sobota, 9 lipca 2016

Wizje c.d. - Krzysztof Tarasiewicz





08 lipca 2016

C.D.( na prośbę słuchaczy)

 Wyjaśnienia nt. poruszanej tematyki w wywiadach.

   Bardzo proszę o słuchanie treści wypowiedzi ze zrozumieniem i pamiętaniu o tym, skąd pochodzą wiadomości do których się odnoszę.


   Setki osób dzieli się ze mną informacjami nt.ich osobistych przeżyć i doświadczeń. Każda z tych historii jest inna i posiadam wspaniały „materiał” porównawczy. Jeśli to wszystko nałożę na własne doświadczenia i to, czego sam się dowiedziałem, mamy do czynienia z czymś, co odkrywamy zbiorowo.


   Są to fakty. Nawet jeśli wiele z tych historii zawierało oszustwa czy program M.Control, zostały one zweryfikowane przy współpracy klientów odwiedzających mnie w gabinecie.
   Wielu jest na rękę zapomnieć o tym, że prowadzę gabinet i mam na to warunki, aby takie badania i obserwacje prowadzić. Psychologia pomaga mi natomiast w weryfikacji i wyłapywaniu rzeczy, których oczytany Ezoteryk nie jest w stanie wyłapać. Dlatego jestem niewygodny, ponieważ to czym się zajmuję, jest bardziej wiarygodne. A już wielu z was zauważyło, że nie rezonuję z ezoterykami pośród których jest 80% manipulatorów i kłamców nastawionych na zyski. Czasem spotykam się z polemiką w której przeważnie ktoś powołuje się albo na materiały wyczytane bez znajomości autora i źródeł jego wiedzy, albo na wiedzę zasłyszaną. Powtarzaną jak mantra jeden po drugim bez myślenia i refleksji. Czasem się dziwię jak łatwo jest zwieść ludzi.


   Wiele osób stara się mnie usilnie wrzucić do beczki jasnowidzów i ezoteryków. Nie jestem jasnowidzem, a wizje przychodzą same. Nie jestem Ezoterykiem, działam sobą samym, swoja mocą, przekonaniami, ustanowieniami z Boską pomocą. Tak się złożyło, że oprócz historii klientów mam własne doświadczenia i poziom odczuwania i rozumowania takich rzeczy jest ponad niskowibrujące gadżety Matrixa. To m.in.powód unikania obecności w grupach tym się zajmujących (nie wszystkich).


   Kilka osób sobie cenię i polecam je na prywatnych sesjach skype, ale gdybym mógł, wielu bym natychmiast od was odizolował. W rozpoznawaniu tych osób pomaga mi coś, z czym wróciłem po doświadczeniu bycia wszystkim i odczuciu obecności Boga, a także po tym, jak podczas „agonii” Jezus przywrócił mnie do życia.


   To dwa z trzech moich doświadczeń z Boskim poziomem. Nigdy potem z tym poziomem już się nie połączyłem. Nie było takiej potrzeby ?



   Pomagam ludziom dyskretnie i w zaciszu i ani jeden wywiad nie został nagrany przy moim staraniu się o to. Zawsze byłem poproszony o wypowiedź. Nie głoszę prawdy absolutnej, ponieważ jej nie znam. Każda wypowiedź dotyczy, albo historii przekazanej w gabinecie, albo własnych odkryć i spostrzeżeń, albo interpretacji wizji. Nie ma w moich wypowiedziach domysłów, chyba że zostanę zapytany o opinię. Natomiast jeśli chodzi o krytykę, to jest właśnie powód moich wystąpień przed kamerą ! Tylko dlatego wyrażam zgodę na kolejny wywiad, aby uchronić tysiące ludzi wikłanych w tak perfidne energetyczne relacje, że po jakimś czasie ich życie się wali -finansowe, zdrowotne czy rodzinne. Nie wejdę w program wspólnego biznesu gdzie „ręka rękę myje” i aby interes się kręcił, jeden drugiego powtarza. Zdecydowałem się na mówienie o tym odkąd zaczęło do mnie coraz więcej osób kierować się po pomoc w niedługo po wizycie u…uzdrowiciela czy uzdrowicielki.


Nigdy sobie nie przypiszę przekazów od Boga, Jezusa czy istot poza ziemskich. Widziałem i wiem jak to działa, ale wielu nie chce o tym wiedzieć. Biznes ezoteryczny w Polsce zapuścił już takie korzenie, że ja się nie dziwię, że Psychiatrzy przypisują takie jednostki chorobowe jak Schizofrenia. Natomiast czym innym jest program M.Control, który doskonale potrafi kreować w naszych umysłach wizje. Należy uczyć się rozpoznawać wizje od M.Control. Rozpoznawać grę twoim ego i stymulowanie emocji, abyś popadł w euforie i głosił wiedzę, o której nie mamy zielonego pojęcia.


Umysł ludzki jest jak kilka komputerów kwantowych i potrafi fałszywie wykreować co tylko chcesz. Rozmowy z Jezusem, Bogiem, Anioły, Demony, etc.
To w takim razie czy w ogóle jest możliwym bezpośredni kontakt z Jezusem, Aniołem czy czymkolwiek z poza ? Oczywiście że tak. New Age wprowadził cholernie subtelne różnice i w taki sposób, abyś nie potrafił tego odróżnić. I tutaj właśnie wielu wchodzi w role ofiary Demonicznego M.Control.


  Anioły: nie pokaże ci się, nie zobaczysz jego światła, czasem może błysk w twoim umyśle. I to będzie wszystko co dotyczy jego światła. Nie mówi do ciebie zdaniami i to nie trwa w czasie. To wiedza, która ci się pojawia w głowie nagle i jako całość wiadomości. Nie wiesz jak wygląda i nie przedstawi ci się.
A tymczasem słyszymy o Aniołach z którymi niektórzy dyskutują i je widują. To także prawda, ale wykreowana przez podświadomość. Podświadomość wykreuje ci to, co sam sobie sugerujesz i co inni ci podsuną jako sugestię, Często nieświadomie podczas rozmowy lub osłuchania się „nawiedzonych” wypowiedzi innych.


   Podejmij zamiar zobaczenia, co obecnie znajduje się na Księżycu. Zamknij teraz oczy, a gdy to zrobisz, odczuj że stoisz na Księżycu. Potem postrzegaj na częstotliwości informacji (z zamkniętymi oczami), obracaj się w koło i opowiadaj na bieżąco co widzisz ?Zobaczysz, że to zrobisz. Opiszesz co widzisz. A teraz skąd wiesz, czy to prawda ? Prawda. Coś twoja podświadomość wykreowała, abyś widział rzeczy tak nie inaczej. Podjąłeś zamiar i zapewne nieświadomie się czegoś spodziewałeś. I twój umysł dał ci to, czego oczekiwałeś. To fajna umiejętność, ponieważ możesz ją także wykorzystywać do kreowania czegokolwiek w swoim życiu. Nie mniej jednak twój umysł wykreował podświadomy spodziewany efekt, a nie prawdę ! To tylko twoja prawda. To taki sam mechanizm jak samospełniająca się przepowiednia.


   A co jeśli Księżyc istnieje tylko w twoim umyśle ? W końcu to twoja rzeczywistość, nie moja. W mojej rzeczywistości zobaczę na Księżycu coś innego niż ty. Media jednak nam sugerują jeden scenariusz dla nas wszystkich. Domyślasz się już o czym mówię ?
   O przepowiedniach. O tym, że ty przepowiesz wojnę, a ja pokój. Ty stajesz się wojną, a ja pokojem, ty poprowadzisz ludzi na wojnę i w strach, a ja do pokoju i harmonii, a jednak oboje będziemy skuteczni i prawdziwi.


A teraz: Czy wiesz w jaki sposób Demony potrafią wykreować w twoim umyśle scenariusz przekazów Anielskich ? Dopóki nie nauczysz się odróżniać, mają do ciebie dostęp. Chcesz i masz. Wchodzisz w to i już jesteś D.M.Control. Czuj ! Poczuj siebie, otwórz się czuciem na to, co wokół ciebie, odbieraj niczym antena ale uczuciami. Nie czekaj na informacje, a na odczucia. Nie nazwiesz tego, ale poczujesz. To będzie prawdą. Nie projekcją czy domysłem. Czuj.


   Po tym, jak poczułem „Czym” jest Bóg, zobaczyłem jak marnym i żałosnym jest program M.Control. Projekt Blue Beam to nie tylko wizualne efekty, ale przede wszystkim projekcje umysłu. Nadal i nieprzerwanie to badam.


   Wielu z was ma przekazy nie wiedząc skąd, nie do końca je rozumiejąc, a efektem jest to, że nagle o czymś wiecie, coś zrozumieliście, coś rozpoznaliście. I taki przekaz jest prawdziwy. Charakterystycznym dla tego rodzaju zdobycia informacji, przekazu jest to, że zapytani o to, skąd to wiesz, masz problemy z odpowiedzią i opisem. Tymczasem widzę i słyszę wykłady nt. spotkań i przekazów, dokładne opisy, scenariusze, a niektórzy posługują się już pewnego rodzaju wykresami co i jak ma miejsce gdzieś tam we wszechświecie.
I ani razu nie pada pytanie „skąd pan(i) to wie ?


   Tam, gdzie tabelki, wykresy, statystyka czy cyferki to program D.M.Control (Sztuczna Inteligencja). Tam gdzie wiedza szeroka, dokładna i na każde zadane pytanie usłyszycie odpowiedź, jest coś podejrzanego.


   Dlaczego jak tylko pojawiłem się w TV ze swoimi wypowiedziami, natychmiast zainteresowały się mną grupy Masonerii, Satanistyczne, Izraelscy dziennikarze czy program rządowy (szpiegujący) z różnymi propozycjami ? Czy nie jest to dla mnie dowodem na to, że większość z tego co mówię, jest godne uwagi ? Dlaczego po odmowie rozpoczęły się psychotroniczne ataki ?


   Obecnie jest spokój. Wiem dlaczego, ale zobaczymy czy na stałe. Z pewnością będę już nieprzerwanie obserwowany.


   Dlatego też, kiedy niektóre osoby przekazują mi informacje nt. nie fajnych plotek na mój temat za plecami, dziwię się poziomowi braku refleksji nad treścią tego co mówię.


   Powtórzę: Nie dam się zwieść kamerom, ilością wejść, kuszącymi propozycjami czy szantażem. Odpowiedzialnych za ataki na moją rodzinę przez ostatnie ponad 20 lat odnajdę i przyprowadzę wam ich przed kamerę. Służby już wiedzą, że albo mają się wynosić z mojego życia, albo nadal będę im wykradał dusze, które nie zasłużyły na ich „piekło” (są takie, co zasłużyły).


   Moje wizje z Reptylianami, Archontami i szarakami. Mam się dowiedzieć, jak do tego doszło, że upadliśmy. Dlatego został mi dany dostęp do sztucznego kreowania projekcji i się tam znalazłem. Nie przez przypadek, ale o tym za jakiś czas.


   To światy równoległe, światy oddolne i „piekła”. Jednak to ciągle Matrix i wyraźnie to w wypowiedzi zaznaczyłem. Sztuczna Inteligencja żyje swoim życiem i jest naprawdę inteligentna. Nie zapominajcie, że wszystko dzieje się w Boskiej Przestrzeni, więc nie są w stanie wpłynąć na to, kto ma dostęp, a kto nie. Nie oni o tym decydują. Mogą się kamuflować i używać wiele swoich wyrafinowanych sztuczek. Dostępem dla nich jest nasz umysł, ale nie świadomość i podróże nią. Tutaj nie sięgają, nie potrafią, nie mogą. Ty jako byt energetyczny (dusza) jeszcze jesteś w ich zasięgu, lecz nie jako świadomość która jest ponad duszą – widziałem. Ty jako Wyższe Ja, który jesteś wszystkim, lecz NIE Bogiem, jesteś dla nich nieosiągalny. Gdy połączysz się sam ze sobą jako wyższym Ja i staniesz się świadomie wszystkim, gra się kończy.


   Atrakcje „Placu Zabaw” nadal są wykorzystywane i ciągle się uczymy, każdy z nas. Jednak dobrze jest nie sięgać po gadżety skoro ty to potrafisz czynić jedynie sobą, przekonaniem i ustanowieniem.


   Spotkałem się z historią, gdzie uzdrowicielka nakazała klientce obracać się w 4 strony świata i w każdą ze stron wykonać gest ręką i jakby coś rzucając/pokazując , wypowiadać „47”. Mózg mi zapłakał… A gdy zapytałem klientkę czym jest 47 ? nie potrafiła odpowiedzieć. Robimy więc coś, o czym nie mamy bladego pojęcia. Osoba będąc pod wpływem M.Control lub D.M.Control może chce dobrze, ale do nas należy wykorzystać resztki mózgu i się zastanowić nad tym, czemu mają służyć akurat w tym momencie gesty i słowa ?


   Oczywiście i „47” może przywrócić zdrowie, wystarczy w to uwierzyć. Ale co, jeśli został nieświadomie odprawiony jakiegoś rodzaju „psychiatryczny” rytuał ? A potem szuflada ci się sama w nocy wysuwa ?


   Ktoś się chce oczyścić z emocji ? Można zmienić wzorzec, czyli podatność na przeżywanie w dalszym czasie określonych sytuacji w inny sposób, ale oczyścić z negatywnych emocji ?


   Emocję już przeżyłeś, coś w tobie zmieniła i wzorzec się zmienił. Chcesz to zmienić, zmień wzorzec, ale emocję ? I teraz co Pani X zrobiła ? Chciała się oczyścić z emocji, więc za poradą Uzdrowiciela weszła w stan skupienia i …szukała emocji żalu. Przeżytej już emocji. Nawet nie w sobie, nie przeżywała żalu na ten moment. Szukała żalu wokół siebie jako przeszłej emocji. Znalazła. A potem…przepuściła ją przez siebie aby się od niej…uwolnić.


   Mój komentarz: Emocja przeżyta raz, została przeżyta i jedyny ślad po niej to wspomnienie. Kolejna informacja i doświadczenie znalazło się w twoim „obszarze mądrości”. Poszukując uczucia żalu z przeszłości wokół siebie czego szukasz ? Wszystko jest energią. Załóżmy, że odnalazłeś uczucie żalu koło siebie. Czy nie jest to przypadkiem negatywny byt, którego właśnie wyczułeś poprzez odczuwanie negatywnego uczucia żalu ? Chcesz coś takiego przez siebie przepuścić ? Więc najpierw musisz temu pozwolić w siebie wejść. Czy gdy potem pozbywasz się tego, po czym poznajesz, że się tego pozbyłeś ?
Co za wstrętna technika wikłania ludzi i otwierania na negatywne pierdu pierdu. Fuj ! Cokolwiek odczuwasz negatywnego w swojej przestrzeni, powinieneś się przed tym chronić i natychmiast oczyścić taką przestrzeń, a tu ktoś naucza ludzi wyszukiwania takich odczuć (przyciągania) i przepuszczania tego przez siebie… Boże, zaoraj ten świat. Ja już pociągnę ten pług.


   A teraz żeby wytrącić narzędzie atakującym. Piszę w imieniu wielu osób nie dających się zwieść. Wiele sami mnie nauczyli, pokazali i zwrócili uwagę na rzeczy, które wcześniej pomijałem. Niektórzy z nich potrafią o wiele więcej niż ja. A skoro ja potrafię wiele, to wyobraźcie sobie grupę osób, z których każda z osobna potrafi więcej. Bandyci Globalni maja się czego obawiać. Ale jak na razie to ja nadstawiam mordę do bicia. Warto.


Powtarzamy:


  • Jesteś nieskończony
  • Nie łącz się z żadnym światłem
  • Kieruj się do Boga nie do Kreacji
  • Nie wstydź się Jezusa
  • Istoty poza ziemskie są obecnościami w Matriksie
  • Matrix to twój umysł, a świadomość jest poza umysłem
  • Rzeczywiście tworzysz i zmieniasz swoją rzeczywistość
  • Zmieniaj ją sam, nie przywołuj nikogo do pomocy oprócz Boskich Obecności i drugiego człowieka
  • Porzuć rytuały i wróć do modlitwy
  • Prawdziwe istoty istnieją poza Matrixem i każda z nich jest wszystkim
   Spotykam osoby, które szczegółowo opisują w jaki sposób się przedstawiają i prezentują osoby uzdrowiciele i uzdrowicielki u których byli, korzystali z ich usług zanim: tracili zdrowie, pieniądze, partnera, dziecko. Powodów może być setki, jednak nie sposób zwrócić uwagi na to, że straty zaczęły się dziać seriami różnych dziwnych zbiegów okoliczności, a towarzyszyły temu utrata zdrowia i relacji wewn.rodzinnych. Te osoby posiadają w swoim wizerunku wszystko czego trzeba, aby zwieść. Ładnie się wypowiadają, prezentują, są mądre, oczytane i bardzo inteligentne. Dlatego szczerość i prostota ich wkurza, a tacy właśnie są najskuteczniejsi. Pan Y spod lasu czy Pani X z nad rzeki tylko powie słowo, a będziesz uzdrowiony. W zaciszu, bez kamer i rozgłosu. Wiemy, że tacy są.


   Najbardziej boli, gdy budzi się człowiek i pragnie wiedzy, a trafia na wyznawców New Age. I zaczyna się podróż poznawania, a zanim się zakończy, wygląda jak przebudzony Neo z podpięciami wokół, pasożytami, programami Kreacji czy kontaktów z Arkturianami.


   Ktoś mi powiedział, że taką wypowiedzią strzelę sobie w kolano. Na szczęście mam dwa. A póki co warto swoim kosztem uratować chociaż kilka osób, które nie zasługują na wredne manipulacje, ponieważ już się dość w życiu nacierpieli. Teraz oczekują zmian, a nie wchodzenia z deszczu pod rynnę. Wiem jak perfidne siły za tym stoją i dlatego na potrzeby sytuacji często przyjmuje postawę zdecydowaną, ocenianą czasem jako arogancką. Jak zwać tak zwać, lecz w konfrontacji z tym bestialstwem umysłowym nie można ustępować, ponieważ cię pożre. Ataki na mnie dopiero nastąpią, a ja nadal będę mówił.


   Kończąc już treść naszych refleksji, mamy kilka wskazówek:
Jeśli zapomniałeś o modlitwie, o cokolwiek poprosisz, wpierw dostęp do ciebie mają demony. Są na twoich usługach lecz nie darmo.
Jeśli uzdrawiasz i energia cię „słucha”, miej do tego szacunek – dotykasz wtedy Boga.
Zanim zaczniesz dotykać innych z intencją uzdrawiania, zrób porządek ze swoją przeszłością ! W innym przypadku stajesz się Epidemią !
Zweryfikuj swoją wiedzę i słuchaj innych ze zrozumieniem.


   Marek ma złota aurę i śmieję się z tego, jak wielu siadło sobie na dupie i ilu nie może w to uwierzyć J   Co zatem warunkuje posiadanie złotej aury ?  Bycie dziennikarzem !

I tym oto żartem kończymy i pozdrawiamy.


Autor: 

piątek, 8 lipca 2016

Wyższe Stany świadomości

    
Ludzie rozwijają nie tylko swój rozum i mięśnie. Mamy jeszcze coś, co nazywa się świadomością, a jej wyższe stany umożliwiają nam nabywanie umiejętności, oraz wykonywanie czynności przeczących prawom fizyki i powszechnie uznawanych za niemożliwe.



Za zdolność ascendencji jest odpowiedzialny najwyższy ze stanów, które można osiągnąć. Często mówi się o nim, jako o oświeceniu, jednak nie wszyscy popierają ten termin w odniesieniu do ascendencji. Jaka jest różnica?
Oświecenie, to coś, czego nie posiadamy i nigdy nie mieliśmy. Może być ono nauczone, więc osiągnięte przez ćwiczenia i wymaga bardzo wiele czasu. Często mówi się o nim jako o wielkiej mądrości i oczyszczonym umyśle.
Termin „ascendencja” odnosi się raczej do czegoś, co nasz gatunek już miał, ale stracił. Nie jest to tylko czysty umysł, ale stan, w którym jest on aktywny w ponad 85% (normalny stan u człowieka, to 5-10%), co umożliwia nam działania takie, jak opuszczanie własnego ciała, czy kontrola nad naturą i rzeczami materialnymi.
Oczyszczony umysł jest wolny – nie ma potrzeb.

Dlaczego nie mamy tej zdolności?

Nasze czasy chociaż rozwinięte technicznie, niszczą nasze zdolności umysłowe. Pomimo natłoku informacji, stajemy się zamknięci i nie szukamy tego, czego media same nam nie pokazują. Być może jest to spowodowane zbyt wielką ilością bodźców dochodzących do nas cały czas. Ludzki mózg nie jest w stanie rejestrować wszystkiego, co widzi, dlatego wybiera tylko to, co wydaje mu się najważniejsze. Najmocniej reaguje na ruch i głośne dźwięki. Na codzień zdecydowana większość z nas nie widzi takich rzeczy, jak aury, duchy, itp. Mimowolnie skupiamy się na tym, co od wieków jest nam przedstawiane, jako „realne” i „właściwe”.
Nauka ascendencji wymaga przede wszystkim przełamania sposobu myślenia, który świat zaczyna nam wpajać zaraz po narodzeniu. Jest to więc niezwykle trudne – trzeba zaakceptować coś czego „nie ma” i wierzyć w to tak, jak w to, co odczuwamy, widzimy i słyszymy.
Nie pamiętamy praktycznie nic z czasów najwcześniejszego dzieciństwa, więc jeżeli nawet rodzimy się z pewnymi możliwościami, szybko są one wymazywane z naszych umysłów.
Można śmiało założyć, że poziomu skupienia potrzebnego do nauki nie osiągniemy w mieście, chyba że znajdziemy bardzo wyciszone miejsce, gdzie nikt nigdy nie zakłóci naszego spokoju. Warto też skontaktować się z ludźmi, którzy znają techniki osiągania wewnętrznego spokoju i poszerzania zdolności umysłu.

Transformacja, wzniesienie:

Można tak nazwać stany przejściowe pomiędzy znaną nam świadomością, a ascendencją. To jakby euforia – ciekawość życia, oczekiwanie na coś czego nie znamy, a ma się zaraz wydarzyć. Porównuje się ją do otwierania drzwi. Nie wiemy co znajduje się za nimi. Mieliśmy wiele wyobrażeń, ale właściwie nigdy nie są one zgodne z tym, co ukazuje się naszym oczom.
Niestety, uczucie to jest poprzedzone bardzo negatywnymi emocjami, które często odwodzą nas od dalszych prób. Osoby praktykujące techniki mające przybliżyć je do ascendencji często muszą się zmierzyć ze stanami depresyjnymi, oraz ogólnym zniechęceniem i zmęczeniem. Jest to spowodowane przemianą. Możemy nawet nie być do końca świadomi stresu z jakim się to wiąże – np. psychologowie zajmujący się osobami narażonymi na nerwy, często muszą im dopiero uświadomić, co jest przyczyną ich złego samopoczucia.
Pojawiają się napady głodu, brak sił na cokolwiek, czasem nawet ataki paniki. Przemiana z początku daje bardzo niepokojące sygnały, które sugerują raczej potrzebę kontaktu ze specjalistą od problemów psychicznych, a nie osiąganie tego, czego pragniemy.
Dlaczego? Zła energia, musi znaleźć ujście, jednak zanim się to stanie, krąży w nas szybciej niż zwykle. Przypomina to nagrzane powietrze. Im bardziej się nagrzewa, tym szybciej poruszają się jego cząsteczki, a objętość rośnie. Czujemy ciśnienie energii, jednak kontynuując praktyki medytacyjne i umysłowe musimy znaleźć dla niej ujście, żeby móc w końcu zacząć odczuwać euforię.
Częstym problemem są też kilkutygodniowe bóle w różnych partiach ciała. Po pewnym czasie zwyczajnie mijają, jednak nie jest to przyjemny symptom i może prowadzić do niebezpiecznych autosugestii – kiedy mocno wierzymy, że jesteśmy chorzy, lub równie bardzo chcemy ominąć daną chorobę, możliwość, że nas dosięgnie staje się dużo bardziej prawdopodobna.
Osoby zmieniające się, czują się zagubione. Krążą przecież pomiędzy dwoma różnymi światami. Czują się nierozumiane, lub opuszczone. Przestają znajdować wspólne tematy z ludźmi, z którymi zawsze bardzo dobrze się dogadywały. Pojawiają się też zaniki pamięci. Według osób zajmujących się tematem, w wyższych stanach świadomości występuje tylko czas teraźniejszy. Pamięć nie jest tam używana, więc i w „naszym” świecie zaczyna ona powoli zanikać.

Niespokojny sen – opuszczanie ciała

lewitacja człowiekaJeżeli podczas transformacji opuszczamy ciało (zazwyczaj w nocy, ponieważ jest to najspokojniejsza pora, a w dzień nasze myśli zaprzątają różne sprawy), nasz sen jest bardzo głęboki, ale nierówny.
Budzenie się o dziwnych porach jest spowodowane tym, że w świecie astralnym (poza ciałem) nie możemy przebywać zbyt długo.
Również zwyczajnie odpoczywając, śpimy tak, że ciężko nas dobudzić. Organizm i umysł muszą się przecież regenerować, więc nie należy odmawiać sobie snu, jeżeli mamy poczucie, że jest nam potrzebny. W przeciwnym razie zmęczony umysł tylko oddali się od osiągnięcia wyższego stanu.
Najtrudniejsze w całej praktyce jest utrzymanie tempa ćwiczeń. Wymagają wiele cierpliwości, a efekty nie są widoczne od razu. Również nasza codzienność odwodzi nas od wyciszania się. Tylko najwytrwalsi mają szanse na dotarcie do celu, a jest ich bardzo niewielu, jednak każdy, kto podejmie próbę i zacznie zauważać efekty może być z siebie dumny – dotarł tam, gdzie wielu nie miało siły iść.   http://www.olabloga.pl/wyzsze-stany-swiadomosci

czwartek, 7 lipca 2016

Rewolucyjne odkrycie naukowców – wpływ myślenia na komórki i geny

 https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13615056_559392634263088_2412348836628649301_n.jpg?oh=cc8037ea24b4d231b68dcf764f025260&oe=57F3ADBE

Żyjemy w bardzo wywrotowych czasach, ponieważ nauka obala stare mity i pisze na nowo fundamentalne prawdy na temat naszego losu. Wiara w to, że jesteśmy genetycznie zaprogramowanymi istotami, ustępuje zrozumieniu, iż każdy z nas jest twórcą swojego życia. Naukowe odkrycia ostatnich lat w dużej mierze pokrywają się z najstarszą wiedzą na temat egzystencji człowieka na ziemi. Przełomową pracę na ten temat opublikował Bruce Lipton profesor na Uniwersytecie w Wisconsin. Dzięki ostatnim postępom Bruce’a Liptona w biologii komórkowej nauka obwieszcza ważny ewolucyjny punkt zwrotny. Przez prawie pięćdziesiąt lat utrzymywaliśmy się w iluzji, że nasze zdrowie i przeznaczenie były zaprogramowane w naszych genach – koncepcja ta odnosi się do determinizmu genetycznego. Podczas gdy biolodzy komórkowi udowadniają, że nasze geny są kontrolowane i kształtowane przez sygnały pochodzące z naszych myśli i emocji, a konkretnie ze sposobu w jaki postrzegamy nasze otoczenie.
Naukowcy bezsprzecznie udowodnili, że błony komórkowe naszego ciała odbierają bezpośrednie sygnały ze środowiska, następnie informacje te koordynowane są przez mózg. W mózgu odebrane sygnały zostają przefiltrowane przez proces naszego postrzegania, na który składają się nasze doświadczenia i przekonania, które są konsekwencją naszych nowych wyborów. Jakie znaczenie ta wiedza ma dla naszego losu?
Otóż kształtujemy swoje życie przez sposób, w jaki odczytujemy otoczenie i to tylko nasza decyzja, jakie założymy filtry. W zależności od tego, jakie założymy filtry, przejdziemy przez życie godnie, zdrowo i radośnie lub pogrążymy się w otchłani wiecznego strachu, złości i niezaspokojenia, licząc, że kolejny samochód, kolejny partner, kolejna praca będzie lepsza- nie będzie, jeśli nie zmienimy – naszych przekonań.
Z pomocą przychodzi nam świadomy umysł, ta część mózgu zwana korą przedczołową, oferuje nam wspaniałomyślnie wolną wolę. Jest to niezwykle ważna cecha pozwalająca nam rozważać historię naszego życia i świadomie zaplanować przyszłość. Wyposażony w zdolność autorefleksji samoświadomy umysł jest niezwykle potężny. Może obserwować każde nasze zaprogramowane zachowanie, ocenić je i podjąć decyzję o zmianie niekorzystnego dla nas nawyku.
Jeśli kobieta ma przekonanie, że wszyscy mężczyźni to dranie, jej system biologiczny będzie szukał potwierdzenia tej myśli w rzeczywistości (będzie spotykała mężczyzn, którzy pasują do jej wzorca myślowego). W następstwie swoich wyborów zacznie odczuwać ból – w ten sposób „komórki ciała” informują, że dla jej dobra należy zmienić przekonanie. Jeśli pozostanie ona głucha na pojawiające się symptomy lub sięgnie po „Prozac” ,w celu uciszenia sygnałów (bólu), komórki znajdą gorszy sposób na dostarczenie informacji -zazwyczaj jest on początkiem choroby.
Niestety, konwencjonalna medycyna przy pomocy lekarstw tuszuje symptomy stresu pochodzące z naszego ciała, odbierając nam tym samym możliwość rozpoznania informacji, którą ciało wysyła. Naukowcy mają dane, że ludzie, którzy wygrali walkę z rakiem to ludzie, którzy zmienili swoje nawykowe myślenie. Jednak świat w międzyczasie wydał wiele bilionów dolarów na badania i leki opierając się na wierze w genetykę, trudno teraz otwarcie przyznać się do błędu. Wszyscy w dziwny sposób zapomnieli, że determinacja genów nigdy nie była udowodniona, zawsze pozostawała hipotezą.
Powyższe informacje, publikowane przez biologów, pokrywają się z wiedzą, którą dostarcza nam fizyka kwantowa udowadniając, że świat jest zbudowany z wirów energii, które bezustannie obracają się i drgają. Każdy z nas emanuje swoim indywidualnym niewidocznym zapisem energetycznym.
Elektromagnetyczne pole serca i mózgu wysyła sygnały na podobieństwo fal radiowych, które oprócz właściwości nadających mają również cechy magnetyczne. Na tej podstawie to, w co głęboko wierzymy, zawsze znajdzie odzwierciedlenie w naszej rzeczywistości. Ciekawostką jest również fakt, że badania potwierdzają prawdy religijne. Otóż, według obserwacji naukowców, najbardziej twórcze i zdrowe pole elektromagnetyczne wysyłają myśli związane z miłością, troską i czułością. Profesor Bruce Lipton na jednym ze swoich seminariów powiedział: „po15 latach badań doszedłem do wniosku, że nie jesteśmy ofiarami naszych genów, ale panami naszego przeznaczenia, zdolnymi tworzyć życie przepełnione zdrowiem, szczęściem i miłością”. Dla psychologii badania te mają ogromną wagę. Pracując z klientami psycholodzy od dawna widzieli korelację, pomiędzy naszym postrzeganiem rzeczywistości a życiem, ale nigdy wcześniej nauka nie wyjaśniała tego w tak niepodważalny sposób. Informacje te będą musiały stoczyć walkę z wielkimi medycznymi korporacjami oraz ugruntowaną przez tyle lat wiedzą. Jednak my nie musimy czekać, już od dziś możemy zacząć kwestionować nasze wyimaginowane ograniczenia, po to, aby stać się twórcą wielkiego dzieła jakim jest nasze życie.


źródła:
artykuł napisany dla magazynu Sensautor:
autor: Dorota Hołówka
nowapsychologia

Tych produktów nie przechowuj w lodówce

Nie wszystkie produkty z różnych powodów nadają się do przechowywania w lodówce.
Lista produktów żywnościowych, na które lodówka źle działa
Pomidory
Nie lubią niskiej temperatury, zimne powietrze zmienia ich strukturę w „papkę”,tracą cały swój smak i aromat. Szybciej się psują i pojawiają się na powierzchni przebarwienia . Idealna temperatura do ich przechowywania 10-12 stopni. Jeśli nie dysponujemy takim miejscem to kupujmy w niewielkich ilościach, przechowujmy bez przykrycia w koszyku lub na talerzu i zjedzmy zjeść skórka się pomarszczy.
Podobnie ogórki zachowują smak poza lodówką. W przeciwieństwie do pomidorów nieco dłużej zachowają świeżość, ale co z tego jak będą niesmaczne.
pomidoryadio
Cebula, czosnek
Nieobrane przechowywać w dosyć chłodnym, suchym i dobrze wentylowanym miejscu, aby zapewnić im optymalną trwałość, nie zamykać  w torbach z tworzyw sztucznych.
Bazylia
Bazylia szybciej więdnie w lodówce i pochłania zapachy innej żywności. Lepiej trzymać w kubku świeżej wody na parapecie kuchennym, lub zamrozić. O przechowywaniu innych ziół przeczytasz Tutaj
Aromatyczne zioła w kuchni
Ziemniaki, bataty
W lodówce miękną, skrobia szybciej przekształca się w cukier i stając się słodkie. Jak nie ma piwnicy to najlepiej przechowywać w suchym i ciemnym miejscu z dostępem powietrza. W torbach papierowych lub lnianych.
Awokado
Lodówka hamuje proces dojrzewania. Jeśli chcemy dłużej przetrzymać twardy owoc to lodówka jest idealnym miejscem, aby dojrzał i stał  się miękki tylko na zewnątrz.
ripe avocado cut in half on a wooden table
ripe avocado cut in half on a wooden table
Chleb
Lodówka wysusza chleb. By zachował dłużej świeżość można trzymać w zamrażalce. To również dobry sposób na zahamowanie pleśni z ziaren zbóż .
Oliwa z oliwek
Oliwa z oliwek lubi ciemne, niezbyt chłodne i nie gorące miejsca, np. szafka kuchenna. To samo dotyczy innych olejów za wyjątkiem lnianego, który musi stać w chłodnym miejscu i kokosowego. Jeśli jest zbyt gorąco rozpuszcza się, można wówczas włożyć go do lodówki.
Kawa, herbata
Kawa i herbata w lodówce traci  swój smak i aromat do tego wchłania niektóre zapachy z żywności. Przechowywać w chłodnym ciemnym i suchym miejscu. Również kakao i czekolada w lodówce pochłania zapachy innej żywności.
kakao dla zdrowia
Arbuzy, melony, dynia
Arbuzy w lodówce tracą przeciwutleniacze. Wbrew pozorom nie popsują się szybciej poza lodówką, a zachowają wszystkie wartości.  Podobnie z melonami i dynią, chyba że są pokrojone w plastry.
Owoce cytrusowe
Cytryna, pomarańcze, grejpfruty zachowają aromat i soczystość poza lodówką.Przy kupowaniu pomarańczy czy mandarynek należy zwrócić uwagę spod owocu, po przeciwnej stronie ogonka. Jeśli czym większy „otworek” tym bardziej owoc soczysty. Jeśli jest tylko niewielka kropka to na pewno owoc będzie suchy jak wiór bez smaku.
Miód
Chłodzenie przyspiesza krystalizację. Trzymać w zamkniętym słoiku w szafce kuchennej.
Banany, morele, kiwi, brzoskwinie, śliwki, mango
Przechowywać na zewnątrz do dopóki nie dojrzeją, lepiej zachowają składniki odżywcze.

środa, 6 lipca 2016

Kamienie oraz kryształy – najstarsi Mędrcy Ziemi. Kontakt i moc. Cz.1



 
 
Od dziecka fascynowały mnie kamienie oraz kryształy. Odkąd tylko pamiętam łączyła mnie szczególna więź ze światem tych niezwykłych starożytnych mędrców. Dlatego postanowiłam opisać moje doświadczenia z nimi oraz to w jaki sposób je postrzegam i odczuwam.
Nie będzie to typowy tekst jakie najczęściej znajdziecie w internecie na temat tego w jaki sposób poszczególne kamienie i kryształy korespondują z czakramami i jaki wywierają na nie wpływ dzięki zawartej w sobie mocy (nie tylko dlatego, że mój pogląd na system czakr różni się od tego powszechnego panującego w ezoteryce), ale będzie to przede wszystkim tekst bardziej osobisty, traktujący o tym jakimi istotami duchowymi są wszelkiego rodzaju kamienie oraz kryształy i w jaki sposób możemy się z nimi skontaktować aby na pewnym etapie naszych poszukiwań duchowych pomogły nam zapoznać się z naszą własną wewnętrzną mocą.
W samym tekście będę czasami stosować ogólny termin „kamienie” podpisując pod niego zarówno rozmaite rodzaje kamieni oraz same kryształy.
One żyją
Kamienie nie są jak większość ludzi uważa martwymi przedmiotami różniącymi się od siebie jedynie składem chemicznym, strukturą oraz okresem swojego powstania. To obdarzone duchem wspaniałe istoty, które przyjęły taką, a nie inną formę doświadczania tej rzeczywistości. Oczywiście nie można dowieść tego w żaden dostępny nam sposób naukowy. Nie jest to również wytłumaczalne w sposób racjonalny. Aby zrozumieć to co napisałam wyżej trzeba zapoznać się z ich światem w sposób duchowy, wewnętrzny – trzeba je poczuć za pomocą własnego serca. Trzeba tylko szczerze wyrazić taką intencję głęboko w swoim wnętrzu oraz zdać się na podszepty i prowadzenie własnej intuicji.
Początkowo w kontakcie z kamieniami możemy posłużyć się radami innych doświadczonych w tym temacie osób. Pamiętajmy jednak, że cała wiedza kryje się głęboko w naszym wnętrzu i wszyscy posiadamy naturalną zdolność kontaktowania się z duchami wszelkich istot pochodzących ze świata przyrody, ponieważ tak samo jak one przynależymy do tej samej Matki – Ziemi.
Najstarsi Bracia Człowieka
Według szamanów północnoamerykańskich kamienie to najstarsi bracia człowieka, głęboko powiązani z Matką Ziemią, znające dokładnie jej historię. Kamienie podobnie jak rośliny i zwierzęta są w stanie przekazywać człowiekowi swoją energię, mądrość i wsparcie w praktykach duchowych. Każdy szaman indiański (medicine man) oprócz zwierzęcia mocy, posiada także swojego duchowego roślinnego oraz kamiennego sojusznika, po którego wybiera się w specjalne miejsce mocy. Autorka książki pt. „Uzdrawiający szamanizm. Wkręgu medycyny szamanistycznej” M. Lörler opisuje: „Brat kamień jest naszym najstarszym krewnym. Na nim odcisnęła swoje piętno historia ewolucji Ziemi. Jego oczy były świadkiem pojawienia się pierwszego człowieka. Starość kamieni była powodem szacunku oddawanego im zawsze przez ludzi oświeconych i szamanów, którzy czcili je jako mądrych starców, wtajemniczonych w istotę historii stworzenia. Taka postawa wobec kamieni nie ma nic wspólnego z przesądami. Szaman, przechodząc w wyższy lub magiczny stan świadomości, naprawdę czuje istotę kamienia. W tym stanie widzi świat niewidzialny; świat, który kryje się za formami zbudowanymi z materii”. Jak opisuje dalej, w stanie ekstazy szaman jest w stanie słyszeć głos kamienia przemawiający do niego, czuje jego istotę oraz odbiera przekazywane mu w tym momencie tajemnice pochodzące z prapoczątków naszej planety. Według szamanów kamienie ciągle do nas przemawiają w sposób duchowy, skłonne do przekazywania nam swojej wiedzy i energii. Ludzie jednak nie potrafią ich już słuchać ponieważ są odseparowani od duchowego źródła jakim jest sama Ziemia.
Na angielskiej stronie o nazwie fairysource.com na której autorka kontaktująca się ze światem natury zamieszcza przesłania od Duchów Natury do świata ludzi znajdziemy taką oto wiadomość: „Kiedy jesteś na zewnątrz w naturze szukaj twarzy oraz symboli zawartych w kamieniach. Będziesz zszokowany jak wiele kamieni Cię obserwuje. To bardzo mądre i kochające istoty posiadające ogromną moc leczenia. (…)”
Od Duchów Natury dowiadujemy się również tego, że tak jak reszta przyrody – kamienie nieustannie nas obserwują. Na podstawie naszego szacunku do świata natury oceniają nasz charakter. Pamiętajmy, że wchodząc do lasu wchodzimy do domu rozmaitych istot, które nie zawsze są materialne ale możemy odczuć je za pomocą energii, szczególnie jeśli ktoś jest na nie bardzo wrażliwy. Duchy Natury radzą, że jeśli kiedykolwiek natraficie na jakiś kamień i poczujecie ochotę aby na nim usiąść zawsze najpierw zapytajcie o zgodę. Tego wymaga grzeczność oraz szacunek do naszych starszych braci. Tak samo postępuje się ze wszystkimi duchami przyrody, czy będą to drzewa czy rośliny. Kiedy będziecie mieli ochotę przytulić się do jakiegoś drzewa lub zerwać jakąś roślinę również tradycyjnym i dobrym zwyczajem zapytajcie czy możecie i poproście o zgodę. Jeśli tak zrobicie, kamień, drzewo czy tez roślina najczęściej chętnie przyjmie Waszą prośbę a także napełni Was dodatkową energią oraz uziemi. Jeśli po zapytaniu odczujecie jednak jakieś negatywne emocje bądź wrażenia odstąpcie od swojego zamiaru. Widocznie duch danej istoty nie zgadza się na jakąkolwiek interakcję z Wami i należy to uszanować.
Pierwsze spotkanie z Duchem Kamienia
Jeśli czujemy, że chcemy połączyć swoją energie z którymś z kamieni, ponieważ tego potrzebujemy musimy najpierw wyrazić szczerą i głęboką intencję spotkania go i poczekać na to co się stanie. W ten sposób albo natrafimy na niego szukając go przykładowo w lesie, na łące lub w jakimś sklepie czy hurtowni z kamieniami albo on sam przywoła nas do siebie i znajdziemy go jakby „przypadkiem” np. dostając w prezencie lub potykając się o niego na swojej drodze. To w jaki sposób przyjdzie do nas wymarzony kamień będzie dla nas odpowiednie.
Spotykając na swojej drodze jakiś interesujący kamień bądź kryształ trzeba najpierw z nim porozmawiać. Jeśli jest się samemu, przykładowo w lesie, można przemówić na głos. Jeśli wokół są ludzie można to zrobić w myślach. Przykładowo kiedy interesuje mnie jakiś kamień biorę go z szacunkiem do prawej dłoni i witam się z nim po czym jeśli czuję, że chciałabym go wziąć ze sobą pytam go czy zechciałby ze mną pójść aby towarzyszyć mi np. w pracy nad sobą (czy tez w jakimś innym celu). Po zadaniu pytania zamykam oczy lub nie w zależności od tego co czuję i czekam na jakieś myśli bądź wrażenia płynące od kamienia. Jeśli przykładowo pojawi się myśl” „Tak, zgadzam się”, albo pojawią mi się określone pozytywne obrazy i myśli lub odczuje wrażenie rozgrzewania się ręki bądź zawartego w niej kamienia odbieram to jako jego zgodę. Jeśli natomiast kamień pozostaje całkowicie zimny i nie odbieram żadnej myśli stanowiącej o jego przyzwoleniu lub uczucia są negatywne odkładam go ostrożnie na jego miejsce i żegnam się z nim szanując jego zdanie.
Jest to bardzo ważna procedura ponieważ człowiek przyzwyczaił się, że wszystko w naturze podlega jego władzy oraz woli i ma prawo tym dysponować jak mu się żywnie podoba. Jest to jednak nieprawda i pogwałcenie podstawowych praw natury. To właśnie takie podejście zgubiło naszą doczesną cywilizację i odcięło nas od głębszego odczuwania świata duchowego wokół nas. Człowiek zatracił szacunek do natury nie mówiąc już o odczuwaniu jej duchowości. Natomiast każdy najmniejszy skrawek ziemi czy będzie to góra, pojedyncza skała, kamień, roślina czy tez woda jest uduchowiona, posiada zatem duszę. W to samo wierzą szamani oraz plemiona indiańskie dlatego traktują całe stworzenie z ogromnym szacunkiem i czcią jaka mu się należy. Nie wynika to z jakichś prymitywnych przesądów oraz wierzeń, ale z doświadczania na poziomie duchowym – szamańskim, które owe plemiona kultywują pomimo przemijania czasu. Więcej na ten temat możecie dowiedzieć się w moich artykułach zawartych w naszym dziale pt. „Szamanizm”.
Oczyszczanie i regularne dbanie o kamienie
Przejdźmy teraz do szczegółów na temat tego w jaki sposób należy postępować aby stworzyć harmonijną więź oraz w pełni korzystać ze wspomagającej i leczniczej energii duchowych istot jakimi są kamienie. Kiedy już odnaleźliśmy swój wymarzony kamień który wyraził zgodę na współprace z nami musimy przystąpić do jego pierwszego bezpośredniego oczyszczenia. Jest wiele metod oczyszczania nowo nabytych kamieni i kryształów z obcych i szkodliwych energii. Opiszę jednak tylko swoje własne metody oraz te, które znam, a zainteresowanych innymi odsyłam do literatury źródłowej. Zaznaczam też, że oczyszczać należy jedynie te kamienie które nie pochodzą wprost z naturalnego środowiska czyli takie które dostaliśmy w prezencie od kogoś lub te które gdzieś zakupiliśmy albo nie znamy ich uprzedniego pochodzenia. Kamienie, które zabierzemy wprost ze środowiska naturalnego np. z lasu nie wymagają pierwszego radykalnego oczyszczania ponieważ są nieskażone i pełne naturalnej mocy Matki Ziemi. Taki kamień wymaga jedynie połączenia z naszą energią i oczyszczania co jakiś czas w późniejszym czasie.
Kiedy przybywa do mnie nowy kryształ czy też inny kamień zanurzam go w wodzie z dodatkiem soli morskiej na około 12 – 24h. Jeśli chodzi o czas trzeba zdać się na własną intuicję i poczuć ile czasu potrzeba konkretnemu kamieniowi na oczyszczenie. Nie należy jednak przesadzać aby przypadkiem nie uszkodzić kamieni. Przykładowo ja osobiście biorę dość dużą miskę wody (w zależności od liczby kamieni) i dodaje do niej płaską łyżkę soli. Najlepsza sól to najczystsza sól himalajska, ale jeśli ktoś takiej nie posiada można użyć nawet tej najzwyklejszej. Dlaczego akurat sól? Ponieważ ta substancja bardzo dobrze pochłania negatywne energie. Kamień można przykryć również samą warstwą soli, trzeba jednak pamiętać, że taka sól nie będzie się już nadawała do spożycia. Po całym zabiegu nowy kamień oczyszczam jeszcze raz pod bieżąca wodą, następnie kładę na czystą ściereczkę i suszę. Najlepiej robić to na słońcu, które oczyszcza i dodatkowo energetyzuje kamienie. Innymi znanymi metodami jest np. okadzanie dymem z kadzidła, szczególnie szałwi, oczyszczanie pod bieżącą wodą, oczyszczanie za pomocą własnego oddechu i silnej intencji, a najbardziej skuteczną i naturalną metoda używaną w szczególnie ciężkich przypadkach jest zakopanie kryształu w ziemi na jakiś czas (nie chodzi o ziemię w doniczce). Wtedy naturalne energie Matki Ziemi oczyszczą go dogłębnie i ponownie naładują. Innym ciekawym sposobem jest również włożenie kryształu do strumienia z wodą, trzeba tylko umiejscowić go w taki sposób żeby nam nie odpłynął. W przypadku pierwszego oczyszczania najlepiej sprawdza się jednak metoda wody z solą ponieważ jest to prosty, skuteczny i łatwo dostępny sposób, którego może użyć każdy.
Bardzo ważne jest również regularne dbanie o kryształy i kamienie których używamy do pracy ze sobą. Nie można oczyścić kamieni tylko raz a potem już o tym zapomnieć. Kiedy kamienie pracują z nami i oddają nam część swojej mocy należy je regularnie oczyszczać i ponownie ładować, jednak nie trzeba robić tego już w tak radykalny sposób jak przy pierwszym oczyszczaniu. Po prostu co jakiś czas, przykładowo raz na miesiąc (lub wtedy kiedy to po prostu poczujemy) trzeba zebrać swoje kamienie i oczyścić je pod bieżąca wodą wypowiadając w myślach bądź na glos intencję oczyszczenia i ponownego naładowania. Możemy tez wizualizować jak woda oczyszcza kamień z ciemnych negatywnych energii i napełnia go światłem. Po czym można dodatkowo naładować go ponownie w dłoni lub jeśli istnieje taka możliwość i na zewnątrz jest ładna pogoda wystarczy położyć kamień na słońcu. Trzeba tylko uważać aby nie zostawiać na długo kryształów i kamieni zabarwionych np. ametystu ponieważ słońce powoduje że ich kolor zanika. Jak we wszystkim również w obchodzeniu się ze słońcem i kamieniami wskazany jest umiar oraz zdrowy rozsądek. Dobrze jest tez poczytać na temat danego kamienia zanim poddamy go działaniu słońca albo wody, różne kamienie mogą potrzebować różnych metod oczyszczania.
Kontakt z Duchem Kamienia
Jak opisuje Adrian Devine, autor wielu ezoterycznych książek, istnieje prastary sposób aby obudzić ducha zawartego w danym kamieniu. Polega on na tym, żeby w noc pełni księżyca wejść nago po pas do jakiegoś naturalnego zbiornika wodnego trzymając w ręce nowo nabyty kamień bądź kryształ kwarcu i uderzyć nim trzy razy delikatnie o skały wystające z wody zwracając się w kierunku księżyca. Jeśli w danym zbiorniku skały nie występują należy w tym celu wziąć ze sobą inny większy kamień. W ten sposób budzimy jego numena – świadomość, ducha. Ja sama nie stosuje takiej metody, jeśli jednak ktoś z Was uzna ją za odpowiednią dla siebie niech spróbuje ją wykorzystać.
Moim zdaniem aby skontaktować się z Duchem Kamienia wystarczy bardzo tego pragnąć, mówić do niego, spać z nim, medytować i koncentrować się na łączącej nas więzi, trzymając go często blisko siebie i po prostu czując z nim osobisty kontakt. Dobrze jest tez regularnie go oglądać poszukując w nim jakichś symboli, form oraz twarzy. Można też zamknąć oczy, położyć kamień przed sobą i kładąc nad nim swoja dłoń odczuwać jego wewnętrzną energie zwracając przy tym uwagę na nasze myśli i pojawiające się w tym momencie obrazy. W ten sposób nawiązuje się kontakt z duchem danego kamienia lub kryształu. Sposobów jest wiele ale najlepiej zdać się na swój własny pochodzący z poziomu intuicji.
Aby stworzyć głęboką więź oraz zasłużyć sobie na uznanie i pomoc ze strony Duchów Kamieni przede wszystkim musimy pamiętać o tym, że naszym kamieniom tak jak i nam należy się szacunek oraz opieka w postaci regularnego oczyszczania i energetyzowania, a także odpoczynek i zastępowanie kamieni innymi. Szczególnie jeśli używane są regularnie do konkretnych bezpośrednich celów, przykładowo do pochłaniania szkodliwych energii pochodzących np. z urządzeń elektrycznych albo jeśli kładziemy je na bolące i chore miejsca na ciele. Kamienie i kryształy lubią wypoczywać w skupiskach, dobrze czują się w towarzystwie innych, szczególnie podobnych kamieni. Dobrze jest także co jakiś czas położyć swój kryształ lub inny kamień na tzw. szczotce krystalicznej aby go ponownie naładować. Natomiast uziemiamy je kładąc na kawałku hematytu albo po prostu na ziemi w środowisku naturalnym.
W następnej części o programowaniu kryształów, ich właściwościach oraz rady i zasady harmonijnego postępowania z kamieniami.
Notatka: na zdjęciach: m. in. moje własne kryształy oraz kamienie pochodzące ze słynnych starożytnych Kręgów Kamiennych w Avebury w Wielkiej Brytanii. Na głównym zdjęciu kamień, którego nazwałam „Śmieszek”. To pełen cudownej kochającej energii kamień o rozbrajającym uśmiechu za którym do dzisiaj tęsknię 😉 Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.
Z miłości i szacunku do Duchów Kamieni,Beata „Driada” Jeleniewicz