
Spróbuj napisać nowe lub ponownie przeformułowane wersje wydarzeń z przeszłości. To może rozplątać lepkie wzorce i otworzyć twoje życie na radość.
Patrice Vecchione jest autorką, poetką i nauczycielką pisania, która pomaga ludziom mówić ich prawdy od ponad 40 lat. Postrzega pisanie jako proces prowadzenia rozmowy z samym sobą, która różni się od tego, co jest możliwe poprzez samo myślenie.
"Kiedy już umieścisz słowa na stronie, papier trzyma je za ciebie, uwalniając cię od myślenia i odczuwania, co jeszcze jest do rozważenia" - mówi. "Słowa, które docierają, są prawie zawsze zaskakujące. Rzadko kiedy mogliśmy je przewidzieć".
Vecchione oferuje trzy potężne techniki, które pomogą nam spojrzeć głębiej na siebie, spojrzeć na nasze historie z większą jasnością i dowiedzieć się, jak naprawdę czujemy i myślimy. Ale, jak ostrzega, "aby pisanie było transformujące, musimy pisać szczerze, co oznacza, że czujemy się wolni, aby być naszymi prawdziwymi jaźniami na stronie, pozwalając, aby to, co najbardziej potrzebujemy powiedzieć, pojawiło się tak, jak się pojawi. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby osądy czy zwątpienie w siebie zawładnęły nami. Oznacza to pisanie z odwagą i współczuciem. Doskonałość nie jest celem".
Vecchione wyjaśnia, że kiedy po raz pierwszy piszemy o czymś - uczuciu, wspomnieniu, doświadczeniu, pragnieniu czy marzeniu - zaczynamy kalibrować nasz stosunek do tego. Kiedy piszemy o tym samym temacie po raz drugi, jesteśmy w stanie przyjąć więcej informacji i niuansów, ponieważ stworzyliśmy już ramy dla opowieści; główne punkty są zabezpieczone na papierze. Kiedy piszemy historię po raz trzeci, zaczynają się pojawiać objawienia. Z jej doświadczenia wynika, że pisanie o czymś trzy razy to magiczna liczba.
"Potraktuj pierwszy raz, kiedy piszesz, jako budowanie rusztowania. Za drugim razem, gdy piszesz tę samą historię, ściany się podnoszą - jeden pokój tu, drugi tam - i zaczynasz widzieć rzeczy, które przeoczyłeś za pierwszym razem. Trzeci raz jest analogiczny do meblowania domu i wieszania obrazów na ścianach. Stajesz się świadomy większej ilości uczuć i szczegółów. Zawsze jest więcej do zobaczenia niż to, co zauważamy na pierwszy rzut oka, w naszych własnych historiach, tak jak w życiu."
Napisz to, co powiedziano ci, że nigdy nie powiesz
W swojej pracy zarówno jako pisarka, jak i nauczycielka, Vecchione zauważyła, że milczenie o rzeczach, o których powiedziano nam (lub intuicyjnie), by nigdy nie mówić, może sprawić, że nasze życie będzie zamknięte na klucz.
"Nasze milczenie jest milczącą zgodą - formą podporządkowania się, kapitulacją naszej własnej mocy i zdolności do wyboru i posiadania władzy nad własnym doświadczeniem" - ostrzega. "Kiedy nasza perspektywa nie jest uznawana lub kiedy jest negowana, możemy czuć, że milczenie jest naszym jedynym schronieniem. W rzeczywistości taka cisza jest więzieniem".
Na przykład, jeśli doświadczenie z dzieciństwa nie zostało nam odzwierciedlone w tamtym czasie lub zostało zanegowane przez odpowiedzialnych dorosłych (być może powiedziano nam: "Nie, to nie tak było" lub "To się nie wydarzyło"), często nie jesteśmy w stanie poznać lub uznać naszych własnych prawd. Brak wiary w siebie i brak zaufania do naszej perspektywy uniemożliwia nam stanie się pełnią.
Vecchione proponuje, abyśmy pomyśleli o czasie, kiedy byliśmy uciszani, ignorowani lub dyskredytowani, napisali o tym, co się stało i zadali sobie następujące pytania:
Jakie to było uczucie?
Jak wpłynęło to na sposób, w jaki postrzegam siebie?
Jak długo rezygnowałem z własnego doświadczenia i przedkładałem cudzą prawdę nad własną?
Następnie, aby pomóc nam odzyskać te części siebie, które zostały stłumione, autorka radzi, aby spróbować przypomnieć sobie osobę, którą byliśmy, zanim miało miejsce to upośledzające wydarzenie, pisząc odpowiedzi na następujące pytania:
Jak czułam się ze sobą i swoją prawdą przed tym wydarzeniem?
Co wiedziałem?
Co mi wmówiono?
Co teraz wiem, że jest prawdą?
Pisanie w tył - od końca do początku
W tym ćwiczeniu Vecchione prosi nas, abyśmy najpierw "pomyśleli o historii, która wywarła na nas jakikolwiek wpływ i zaczęli od spisania jej istoty, jej gołych kości - sposobu, w jaki nosiliście ją w pamięci, jak opowiadaliście ją sobie z czasem". Następnie spójrz na zakończenie i zacznij opowiadać historię patrząc wstecz. "Zacznij od ostatniej części historii. Będzie tam coś - lub kilka rzeczy - które odkryjesz na temat doświadczenia, a których wcześniej nie wiedziałeś."
Możesz też spróbować rozpocząć historię w środku. "Przejdź od środka do początku. Następnie wróć do środka i napisz swoją drogę do konkluzji" - instruuje Vecchione. "Wykonując te ćwiczenia, przesuniesz akcent - to, co zawsze uważałeś za główny punkt doświadczenia - co może otworzyć zarówno tę historię, jak i części twojego życia, które ukrywały się w cieniu".
Wyjaśnia, że kiedy wyjmujemy nasze historie z ich znajomej sekwencji, to tak jakbyśmy przestawiali meble w naszym domu, co sprawia, że znajome pokoje wyglądają zupełnie inaczej. Punkt kulminacyjny może już nie być taki, jak się wcześniej wydawał. Historie - te serie momentów - nabierają nowych wymiarów, gdy ogląda się je poza ich typową sekwencją.
"Kiedy życie jest trudne, pisanie może być kluczem, który odblokowuje kłopoty" - mówi Vecchione. "Często powtarzam moim studentom pisarstwa: 'Wiesz więcej niż wiesz, że wiesz'. To właśnie dzięki pisaniu stajemy się świadomi tego, kim jesteśmy, jak postrzegamy świat i gdzie utknęliśmy. Wtedy możemy odkryć nowe sposoby bycia, co należy zmienić i jak do tego dojść."
Pisanie wspiera nas w trudnych chwilach, a także podczas rozdziałów radości. Napisz swoje życie otwarte i obserwuj, jak twoje kłopoty się unoszą, a twoja radość rośnie.
**By Patrice Vecchione
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz