
Drogie dusze, pozdrawiam tutaj waszą obecność, a także waszą życzliwość w służbie formy. Wzmacniam energię tego kanału, abym mógł mówić do was bardziej prosto, bardziej spokojnie.
Jestem Mistrz Lanto, a moje dzisiejsze wystąpienie przywołuje symbol końca jednego czasu i początku innego czasu, innej przestrzeni, również u waszego boku.
Drogie dusze, wasza obecność na Ziemi jest błogosławieństwem. Niezależnie od zewnętrznych pozorów, olśniewający postęp Świadomości istnieje w waszym świecie, poza pozorami, poza tym, co dotyczy powierzchni waszej istoty, powierzchni pozorów.
Wasz zmieniający się świat nadal ewoluuje, ale wy również. Dlatego wielu zaczyna otwierać swoje serca i przyznawać się do bardziej pokojowej egzystencji; pokojowej, ponieważ czujecie w sobie, że walka staje się niepotrzebna, że przeciwieństwa są sztuczne, stworzone i nawet manipulowane, by przeciwstawić się waszemu naturalnemu braterstwu.
Tak wielu z was powstaje w tym braterstwie, w nieosądzaniu, nie szuka już wiedzy, kto jest w błędzie, a kto w porządku, a to, co jest wysuwane, można oczywiście nazwać zdrowym rozsądkiem, to jest to, aby pozwolić każdej istocie decydować o swoim przeznaczeniu i przyjąć siły swojego przeznaczenia. Ponieważ tak, drogie dusze, jesteście mistrzami, być może w procesie stawania się, ale w wyższej rzeczywistości już nimi jesteście. Jesteście istotami, które rozumieją siłę miłości, siłę zjednoczenia, ale które rozumieją również siłę rozłamu i siły wynikające ze strachu.
Strach jest oddzieleniem. Jeśli czuję się oddzielony od Boga, będę bał się śmierci, będę bał się wszystkiego, lecz jeśli czuję się zjednoczony z tą boską istotą, która jest Najwyższą Energią w was, żaden strach nie może was dosięgnąć, żaden strach ani dla was, ani dla nikogo, ponieważ będziecie wiedzieć, jak być włączonym w Boski Plan. I o tym niektórzy z was trochę zapomnieli, zapomnieli, że zostaliście włączeni do Boskiego Planu, że nikt nie został zapomniany na tym planie Świadomości.
Ten plan Świadomości, na którym się znajdujecie, jest planem cudów, planem Miłości, planem Łaski. Łaska, która was spotyka, moi przyjaciele, to pokój, który uspokaja. Wielu, być może wielu, będzie w stanie odebrać ten spokój jako niepowodzenie, lecz tak nie jest. Ten pokój nie jest niepowodzeniem. Nie ma tutaj perspektywy czasu. Jest Pokój. Jest ten krok ku sobie, ku swojej Wyższej Świadomości, pierwszy krok, ta zbawienna przerwa w energii. Jesteście i zawsze byliście tymi istotami pełnymi Światła, pełnymi Miłości, pełnymi współczucia i zrozumienia dla waszych braci i sióstr w istnieniu, gdzie to, co chciało was rozdzielić, teraz odchodzi, cicho i łagodnie, c To prawda, aby runąć, aby nie mieć już siły, aby nie mieć już władzy nad wami.Wolę będziecie mieli tylko w zjednoczeniu.
Ziemskie wydarzenia, intra, ekstra, nawet uzupełniające energię Gai, tej planety, na której żyjecie i którą przekraczacie jednocześnie, pomogą wam w tym zrozumieniu tego, co teraz przywołuję, tej potrzeby głębokiego i prawdziwego braterstwa.
Drogie dusze, jesteście zaproszeni do Światła wewnątrz was. Jesteście zaproszeni do szczerego i głębokiego zrozumienia boskiego nieosądzania was. Nie popełniliście żadnych błędów, żadnych błędnych kroków, niczego, co nie zostało w pełni wykorzystane przez waszego Wyższego Ducha, by podążać ku własnemu Światłu.
Więc pierwsze przebaczenie zapraszające was do Pokoju jest przebaczeniem wobec siebie, wobec tego, kim jesteście, wobec dobrowolnej niedoskonałości, którą jesteście.
Nalegam, by mówić "dobrowolna niedoskonałość", ponieważ wasza prawdziwa natura jest doskonała, a kiedy mówię o dobrowolnej niedoskonałości, mówię o charakterze, który na siebie nałożyliście, o tej istocie, którą sfabrykowaliście z waszych licznych doświadczeń, wielu, tu i gdzie indziej. Ta niedoskonałość, ta nieczystość jest źródłem perły, którą się stajecie. Tak się rzeczy mają, to zawsze ze stanu nieczystości powstaje czystość w rzeczywistości. Nie odwołuję się do was i nie przywołuję tutaj idei grzechu, lecz wolę podniesienia się, wolę pójścia naprzód.
Świat i jego obecne okoliczności są po to, aby obserwować, kto wzniesie się do swojej Boskości, kto wzniesie się do swojej Boskości.
Ja jestem bogiem mojego świata. Ty jesteś bogiem swojego świata. My jesteśmy Bogiem tego świata . To jest koniugacja tego, kim naprawdę jesteś.
Obdarzaliście i nadal będziecie obdarzać mocą i energią wiele istot, lecz jest to również część tego, co będzie was podnosić stopniowo. Powtarzam, wchodzicie teraz w fazę - nie wiem jak to nazwać, nie mówiąc zbyt wiele, bo nie musimy mówić zbyt wiele - ale jesteście w fazie mocy, mocy wobec siebie.
Bądźcie szczerzy. Bądźcie prawdziwi. Bądźcie uczciwi. Nie bójcie się, niczym nie ryzykujecie na tej drodze, którą ja nazwę drogą odkupienia.
Zamierzam wyrazić to bardzo radośnie, co mówię, aby powiedzieć wam to: to jest tak, jakbyście obudzili się w innym świecie. To jest tak, jakbyście właśnie stanęli w innej przestrzeni. Wyobraźcie to sobie moi kochani - moi kochani, nie mogę was inaczej nazwać, miałem zamiar powiedzieć moi przyjaciele, moi kochani; nazywam was moimi kochanymi, jeśli chcecie - jesteście na drodze do waszego własnego nieba i pierwszy krok jest w Pokoju, w Łasce obecnej chwili, w Łasce tej energii, która przepływa przez was, w tym przebaczeniu sobie, w tym przebaczeniu innym.
Każdy myślał, że dobrze sobie radzi w swoim czasie, nie mówię tu o ostatnich miesiącach czy nawet latach, ale o całym tym istnieniu, które przeżywacie. Każdy z was myślał, że robi dobrze, chciał robić dobrze, przedstawiając swoją wolę, wolę charakteru. I stopniowo, to jest wyższa wola, która jest tutaj wyrażana, to jest wyższa wola, która wchodzi w was, i ta wyższa wola prosi was o obserwację siebie, o wybaczenie sobie.
Powtórzę to jeszcze raz i będę to powtarzał tyle razy, ile będzie trzeba, z zamiarem powiedzenia wam, że w obszarze, przez który przechodziliście, nie mieliście tylu wyborów, ile macie teraz, kiedy myślicie, że nie macie już wyboru lub macie go niewiele.
Rzeczywistość jest inna. Prawdę mówiąc, nigdy nie mieliście tak wielu możliwości ewoluowania, posuwania się naprzód, postępu, jak teraz i tutaj, gdzie jesteście, w tym czasie i w tej przestrzeni. Powtarzam, nigdy nie mieliście tylu możliwości, aby iść naprzód i rozwijać się w kierunku swojej prawdziwej natury, jak tu i teraz, gdzie jesteście i w tym, co robicie.
Wasza prawdziwa natura zacznie przejmować kontrolę. W ten sposób będziecie czuli się mniej dotknięci przez rzeczy. Będziecie czuli, że potrzebujecie mniej zrozumienia, mniej posiadania.
Charakter wewnątrz ciebie, oczywiście, nie będzie rozumiał, co to znaczy opuścić tę erę pragnień. Jest to wejście w Pracę, jest to rozpoznanie waszej naturalnej przestrzeni wewnątrz, waszego miejsca w naturze, ponowne włączenie się w całość większą niż to "ja", które chciało zdominować sytuację, obserwowanie jak cały świat ewoluuje jako żywa i tętniąca życiem istota.
Presja na was będzie trwała. Będzie trwała, ale nie będziecie jej doświadczać w ten sam sposób. Zrozumiecie, że za każdym razem jest to skurcz Boskiej Matki, by urodzić Boskie dziecko, którym jesteście. Zawsze znajdą się wśród was tacy, którzy nie będą kochać tych chwil, nie będą ich znosić, będą uważać je za niegodne Boga. To są ci, którzy wciąż pozostają w charakterze, w upodobaniu do kontroli, w tej roli "ja", które wierzy, że jest posiadane, że nie ma wyboru.
Powstanie jest postawą Bycia, nie postawą gniewu, nie postawą zdobywcy, ale postawą Bycia. I to, co nazywam tu postawą bycia, to bycie w świadomości, bycie gotowym iść naprzód w tym samym czasie, co energia tej planety, nie tak szybko, jak "ja" bym chciał, ale tak szybko, jak energia planety będzie tego chciała przez was, jak Energia Życia będzie tego chciała przez was.
To jest koniec gry, to jest koniec "ja", początek Wieku Żywych w przeciwieństwie do żywych trupów, którymi czasami możecie się wydawać.
Życie, Radość, Pokój to proste rzeczy, nie można ich kupić. Są to stany, których doświadcza się w chwili obecnej.
Cierpienie nie pochodzi z tej konkretnej chwili, w której do was mówię, z tej chwili obecnej. Cierpienie nie pochodzi stamtąd. Cierpienie pochodzi z waszej chęci ciągłego trzymania się swojej tożsamości, a trzymacie się jej za pomocą wspomnień, pamiętając swoje traumy, pamiętając przeszłość, pamiętając dobre czasy. Chcielibyście odtwarzać je wciąż na nowo, nie odnawiać, ale odtwarzać. I jak zawsze, jak każda kserokopia w waszym istnieniu, każda kserokopia staje się coraz bardziej nijaka, coraz bardziej bez znaczenia. Więc nie chodzi o tworzenie starych dobrych czasów, ale o pracę nad stworzeniem nowego dobrego czasu tu i teraz, innego czasu, czasu, który nie jest taki jak przedtem, który nie jest taki jak potem. ani też, momentu, który jest taki jak teraz, uświadomienia sobie, że obecna chwila jest naprawdę tym, czego pragniecie. Ponownie, jeśli zagłębisz się za bardzo w pamięć, zaczniesz się zasłaniać i mówić: "Obecna chwila nie jest taka, jaką chcę, żeby była. Chciałbym, żeby tak było, chciałbym, żeby tak było I zaczniesz to definiować. Ale ta definicja nie będzie w teraźniejszości. Ta definicja, znowu, będzie w przeszłości, a ty nadal będziesz w kserokopii swojego pragnienia, ale nie w czymś nowym, ale w czymś, co jest już przygotowane i co nigdy nie będzie ci odpowiadać, bo przecież nie jest zaskakujące.
Chwila obecna jest doskonała. Jest ulotna, nieistniejąca, ale jest - nieistniejąca w tym sensie, że każda chwila obecna staje się wspomnieniem. Dlatego zapraszam Cię do dotknięcia strefy, która jest ponadczasowa i zawsze obecna, tej chwili obecnej.
Twój umysł jest oczywiście przytłoczony tymi słowami. Próbuje jeszcze raz zrozumieć. Pozwól mu na to, pozwól mu spróbować to zrozumieć.
Wyjaśnianie ci, czym jest chwila obecna, byłoby jak pytanie: "Wyjaśnij mi, jak tworzysz przeszłość, jak stworzyłeś przeszłość?". Wyjaśnij mi. "Więc powiedziałbyś mi: " przeszłość nie jest stworzona, ona istnieje, jest tam. Ja jej nie stworzyłem, ona stworzyła się sama. Więc ja ci powiem to samo. Chwila obecna nie jest stworzona, ona istnieje, jest tam. Tworzy się sama.
Powstaje nie tylko z okoliczności i przekonań, które zamanifestowałeś, ale także z energii, którą przyjmujesz i emitujesz.
Wstawanie, ta pozycja, o której wspomniałam na początku mojego wystąpienia, polega na tym, że przestajemy być jak martwy liść na morzu, pozwalając, by miotała nim najmniejsza fala, i że jesteśmy tam, świadomi i szczęśliwi, że możemy wstać, nabrać trochę więcej dystansu być może do okoliczności, bo to właśnie daje ta pozycja mistrzostwa, i obserwować swój świat z mądrością i łagodnością.
Jako Mistrz Lanto, jestem również tym, co można nazwać artystą. Kiedy robisz obraz, rzeźbę, ten obraz, ta rzeźba jest zamrożona. Ona jest zamrożona w czasie. Ona się nie porusza. Ten obraz, ta rzeźba nie porusza się. A jednak odnajdujesz tam piękno. Można tam znaleźć Łaskę.
Czy to obraz to wywołuje, czy to, co robisz z obrazem? Kto decyduje o tym, że obraz jest ładny czy nie? Kto zdecydował, że wywoływanie piękna powinno odbywać się tylko poprzez to, co kochasz, a nie poprzez to, co odkrywasz, nawet naprawdę poprzez miłość, która byłaby projekcją tego, na co masz nadzieję, projekcją nadziei? Dzieło jest piękne, kiedy jest nieznane. Dzieło jest piękne, kiedy jest nowe. Dzieło jest piękne, kiedy cię zaskakuje. To właśnie te prace są najładniejsze.
Chwila obecna jest jak zamrożone płótno. Wciąż możesz poświęcić trochę przestrzeni, trochę czasu na obserwację i z boską wiedzą stwierdzić, jak dokładnie wszystko jest na swoim miejscu. To nie jest kwestia pozostawania w stanie błogości w obliczu boskiego stworzenia, które jest doskonałe. Chodzi tak naprawdę o to, żeby powiedzieć sobie, że taka postawa jest po prostu możliwa, że nie trzeba brać obecnej chwili za coś innego niż to, czym ona jest. Zobacz, jak mogę się pogubić, próbując opisać to, co nieopisane.
Bycia dotkniętym przez Łaskę nie da się opisać. To jest doświadczane, wyrażane przez ciało, przez energię, przez boską esencję.
Świat jest teraz pustym płótnem, a ty go przerysowujesz. Wstańcie. Zróbcie krok do tyłu i zacznijcie malować ten nowy świat. Nie przerysowuj tego świata na istniejącym płótnie. Stwórz go, zamanifestuj go ze swojej boskiej esencji.
Jak mogę się skontaktować z moją boską esencją? Jak skontaktować się z twoją boską esencją, słyszę to pytanie. Oto moja odpowiedź: ona już tam jest i kontaktuje się z tobą. Jednak ta boska esencja nie jest oparta na pamięci. Ona nie manifestuje się z tego, co wie lub co zna, ona manifestuje się ze swojego Światła, swojej Radości, swojej Miłości. Manifestuje się z uczuć, energii, emocji, Światła, a nie z rozumienia, idei czy koncepcji. Wasza boska natura nie myśli, ona tańczy. Wasza boska natura nie projektuje, ona maluje świat.
Jak wyrazić w waszym wymiarze to, co jest w naszym? Gdybyście tylko wiedzieli jak, możemy was widzieć tylko jako pięknych, doskonałych, całkowicie doskonałych. Na płótnie świata, który jest rysowany, nie ma miejsca, które nie byłoby wypełnione Światłem Boskości, nie ma żadnego. Nawet jeśli chcesz nanieść czerń na płótno, będziesz musiał użyć czarnej farby. Próbuję wam powiedzieć: Kto jest malarzem? Kto maluje na czarno? Wasza natura, wasz charakter w swojej pamięci tworzy ciemność.
Tworzycie stan braku światła, cieni, zła, by użyć słów, których lubicie używać. Tworzysz go ze swojej pamięci o tym, co byłoby słuszne, co byłoby właściwe, i ciągle usprawiedliwiasz to w sobie. " Ale jak Bóg może uważać to za słuszne? Jak Bóg może uważać to za dobre? Bóg rozważa płótno jako całość. Bóg uważa dzieło za całość. Nie-światło jest potrzebne, by ujawnić Światło, a Światło jest potrzebne, by stworzyć Żyjących i Łaskę Żyjących. Łaska Żyjących jest Łaską Radości, jest Łaską dziecka.
Dziecko jest naturalnie szczęśliwe. Dziecko opuszcza swój wyrok natychmiast, ponieważ nie ma pamięci o swoim wyroku. Przeszło do innego czasu, przeszło dalej. Wasze zwierzęta domowe, natura, zachowują się tak samo. One nie żyją tylko historią. Żyją w tej chwili, w tej możliwości stworzenia nowej chwili, nowej przestrzeni i podjęcia decyzji tam, tu, teraz, jaki jest mój wybór? Jakie jest moje pragnienie, moje pragnienie na teraz, nie pragnienie z przeszłości czy z woli, ale teraz? Czy mogę wybrać teraz?
W tej chwili nie możesz wybrać nowej sytuacji, ale możesz wybrać bycie szczęśliwym, bycie w pokoju, lub by czuć się połączonym ze sobą. To jest twoje pragnienie w obecnej chwili. To jest wasza opcja.
Świat Boskości, powtarzam, przejawia się z twojego stanu bycia, z tego, co czujesz w obecnej chwili, nie z tego, co czułeś w przeszłości, nie z tego, co naprawdę chcesz czuć w przyszłości, ale z tego, co zdecydujesz się czuć teraz, i nalegam, z tego, co zdecydujesz się czuć teraz, a nie z tego, co doświadczasz jako uczucie teraz. Więc nie martw się, jeśli żyjesz w strachu, który jest doświadczany lub narzucony tobie, ten strach nie stworzy całego twojego świata. Zdominuje go w wyglądzie okoliczności, ale nie stworzy go na bardzo długo, ponieważ jakakolwiek kreacja z zewnętrznego uczucia będzie miała tylko chwilowe, niezbyt długie panowanie nad wami. To wasze własne energie, wasze własne uczucia, generowane przez was i tylko przez was, tworzą okoliczności, które będą was otaczać osobiście, indywidualnie, a potem oczywiście również zbiorowo przez echo.
Tak więc ci, którzy wydają się utrudniać wam życie, powiedziałem "ci, którzy wydają się utrudniać wam życie", mają jedynie moc tworzenia w was emocji, które zgadzacie się przejawiać, moc, którą im dajecie.
Tak więc wśród was słyszę jeszcze niektórych, którzy odpowiadają i mówią: " Ale ja nie mam wyboru!" Muszę żyć tą emocją. Oni mnie do tego zmuszają. Nie sprzeciwiam się temu. Zgadzam się z twoim zdaniem. Zgadzam się z tym, co mówisz. Faktycznie zmuszają cię do życia tą emocją, ja tylko proszę cię, abyś nie żył w strachu, że ta emocja cię zniszczy. Ta emocja, którą każą ci żyć, nie zniszczy cię. Pozwoli wam wstać i właśnie fakt wstania wzmocni energię. To właśnie fakt podnoszenia się raz po raz, i znowu, i znowu, obudzi w was waszą boską naturę, sprawi, że porzucicie ospałość, lenistwo, które są postawami opóźniającymi wasz boski aspekt.
Więc oni będą mieli mnie na dole, ale ten, kto mnie powalił, będzie miał mnie na górze, i za każdym razem, gdy wstawałem, byłem trochę bardziej boski niż przedtem. Za każdym razem, kiedy musiałem wykonać ruch w kierunku mojej boskości, siłą, wciąż osiągałem boskość, ponieważ wstawałem. Błogosławiony ten, kto rozumie, że walka sprawiedliwych polega na tym, by stać, nie w opozycji, nie w walce, ale by podnosić się znowu, znowu i znowu; i rozumieć, że ten, który mnie powalił, tak naprawdę nie miał tej mocy, że to wszystko nie było tak prawdziwe, jak w to wierzyłem. Zrozumiecie to, drogie dusze, drodzy przyjaciele, drodzy kochani, zrozumiecie to poprzez powtarzanie doświadczeń, a duża część planety powinna być w tym celu podniesiona, podniesiona, podniesiona i jeszcze raz podniesiona.
Niektórzy z was postanowili pomóc swoim braciom i siostrom wstać. Chociaż zamiar ten jest godny pochwały, nie jest on tym, który przyniesie największe przebudzenie, największe Boskie zrozumienie. Żaden gest nie jest lepszy od wstania samemu. Więc oczywiście można pomóc ludziom wstać, ale nie zawsze, nie zawsze i nie zawsze. Ten, kto wznosi się w Bogu, musi najpierw zrozumieć, że zdecydował się uklęknąć przed brakiem światła, musi zrozumieć, że owszem, nie miał wyboru, ale fakt, że nie miał wyboru, był również dobrowolny.
Wstań mój synu, twoja siła jest tam. To jest bez wątpienia przesłanie boskie przez ciebie, przesłanie o powstawaniu wciąż na nowo z pozornie trudnych okoliczności zewnętrznych.
Pewnego dnia, kontynuując tę alegorię, pewnego dnia będziesz stał i nikt już nie będzie mógł cię powalić, ponieważ udzielisz tej mocy tylko tej energii, która przez ciebie przechodzi, a nie tej, którą chcemy, abyś. przeszedł, tylko energii przepływającej przez ciebie, tam, tu, teraz.
Ani twoje własne lęki, ani zewnętrzne lęki nie zdominują cię, jeśli wystarczająco się wzniosłeś, jeśli podniosłeś swoją postawę z pragnienia, potrzeby czy woli innych, z pragnienia, potrzeby i woli postaci .
Wznieś się, przez wszystko, co jest. Boska wola ogarnia wszystko, boska miłość ogarnia wszystko, boskie pragnienie ogarnia wszystko. To jest mój nowy początek. Nie ma mowy.
Śmieję się, ponieważ wiem, że mowa, którą wygłaszam, jest bardzo zrozumiała w krajach, które nazywacie Japonią, Chinami, a niezbyt zrozumiała w waszych europejskich krajach.
Bardzo trudno zrozumieć tutaj znaczenie słowa "wstawać". Nie mam do powiedzenia naprawdę dobrego zachodniego tłumaczenia. Tak więc, ponieważ czuję to zamieszanie, zostawię was z innym przewodnikiem, innym aniołem. To jest anioł Jophiel i wiem, że on znajdzie właściwe słowa.
Ale chciałem wam powiedzieć, do jakiego stopnia, ostatecznie, wstawanie wciąż na nowo jest ćwiczeniem w Pokoju, w przebaczaniu sobie, przebaczaniu innym, rozpoznawaniu chwili obecnej.
Niech każda forma błogosławi każdą okoliczność.
**Channeled: Sylvain Didelot - Transkrybowane: Marie-Claire
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz