niedziela, 6 marca 2022

Ludzie bez ducha

 


Puste osoby. Ludzie marionetki. Wycinanki z kartonu. Drony. Organiczne portale. Postacie drugoplanowe. Dlaczego te pojęcia w ogóle istnieją? Ponieważ z konieczności musiały zostać wymyślone przez tych, którzy niezależnie od siebie zauważyli to samo enigmatyczne zjawisko, dla którego nie ma oficjalnej nazwy: wydaje się, że niektórym ludziom brakuje czegoś bardzo ważnego od wewnątrz. Choć niekoniecznie są oni mniej inteligentni, odnoszą sukcesy czy są zdrowsi fizycznie niż inni, to jednak nic nie wskazuje na to, że w ich świadomości znajduje się więcej składników.

Przez lata otrzymywałem e-maile od czytelników, którzy doszli do tego samego wniosku. Zauważyli, że niektórzy ludzie są zadziwiająco jednowymiarowi i pusti w środku. To spostrzeżenie nie jest trudne do przeoczenia, ale łatwo je zracjonalizować, zwłaszcza we współczesnym społeczeństwie, w którym panuje politycznie poprawna, ale nierealistyczna koncepcja, że wszyscy są sobie równi pod każdym względem, ignorująca różnice funkcjonalne wynikające z czynników środowiskowych, genetycznych, a przede wszystkim metafizycznych.

Kontekst


Idea pustych ludzi pojawiła się u mnie w 1999 roku, po tym, jak przeprowadziłem wiele badań na temat socjopatów i psychopatów, których stan określano medyczną nazwą APD (Antisocial Personality Disorder). Moje zainteresowanie tym tematem wynikało z faktu, że przez wiele lat byłem zmuszony cierpieć z powodu kogoś, kto, jak się później dowiedziałem, miał wszystkie cechy socjopaty. "Bezduszny" i "bez serca" były określeniami opisowymi, ale nie zdawałem sobie sprawy, jak dosłownie były prawdziwe. Zauważyłem u tej osoby pustkę za oczami i bardzo płytką świadomość, która zdawała się leżeć u podstaw obserwowanych przeze mnie zachowań.

W końcu zdałem sobie sprawę, że ten sam stan był obecny u innych osób, które nie były zewnętrznie socjopatyczne, ale ich brak serca był maskowany przez dobrze przystosowany do życia społecznego wygląd zewnętrzny. Innymi słowy, to, co psychiatria zdiagnozowałaby jako APD, było tylko bardziej ekstremalną, kryminalną, niechlujną manifestacją stanu, który w innych przypadkach był szerzej wyrażany w społecznie akceptowalny i mniej obciążający sposób. To ostatnie może tłumaczyć obecność pustych ludzi w danej populacji.

Ale czego dokładnie w nich brakuje? Odpowiedź jest jasna, jeśli przyjrzymy się ich typowym zachowaniom i cechom świadomości.

Cechy behawioralne i psychologiczne


Ich zachowanie jest zazwyczaj elokwentne, płytkie, samolubne, narcystyczne, świeckie, drapieżne i materialistyczne. Czasami cechy te są maskowane przez elegancki wygląd zewnętrzny, ale każdy, kto ma wnikliwe oko, może dostrzec maskę. Brakuje im indywidualności, niezależności myślenia i są silnie skłonni do kierowania się mentalnością stadną. Nie rozumieją niczego poza materialną sferą pięciu zmysłów i nie interesują ich takie metafizyczne kwestie, chyba że jako błyszczące dodatki wzmacniające ich społeczny wizerunek. Wydają się też całkowicie niezdolni do empatii, poszukiwania duszy i poświęcenia się. Jednak w obecności innych mogą udawać, że przejmują się problemami lub altruizmem w celu manipulacji społecznej;

Psychiczny skan ich świadomości ujawnia coś interesującego. Istnieje pewna prostota, równość i bezwładność w ich istocie, nawet jeśli ich intelekt jest wysoko rozwinięty. W przeciwieństwie do innych ludzi, ich energia świadomości jest rozproszona, matowa, niezmienna i amorficzna, a nie stała, skrząca się, skrystalizowana i skoncentrowana. Innymi słowy, ich umysły są jak zamki na piasku zamiast prawdziwych zamków. W pilotowaniu ich ciał jest coś animalistycznego i rudymentarnego. Wydaje się, że mają świadomość, tak jak rośliny i zwierzęta, ale nie taką samoświadomość, jaką powinni mieć ludzie. Istnieje ważna różnica między świadomością a samoświadomością.

Duch: Brakujący element


Brakującym czynnikiem musi być coś, co daje istocie samoświadomość, wolę i zdolność doceniania transcendentalnych ideałów. Wykracza to poza czynniki fizyczne, takie jak brakujące części mózgu, wadliwa genetyka czy złe wychowanie, ponieważ te ostatnie są jedynie wadami sprzętu i oprogramowania maszyny biologicznej, podczas gdy problem dotyczy świadomości napędzającej tę maszynę. To, co intuicyjne lub jasnowidzące postrzeganie mówi o ich świadomości, wiąże się z czynnikami metafizycznymi.

Jak nazwać ten wyższy składnik świadomości nieobecny u niektórych ludzi? Zwykle nazywa się go duszą, ale w przeszłości powodował on zbyt wiele zamieszania. Na przykład okazjonalni czytelnicy, którzy nie znają poprawnej definicji słowa "bezduszny", myśleli, że oznacza ono "całkowicie pozbawiony świadomości", a w rzeczywistości oznacza ono "pozbawiony zindywidualizowanej świadomości". Nie, mają one pewien rodzaj energii duszy, ponieważ żyją, ale dusza nie jest nasycona wyższą iskrą prawdziwej świadomości i samoświadomości.

 Dlatego będę nazywał tę wyższą iskrę "duchem" i definiował ją w następujący sposób: duch jest rdzeniem zindywidualizowanej świadomości, tym trwałym aspektem prawdziwego "ja", który gromadzi doświadczenia i mądrość duchową przez całe życie, przetrwa śmierć fizyczną i pozostanie nienaruszony po reinkarnacji, aby nadal wzrastać w kierunku spełnienia swojego potencjału. Jest to boska iskra Boga, siedziba wolnej woli, holograficzny fragment stwórcy, który mieszka w samym centrum twojej istoty "ja", które ty, wewnętrzny świadomy obserwator, jesteś w stanie zaobserwować nawet we własnej samowiedzy.

Nie wszyscy ludzie wydają się mieć ducha. Dlatego nie mają samoświadomości, indywidualności, mądrości, empatii, inteligencji twórczej czy sumienia. Co jeszcze bardziej potwierdza tę hipotezę, to fakt, że - jak zostanie wyjaśnione poniżej - można zaobserwować całkowity brak losu synchronizacji symbolicznych snów o duchowych lekcjach rozwoju duszy i karmy w ich życiu. Można się tego spodziewać, jeśli nie mają oni w sobie nic trwałego, co przetrwałoby śmierć i reinkarnację, ponieważ tylko duch może korzystać z takich rzeczy. Bez ducha są to istoty tymczasowe, których świadomość powstaje tuż przed narodzinami i rozpływa się wkrótce po śmierci. A jeśli tak, to lekcje życia duchowego nie służą im do odrobienia karmy z poprzednich wcieleń, nie mają wyższego "ja" działającego jako towarzysz, ani nie są szczerze zainteresowani niczym, co służy celowi wykraczającemu poza ich obecną śmiertelną egzystencję. Dlatego należy się spodziewać, że będą oni szczególnie materialistycznie świeccy i świeccy w swoich ambicjach; potwierdza to również obserwacja.

Inne składniki

Jak możemy to wszystko lepiej zrozumieć? Poprzez zrozumienie poszczególnych składników i tego, jak łączą się one w całość, możemy zrozumieć wiele różnic i podobieństw między ludźmi dowcipnymi i bezdusznymi 1 .

Oprócz ducha, pozostałe komponenty to ciało i dusza. Dusza jest niefizycznym interfejsem energetycznym między ciałem a duchem. Okultyści dzielą duszę na ciało eteryczne i astralne. Wspomniani "pusti" ludzie mają ciała i dusze, ale nie są duchami. W ten sposób można stwierdzić, że posiadają oni pewien rodzaj świadomej energii, ale nie stały rdzeń, który zachowuje ciągłość poprzez wcielenia.

Dusza składa się z dwóch komponentów: eterycznego i astralnego. Składnik eteryczny jest kwantowym polem subtelnym, które chroni ciało fizyczne przed entropicznym rozpadem. Mówiąc prościej, energia życiowa zapobiega rozpadowi ciała. Składnik astralny jest bardziej abstrakcyjny i niematerialny. Działa jako siedziba świadomie doświadczanych uczuć i namiętności. Uczucia nie są tylko reakcjami chemicznymi w mózgu, ani abstrakcyjnymi myślami w umyśle. Są to raczej żywe energie, które żyją gdzieś pomiędzy, a tą strefą buforową pomiędzy tym, co całkowicie fizyczne, a tym, co całkowicie metafizyczne, jest astralny komponent duszy.

Ciało i ego


Ciało jest biologicznym instrumentem, za pomocą którego komunikujemy się z naszym fizycznym otoczeniem. Ciało ma swoje własne, dziedziczne nastroje, biologiczne instynkty i instynkty oraz algorytmy zachowań, które zostały na nim odciśnięte przez programowanie społeczne. Te deterministyczne wpływy zbiegają się, tworząc w człowieku sztuczną inteligencję, która domyślnie kieruje ciałem jak komputer z autopilotem napędzanym przez samolot.

Tę sztuczną inteligencję nazywa się więc "ego". Jej podstawowym zadaniem jest zapewnienie przetrwania ciała poprzez optymalizację jego zachowania pod kątem otaczającego go środowiska fizycznego i społecznego. Innymi słowy, zewnętrzne uwarunkowania programują ego w taki sposób, aby zapewnić przetrwanie w środowisku, z którego te uwarunkowania pochodzą.

Jaźń nie ma jednak swojej prawdziwej świadomości. To tylko komputer działający na neuronowym (i dającym uprawnienia eterycznym) sprzęcie, który symuluje żywą tożsamość. Jego główną zaletą jest to, że ponieważ sam komputer musi jedynie mechanicznie obliczać i reagować na sytuacje, a nie głęboko i świadomie je rozważać, może znacznie szybciej reagować na sytuacje zewnętrzne.

Dla ducha jaźń funkcjonuje jako urządzenie programowe, które automatyzuje interakcje z innymi ludźmi i zapewnia maskę tożsamości zaprogramowaną od urodzenia, odpowiednią do lokalnego środowiska. Coś jak awatar gracza w Simsach, który wygląda i zachowuje się jak osoba i wydaje się robić swoje, gdy nie jest kierowany przez gracza.

 Problem polega na tym, że ego jest całkowicie produktem przeszłości, a duch jest całkowicie poza czasem linearnym. Pierwsze jest całkowicie deterministyczne, drugie jest całkowicie nieokreślone. Pierwszy jest właściwością materii w trakcie tworzenia, a drugi jest stałą kondensacją świadomości. Obie te świadomości mają impulsy, które często są diametralnie różne - jedna ciągnie ku materialności, druga ku duchowości. Nasza codzienna świadomość, zwana też niższą jaźnią, jest połączeniem obu, to znaczy tą częścią ducha, która prześwituje przez maskę ego i utożsamia się z nią, analogicznie do kierowcy tak pochłoniętego czynnością prowadzenia samochodu, że stał się on dla niego przedłużeniem jego ciała2 .

Fizyczne lub duchowe wpływy na duszę


Dusza, która znajduje się pomiędzy ciałem a duchem i pośredniczy między nimi, podlega wpływom obu tych sfer. Przyjmuje ona swoją organizację i funkcje zgodnie z impulsami umysłu i ciała. Na przykład ciało astralne również zareaguje na narkotyk chemiczny, który wywołuje w ciele uczucie euforii, a duch chętnie wywoła wzniosłe uczucie duchowej radości, mimo że skutki dla astralu nie są identyczne.

Podobnie ciało eteryczne może zmienić swoją strukturę w wyniku jakiegoś urazu ciała fizycznego lub jakiejś blokady czy nieprawidłowości w ciele astralnym, która przenika jego wpływ na poziom eteryczny. Niezależnie od wpływu ciała i ducha na duszę, ich skutki nadal pozostają w duszy, jak herbata, która po zamieszaniu nadal krąży. Dlatego właśnie powiedziałem, że ego działa zarówno na sprzęcie neuronalnym, jak i eterycznym. Pomimo tego, że pochodzi z ego fizycznego, nadaje impet eterycznemu 3 .

Konsekwencje braku ducha


Mając na uwadze poprzednie rozważania, zastanówmy się, co się dzieje, gdy ktoś ma ciało ego i duszę, ale brakuje mu ducha. Po pierwsze, cała jego budowa byłaby wynikiem wpływów materialnych, takich jak genetyka i środowisko. Siedzibą ich pozornej inteligencji jest ego. A bez przeciwwagi w postaci ducha ich ego rządziłoby królem. Tak więc, zgodnie z funkcją ego, tacy ludzie byliby w pełni zaangażowani w przetrwanie materialne i społeczne.

Zauważ, że ludzie z duchem, którzy są przebudzeni do swoich duchowych impulsów, często podejmują arbitralne decyzje, które nie służą finansowym lub egoistycznym korzyściom społecznym, które są sprzeczne z oczekiwaniami zasad ewolucji darwinowskiej i które służą wyłącznie celom duchowym. Takie impulsy są nieobecne u ludzi pozbawionych ducha, więc są oni naprawdę zoptymalizowani do przetrwania w świecie fizycznym. Bez świadomości empatii czy wewnętrznej walki między ego a duchem, która ich powstrzymuje, mogą oni szybciej i łatwiej odnosić sukcesy w swoich światowych środowiskach, nie zważając na koszty ponoszone przez innych.

Aby lepiej zrozumieć ich metafizyczne różnice, zastanówmy się, co dzieje się z ludźmi dowcipnymi i bez serca po śmierci fizycznej.

Duch i dusza zagnieżdżają się w sobie, opuszczając razem ciało fizyczne. Po pewnym czasie eteryczny składnik duszy rozpada się, pozostawiając tylko ducha w ciele astralnym. Ciało astralne również ulega rozpadowi. Rozpad ciał eterycznego i astralnego, który w ezoteryce chrześcijańskiej oznacza rozpad lub odrzucenie duszy, jest znany jako druga śmierć4 . Wyzwolony duch wchodzi następnie w życie pozagrobowe, poprzedzające życie reinkarnacyjne.

Reinkarnacja polega na tym, że duch tworzy wokół siebie nową duszę, a następnie wsuwa się w nowe ciało fizyczne. W kolejnych reinkarnacjach talenty predyspozycji i nierównowagi nabyte w poprzednich żywotach wpływają na nowe wcielenie.

W przypadku ludzi bez ducha życie zaczyna się w następujący sposób. Gdy ciało płodowe rodzi się w łonie matki, dusza formuje się po raz pierwszy, jak piasek na plaży, który zbiera się w formie zamku i łączy się z ciałem. To połączenie wytwarza rudymentarną świadomość. Po urodzeniu taka osoba staje się jedynie produktem genetyki i środowiska z powodu braku ducha. Bez duchowej przeciwwagi, instynkty biologiczne i programowanie społeczne stają się podstawowymi impulsami w życiu.

Po śmierci fizycznej ich dusza opuszcza ciało, może zawierać długotrwały ślad ego, a po pewnym czasie rozpada się i ponownie wsiąka w jezioro energii, z którego pierwotnie się wywodzi. Żadna z ich tożsamości nie przetrwa. Dla ludzi bez ducha to życie jest jedynym. Powstają przy wejściu i rozpuszczają się przy wyjściu. Nie może być inaczej, jeśli brakuje im rdzenia zindywidualizowanej świadomości.
W życiu osoby pozbawionej ducha brakuje więc wszystkiego, co posiada osoba duchowa dzięki ciągłości swoich wcieleń. Na przykład osoba bezduszna nie potrzebowałaby lekcji życia ani duchowych doświadczeń edukacyjnych. Jaki byłby cel, aby to, co się otrzymuje, zniknęło po śmierci? Dlatego ludzie bez duszy to ci, którzy nie mogą uczyć się duchowych lekcji, którzy nie mogą czerpać duchowych korzyści z pokus życia, którzy nie mogą przenosić tego, co zdobyli, na kolejne wcielenia. I dlatego nie dbają o lekcje pokory, empatii, współczucia, zrozumienia czy przebaczenia. Zamiast zmieniać się jako ludzie poprzez duchowe dojrzewanie w życiu, zmieniają się tylko pod względem lepszego przystosowania do życia poprzez warunkowanie. Na przykład osoba dowcipna może dostrzec błąd w swoim postępowaniu i stać się osobą pokorną, ale bez ducha nauczy się po prostu, jak nie dać się złapać następnym razem.

Karma to kolejny czynnik metafizyczny, który nie występuje w życiu osób pozbawionych ducha. Istnieje wiele błędnych przekonań na temat karmy, dlatego najpierw wyjaśnię, jak ją rozumiem, zanim pokażę, jak jej brak wpływa na życie osoby pozbawionej ducha.

Karma (typu negatywnego) jest po prostu duchowym długiem lub brakiem równowagi nabytym przez naruszenie wolnej woli własnej lub innej osoby. Naruszenie własnej wolnej woli ma miejsce wtedy, gdy dokonujemy wyboru w stanie nieświadomości, np. gdy identyfikujemy się z ego i działamy zgodnie z jego impulsami, co narusza wybór dokonany w stanie duchowej trzeźwości.

Po dokonaniu naruszenia wolnej woli, wyższy aspekt świadomości związany z duchem żałuje błędu i zobowiązuje się go naprawić, nawet jeśli niższy aspekt związany z ego próbuje go zignorować. Nierównowaga karmiczna przyciąga wtedy doświadczenia, które uczą lekcji, jak naprawić tę niewiedzę w tym lub następnym życiu. Lekcja ta jest uniwersalna i nie wymaga pamiętania o pierwotnym wyborze, który został spowodowany przez samo zrozumienie lekcji. Doświadczenie karmiczne nie jest tym, co jest osądzane, ale lekcją, więc karma może być czasami złagodzona przez zapobiegawcze zrozumienie i przebaczenie, bez konieczności uczenia się trudnej drogi przez doświadczenie.

Ale bez ducha nie ma prawdziwej wolnej woli i nie ma prawdziwych lekcji, których można się nauczyć. Dlatego bezduszni nie mają karmy i zamiast tego żyją całkowicie według praw przypadku i prawa dżungli. Osoba inteligentna może urodzić się z ułomnościami karmicznymi, ponieważ bez ducha te ułomności byłyby wyłącznie kwestią przypadku lub urodzenia i nie służyłyby wyższemu celowi metafizycznemu. Podobnie jest z czasem i sposobem ich śmierci; ponieważ dowcipni ludzie mogli luźno zaplanować swoje życie przed wcieleniem, tak samo jak ludzie bez ducha umrą w przypadkowych okolicznościach bez celu czy znaczenia, chyba że ich śmierć w jakiś sposób odgrywa ważną rolę w scenariuszu preinkarnacyjnym duchowej jednostki.

Inne brakujące czynniki to znaczące symboliczne sny, synchronizacja z większym intuicyjnym prowadzeniem i osobistą ręką przeznaczenia. Ludzie pozbawieni ducha nie doświadczają żadnego z tych czynników, ponieważ nie mogą i nie powinni. Powinno to być oczywiste, jeśli zrozumiemy rolę ducha, ale dla jasności rozwinę tę kwestię.

Znaczące sny służą przede wszystkim do ostrzegania osoby o braku równowagi duchowej, którą należy skorygować, ale osoba bez ducha nie potrzebuje takich wiadomości. Nie ma też nic więcej do wysyłania takich wiadomości. Nie mając trwałego jądra indywidualności, nie mają "wyższego ja", które jest udoskonaloną przyszłą manifestacją ducha sięgającego w przeszłość, aby pomóc przedłużeniom siebie znajdującym się jeszcze w liniowej przeszłości. A bez wyższego "ja" nie mają wewnętrznego intuicyjnego przewodnictwa, które zapewniałoby im pewne bodźce i ochronę w życiu. Tak więc, podczas gdy dowcipna osoba może doświadczyć potwornych synchroniczności i naginania praw rzeczywistości, by uchronić się przed przedwczesną śmiercią, osoba bez ducha, która nie ma takiego przewodnictwa i ochrony, zginie przypadkowo.

Różnice czakr między duchem a bez ducha


Różnica między osobami dowcipnymi i bezdusznymi polega również na tym, jakie mają czakry. Czakry to centra energetyczne, które łączą duszę z ciałem, a także łączą ducha z ciałem poprzez duszę. Każdy ośrodek pokrywa się z głównymi gruczołami ciała fizycznego i każdy z nich pełni inną funkcję behawioralną.

Niższe czakry związane są z takimi aspektami zachowania, jak instynkt fizyczny, impulsy seksualne, podstawowe emocje, siła osobista i aktywność intelektualna. Każdy człowiek je posiada. Natomiast osoby bezduszne nie potrzebują wyższych czakr, tj. serca, korony i trzeciego oka, ponieważ są one związane wyłącznie z duchem.
Czakra serca jest ośrodkiem wyższych emocji, takich jak empatia czy duchowy jubileusz. U osób bez serca brakuje tych emocji, ponieważ nie ma ducha, który mógłby się z nimi połączyć. Czakra korony, poprzez którą manifestuje się większe intuicyjne zrozumienie oryginalności i kreatywności oraz połączenie z obiektywną prawdą. Czakra trzeciego oka, znajdująca się między brwiami, służy zwykle do postrzegania zjawisk i pojęć spoza sfery materialnej, a osoby pozbawione ducha ograniczonego do świata pięciu zmysłów również nie mają takiej potrzeby.

Dlatego kolejna różnica między osobami dowcipnymi a bezdusznymi polega na tym, że te pierwsze mają wszystkie siedem czakr, podczas gdy tym drugim brakuje trzech wyższych koron serca i czakry trzeciego oka5 . To dodatkowo przyczynia się do intuicyjnego lub jasnowidzącego postrzegania, że ludzie bezduszni są płascy i bezwładni wewnętrznie, niezależnie od tego, jak bardzo są ożywieni na zewnątrz, ponieważ spektrum ich wibracji eterycznych lub wibracji aury pozbawione jest pewnych kolorów, a co za tym idzie - niższej ogólnej rozdzielczości.

Wszystko to wynika z jednego prostego założenia: że niektórym ludziom brakuje ducha i dlatego nie mają więcej czakr. Jeśli głęboko zastanowisz się nad tym, co to oznacza, zrozumiesz, jak ten postulat wyjaśnia cały szereg obserwacji, które mamy na temat tak zwanych pustych ludzi.

Różnica między osobami bezduchowymi a osobami uśpionymi duchowo


W tym momencie możesz się zastanawiać, jaka jest różnica między ludźmi bezdusznymi a ludźmi dowcipnymi, którzy śpią duchowo w życiu lub są po prostu niedojrzali. Przecież jedni i drudzy mogą być świeccy w swoich celach i na wskroś uwikłani w iluzję "matrixa". Jedni i drudzy mogą nie być świadomi snów, synchroniczności i nie wykazywać zbytniej empatii. Na przykład istnieją ludzie negatywni, którzy są całkowicie pod wpływem własnego ego i zewnętrznych negatywnych sił, którzy mogą bez mrugnięcia okiem popełniać brutalne przestępstwa, a nawet masowe morderstwa. Nie wszyscy są pozbawieni ducha. Ale wszyscy oni są tak naprawdę pozbawieni wpływu ducha, jeśli chodzi o angażowanie się w takie nieludzkie zachowania. Jednym brak ducha, innym brak ducha.

Różnica polega na tym, że osoba żywa, ale infantylna/uśpiona, ma jeszcze ukryty potencjał duchowy. Wciąż więc, nawet w niewielkich ilościach, są w niej obecne wspomniane wyżej czynniki i dynamiki duchowe. Nadal może ponosić konsekwencje długu karmicznego spowodowanego głupimi wyborami, nadal może otrzymywać symboliczne sny ostrzegające przed brakiem równowagi duchowej w życiu, nawet jeśli je ignoruje, nadal może doświadczać synchronicznej pomocy w kształtowaniu swojego życia wbrew pozorom, nawet jeśli tego nie widzi.

Ludzie bez ducha nie mają w pełni tego potencjału. Nie mogę wzrastać duchowo. To nie jest teoretyczna deklaracja, ale bolesna lekcja wyniesiona z kontaktów ze zbyt wieloma takimi osobami, które nigdy nie wykazały żadnych oznak wzrostu czy ewolucji, niezależnie od tego, jak wiele pomocy i możliwości poprawy zostało im udzielonych. W najlepszym wypadku potrafią się przystosować, ale bardziej z powodu uwarunkowań i kalkulacji niż prawdziwego zrozumienia.

Jest jeszcze jedna ważna różnica. Duchy mają życie odpowiadające ich potrzebom duchowym. Istnieje więc związek między ich duchową dojrzałością a rodzajem życia. Duchy niemowląt będą wiodły surowe życie, ponieważ podstawowe istnienie jest wszystkim, czego potrzebują, a coraz więcej byłoby dla nich zbyt wiele do zniesienia lub zdobycia. Tymczasem bezduszni żyją niezależnie od życia, w którym są prowadzeni przez okoliczności i własny spryt, co może oznaczać bycie żebrakiem, prezesem korporacji lub sławnym pisarzem. Bez ograniczeń wynikających z potrzeb duchowych ludzie bezduszni nie mają duchowych granic ani programów, które nadawałyby strukturę ich życiu. I właśnie dlatego "puste" osoby są nie tylko duchowo uśpione czy infantylne, ponieważ istnieje klasa ludzi, którzy mają tę samą bezwładność w oczach, niezależnie od rodzaju życia, statusu społecznego, zdolności intelektualnych i wyglądu fizycznego.

Psychopaci, socjopaci i żonkile


Bardziej skrajne przejawy braku ducha znane są w psychologii jako psychopatyczne, socjopatyczne lub narcystyczne zaburzenia osobowości. Ludzie inteligentni, którzy reagują na ten stan, są uwiedzeni i stają się zakładnikami swojego ego, ale można ich zrehabilitować. Ich empatia nie jest pozbawiona empatii, ale jest stłumiona lub wyparta. To nie są prawdziwi psychopaci, ale dowcipni ludzie z zaburzeniami osobowości.
Prawdziwej psychopatii i socjopatii nie da się jednak wyleczyć, ponieważ coś jest fundamentalnie wadliwe w rdzeniu takich osób. Brakuje im empatii i wyrzutów sumienia, a tych cech nie da się odzyskać, ponieważ nigdy ich nie było. Nieuleczalny charakter psychopatii jest faktem akceptowanym w psychologii. Uważa się, że przyczyną są nieprawidłowości w ośrodkach bólu i strachu w mózgu. Jednak bez zrównoważonego wpływu ducha takie nieprawidłowości wprowadzają niekontrolowane błędy do programowania ego, które szaleje aż do tego stopnia, że zwraca na siebie uwagę systemu prawnego i medycznego. To, co system medyczny może zdiagnozować, jest tylko skrajnym i nieuporządkowanym przejawem stanu, który jest bardziej rozpowszechniony w całej populacji. Inni bezduszni ludzie z prawidłowo funkcjonującym ego lepiej ukrywają swój brak empatii i wyrzutów sumienia pod bardziej wyrafinowanym programem społecznym.

Dlaczego bez ducha? Co mówią inni

Istnieje wiele teorii na temat tego, dlaczego niektórzy ludzie nie posiadają wyższego składnika świadomości i jaki jest ich cel w szerszym planie rzeczy. Ponieważ nie jestem pierwszym, który poczynił takie spostrzeżenie, omówię teraz pokrótce opinie innych, abyś mógł rozważyć dostępne opcje.

John Baines w swojej książce Star Man pisze, że ludzie, podobnie jak wszystkie gatunki zwierząt, mają zbiorową duszę, unikalną dla ich gatunku. Ta zbiorowa nieświadomość wywiera na ludzi wpływ deindywidualizujący, popychając ich w kierunku mentalności mafijnej, stadnej i podążania za tłumem. Rupert Sheldrake nazwałby to ludzkim polem morfogenetycznym. Ludzie, którzy nie rozwinęli własnej świadomej indywidualności, są po prostu automatami, które podążają za uśpionym wpływem nieświadomości zbiorowej, jakby byli przedłużeniem umysłu roju. Celem szkolenia ezoterycznego jest oddzielenie się od stada, rozwinięcie własnej woli i stanie się w ten sposób wolną istotą.

Podobne odczucia wyrażał Rudolf Steiner. Jego przełomowe dzieło, Filozofia wolności, zajmowało się tym problemem. Steiner twierdził, że dopóki ludzie podporządkowują się zewnętrznemu autorytetowi na podstawie swoich biologicznych instynktów lub zwierzęcych części siebie, które są wspólne z resztą ludzkości, nie są istotami wolnymi. Wolność wynika z wyboru opartego na intuicyjnym zrozumieniu, co każda opcja pociąga za sobą i co oznacza. Ten akt wolnej woli wymaga introspekcji i duchowej zdolności do działania z miejsca prawdziwego zrozumienia. Steiner przyznał, że nie wszystkie introspekcje są w stopniu koniecznym do dokonywania inteligentnych wyborów wolnej woli. W prywatnych debatach Steiner posunął się jeszcze dalej:

Ta dziewczynka LK w pierwszej klasie musi mieć w sobie coś naprawdę złego. Niewiele możemy zrobić. Zdarzają się przypadki, że dzieci rodzą się w ludzkiej postaci, ale tak naprawdę nie są ludźmi w odniesieniu do swojego najwyższego "ja"; zamiast tego są wypełnione istotami, które nie należą do klasy ludzkiej. Od lat 90. ubiegłego wieku sporo osób rodzi się beze mnie, to znaczy nie są reinkarnowani, ale ludzkie formy wypełnia jakiś naturalny demon. Jest sporo starszych osób, które nie są właściwie ludźmi, ale są tylko naturalne; są ludźmi tylko w odniesieniu do swojej formy. Nie możemy jednak stworzyć szkoły dla demonów.

Nauczyciel: Jak to możliwe?


Dr Steiner: Błąd kosmiczny z pewnością nie jest niemożliwy. Relacje jednostek wchodzących w ziemską egzystencję zostały już dawno określone. Istnieją też pokolenia, w których jednostki nie mają ochoty wchodzić w ziemską egzystencję i łączyć się z ciałem lub odchodzą od razu na samym początku. W takich przypadkach inne istoty, które nie są całkiem odpowiednie, również ustępują. Jest to coś, co obecnie jest bardzo powszechne, że istoty ludzkie krążą beze mnie; nie są one naprawdę istotami ludzkimi, lecz mają tylko ludzką postać. Są to istoty podobne do duchów natury, których nie rozpoznajemy jako takie, ponieważ poruszają się w ludzkiej postaci. Różnią się one od istot ludzkich także w odniesieniu do wszystkiego, co duchowe. Na przykład nigdy nie mogą myśleć o takich rzeczach jak zdania; mają pamięć tylko do słów, a nie do zdań.

Zagadka życia nie jest tak prosta. Kiedy taka istota umiera, powraca do natury, z której się wywodzi. Zwłoki rozkładają się, ale nie dochodzi do prawdziwego rozpadu ciała eterycznego i istota naturalna powraca do natury. Możliwe jest też coś w rodzaju automatu. Cały organizm ludzki istnieje, a możliwe jest zautomatyzowanie mózgu i stworzenie pewnego rodzaju pseudomoralności.

Nie lubię mówić o takich rzeczach, ponieważ nawet bez nich byliśmy często atakowani. Proszę sobie wyobrazić, co by ludzie powiedzieli, gdyby usłyszeli, że są ludzie, którzy nie są ludźmi. A jednak takie są fakty. Nasza kultura nie byłaby w takim upadku, że ludzie czuliby mocniej, że pewna liczba ludzi krąży wokół tego, kim są, ponieważ stali się całkowicie bezwzględni, stali się czymś, co nie jest człowiekiem, ale demonami w ludzkiej postaci".

(Wydziałowe spotkania z Rudolfem Steinerem, tom 2, 3 lipca 1923, str. 649-650)

W podobnym duchu wypowiadał się Gurdżijew. Jego wykłady w "Real World Views" podsumowują jego stanowisko. Ludzie rodzą się jako puste łupki, jako maszyny biologiczne bez samoświadomości. W pewnym momencie życia człowiek albo rozwija w sobie "ja", albo odchodzi w przeciwnym kierunku, w kierunku dalszej mechanizacji i rozkładu. Tak więc według Gurdżijewa "pustymi" ludźmi są ci, którzy nigdy nie rozwinęli swojej samoświadomości tak, jak powinni, ale wszyscy zaczynamy tak samo. Nie sądzę, żeby to była prawda, ponieważ są niemowlęta i dzieci, które ewidentnie mają wysokie uczucia w oczach i oczekiwaną samoświadomość, podczas gdy innym niemowlętom i dzieciom jej brakuje, co sugeruje czynnik reinkarnacji u niektórych ludzi i całkowity brak ducha, w tym potencjału ducha, u innych.

Boris Mouravieff napisał najwięcej na temat ludzi bez ducha. Zapoznaj się z trzema tomami jego serii "Gnoza", szczególnie z drugim i trzecim. Jego podejście opiera się na ezoterycznym chrześcijaństwie, dlatego często cytuje pisma święte, a jednocześnie ma wiele wspólnego z tradycją "Czwartej Drogi" Gurdżijewa, która sama w sobie wydaje się prowadzić do nauk sufickich. Zgodnie z interpretacją Księgi Rodzaju dokonaną przez Mouravieffa, przed Adamem i Ewą istnieli ludzie, ale tylko Adam i pełnomocniczka Ewa oraz jej potomkowie otrzymali od Boga tchnienie ducha. Tak więc dzisiaj istnieją dwie mieszające się ze sobą podrasy ludzi przedadamowych bez ducha i adamowych, którzy go posiadają. Mouravieff wyjaśnia, że preadamiccy służą do zbierania energii od adamickich jako część kosmicznego łańcucha pokarmowego. Badał też metafizyczne różnice między nimi w odniesieniu do przedadamicznych, którym brakuje pewnych "centrów", analogicznych do czakr. Mouravieff uważa, że preadamici posiadają duszę zbiorową, unikalną dla ich kolektywu, i że dopiero po kolejnych eonach ewolucji ich dusza zbiorowa rozdzieli się na indywidualne duchy, takie jak te, które posiadają już adamici.

Corpus Hermeticum, znany tekst hermetyczny i gnostycki, napisany prawie 2000 lat temu, stwierdza również, że nie wszyscy ludzie mają w sobie aktywną iskrę boskiego rozumu (zwanego Nous) i że bez Nous człowiek jest bardziej podobny do "irracjonalnego stworzenia" (zwierzęcia) w swoich ograniczonych motywacjach, percepcji i stylu życia. Aby zrozumieć to w odpowiednim kontekście, należy przeczytać cały tekst. Zob. tłumaczenie na język angielski zatytułowane The Way of Hermes: The Way of Hermes: New Translations of the Corpus Hermeticum (Inner Traditions 2000).

Wreszcie, Transkrypty Kasjopei zajmują się pracą Mouravieffa i dostarczają kilku kluczowych spostrzeżeń na ten temat. Źródło channelingowe twierdzi, że niektórzy ludzie są pustymi portalami, przez które będą działać inne inteligencje, że mają jednolite aury i nie mają już czakr, a nasza energia może być odprowadzana w celu gromadzenia negatywnych istot hiperwymiarowych. Wszystko to jest zgodne z moimi obserwacjami oraz pismami Mouravieffa i Gurdżijewa, z wyjątkiem tego, że poglądy tych dwóch tradycjonalistów są nieco bardziej realistyczne. Podczas gdy John Baines mówi, że niektórzy ludzie są przedłużeniem ludzkiej duszy zbiorowej, Kasjopejanie twierdzą, że zamiast przedłużeniem pewnych dusz, są oni grupą zwierząt.

Tak więc to, co mówię w tym artykule, nie jest bezprecedensowe. Po prostu obserwowałem "pustych" ludzi w latach 1999-2001 na własną rękę, a następnie krążyłem wśród różnych osobistych spekulacji i istniejących teorii, zanim zgodziłem się na obecną, wyjaśnioną w tym artykule.

Uważam, że jest kilka sposobów, w jakie ludzie kończą bez ducha. Niektórzy rodzą się w ten sposób, ponieważ żaden duch nigdy nie zapuścił korzeni, podobnie jak miejsca w teatrze, które pozostają puste, ponieważ nikt nie kupił na nie biletów. Inni mogli mieć ducha na początku, ale w pewnym momencie życia odszedł. Mógł się ulotnić w wyniku znęcania się lub nagłej, ekstremalnej traumy, albo stopniowo wyparować w wyniku dziesięcioletniej rutyny zabijającej duszę. Nie każdy, kto umiera, musi umrzeć. Ludzie mogą nadal istnieć jako puste skorupy, jako echa dawnego siebie, teraz bez ducha, który kiedyś dawał im iskrę.

Mówię tu głównie o większej części populacji, której w sposób naturalny brakuje ducha, którego zawsze miała w historii, i która ze względu na swoją drapieżną i świecką naturę grawituje na szczyty społecznych hierarchii ekonomicznych i politycznych, czyniąc świat antagonistycznym wobec impulsów duchowych.

Korzyści z rozumienia


Jak widać, przekonanie, że niektórym ludziom brakuje ducha, wiele wyjaśnia na temat zwierzęco-robotycznej, drapieżnej strony człowieczeństwa. Wielu z nas wychodzi z fałszywego założenia, że w środku wszyscy jesteśmy tacy sami, że gdybyśmy weszli w czyjeś buty, w pełni zrozumielibyśmy motywy, którymi się kieruje. Jednak nie wszystkie nieludzkie czyny wynikają ze zmiennych środowiskowych. Istnieją przypadki, w których nawet gdybyśmy postawili się na miejscu danej osoby, nie postąpilibyśmy tak samo. Dzieje się tak dlatego, że przyczyna ich motywacji nie jest środowiskowa, lecz metafizyczna: brak ducha i najwyższe panowanie ego.

Ci, którzy ignorują możliwość istnienia ludzi pozbawionych ducha, będą nadal kręcić głowami z frustracji z powodu zachowań, których nie są w stanie skalkulować i które muszą albo ignorować, albo racjonalizować. Na przykład, jeśli chodzi o psychopatów bez ducha, osoby takie łatwo dają się oszukać i manipulować.

Dopiero po ponownym zamurowaniu uświadamiają sobie, że niektórzy ludzie to inny rodzaj zwierząt, że niektórych nie da się naprawić, ponieważ zachowują się całkowicie i zdrowo zgodnie ze swoją drapieżną naturą bez ducha. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku psychopatycznej elity, która rządzi tą więzienną planetą; nie są oni w stanie zrehabilitować się, aby dostrzec błąd w swoim postępowaniu, ani nie można ich przekonać apelami o empatię.

Ostrożność i wnioski


Nie byłoby jednak mądrze patrzeć na ludzi bez serca z pogardą. Są tym, czym są, żyją zgodnie ze swoim charakterem. Nie powinno się ich traktować inaczej niż dzikie zwierzę, które żyje zgodnie ze swoją naturą. Próba utrzymania bezdusznych na wyższym poziomie duchowym prowadzi do frustracji. Nie oczekując od nich zbyt wiele i rozumiejąc, dlaczego zachowują się tak, jak się zachowują, frustracja ustępuje miejsca spokojnemu wglądowi.

Nie warto też wysilać się na próby rozpoznania, kto jest bezduszny, ponieważ w niejednoznacznych przypadkach prawdopodobnie będziesz się mylił, popadając w paranoję. Ponieważ bezduszne zachowania stanowią podzbiór zachowań osób dowcipnych, tylko zachowania charakterystyczne dla osób uduchowionych mogą pozwolić na szybką i pewną identyfikację, a i to tylko tego, kto jest zdecydowanie dowcipny. Spostrzegawczość sprawdza się tylko przy wyborze osoby naprawdę dowcipnej, co najłatwiej jest zrobić, gdy dowcipna osoba jest na twojej fali. Poczujesz życie w ich oczach, czystą i niepowtarzalną energię kryjącą się za ich słowami oraz oryginalność i niezależność ich procesów myślowych.

Dodatek I: Najczęściej zadawane pytania

Skąd mam wiedzieć, że nie jestem osobą pozbawioną ducha? - Jeśli doświadczyłeś jednej cechy charakterystycznej dla ducha, to znaczy, że nie jesteś bez ducha. Sam fakt, że zadałeś sobie pytanie, iż jesteś niepewny i chcesz wiedzieć na pewno, świadczy o samoświadomości i introspekcji, co jest kolejną cechą ducha. Niezależnie od tego lepiej jest założyć, że masz ducha i pracujesz nad rozwojem jego cech, takich jak intuicja, empatia i jasność, a jednocześnie jesteś świadomy swoich niższych egoistycznych impulsów i zapobiegasz ich działaniu.

Wydaje mi się, że moja (przyjaciela, współmałżonka, rodzica) osoba jest bezduszna, co mam zrobić? - Zastanów się przez chwilę, czy jest zabawna, czy nie, i skup się wyłącznie na tym, czy możesz nadal z nią być. Czy jest to osoba tak manipulująca, wyczerpująca, obraźliwa lub w inny sposób szkodząca twojemu dobremu samopoczuciu, że musisz uciekać? Jeśli tak, to nie ma znaczenia, czy mają ducha, czy nie. Czy są tak przyjazne i łatwe, że całkiem dobrze radzisz sobie w życiu? Jeśli tak, to nie ma znaczenia, czy mają ducha, czy nie. Tak więc z praktycznego punktu widzenia trzeba się tylko zastanowić, czy można sobie poradzić z ich obecnością w życiu. Różnica między dowcipnymi a bezdusznymi ujawnia się w kontaktach z psychopatami, którzy nawet po obietnicach zmiany wciąż wracają do swoich agresywnych zachowań; wtedy zamiast racjonalizować, że są po prostu źli i potrzebują więcej czasu i uwagi, lepiej jest dojść do wniosku, że być może zachowują się w sposób całkowicie zgodny z tym, jacy są naprawdę. Naiwni ludzie, którzy uważają, że w głębi duszy wszyscy są tak samo dobrzy, będą nadal racjonalizować i wykorzystywać innych, ale ci, którzy mają większe zrozumienie, szybciej rozpoznają znaki ostrzegawcze i ratują się przed kłopotami.

Jak to jest, że ta koncepcja ludzi pozbawionych ducha nie jest w jakiś sposób dzieląca, rasistowska, prześladowcza i sprzeczna z ideą ludzkiej równości, jedności, harmonii i braterstwa? - Jeśli prawdziwa jest teoria, że niektórym ludziom rzeczywiście brakuje ducha, to nie należy ignorować prawdy o tym ze względu na poprawność polityczną. Wiedza, właściwie zastosowana, może w dłuższej perspektywie prowadzić do większej stabilności i harmonii. Na przykład każda próba stworzenia utopijnego społeczeństwa zakończyła się fiaskiem, ponieważ opierała się na naiwnych założeniach dotyczących składu jego obywateli; samolubne, psychopatyczne i drapieżne jednostki w końcu zepsuły utopię. Gdyby utopia opierała się na pełnym zrozumieniu takich typów, można by wprowadzić środki zapobiegające korupcji. Nie należy też obwiniać teorii za konsekwencje jej niewłaściwego zastosowania; ci, którzy ją źle stosują, używają jej jako środka do zaspokojenia własnego ego, zamiast stosować ją z perspektywy duchowej. Zamiast odrzucać teorię z powodu jej niewłaściwego zastosowania, należy podjąć większe wysiłki, aby zapobiec jej niewłaściwemu zastosowaniu. Ostateczna jedność wszelkiego życia może być uznana bez poświęcania świadomości funkcjonalnej różnorodności, która je obejmuje; i tylko poprzez właściwe zrozumienie każdej części tej jedności można rozpoznać całość w pełnej jasności, a nie tylko w nieświadomym błogostanie.

Dodatek II: Korelacja źródeł


John Baines - Człowiek gwiezdny
Rudolf Steiner - Teozofia
Rudolf Steiner - Filozofia wolności
Rudolf Steiner - Zarys nauki okultystycznej
G. I. Gurdżijew - Spojrzenie z realnego świata
P. D. Ouspensky - W poszukiwaniu cudowności
Clement Salaman et al... - Droga Hermesa (Corpus Hermeticum)
Dion Fortune - Samoobrona psychiczna
Boris Mouravieff - Gnoza, tomy I-III
LKJ et al... - Transkrypty Kasjopejskie
Amit Goswami - Samoświadomy Wszechświat

Fragmenty niektórych z tych źródeł można znaleźć w tym pliku PDF.

Dodatek III: Permutacje składników metafizycznych

Aby zademonstrować konieczność istnienia takich pojęć jak duch, ciało, eteryczne i astralne, poniżej znajduje się lista, w jaki sposób te składniki łączą się w różne rodzaje bytów. Jak zobaczysz, różnica między tymi bytami nie może być wyjaśniona przy użyciu mniejszej liczby składników niż te.

Materia elementarna:

    ciało

Kryształy i rośliny:

    ciało eteryczne

Średnie zwierzęta:

    ciało eteryczne | astralne

Ludzie bez ducha:

    ciało ego | eteryczne | astralne

Śmieszni ludzie:

    ciało ego | eteryczne | astralne | duch

Śmieszni ludzie po podjęciu decyzji o wcieleniu się w pierwszą fazę:

    astral | duch

Humorystyczni ludzie po podjęciu decyzji o wcieleniu się w drugą fazę:

    eteryczny | astralny | duch

Humorzaste osoby tuż przed narodzinami:

    ciało eteryczne | astralne | duch

Humorystyczni ludzie po dzieciństwie:

    ciało ego | eteryczne | astralne | duch

Dowcipni ludzie po śmierci fizycznej:

    ego | eteryczne | astralne | duch

Humorystyczni ludzie po "drugiej" śmierci w życiu pozagrobowym:

    duh

Ludzie bezduchowi po stworzeniu embrionu:

    ciało eteryczne

Ludzie pozbawieni ducha tuż przed narodzinami:

    ciało eteryczne | astralne

Ludzie pozbawieni ducha po dzieciństwie:

    ciało ego | eteryczne | astralne

Ludzie pozbawieni ducha po śmierci fizycznej:

    ego | eteryczne | astralne

Ludzie bez ducha po "drugiej" śmierci:

    (nic)

Sztuczne humanoidy:

    ciało ego | eteryczne

Eteryczne formy myśli oraz astralna flora i fauna:

    eteryczne | astralne

Istoty anielskie:

    astralne | duch

Istoty demoniczne:

    ego | eteryczne | astralne

Inteligentni projektanci astralni:

    ego | astral | duch

Istotni kosmici i transcendentni ludzie:

    eteryczny | astralny | duch

Uwagi

1 Gdyby ktoś się zastanawiał, po co w ogóle potrzebne są nam takie pojęcia, jak duch astralny i eteryczny, to dlatego, że tworzą one najprostszy model, który - zgodnie z brzytwą Occama - wyjaśnia ogromną ilość znanych obserwacji. Ludzie, którzy wyśmiewają konieczność istnienia takich metafizycznych różnic i wierzą tylko w ciało lub tylko w ciało i duszę, pomijają pewne kluczowe obserwacje, więc ich zbyt uproszczony model jest wystarczający dla ich mniejszego zbioru danych. Model ten musi jednak zostać rozszerzony o obserwacje spostrzegawczych psychików i wszystkich, którzy doświadczyli zjawisk paranormalnych. W tym samym czasie w obrazie pojawiają się dodatkowe pojęcia ducha astralnego i eteryczności. Uważam, że są to minimalne elementy potrzebne do wyjaśnienia osób pozbawionych ducha. Ale to wyjaśnia o wiele więcej, wystarczy zajrzeć do Dodatku III. Jednak i te pojęcia nie są tylko wyjaśnieniami ad hoc. Zamiast być tylko teoretycznymi ciałami eterycznymi i astralnymi, można ich doświadczać bezpośrednio poprzez projekcję astralną, a także mogą być widoczne przez psychików.

2 Amit Goswami z wielką wnikliwością wyjaśnia, w jaki sposób niedeterministyczna świadomość nabywa deterministyczne właściwości poprzez warunkowanie w ciele fizycznym, jak systemy kwantowe mogą nabywać klasyczne cechy. Patrz rozdziały 13 i 14 jego książki The Self-Conscious Universe.

3Co to znaczy, że ego jest odciśnięte w eterycznym komponencie duszy? Po pierwsze, łączy się to z tym, co Rudolf Steiner pisał o eterycznym sobowtórze, sobowtórze tajemniczej strony cienia, która jest antagonistyczna dla naszego duchowego dobrostanu. Łączy się również ze Steinerem, który wspomina, że w Azji, gdzie powszechny jest kult przodków, istoty demoniczne mogą nosić porzucone powłoki eteryczne zmarłych i w ten sposób otrzymywać całą energię psychiczną przekazaną tej tożsamości podczas kultu. Ponadto ego, które trwa po śmierci w formie eterycznej, może wyjaśniać pewne rodzaje duchów, jak również problem astralnych/eterycznych oszustów w channelingu, gdzie negatywna istota może dokładnie naśladować zmarłego krewnego. Wszystkie te zjawiska sugerują, że jakaś część światowej tożsamości osoby (ego) przeżywa śmierć, a ponieważ nie może to być ciało fizyczne, musi to być najbliższa rzecz: eteryczny składnik duszy. Wreszcie, jeśli chodzi o prawdziwą sztuczną inteligencję w komputerach kwantowych i cybernetycznych istotach, należy oczekiwać, że będzie im towarzyszyć pole eteryczne, tak jak rośliny mają pole eteryczne, które pomoże sztucznej inteligencji uzyskać pewien poziom "życia", a nie być tylko deterministyczną maszyną z pseudolosowym wyjściem.

4 Termin "druga śmierć" jest biblijny. "Tego, kto zwycięży, nie dotknie inna śmierć". Objawienie 2:11. "Zarówno śmierć, jak i piekło zostały wrzucone do jeziora ognia. To jest druga śmierć. A każdy, kto nie został znaleziony zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia". Objawienie 20, 14-15. Borys Mouravieff i Kasjopejanie zinterpretowaliby to mniej więcej w następujący sposób: druga śmierć" to rozpuszczenie eterycznych i astralnych składników duszy, a "jezioro ognia" reprezentuje niezróżnicowaną duszę zbiorową, w której dusza się rozpuszcza. Co robi ogień poza tym, że topi i zamienia w popiół, usuwając wszelkie ślady wcześniejszej rozpoznawalności? Druga śmierć następuje po pierwszej śmierci. Jeśli pierwsza śmierć jest śmiercią tego, co fizyczne, to druga musi być śmiercią tego, co niefizyczne. Wierzę w tę interpretację, ponieważ ma ona sens.

Czakra gardła nie jest więc wyższą czakrą, ponieważ jest związana tylko z mową i funkcjami intelektualnymi. W systemie "Czwartej Drogi" jest ona skorelowana z "niższym ośrodkiem intelektualnym". Prawdopodobnie wyewoluowała lub rozwinęła się wraz z ludzką zdolnością do mówienia i abstrakcyjnego myślenia, czego brakuje większości zwierząt. Dlatego ludzie bez ducha mają czakrę gardła i dlatego mogą być bystrzy intelektualnie i nie mają ograniczeń w mówieniu. Jest to więc jedna z niższych czakr pod względem funkcji.

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz