
10 grudnia 2021 r. przez Steve Beckow
Przez osiem lat, w latach 1998-2006, pracowałem w Urzędzie Imigracji i Uchodźców (Immigration and Refugee Board), decydując, czy wnioskodawcy pasują do definicji "uchodźcy konwencyjnego", opisanej w prawie kanadyjskim.
Wykonywanie tej pracy wymagało obszernej lektury literatury dotyczącej praw człowieka, aby rozeznać się, jaka mogła być "prawdziwa" sytuacja w danym kraju.
Nie przyszło mi do głowy, że Departament Stanu USA, na którym w dużej mierze polegaliśmy, może mieć w tym swój cel. Gdybym wiedział wtedy to, co wiem teraz, nie jestem pewien, jak mógłbym wykonać tę pracę.
Teraz, w czasach broni biologicznej i depopulacji, cała siła tego rządowego planu jest oczywista. Ale wtedy "nasza strona" (demokracja), która obejmowała to, co teraz postrzegam jako głębokie państwo, była akceptowana jako bastion wolności. Mogliśmy narzekać na rząd, ale nigdy go nie podejrzewaliśmy.
***
"Uchodźca" oznacza tylko, że sytuacja stała się nieznośna, a dana osoba wyruszyła w drogę. Istnieją również niezliczone miliony ludzi żyjących w niewoli, takich jak kobiety w przymusowych małżeństwach, dzieci pracujące na roli i dzieci wykorzystywane seksualnie, którzy nie mogą i nie wybierają się w drogę.
Myślę, że cierpienie na tym świecie, gdybyśmy dopuścili do siebie jakąkolwiek jego miarę, okazałoby się ogromne. Oszołomiłoby każdego, kto w jakiś sposób zdałby sobie z niego sprawę, jak sądzę.
Są dwa pozwy uchodźców, których słuchałem i które zapamiętałem szczególnie. Nawet samo ich wysłuchanie okazało się wtórnie traumatyzujące. Jednym z nich był Rwandyjczyk, który opisał, co Hutu zrobili z jego wioską. Po opisaniu, że zabili jego ojca i brata, których szczegółów nie będę powtarzał, oderwał się od rzeczywistości. Nie przestałem płakać w moim gabinecie chyba przez godzinę po wydaniu mu pozytywnej decyzji.
Innym przypadkiem była młoda kobieta, która była wielokrotnie odurzana i gwałcona przez czeczeńską mafię. Wykorzystywali ją jako seksualną zabawkę, czemu jej rodzice nie mogli zapobiec. Jej świadectwo było rozdzierające serce.
Pomnóżmy to w nieskończoność, aby uzyskać to, co trzeba by było zrobić, aby rozszerzyć umysł na tyle, by przyjąć cierpienie całego świata. Nie sądzę, by jakakolwiek istota ludzka była do tego zdolna.
Ale to jest dokładnie to, czego będziemy wymagać od sądów i trybunałów, które będą sądzić członków kabały oskarżonych o wszystko, od zdrady do składania ofiar z dzieci. Będą musieli wysłuchać historii o satanizmie, kanibalizmie, torturach, każdej możliwej zbrodni popełnianej na dzieciach, które mogą dożyć końca życia w klatkach lub skończyć jako ofiary polowań w Czarnym Lesie.
Prosimy tych ludzi, aby wysłuchali niekończących się przypadków cierpienia i okrucieństwa. Później będziemy musieli się nimi zająć, co nie jest naszym wielkim osiągnięciem.
***
Jedną z niewypowiedzianych umów, jakie zawarliśmy w naszym życiu, indywidualnie i społecznie, jest to, że nie będziemy zbyt długo dyskutować o rozmiarach cierpienia w naszym świecie. Gdybyśmy to zrobili, musielibyśmy coś z tym zrobić.
Nie sądzę, że istnieje jeszcze polityczna wola, aby zająć się globalną nierównością. Pojawi się ona po Rewalu. Wtedy znajdą się środki.
Ponadto wiemy już, że ludzie na szczycie od dziesięcioleci doją nasze skromne próby pomocy, co sprawia, że nasze wysiłki stają się nieistotne.
Jaskrawym przykładem jest Fundusz Prezydentów dla Haiti. Pieniądze zebrane po trzęsieniu ziemi na Haiti trafiły prosto do kieszeni prezydentów Clintona i Busha, jak podaje Matthew Ward:
"Trzęsienie ziemi, które zdewastowało Haiti, zostało spowodowane przez technologię kontroli pogody Illuminatów; po trzęsieniu byli prezydenci USA Bush i Clinton udali się tam, aby przekierować do własnych kieszeni pieniądze ofiarowane na pomoc i odbudowę. Jeśli chodzi o mieszkańców Haiti, to sześć lat później nadal żyją oni w niehigienicznych, niespełniających norm warunkach, tak jak przed trzęsieniem ziemi, a wiele domów to prowizoryczne rudery pośród gruzów zniszczonych społeczności." (1)
Krytykujemy media głównego nurtu, gdy nie mówią prawdy o sytuacji politycznej i ekonomicznej, ale nie sprzeciwiamy się, gdy nie chcą widzieć widoków, których nie chcemy widzieć - takich jak dzieci szukające jedzenia na śmietnikach, robotnicy pracujący w niebezpiecznych warunkach, wyzyskujący dzieci, czy dzieci wykorzystywane seksualnie - widoków, które odzwierciedlają nasz własny udział lub współudział w globalnej nierówności.
Dzięki niebiosom za łóżka, dzięki którym wspomnienia uratowanych dzieci mogą zostać wymazane, a one same mogą mieć nowy początek.
Nieważne, że walczymy o demokrację, której nigdy nie mieliśmy. Walczmy o kobiety i dzieci, które stanowią większość uchodźców, i o tych, którzy pozostają zniewoleni w swoich krajach ojczystych, wszyscy bez prawa głosu.
***
Całe to cierpienie dzieje się w naszym świecie, gdy my tu rozmawiamy. Mniejsza o Rewal; dlaczego nie reorganizujemy światowych finansów teraz? Dlaczego czekamy? Dlaczego tolerujemy nierówności? I w końcu dlaczego czekamy, aż nasze rządy coś z tym zrobią? Nie zrobią.
Musimy się zmobilizować i to robimy, powoli, z namysłem. Prawdziwe demokracje mobilizują się powoli, ale są pewne podstaw i uczciwości swojej sprawy.
A fakt, że powoli wpadali w gniew, oznacza, że nikt nie został wciągnięty w coś lub zahipnotyzowany przez dyktatora, tylko po to, by później obudzić się i zadać sobie pytanie, co zrobiliśmy? Dlaczego to zrobiliśmy?
Nie, rozważaliśmy każdy krok i rozmawialiśmy o tym. To, co pojawiło się jako nasze działanie, przeszło przez filtr naszych połączonych komentarzy i rozeznania za pośrednictwem Internetu.
Wierzę, że w rezultacie nasze odpowiedzi będą silne i, z punktu widzenia kabały, przytłaczające. Po prostu czekamy na D-Day.
Przypisy
(1) Przesłanie Mateusza, 16 kwietnia 2016 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz