
11 marca 2023 przez Steve Beckow
Kiedy czuję, że pojawia się szczęście, jednocześnie znajduję te automatyczne reakcje pojawiające się jak wiele macek - jesteś zbyt szczęśliwy, nie ufaj tej osobie, nie opuszczaj gardy itp.
Nie przeszkadzają mi one już tak bardzo, bo pokazują jak bardzo zbankrutowane jest życie umysłu.
To wszystko są wyniki wniosków, do których doszedłem w traumatycznych okolicznościach i decyzji, które z nich wynikały: Nie można ufać ludziom. Ludzie zawsze cię opuszczają. Nic dobrego nie trwa. Etc.
Umysł zajmuje się dobrem/złem, a doświadczenie szczęściem, miłością i innymi boskimi stanami. I w mojej fantazji, umysł dominuje i definiuje doświadczenie. [Pomyśl: Oilcan Harry.]
Ponieważ widzę rzeczy w ten sposób, odciągam od identyfikacji z moim plemieniem, moją grupą, moim zespołem i zostawiam to za sobą.
Jest to dla mnie trudne, chociaż wiem, że trzeba to zrobić. Nie uważam już, że muszę rezygnować z tego, kim jestem, aby żyć zgodnie z jakimś wizerunkiem, męskim w tym przypadku lub innym. Mogę więc zrzucić ten cały poziom udawania, gotowy na to, co leży pod nim.
***
A teraz zalewa mnie błogość, po odcięciu jeszcze jednej identyfikacji.
Nie, nie mam nic, co można by umieścić na jej miejscu. Nie chcę zastępować jednego ograniczającego przekonania innym. Nie muszę niczego tam umieszczać. Jestem po prostu sobą, dopóki nie zmienię także tej tożsamości.
Odkrywam, że poprzez porzucenie bezproduktywnych automatycznych reakcji tworzę przestrzeń, w której teraz pojawia się błogość lub szczęście. Michał skomentował to w odniesieniu do otwarcia serca:
Archanioł Michał: Pomyśl o tym w przestrzennej [terminach], czasowo-przestrzennej rzeczywistości: stworzyłaś przestrzeń dla tej [energii miłości], aby, nie tylko przeszła obok ciebie jak przelotna bryza czy deszcz, ale aby zakotwiczyła się w tobie, ponieważ jest w tobie poczucie tej przestronności.(1)
Przestrzeń dla tej energii. Przestronność. Ta przestrzeń jest tworzona przez nasze upuszczenie czegoś - ale naprawdę musimy to upuścić. Dotyczy to także tej kolejnej inteligentnej rejterady, osądu, pretensji itd. To tworzy przestrzeń, w której mogą się pokazać stany boskie. Światło słoneczne pomiędzy chmurami stworzonymi przez umysł.
Boskie stany ukazują się jako wznosząca się wisienka przyjemności. Musimy uznać ją lub je (To jest błogość. To jest szczęście) i pozwolić, by nas wypełniła. Z mojego doświadczenia wynika, że powstałe boskie stany są nagrodą za cały wysiłek.
Przypisy
(1) Archanioł Michał w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 13 marca 2015. Także "Activating the Wellspring - Part 1/2", 14 marca 2015, na stronie https://goldenageofgaia.com/2015/03/14/activating-the-wellspring-part-1-2/.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz