sobota, 9 lipca 2022

Masz ostatnio ciężki okres? Ta wiadomość jest dla Ciebie

 

Czy miałeś ostatnio bardzo trudny czas? Czujesz się jak statek zagubiony wśród burzliwych mórz? Nie możesz zakotwiczyć się w ogóle do tej rzeczywistości? Czujesz się przestraszony, samotny, niespokojny, niecierpliwy lub bezradny? Nie mogąc znaleźć żadnej rzeczywistej pomocy lub działających rozwiązań rzeczy, bez względu na to, jak bardzo szukasz lub skrobiesz cały internet dla niego?

Nie martw się, bo dotarłeś we właściwe miejsce.

 

Ponieważ widzisz, podobnie jak ty, ja również jestem lekkim pracownikiem. Co oznacza, że to, przez co wy teraz przechodzicie, ja również teraz przechodzę. Dokładnie te same rodzaje emocji, uczuć, trudności, wyzwań i tak dalej.

 

Co jest doskonałą wiadomością, ponieważ kiedy nawet JEDEN z nas jest w stanie znaleźć rozwiązanie (jakiegokolwiek problemu), które faktycznie DZIAŁA, wszyscy możemy podzielić się nim ze sobą właśnie wtedy i tam. To z kolei podnosi na duchu cały kolektyw pracowników światła, a co za tym idzie, całą rasę ludzką (i samą świadomość planetarną) w ogóle.

 

Tak więc, bez dalszych ceregieli, oto PRAWDZIWE DZIAŁAJĄCE ROZWIĄZANIE tego specyficznego problemu, jakie znalazłem.

 

Zaczyna się (i kończy) po prostu zadając sobie pytanie: "Jak najlepiej mogę być w tej chwili SŁUŻBĄ?".

 

I to jest WSZYSTKO, co nawet MUSISZ zrobić w tym miejscu.

Naprawdę. Poważnie. Absolutnie. CAŁKOWICIE.

 

Będziesz zaskoczony, jak bardzo BRYLANTOWO to działa!!!

 

Idź wypróbować.

-

 

Więc, co to było, że w ogóle doprowadziło mnie do tej realizacji? Cóż - jak się okazało - to, co NAPRAWDĘ odkryłem, to fakt, że na początku zadawałem niewłaściwe PYTANIA.

 

Bo widzicie, w społeczności duchowej (w ogóle), jesteśmy ciągle bombardowani ideą, że musimy odkryć naszą własną radość, nasze własne szczęście po pierwsze. I tak wymieniamy sto różnych rzeczy, które (jak nam się wydaje) uczynią nas szczęśliwymi, tylko po to, aby skończyć z jedną (smutną) realizacją po drugiej, że żadna z nich tak naprawdę nie DZIAŁA.

 

Nie zrozum mnie źle, szukanie szczęścia czy radości NIE JEST PROBLEMEM.

 

Problem leży w tym, jak uformowaliśmy samą IDEĘ i KONCEPCJĘ (odkrywania szczęścia).

 

Pozwól, że wyjaśnię to nieco bardziej szczegółowo...

 

Idea jest bardzo prosta. Ilekroć pytasz siebie "Jak mogę być bardzo najwyższą SŁUŻBĄ (dla WSZYSTKICH) w tej chwili?", to co faktycznie robisz, to przekroczenie twojego ego i połączenie (bezpośrednio) z twoim SERCEM, i z twoją duszą nie mniej. I, jak okazuje się, nawet jeżeli podstawowy cel twój dusza (aka twój serce) i twój umysł jest JEDEN i ten sam, i.e. - odkrywać kiedykolwiek wielkie poziomy miłość, radość i pokój - tylko jeden z nich właściwie zna rozwiązanie który może satysfakcjonować oba twój umysł i twój serce wszystko na raz. Rzeczy, które nie tylko służą Tobie, ale także służą ZBIOROWI - WSZYSTKIM - z nim symultanicznie.

 

Warto wiedzieć, że gdyby wszystko, co wasza DUSZA chciała robić tutaj (na planecie Ziemia), to po prostu być wesołym i zbierać wiśnie, to nawet nie byłoby jej teraz na tej planecie. Chodzi mi o to, że domem duszy jest już to, co jest powszechnie znane jako niebo - aka, sfery niefizyczne - sfery, gdzie brak nawet nie istnieje. I sfery, gdzie cieszysz się życiem w pełni z natychmiastową manifestacją, boskim połączeniem, miłością, światłem i zębatymi wróżkami dryfującymi po jednorożcach nie mniej.

 

Tak więc, biorąc pod uwagę fakt, że ona (wasza dusza) przyszła TUTAJ, na ZIEMIĘ ze wszystkich miejsc i w TYM CZASIE ze wszystkich czasów, to jest tylko logiczne, że ma większy CEL w robieniu tego, większy CEL i większy CEL tutaj.

 

A tym celem, moi koledzy światła, jest bycie w służbie dla WSZYSTKICH.

 

-

 

A teraz - i tu jest najlepsza część - BEZ WZGLĘDU NA TO, JAKĄ ODPOWIEDŹ uzyskasz na to konkretne pytanie, to i tak znajdziesz w niej niesamowite szczęście dla siebie.

 

Ponieważ odpowiedzią na to pytanie może być absolutnie WSZYSTKO. Czasami będziesz kierowany, aby wyrazić swoją najprawdziwszą i najgłębszą pasję, czy to grając na gitarze, czy czytając książkę. Może to być pieczenie ciasta czekoladowego i dzielenie się nim z wszystkimi bliskimi (lub nawet zatrzymanie wszystkiego dla siebie, nie ma znaczenia). Może to być jazda po mieście na rowerze lub drzemka. To może być po prostu medytacja lub samoleczenie. Może to być nawet chodzenie na łyżwy lub paralotniarstwo. Naprawdę, opcje tutaj są nieskończone.

 

Może to być również WYRAŹNE służenie "innym" albo przez pomaganie ludziom w czymś, wolontariat, pracę w dobrej sprawie, modlitwę i błogosławienie świata, medytację i wizualizację nowej ziemi lub pomaganie babci w przejściu przez drogę (jeśli chce).

 

Może to być tak proste jak spędzenie trochę czasu na miłości do siebie, uzdrawianiu siebie, dbaniu o siebie i docenianiu siebie; lub może to być czas spędzony w wyraźnym czynieniu dobrych rzeczy dla innych.
Ponieważ bez względu na to, czy twoja największa radość polega na pomaganiu INNYM, czy na pomaganiu swojemu WŁASNEMU JA - w końcu i tak skorzystasz na WSZYSTKIM. Bo przecież jesteś JEDNYM z WSZYSTKIM i WSZYSTKIMI. Nie ma oddzielenia. Nie ma rozłączenia. Bo ty i ja jesteśmy JEDNI.

 

-

 

Jedyną rzeczą, którą robimy tutaj RÓŻNIE, jest proszenie naszego SERCA / DUCHA, aby poprowadził nas w kierunku naszych NAJWIĘKSZYCH radości, zamiast naszego UMYSŁU / EGO. I to jest WSZYSTKO (co jest do zrobienia). Bo kiedy już otrzymasz odpowiedź na to pytanie, to niezależnie od tego, CO robisz lub KOMU służysz (przynajmniej na poziomie powierzchni), i tak skończysz służąc WSZYSTKIM.

 

Delektowanie się zwykłą gorącą miską zupy (jeśli tak kieruje się Twoja DUSZA) i odczuwanie oraz promieniowanie wielką radością z tego aktu na całą PLANETĘ - jest NIE MNIEJSZYM i NIE LEKKIM aktem służby niż, powiedzmy, sadzenie drzew w Twojej okolicy (znowu, jeśli tak kieruje się Twoja DUSZA tutaj najbardziej konkretnie). Jedyną rzeczą, którą robimy tutaj RÓŻNIE, jest proszenie naszego DUCHA - naszego SERCA - zamiast naszego UMYSŁU lub naszego EGO (aby poprowadziło nas do naszej największej radości, tutaj).

 

Przeczytaj tę część jeszcze raz i jeszcze raz, aż się w nią wczujesz.

 

Twoja dusza zna twoją najwyższą radość i twój najwyższy cel (obie te rzeczy są JEDNĄ i tą samą). Twój UMYSŁ tego nie wie.

 

Dlatego próba robienia tylko rzeczy, które według twojego umysłu przyniosą ci szczęście jest tak bardzo FAŁSZYWA. Jasne, że będą sytuacje, kiedy pragnienia twojego umysłu i pragnienia twojego serca będą (przypadkowo) dokładnie takie same. Ale to nie jest DAWKA, i w rzeczywistości, znajdziesz taką metodę (ufania swojemu umysłowi) całkowicie FAILING YOU dla większości (i ESPECIALLY kiedy jesteś w strasznej potrzebie znalezienia swojego szczęścia MOST na to).

 

Więc zawsze, zawsze, ZAWSZE pytaj swojego DUCHA, aby poprowadził cię w kierunku twojego najwyższego szczęścia. Z pytaniem: "Jak mogę być w tej chwili najwyższą SŁUŻBĄ?".

 

Zadawaj i zadawaj to pytanie w kółko, aż zobaczysz, usłyszysz lub poczujesz, że otrzymujesz na nie konkretną odpowiedź. Którą otrzymasz (i to szybciej niż kiedykolwiek byś się spodziewał). Pozwól na głęboką ciszę pomiędzy pytaniami, aby wspomniana odpowiedź wniknęła, została usłyszana i odpowiednio wczytana do ciebie. Wytrwaj z tym trochę i nie poddawaj się, dopóki nie otrzymasz odpowiedzi. (To staje się coraz łatwiejsze i szybsze i szybsze im więcej z tym ćwiczysz). A potem DZIAŁAJ na każdą odpowiedź, którą otrzymasz, bez względu na to, jak głupia, prosta czy szalona wydaje się ta odpowiedź. I nie martw się, twoje DUSZA NIGDY nie poprowadzi cię do zrobienia czegoś szkodliwego (albo dla siebie albo dla innych) lub czegokolwiek. Więc możesz radośnie zaufać TEJ CZĘŚCI. A w rzadkich przypadkach, kiedy (myślisz) otrzymujesz odpowiedzi, które szukają cię, abyś zrobił coś negatywnego dla siebie lub innych, możesz odpocząć pewny w WIEDZIE, że to JEDEN PÓŁ procenta NIE twojego DUCHA, który mówi do ciebie tam, w tym momencie.

 

Co do reszty, ciesz się słyszeniem wołania swojej duszy non-stop i (błogi!) weź ten skok wiary całą drogę z powrotem do bezgranicznej wolności i radości, każdego pojedynczego dnia!!!

 

-

 

Zrób to i obserwuj, jak twoje trudne czasy znikają szybciej niż Epstein z więziennej celi.

 

Jesteś Kochany.

- Don Spectacularis

 

P.S. Proszę, udostępnij ten artykuł w swoich mediach społecznościowych lub w rozmowach z przyjaciółmi, członkami rodziny, wspólnotami, grupami duchowymi lub czymkolwiek innym. Dla wiele rzeczywiście zmagają się WIELKI z znajdować radość, równowagę, miłość i pokój w ten czasie, i mógł najwięcej pewny używać małego pick-me-up (lub dwa) tu i tam. A także, gdy już to zrobicie, pamiętajcie, aby również wysłać potężne modlitwy i błogosławieństwa miłości, światła, mądrości, inspiracji, siły, podniesienia na duchu i pokoju dla WSZYSTKICH naszych bliźnich i braci, a szczególnie dla pracowników światła i społeczności wojowników światła na naszej planecie w tym czasie. Bo my WSZYSCY moglibyśmy rzeczywiście użyć małego zastrzyku szczęśliwej, kochającej energii właśnie teraz! Na zdrowie!!! I miłego oglądania 😉

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz