przekazały Ukrainie prawie 60 miliardów dolarów - 5,5 miliarda dolarów od administracji Bidena i 54 miliardy dolarów autoryzowane przez Kongres. Liczba ta nie obejmuje wartej dziesiątki miliardów amerykańskiej broni i sprzętu przekazanego Ukrainie.

W Kongresie pojawiły się obawy, czy Pentagon jest w stanie monitorować nagły napływ gotówki dla Ukrainy i śledzić tysiące sztuk amerykańskiej broni, które trafiły do tego kraju.

Tymczasem Rosja ponownie skupiła swoje wysiłki na wschodnim regionie Ukrainy - Donbasie. Władimir Putin powiedział w tym tygodniu, że "nie ma sensu ustalać daty zakończenia" tego, co nazywa "specjalną operacją wojskową na Ukrainie". Ani Rosja, ani Ukraina raczej nie będą chciały w najbliższym czasie podejść do stołu negocjacyjnego i pójść na ustępstwa.

**By Harriet Alexander

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz