wtorek, 20 czerwca 2023

Co jest prawdziwe?



Z jakiegoś bardzo dziwnego powodu istoty ludzkie nie stosują swojej inteligencji i rozumowania do najbardziej fundamentalnych kwestii życiowych.

Ten dziwny powód wydaje się być związany z dodatkowym faktem, że większość ludzi nie boi się myśleć na wielką skalę, jeśli chodzi o plany biznesowe, ale boi się myśleć na wielką skalę, jeśli chodzi o ważniejsze kwestie świadomości i świadomości, dwa ważniejsze tematy, które doprowadzają wielu do zaprzeczenia. Weźmy na przykład temat przyczyny i skutku lub być może pytania o pochodzenie życia. Naukowcy nieustannie poszukują źródeł życia, badając coraz mniejsze jednostki tego, co nazywają materią. Chcą poznać dokładną chemię tego, jak powstało życie. Jest to świetne pytanie, które zasługuje na nasze badania, jednak istnieje kilka problemów związanych z tym podejściem.

Do tej pory żaden naukowiec nie był w stanie udowodnić, że materia faktycznie istnieje. Jest to źródło wielkich kontrowersji i jest to w porządku, ale dopóki te kontrowersje nie zostaną rozwiązane, jak możemy zajmować się kwestią pochodzenia życia w oparciu o rzeczywistość materii? Wydaje się to co najmniej dziwne, a mówimy przecież o inteligentnych naukowcach.

Spójrzmy na inne założenie, które po prostu nie wytrzymuje. Wciąż patrzymy na aspekty życia, które są nietrwałe, jako na początki czegoś, co nie jest nietrwałe. Jaki to ma sens? Na przykład uważamy, że źródłem świadomości musi być chemia ludzkiego mózgu. Badaliśmy mózgi i przeprowadzaliśmy ich sekcje, ale jak wszyscy wiemy, mózgi są bardzo nietrwałe. Rodzą się, rosną przez pewien czas, zużywają się i ostatecznie zamieniają się w robaki, chyba że zostaną usmażone w kremacji, co nie jest zbyt trwałym kawałkiem wołowiny. A jednak jest to dogodnie postrzegane jako źródło naszej świadomości i przytomności. Moglibyśmy argumentować, że świadomość i świadomość są również bardzo nietrwałe i umierają wraz ze śmiercią mózgu, ale to nie wyjaśnia wielu niewygodnych faktów. Po pierwsze, istnieje wiele dowodów na to, że nawet jeśli mózg umarł, świadomość żyje dalej w doświadczeniu danej osoby. Istnieje wiele osób, u których stwierdzono śmierć mózgu po tym, jak nie można było wykryć żadnych oznak życia, a następnie ożywają i opowiadają wspaniałe historie o obserwowaniu wszystkich procedur medycznych i interwencji, które próbowały je reanimować. Przypominają sobie również wspaniałe przygody, czasami opisując dokładnie, co robili krewni w czasie ich rzekomej śmierci, mimo że wydarzenia te miały miejsce wiele mil stąd. Te anomalie są ignorowane lub odrzucane za pomocą niewiarygodnych wyjaśnień.

Świadomość i świadomość istnieją od bardzo dawna, ale żadne ciało nie przetrwało dłużej niż kilka lat. Uważamy również, że być może życie istnieje w całym wszechświecie, być może generowane przez mieszankę wyładowań atmosferycznych i chemikaliów, ale one również są bardzo nietrwałe. W rezultacie uważamy, że coś, co trwa eony, może pochodzić z czegoś, co jest bardzo tymczasowe. Czy to rzeczywiście ma sens?

Pójdźmy trochę dalej. Wszyscy uważamy, że nasze ciała są dobrze zdefiniowanymi i stabilnymi strukturami fizycznymi, gdy żyją. Jednak nikt tak naprawdę nie doświadczył ludzkiego ciała w całości. Może się to wydawać oburzające, ale jest to fakt. Nasza świadomość naszych ciał jest konglomeratem doznań, myśli, idei, uczuć, percepcji, wspomnień i tak dalej. Żadna z tych rzeczy nie jest wystarczająca, aby zadeklarować, że ciało jest całe, kompletne i rzeczywiste. Nikt z nas nigdy nie doświadczył swojego ciała w pełni. Najlepsze, co możemy zrobić, to skupić się na tej lub innej części przez kilka sekund, a następnie założyć, że to wszystko jest jedną rzeczą. Chcę przez to powiedzieć, że nasze doświadczenia z ciałem to tylko kupa fragmentów, które wydają się tworzyć ciało, ponieważ tak nauczono nas wierzyć. Czy ktoś przypadkiem to zauważył? Nasza wiara w nasze ciała nie opiera się na żadnym faktycznym doświadczeniu, ale po prostu na zgodzie, że je mamy. Spróbuj przez chwilę udowodnić, że masz całkowicie nienaruszone ciało bez uciekania się do wrażeń, percepcji, myśli, idei, uczuć, wspomnień itp. W rzeczywistości nie możesz tego zrobić. Jeśli ci się to uda, powinieneś otrzymać Nagrodę Nobla. Nikt z nas nie doświadcza ciała jako kompletnej rzeczy. Przyjmujemy to za coś tak oczywistego, że zapominamy o kwestionowaniu tego i dokładnym badaniu tego doświadczenia. Niektórzy tybetańscy buddyści i oświeceni mistrzowie dokładnie zbadali to zjawisko i doszli do wniosku, że nie istnieje ono dokładnie tak, jak nam się wydaje. Jest to raczej doświadczenie wirtualnej rzeczywistości. Jak więc coś tak trwałego jak świadomość może być produktem czegoś, co nie ma trwałości i nie jest nawet rzeczywistą rzeczą? To dlatego w tradycjach mistycznych ciało nazywane jest nie-czymś, niczym.

Możemy odciąć różne części naszego ciała i nadal doświadczać świadomości. W końcu możemy usunąć ludzki mózg, co wydaje się kończyć życie, ale czy tak jest? To tylko kończy życie, które możemy wykryć za pomocą naszych nietrwałych maszyn. Kiedy Steve Jobs leżał na łożu śmierci, jego ostatnie słowa brzmiały "OH WOW". Dlaczego ktoś miałby wyrażać taki zachwyt, gdyby naprawdę pogrążał się w czerni i nie miał świadomości? "Oh wow" może oznaczać wiele rzeczy, ale sugeruje, że czekało na niego znacznie więcej, niż kiedykolwiek myślał. Sugeruje to ciągłą świadomość, przytomność.

Świadomość i świadomość nie zależą i nie mogą zależeć od czegoś tak nietrwałego jak ciało i mózg. Świadomość jest niezniszczalna, nieprzerwana, trwała i wieczna, a jednak jest niczym, niczym.

Świadomość i świadomość nie zależą i nie mogą zależeć od czegoś tak nietrwałego jak ciało i mózg. Świadomość jest niezniszczalna, nieprzerwalna, trwała i wieczna, a jednak nie jest niczym. Nie możemy jej zmierzyć żadnym znanym urządzeniem. Jest całkowitą tajemnicą. Nie wiemy, jak działa, a jednak jest niezaprzeczalnym faktem, że jeśli zapytasz kogokolwiek obecnie żyjącego i przebudzonego na planecie, czy żyje, jest świadomy i świadomy siebie jako żywego, każdy z nich odpowie twierdząco. Ten rażący fakt jest zaprzeczany, ignorowany i odrzucany przez niektórych z najbardziej inteligentnych ludzi na planecie, a jednak nigdy nie jest zaprzeczany przez wszystkich największych duchowych nauczycieli, awatarów i oświeconych mistrzów obecnych lub przeszłych. To dziwne, nie sądzisz? Biorąc pod uwagę, że niektórzy z najbardziej inteligentnych ludzi na planecie byli również czasami brutalnymi mordercami, katastrofalnymi dyktatorami i twórcami najgorszej broni masowego rażenia, a oświeceni mistrzowie nie byli takimi ludźmi. Komu wolałbyś wierzyć?  Oczywiście, to jest twój wybór. Jeśli chodzi o mnie, mam więcej wiary w tych, którzy są w kontakcie z miłością, to ma dla mnie większy sens, ale to kolejna niesamowita rzecz w ludziach, że mogą pokładać ostateczną wiarę w ludziach, którzy nie mają żadnego serca.
Co bardziej zachęcające, trzydzieści do pięćdziesięciu procent wszystkich naukowców uważa obecnie, że doświadczenie, które nazywamy prawdziwym życiem, jest w rzeczywistości doświadczeniem rzeczywistości wirtualnej. Naukowcy niedawno zrezygnowali z przestrzeni i czasu jako wiarygodnych sposobów pomiaru wszechświata. Choć może to brzmieć szokująco, a nawet przerażająco, uważam, że jest to postęp. Zaczynamy tracić kontrolę nad tym, co uważamy za rzeczywiste, a co nie. Uwalnia to nasze umysły do rozważenia rzeczy, których wcześniej nie mogliśmy po prostu przyznać. Może nic nie jest prawdziwe w sposób, w jaki myśleliśmy, że jest. Może rzeczy i przedmioty wcale nie są najważniejsze. Może tym, co jest naprawdę ważne, jest coś nieopisywalnego i niedefiniowalnego zwanego świadomością, przytomnością, obecnością. Może te zjawiska (jeśli możemy je tak nazwać) nie są podzielne, a nie dwa, jak starożytni taoiści zwykli się do nich odnosić, ponieważ powiedzenie "jeden" implikuje więcej lub mniej niż jeden. Być może jedyną rzeczą, którą wszyscy dzielimy jako istoty ludzkie, jest nasza świadomość, a ta nie jest podzielna. Jeśli nie jest ona podzielna, to w końcu wszyscy nie jesteśmy dwojgiem i być może Duch, Źródło, Stwórca jest w naszej świadomości i wszyscy jesteśmy w rzeczywistości tylko ekspresją tego Źródła, które wielu nazywa Bogiem. Jeśli nie jesteśmy dwojgiem, to kiedy rozglądamy się wokół i widzimy dwoje, widzimy przedmioty i rzeczy, to być może nie jest to wcale prawdą. Kiedy postrzegamy świat jako dwa lub więcej, wzmacniamy udawany świat, a nasza hipnoza się pogłębia. Kiedy widzimy wszystko jako nie dwa, pamiętamy, co jest prawdą, a to wydobywa ją w sposób, z którego możemy się cieszyć, a nasza hipnoza rozpuszcza się i budzimy się. Czy to może wyjaśniać zaskakującą ostatnią rozmowę nagrodzonego Pulitzerem krytyka filmowego Rogera Eberta z jego żoną na łożu śmierci w 2013 roku? Według słów jego żony: "Ale dzień przed śmiercią napisał do mnie notatkę: 'To wszystko jest misterną mistyfikacją'. Zapytałam go: "Co to jest mistyfikacja?". A on mówił o tym świecie, o tym miejscu. Powiedział, że to wszystko jest iluzją. Myślałem, że jest po prostu zdezorientowany. Ale nie był zdezorientowany. Nie odwiedził nieba, nie w sposób, w jaki myślimy o niebie. Opisał je jako ogrom, którego nie można sobie nawet wyobrazić. Było to miejsce, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość działy się jednocześnie". Hmmmm!

**By Dr Jose Stevens

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz