
Nie ma poprawnego sposobu na napisanie książki. Dziesiątki razy pytano mnie o to, jak najlepiej napisać książkę. Jeśli zapytasz 10 autorów, jak to robią, otrzymasz kilka różnych odpowiedzi.
Jeśli chodzi o planowanie, niektórzy ludzie skrupulatnie planują książkę - rozdział po rozdziale - zanim przyłożą pióro do papieru. Potem zaczynają od pierwszego rozdziału. Podziwiam to. Ja robię to trochę w ten sposób, że szkicuję ogólny zarys tego, co chciałbym poruszyć. Ale osobiście, kiedy przychodzi co do czego, zaczynam od środka, od rozdziału / sekcji, do której czuję się najbardziej zainspirowany w danym momencie.
W ten sposób łatwo jest utrzymać motywację. Zauważyłem, że jeśli zaczynam od rozdziałów wstępnych, ponieważ nie są to soczyste kawałki, które naprawdę chcę pisać, moje pisanie jest powolne, albo po prostu odkładam je na później. Więc zanurzam się od razu w soczyste rzeczy, a następnie piszę moje wczesne rozdziały później, jako "jak dostać się do soczystych rzeczy".
Dam ci przykład. Moja pierwsza książka to "It's the Thought that Counts". ("Liczy się myśl"). Składa się ona z 14 rozdziałów. Zacząłem od tego, co ostatecznie stało się rozdziałem 6. Dotyczył on badań nad naukowymi dowodami na istnienie modlitwy. Był to temat, który czułem, że najbardziej mnie wtedy woła. Myślę, że gdybym usiadł z rozdziałem pierwszym, nigdy bym go nie napisał. Rozdział pierwszy był właściwie jednym z ostatnich rozdziałów, jakie napisałem.
I mówię to również z innego powodu. Niektórzy ludzie mają łatwo zorganizowane segmenty czasowe na pisanie, ale większość nie, zwłaszcza gdy jest to pierwsza książka. Musimy wpasować ją w nasze życie. Jeśli zaczynasz od rozdziału, który cię inspiruje, to znajdziesz na to czas, niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zajęty.
Napisałem większość mojej pierwszej książki między północą a 3 rano, około 3 noce w tygodniu, nie dlatego, że był to najlepszy czas dla mnie, ale dlatego, że był to jedyny czas, jaki mogłem znaleźć na pisanie, biorąc pod uwagę inne zobowiązania, które miałem w tym czasie. Uczyłem i udzielałem korepetycji z chemii w college'u i na uniwersytecie, a te zobowiązania były bardzo czasochłonne. Niedawno rozpocząłem też nowy związek i chciałem w niego zainwestować. Więc od północy do 3 nad ranem było tak!
Zapalałam świeczkę, kadzidełka, robiłam kawę, włączałam łagodną muzykę, otwierałam laptopa i pisałam. Wciąż mam bardzo miłe wspomnienia z tego doświadczenia. Pomógł mi fakt, że najpierw pracowałem nad rozdziałami, które naprawdę mnie zainspirowały.
Próbowałem tego samego z moją drugą książką, ale to nie zadziałało. Struktura mojego życia była inna. Nie miałam tej samej potrzeby pisania po nocach i ciągle zasypiałam przy komputerze. Wtedy odkryłem, że tak naprawdę lepiej pisze mi się rano (7.30-12.00), siedząc w kawiarniach. Od tamtej pory większość moich książek pisałem właśnie w ten sposób.
Jednak właśnie kończę moją jedenastą książkę (ukaże się we wrześniu) i z powodu pandemii nie mogłem odwiedzić kawiarni. Początkowo trudno mi było pracować w domu, ponieważ od lat tak bardzo lubię tę atmosferę (i dobrą kawę). Ale szybko się przystosowałam, a moja nowa książka jest jak dotąd moim dziełem najwyższej jakości.
Myślę, że wspólnym wątkiem dla mnie było pisanie o rzeczach, które mnie ekscytują i inspirują, w połączeniu z pragnieniem przekazania moich pomysłów. Potrafię to robić niezależnie od kontekstu.
W każdym razie, mam nadzieję, że to pomoże ci, jeśli kiedykolwiek myślałeś o napisaniu książki. Nie ma dobrej drogi. Jest tylko twoja droga.
I nie pozwól, by brak pewności siebie stanął Ci na drodze. Nie zdałem egzaminu z angielskiego w szkole średniej. Na egzaminie wstępnym, dostałem 22% za papier 1 i 36% za papier 2! Byłem zdecydowanie na samym dole klasy. Po prostu nie potrafiłem pisać. Byłem za matematyką i naukami ścisłymi. W tamtym czasie nie rozumiałem, jak pisać.
Nauczyłem się pisać w procesie pisania. Często w życiu tak właśnie się uczymy. Większość tego, czego się uczymy, uczymy się "w pracy". Zapytaj jakiegokolwiek rodzica, który po raz pierwszy był rodzicem. Jeśli przeczytasz tuzin książek o tym, jak pisać, lub pójdziesz na tuzin kursów, możesz nigdy nie zacząć, bo zawsze będziesz szukał tego jeszcze jednego dodatkowego spostrzeżenia, które ci pomoże. Pozwól sobie na naukę od środka!
Nie musisz mieć wszystkiego dobrze. Wystarczy, że zaczniesz. Nie zmuszaj się też do pisania na wysokim poziomie. Niektórzy ludzie męczą się nad jednym zdaniem lub akapitem, aby je dobrze zrozumieć. I znowu, jeśli to zrobisz, możesz się znudzić i nie poczynić większych postępów.
Ja po prostu łapię za słowa, nawet jeśli styl i język wymagają (wielu!) poprawek. Ale to jest początek. Edycja przychodzi później.
Kiedy już mam cały pierwszy projekt zrobiony w ten sposób, wtedy porządkuję to, co napisałem. Drukuję go, biorę długopis i przeglądam książkę, wykreślając niektóre zdania i akapity, przepisując inne drobnym pismem na marginesie i zakreślając fragmenty, które powinny zostać przeniesione w inne miejsca. Lubię tę część. To jak tworzenie rzeźby.
Powoli zaczynasz odsłaniać obraz, który jest zawarty w granitowym lub marmurowym bloku.
Następnie wpisuję wszystkie poprawki i przechodzę przez ten sam proces jeszcze raz - drukuję, nanoszę poprawki długopisem, wpisuję, drukuję, nanoszę poprawki długopisem, wpisuję, drukuję, nanoszę poprawki długopisem, wpisuję. W przypadku mojej pierwszej książki robiłem to prawdopodobnie około 20 razy. Nie żartuję! Nigdy wcześniej nie pisałem, a mój angielski nie rozwinął się zbytnio od czasów liceum.
Teraz robię około 4 iteracje od pierwszego do ostatniego szkicu, ale ta szybkość przychodzi tylko z doświadczeniem. Mówię to, będąc na czwartej i ostatniej iteracji mojej nowej książki, której ostateczny termin oddania mam za kilka dni. Postanowiłem poświęcić pół godziny na napisanie tego bloga, ponieważ jest to Światowy Dzień Książki (w czasie pisania).
Mam nadzieję, że uznasz to za pomocne.
Jeśli kiedykolwiek marzyłeś o napisaniu książki, zacznij już dziś, nawet jeśli napiszesz tylko akapit, który znajdzie się gdzieś w środku (lub na końcu) książki.
Copyright 2020 David R. Hamilton PhD.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz