poniedziałek, 5 grudnia 2022

Wydech i Wdech


 

Bez względu na to, jak wiele mówimy i tłumaczymy sobie i innym, jak działa Prawo Karmy, wciąż nie potrafimy go w pełni zrozumieć i zaakceptować swoim umysłem i sercem, zwłaszcza gdy dotyczy to krewnych i dzieci.

Nie możemy znieść faktu, że miliony dzieci rodzą się i umierają w strasznych warunkach, że od pierwszych lat życia są nieuleczalnie chore, że każdego roku setki tysięcy z nich są uprowadzane, sprzedawane w niewolę, torturowane, gwałcone i wykorzystywane do pozyskiwania adrenochromu oraz do innych okrucieństw.

Nie przyjmujemy wyjaśnień, że wiele silnych i Świetlistych Dusz specjalnie inkarnuje się na Ziemi, aby w najwcześniejszym wieku wziąć na siebie jak najwięcej cudzej karmy (rodziców, braci i sióstr, wszystkich krewnych, Ziemian i planety), aby unicestwić ją swoim Doskonałym Światłem za cenę ciężkich chorób, urazów i przedwczesnej śmierci.

Odmawiamy wiary w to, że ogromna liczba maluchów, tu i teraz, spłaca karmiczne długi setek poprzednich wcieleń w Trzeciej, Czwartej i Piątej Rasie, kiedy to jako dorośli w ten sam sposób składali w krwawych obrzędach ofiary z innych dzieci, gwałcili, zabijali, okaleczali i wykorzystywali na wszelkie możliwe sposoby.

Gdziekolwiek i kiedykolwiek się urodzimy, będziemy musieli spłacić nasze karmiczne długi w niemowlęctwie, dzieciństwie, dorastaniu, dorosłości lub starości. Kategorycznie nie akceptujemy tego i płacimy ponownie i ponownie.Nie oznacza to, że jest to jedyny powód, dla którego wcieliliśmy się na tej planecie. Na Ziemi jest prawie 8 miliardów mieszkańców. To prawie 8 miliardów ŚCIŚLE INDYWIDUALNYCH I ABSOLUTNIE RÓŻNYCH scenariuszy i programów wcielenia 3D. Jakie są te programy, decyduje wyłącznie wielowymiarowy pion każdego wcielonego, od Wyższego Ja do Monady w innych wymiarach zgodnie z ich wolną wolą i swobodą wyboru.

Jesteśmy tylko fizycznymi nośnikami w naszych ciałach 3D Duszy, jej oczu, uszu i innych narządów zmysłów, którymi odbiera ona nowe doświadczenia tutaj, na planecie 3D. Ale jednocześnie nasza Monada posiada do 143 ciał manifestacyjnych w innych światach i wymiarach, otrzymując potrzebne jej doświadczenia i wiedzę. Tylko nasza Monada i Wyższe Ja decydują, kiedy i jak opuszczamy Ziemię i wystrzeliwujemy z siebie nasze ciało 3D jako zużyty stopień rakiety.

Niektóre Dusze były w przeszłości Galaktykami, Gwiazdami, Planetami lub urodziły się w Pleromie. Drugie zaczynają swoje wcielenie na Ziemi od form molekularnych, mineralnych, roślinnych i zwierzęcych.

U trzecich ich pamięć została wyłączona, aby poprzednie negatywne doświadczenia nie wisiały nad nimi, i uczą się od nowa, tu i teraz, w najbardziej toksycznym i ekstremalnym środowisku, robić to, co należy, mając Iskrę w Duszy jako kompas.

Czwarte nie mają ani jednego, ani drugiego, gdyż zostały stworzone jako klony i bioroboty, i pozostają nimi przez całe życie.

Piątki, podczas poprzedniego wcielenia, były maniakami, sadystami, pedofilami, zboczeńcami, satanistami i umarły, uwielbiane przez krewnych i poddanych jako bohaterowie narodowi i z honorami państwowymi.

Każdy ma więc swój scenariusz wcielenia i doświadczenia, swoją pamięć o nim i swoją zapłatę za to w nowym, obecnym życiu, tu, wśród nas.

Tak, dla nas dzisiejsza transformacja Ziemi jest zbyt trudna do zniesienia. Każdy objaw bólowy jest sygnałem kanałów energetycznych wewnątrz naszego ciała (jest ich ponad 5000), zablokowanych przez nasze uczucia i myśli. Są one psychosomatyczną przyczyną dziesiątek chorób i dolegliwości.

Są one również spowodowane niegotowością, niechęcią lub trudną adaptacją naszego ciała 3D do stale rosnących wysokoczęstotliwościowych energii planety, które w ciągu ostatnich trzech lat wzrosły z 7,5-7,8 Hz do prawie 80-100 Hz, a czasem skaczą jeszcze wyżej.

Proces ten będzie kontynuowany w 2023 roku. Żadne medbedy, kryształy, mandale czy święte artefakty nie pomogą nam, jeśli my, jako generator, będziemy nadal zatruwać i zabijać siebie i całą przestrzeń wokół nas naszą non stop negatywnością.

Im bliżej końca roku, tym wielu z nas czuje się ciężej. Popadliśmy w ciężkość Duszy, senność, ospałość i smutek, choć nie ma ku temu powodów. Wydaje się, że jesteśmy w takim stanie, ponieważ nie staramy się wystarczająco na ścieżce Duchowego wzrostu. Inni próbują zagłuszyć te stany różnymi sposobami lub "przesypiają", czyli bardzo często zasypiają, żeby je przekroczyć.

Nie ma się czym przejmować. Wszystkie te stany są spowodowane, jak zauważono wyżej, naszą reakcją na ciągłe podnoszenie wibracji planety, ponieważ częstotliwości naszego ciała i świadomości nie są tak wysokie.

Ktoś odczuwa to dyskretnym ciałem fizycznym (osłabienie, senność), a inni Ciałami Subtelnymi (smutek, apatia, zagubienie). Tym z nas, którzy nie są na to gotowi (nie chcą lub nie wiedzą), nie pracują nad sobą, nie próbują śledzić swoich niskoczęstotliwościowych negatywnych myśli i emocji, trudniej będzie dostrzec i znieść to, co dzieje się każdego dnia.

Niewiedza lub brak akceptacji procesów nie uchroni nas przed ich konsekwencjami. Dlatego albo będziemy starali się dostosować do energii 5D (zaczniemy śledzić nasze myśli i emocje), albo będzie nas ona nadal zabijać z całą swoją mocą. Wszystko, co istnieje na starej, trójwymiarowej mocy, może już nie istnieć.

Nasze reakcje są naszym testem na ile wszystko rozumiemy i jaką ścieżkę wybieramy. Jeśli wydaje nam się, że tylko negatywność wypełniła nasze życie, to praca wewnętrzna jest niewystarczająca, jeśli w ogóle jej nie ma. Nasze chroniczne choroby, niezadowolenie i narzekanie na otaczający nas świat i ludzi sygnalizują właśnie to.

Zrozumienie i trzeźwa ocena siebie daje jasny pogląd na to, jak i gdzie powinniśmy iść dalej.Nie ma co winić siebie za to, że tym razem chce się spać. Wielu wciąż potrzebuje takiego trybu oszczędzania energii. Tygodnie do 21 grudnia będą najtrudniejsze. Ważne, by zdawać sobie z tego sprawę i spokojnie odbierać to, co dzieje się wokół i w nas.

Smutek i apatia nie zawsze są złe. W ten sposób na powierzchnię wychodzi to, co było w nas głęboko ukryte przez bardzo długi czas. Wielu z nas myśli, że nie podlega już huśtawkom emocjonalnym. Powinniśmy się cieszyć, że takie stany mają miejsce. Pokazują nam one kierunek naszego ruchu. Jeśli jesteśmy szczerzy wobec siebie, możemy zbudować jego prawidłowy wektor.

Kontynuowanie rozmowy, ale nie robienie nic dla wzrostu duchowego, oznacza, że stoimy w miejscu. To również jest wybór. Najważniejsza jest nasza spełniona intencja. Świat się zmienia i tylko zmiany w nas samych pozwolą nam harmonijnie przejść te przemiany.

Kiedy Dusza zgadza się na przyjęcie własnego doświadczenia, a Źródło wydycha je z siebie w postaci Iskry, ta ostatnia uzyskuje dostęp do całej swojej przestrzeni i gwarantuje bezwarunkowe wsparcie ze strony Współtwórców we wszystkich wymiarach i światach Wielkiego Kosmosu.

Nasza Dusza wie, że nawet jeśli zapomni, kim naprawdę jest, zawsze ma pewność, że pewnego dnia wróci do Źródła z wyższą świadomością i przyniesie Jej nowe doświadczenie i wiedzę, której tak bardzo potrzebuje.

Dusza nigdy nie pozostaje sama ze sobą. Doświadczenie zdobyte w świecie trzeciego wymiaru pozwala dokonać olbrzymiego skoku ewolucyjnego, stać się Wniebowstąpionym Mistrzem, a jego praca zawsze będzie w przyszłości poszukiwana w innych częściach Wszechświata.

Ludzkość na Ziemi zawsze otrzymywała to wsparcie. Bez niego ludzie zginęliby już na samym początku swojego pojawienia się tutaj, na planecie.

Tak, inkarnując na Ziemi 3D, nasza Dusza zapomina, kim jest. Z każdym wcieleniem mamy wrażenie, że my (jako nasze dzieci i rodzice) nigdy wcześniej nie istnieliśmy, a śmierć ciała oznacza koniec wszystkiego. Powoduje to poczucie całkowitej izolacji od Źródła Życia. Wielu z nas nawet nie wie o Jego istnieniu - tak silna jest ich amnezja.

Wielu wciąż ma pociąg do minerałów, świata zwierząt i roślin. Te królestwa, będące częścią Ziemi, są dla wielu Dusz etapami ewolucji, lustrami, których potrzebowaliśmy, gdy Zasłona całkowicie zablokowała naszą świadomość.

Ci, którzy uważnie obserwują Naturę, znacznie szybciej zapamiętują i rozumieją drogę wznoszenia się swojej Duszy. Wiedza i mądrość ratują nas w najtrudniejszych warunkach trzeciego wymiaru. Sygnały i pomoc przychodzą do nas zawsze, na każdym zakręcie i skrzyżowaniu naszego życia. I one w końcu przyprowadziły nas tutaj.

Teraz znajdujemy się w punkcie zwrotnym. Ziemia, jako planeta 3D, kończy swoje Przejście do 5D. Wiele Dusz, które się tu inkarnują, podąża za nią. Jest to najważniejszy moment w historii Gai i naszej, największe jej przebudzenie jednocześnie z przebudzeniem ludzkości.

Światło staje się bardziej intensywne i nie możemy już dłużej trwać w uśpieniu. Niewątpliwie wielu, którzy zostaną obudzeni przez moc Światła, wybierze inną planetę 3D, aby tam kontynuować głęboki sen swojej Duszy. Dlatego tu i teraz Współtwórcy pomagają tylko tym, którzy pomagają sobie, którzy naprawdę się przebudzili i wybrali drogę do 5D. Ból i cierpienie, jak również wszystkie próby trzeciego wymiaru, nie pozostawią żadnych śladów w naszej nowej świadomości.

Wzniesienie Duszy jest wyjątkowym wydarzeniem w Lokalnym Wszechświecie. Co więcej, tak bardzo, że wielu wcześniej Wniebowstąpionych Mistrzów inkarnuje ponownie na Ziemi, aby uczestniczyć w tak wielkim kosmicznym wydarzeniu.

Każdy z nas może być wśród nich i dołączyć do 144 000 urodzonych w Pleromie, nawet jeśli nasza Dusza przyszła na Ziemię po raz pierwszy. Najważniejsze jest jednak to, że jesteśmy tutaj, w końcowej części planetarnego Przejścia. Nic i nikt nie może temu zapobiec, ponieważ nasz wybór jest suwerenny.

Wybór... To słowo nigdy nie było bardziej odpowiednie niż teraz. Wybór jest przejawem naszej wolnej woli. Pomimo tego, że zawsze było coś, co mogło przeszkodzić, wybór jest niezbywalnym prawem każdej wcielonej Duszy.

Szarości i Ciemności wpływały na każdą naszą emocję, myśl i czyn, ale też zawsze szanowały decyzje każdego z nas, gdyż Uniwersalne Prawa nie mogą być naruszane nawet przez tych, którzy nie należą do Światła.

Teraz wszystkie przedstawienia w trójwymiarowym teatrze życia dobiegają końca. Stary repertuar zostaje zamknięty na zawsze, wraz z reżyserami, sceną, rolami i rekwizytami. Przed nami nowe, zupełnie inne premiery i scenariusze.

Nasza Dusza spełniła swoje marzenie. Zdobyła bezcenne i potrzebne doświadczenie, indywidualne i zbiorowe. Trzeci wymiar na zawsze pozostanie w pamięci jedynie jako kolejny, pośredni etap na naszym długim i fascynującym wznoszeniu się z powrotem do Źródła, które już zaczęło Wdychać.

**By Lev

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz