
Oto główne postacie ukazane w tym obrazie z perspektywy Ziemi:
LYRA
Ogólny obszar "narodzin" rasy humanoidalnej. Wszystkie rasy humanoidalne w naszej galaktycznej rodzinie mają genetyczne korzenie związane z Lyrą. Jest to symboliczna harfa, na której grana jest pieśń ludzkości. VEGA Gwiazda w gwiazdozbiorze Liry. Potomkowie Lyry, Vega zrodziła rasę istot, które manifestowały przeciwną biegunowość Lyry zarówno w swoich wierzeniach jak i działaniach. Pomiędzy rasami Lyran i Vegan często dochodziło do konfliktów.
PLANETA APEX
Planeta w układzie Lyran, która była pierwszą próbą stworzenia zintegrowanego społeczeństwa.
SIRIUS
Trójdzielna grupa gwiazd, znana w mitologii ziemskiej jako Psia Gwiazda. Syriusz był jednym z pierwszych obszarów, które zostały skolonizowane przez istoty z grupy gwiezdnej Lyran. Syriusz ucieleśniał energię triadycznego wzorca i utrwalał dążenie do integracji. Istnieje duża różnorodność typów świadomości, które wcielają się w tym systemie.
ORION
Jest to główne "pole bitwy" dla wyzwania integracji biegunowości, zasiane przez Syriusza, jak również Lirę i Wegę. Istnieje bezpośrednie połączenie z Ziemią, co zostanie zbadane w późniejszych rozdziałach.
PLEIADES
Skolonizowana przez odrosty Lyran, grupa ta jest głównym genetycznym połączeniem Ziemi z pozaziemskimi źródłami.
ARCTURUS
Archetyp lub ideał przyszłej jaźni Ziemi, Arcturus pomaga w uzdrawianiu osobistej i planetarnej świadomości. Jego wibracja, głównie szóstej gęstości, została przypisana do królestwa anielskiego.
ZETA RETICULI
Ta cywilizacja jest ściśle związana z Ziemią. Reticuli są główną grupą podżegającą do uprowadzeń (lub bardziej precyzyjnie nazywanych "tymczasowymi zatrzymaniami", ponieważ grupa ta zawsze zwraca uprowadzonych). Więcej o tej grupie będzie powiedziane w późniejszych rozdziałach.
Chociaż niektóre z tych cywilizacji nakładają się na siebie w czasie i mogą nie wydawać się liniowe, poniżej znajduje się liniowe tłumaczenie postępu różnych kultur w porównaniu do siebie.
Dyskusja
Kiedy już otrząśniemy się z początkowego szoku wywołanego pomysłem, że istoty pozaziemskie miały coś wspólnego z dziedzictwem Ziemi, wydaje się to naprawdę bardzo logicznym wyjaśnieniem. Dlaczego rasa ludzka miałaby egoistycznie wierzyć, że tylko ona jest odpowiedzialna za genetyczną przeszłość Ziemi? Na Ziemi rasy "odkryły" nowe rasy i zaczęły się z nimi integrować. Być może zanim to nastąpiło, rasy te nigdy nie wiedziały o istnieniu innych. Ten model może odnosić się zarówno do wszechświata, jak i do planety Ziemi. Ile jeszcze starożytnych rysunków przedstawiających statki rakietowe i ich pilotów musi zostać odnalezionych, zanim ludzie będą mogli przełamać strach przed odkrywaniem przeszłości Ziemi?
Najbardziej oczywistym pytaniem jest to: Jeśli istoty pozaziemskie są tam na zewnątrz, dlaczego się nie pokazują? Odpowiedź można znaleźć w podejściu ludzkości do badań antropologicznych na Ziemi. Naukowcy nie maszerują prosto do "prymitywnej" kultury, wymachując aparatami fotograficznymi i sprzętem.
Tego typu asymilacja kulturowa zajmuje im czasami całe dziesięciolecia. W swoich własnych oczach ludzkość może wydawać się wystarczająco "cywilizowana". Jednak dla rasy, która osiągnęła podróże kosmiczne i być może nawet globalną jedność, ludzkość może wydawać się prymitywna. Być może czekają, ukrywając się w krzakach, pozwalając tylko nielicznym ludziom na zobaczenie ich, dopóki sygnał nie dotrze do całego społeczeństwa, że nie stanowią zagrożenia.
A co jeśli sygnał o ich istnieniu nigdy nie dotrze do społeczeństwa? Co jeśli ludzkość nadal będzie ignorować dowody, mając nadzieję, że to wszystko zniknie? Wielu istotom pozaziemskim wydaje się, że tak właśnie jest. Wszystkie niezagrażające metody wydają się być jak dotąd nieskuteczne. Główny plan gry w ciągu ostatnich kilku dekad wydaje się być znacznie głębszy w swoim potencjale przebudzenia ludzkości. Niektórzy z odwiedzających Ziemię używają teraz strachu. Czasami społeczeństwo jest tak szybkie w zatwierdzaniu negatywności zamiast pozytywności, że własne ramy ludzkości mogą teraz zacząć być używane do asymilacji Ziemi do swojej wcześniej negowanej rzeczywistości. Strach się budzi - i to dość niegrzecznie. Być może to wyjaśnia rosnącą obserwację doświadczeń uprowadzeń przez istoty pozaziemskie jako metody budzenia ludzkości do większej rzeczywistości.
Na poziomie rozwoju ludzkości model naturalnej ewolucji planety nie został jeszcze sformułowany. Wydaje się oczywiste, że cywilizacja nie będzie w stanie osiągnąć kosmosu i złożenia wymiarów czasoprzestrzennych, jeśli nie będzie w stanie rozwiązać swoich konfliktów na poziomie planetarnym. Ekspansja świadomości wymagana do takiego skoku może być zależna od zjednoczonej całości. Jeśli całość nie jest zintegrowana i zrównoważona, próby mogą okazać się bezowocne. Ludzkość może doświadczać tego ograniczenia teraz, przy tak wielu nieudanych próbach wystrzelenia w kosmos, jak również przy ograniczeniach budżetowych programu kosmicznego. Ziemia może po prostu nie być gotowa. Ludzkość chce sięgać do gwiazd, ale bardzo często nie potrafi nawet wyciągnąć ręki do swojego sąsiada.
Pozaziemskie połączenie jest ważne, ale jeszcze ważniejsze jest rozwinięcie globalnej perspektywy. Ekspansja będzie pochodzić z działania - przejęcia odpowiedzialności za Ziemię przez samą ludzkość. Istoty pozaziemskie nie będą interweniować, aby posprzątać bałagan ludzkości. Ziemia wkracza w dorosłość i została wyrzucona z gniazda. Służyłoby to ludzkości, aby uwolnić się od bycia ofiarą, upomnieć się o swoje boskie prawo do narodzin i stworzyć niebo na Ziemi. Istoty pozaziemskie mogą jedynie przypomnieć ludzkości o jej nieograniczonym potencjale. Ich komunikacja (i nasza świadomość dziedzictwa Ziemi) może być porównana do dyndającej marchewki. Jeśli rasa ludzka chce tej marchewki, być może musi zrobić to, co trzeba zrobić, aby ją otrzymać - zjednoczyć się i zintegrować.
**Z książki "The Prism of Lura: An Exploration of Human Galactic Heritage" autorstwa Lysy Royal & Keitha Priesta.
No i Aldebaranczycy.
OdpowiedzUsuń