Lubimy widzieć we wszystkim sens. Takim
podejściem zajmują się niektóre ścieżki duchowe, ale warto zdać sobie
sprawę, że to tylko jeden ze schematów myślowych. A co w przypadku, gdy
dane cierpienie sensu nie ma? Tracimy wtedy grunt pod nogami. Bardziej
opłacalna jest wiara w sens cierpienia, ponieważ pozwala przetrwać
kryzys.
Zajmuję się integracją ciemnej strony
ducha od lat. Przeszłam w tym procesie wiele skrajności (od bieguna do
bieguna), w tym pułapek duchowych, iluzji i na pewno wiele z nich
jeszcze mnie czeka. Z perspektywy tych lat, mogę jednak parę rzeczy
ocenić. Jedną z największych pułapek, w której ugrzęzłam przez lata było
„idealizowanie’ zła, czyli nadawanie mu duchowego sensu. Gdy dotarłam
do takiego odbioru Jaźni, w którym Miłość rozwaliła po kolei wszystkie
moje wygodne schematy myślowe, teraz patrzę na wiele spraw inaczej.
Pewnie włożę kij w mrowisko, ale przykro mi jest, gdy ludzie
„uduchowieni” usprawiedliwiają agresję i uciszają ludzi, którzy odważają
się mówić o przestępstwie jakim jest na przykład molestowanie (w
większości przypadków zakończone bezkarnością). Z pogardą wytyka im się
robienie z siebie „ofiar”, albo używa się argumentu, że przecież kobiety
też „molestują”. Oczywiście, kobiety również sięgają po przemoc, ale
czy to oznacza, że mają zbiorowo zamilknąć i nie mówić o swoich
krzywdach ? Każdy, kto został skrzywdzony – zarówno kobieta, jak i
mężczyzna – ma prawo głośno o tym mówić i domagać się sprawiedliwości,
zmian w prawie, zmian w świadomości społecznej, złamać TABU.
Zacznij
od robienia tego co konieczne; potem zrób to, co możliwe; nagle
odkryjesz, że dokonałeś niemożliwego / Św. Franciszek z Asyżu.
Kilka dni temu Dusza nagle pozwiedzała: jesteś bardzo dzielna.
Coś się święci pomyślałam i faktycznie dzień później zginęła nam
półroczna kotka.
Kiedy przyszła pod drzwi w moje urodziny ważyła
jedynie czterysta gram. Głodowała. Nazwaliśmy ja Sztumpik, co w języku
Mennonitów znaczy Chucherko. Dusza powiedziała wtedy, że kot jest dla
mnie. Czy mogłam przypuszczać, że zwierzątko da mi jedną z
najtrudniejszych lekcji życia? Zdążyliśmy nacieszyć się sobą niecałe
trzy miesiące.
Życie to nieustający przepływ. Zmiana. A co za tym
idzie życie to powitania i pożegnania. Z każda chwilą, nie jesteś tym,
kim byłeś moment temu. Z każdą następną chwilą nie będziesz tym, kim
jesteś teraz.
- Jesteś w stanie zaakceptować stratę? Spytała Dusza.
Moc
słów i myśli stało się przedmiotem badań naukowców. Odkryli
oni, że niektóre słowa mają siłę potrzebną do ożywienia
martwych komórek! Podczas badań naukowcy byli zaskoczeni nie tylko
mocą słów, ale i niezwykłym odkryciem tego, jak myśli wpływają
na stosunek do okrucieństwa i przemocy.
Odkrycie
tajemniczych solitonów
W
1949 roku Enrico Fermi, John Pasta i Stanisław Ulam przeprowadzili
badania nad systemami nieliniowymi – oscylującymi, których
właściwości są uwarunkowane zachodzącymi w nich procesami.
Badania
wykazały, że w szczególnych okolicznościach pamięć systemu
wzrasta, a informacje przechowywane są przez dłuższy czas.
Przykładem
jest cząsteczka DNA, która długo przechowuje pamięć informacyjną
organizmu.
Naukowcy
wówczas zastanawiali się, jak prosta molekuła, która nie posiada
żadnej struktury mózgu lub układu nerwowego, może mieć pamięć,
która nie dość, że jest precyzyjna, to jeszcze przekracza
pojemnością wszelkie inne nowoczesne komputery.
Odpowiedź
nadeszła wraz z odkryciem tajemniczych solitonów
– pojedynczych, stabilnych fal impulsowych, które znajdują się w
układach nieliniowych.
Naukowcy
odkryli, że fale te swym zachowaniem przypominają działania
rozumnych istot.
Dopiero
po 40 latach dzięki użyciu specjalnego sprzętu naukowcom udało
się prześledzić trajektorię tych fal w łańcuchu DNA.
Okazało
się, że przechodząc przez łańcuch, fala dokładnie odczytuje
wszystkie informacje.
Wtedy
badaczom pozostało tylko rozwikłanie zagadki – dlaczego solitony
zachowują się w taki, a nie w innych sposób?
Moc
słów w ożywianiu komórek
Swoje
badania kontynuowali w Instytucie Matematycznym Rosyjskiej Akademii
Nauk.
To
tam okazało się, że ludzka mowa odtwarzana z zapisu potrafi
działać na te strukturalne fale – solitony, które pod wpływem
słów ożywały.
Następnie
swój eksperyment poprowadzili o krok dalej i przekierowali fale na
napromieniowane ziarna
pszenicyz
mocno zniszczoną, niemalże „uśmierconą”
strukturą DNA.
Wynik
zaskoczył naukowców!
Pod
wpływem fal nasiona pszenicy zakiełkowały, a ich zniszczone
promieniowaniem DNA zostało odbudowane.
Okazało
się, że słowa mogą przywrócić martwą komórkę do życia.
Pod
wpływem słów solitony zyskiwały życiodajną energię, wielką
siłę życia. Wyniki tego eksperymentu wielokrotnie powtórzono i
potwierdzono w Wielkiej Brytanii, Francji i USA.
Naukowcy
opracowali nawet specjalny program, który przekształcał ludzkie
słowa w drgania
i emitował je na fale – solitony, które
później przekierowywano na DNA różnych nasion.
W
efekcie rośliny były mocniejsze i rosły szybciej.
Podobne
doświadczenia przeprowadzono również na zwierzętach.
Po
takiej niecodziennej metodzie leczenia zaobserwowano u zwierząt
ustabilizowanie tętna oraz ciśnienia krwi.
Eksperyment
z Bagdadu
Prace
naukowców nad wielką mocą i wpływem słów trwały.
Wspólnie
z kolegami z różnych instytucji badawczych z USA i Indii
przeprowadzili kilka eksperymentów, próbując dowiedzieć się, jak
ludzkie myśli mogą wpływać na stan wydarzeń na naszej planecie.
Eksperymenty
wykonywano wielokrotnie, a w ostatnim udział wzięło 10 tysięcy
uczestników.
Podstawowym
warunkiem uczestnictwa w nim było posiadanie umiejętności
tworzenia pozytywnych myśli.
Ludzie
organizowali się i skupiali w małych grupach, a następnie
kierowali swoje pozytywne myśli ku pewnemu punktowi na naszej
planecie.
W
tamtym czasie głównym punktem zainteresowania był Bagdad, stolica
Iraku, gdzie trwał stały rozlew krwi.
W
trakcie trwania eksperymentu i wysyłania pozytywnych myśli w stronę
Bagdadu, walki nagle przestały być tak liczne, a w ciągu kilku
kolejnych dni zapanował spokój.
Ponadto
podczas trwania eksperymentu bardzo spadł wskaźnik przestępczości
w mieście.
Naukowcy
mocno wierzą, że eksperymenty te udowadniają zwykłą materialność
ludzkich myśli i emocji oraz ich niesamowitą zdolność do
powstrzymania zła, okrucieństwa i przemocy.
Jak
widać stara mądrość, że słowa mogą zarówno niszczyć, jak i
budować, sprawdza się w każdym calu…
Dr
Weston Price był jednym z pierwszych dentystów, który
rozumiał jaki związek ma leczenie kanałowe z występowaniem
chorób. A w szczególności, że kanały korzeni zębowych mogą
zrujnować zdrowie i spowodować rozwój przewlekłych schorzeń.
Niektórzy dzisiejsi lekarze (szczególnie na zachodzie)
wiedzą już, że kanały zębowe są źródłem zakażenia, które
powoduje spadek odporności, a co za tym idzie zdrowia.
Kanały
korzeni zębowych promują wtórne infekcje
Podczas leczenia kanałowego nerwy i próchnica z uszkodzonego
zęba są usuwane. W teorii, roztwór chemiczny stosowany do
dezynfekcji powierzchni jest przeznaczony do pozbycia się
bakterii , które mogą na przestrzeni lat powodować dalsze
infekcje. Ale czy rzeczywiście wszystkie bakterie zostają
zlikwidowane?
Niestety, panuje błędne przekonanie, że czynniki zakaźne,
takie jak bakterie, grzyby i wirusy, są skutecznie
czyszczone wewnątrz dziąseł. Jednakże, wewnątrz istnieją
mikroskopijne kanaliki, które nigdy nie są poddawane
dezynfekcji środkami chemicznymi. Dr Price wykrył, że
niemożliwa jest mechaniczna sterylizacja kanału korzeniowego
zęba.
Badania wykazały, że po leczeniu powszechnie stosowanym do
dezynfekcji podchlorynem sodu, ponad 50% populacji bakterii
patogennych pozostaje nienaruszonych. Zważywszy na to jak
często mają miejsce pomyłki popełniane przez ludzi, wtórne
powikłania zdrowotne wynikające z kanałów korzeniowych
wydają się jeszcze bardziej prawdopodobne.
Średnio 400% więcej bakterii znaleziono we krwi otaczającej
ząb z kanałem korzeniowym niż w samym zębie, sugerując iż
ząb jest inkubatorem, a więzadła przyzębia pokarmem.
Wykryli, że kość otaczająca ząb z kanałem korzeniowym miała
WIĘCEJ bakterii… nie dziwi to, skoro kość jest praktycznie
stołówką z substancjami odżywczymi dla bakterii.
Leczenie kanałowe sprzyja szkodliwym bakteriom
beztlenowym i
promuje oporność na antybiotyki
Szkodliwe bakterie beztlenowe rozwijają się w środowisku
pozbawionym tlenu, gdy dentysta izoluje leczony ząb. Toksyny
z bakterii rozprzestrzeniają się na sąsiednie zęby i odległe
obszary organizmu. W jednym z badań, dr Stuart Nunnally,
poinformował, że w ciągu trzech lat każdy z 87 pacjentów,
którzy zostali poddani kanałowemu leczeniu odnotował
pogorszenie zdrowia.
Światowej sławy specjalista w leczeniu raka, dr Josef Issels
był prawdopodobnie jednym z pierwszych lekarzy, który
wymagał od wszystkich swoich pacjentów chorych na raka, aby
dokonali ekstrakcji swoich martwych zębów, jako niezbędnej
części protokołu wyzdrowienia. W swojej książce Cancer: A
Second Opinion opisuje, jak w ciągu 40 lat pracy z 16.000
tysiącami chorych na raka, ponad 90 procent z nich miało od
dwóch do dziesięciu martwych zębów w ustach, kiedy po raz
pierwszy przybyli do jego kliniki. Używając przekonujących
dowodów ukazuje, że pozostałe w jamie ustnej martwe zęby
generują dużą ilość toksyn, które mogą powodować u ludzi
raka.
W
świecie, gdzie odpowiedzią na wszystkie dolegliwości są
syntetyczne tabletki, antybiotyki są kolejnym standardowym
elementem procedur leczenia kanałowego. Docelowe bakterie są
odcięte od kanału korzeniowego oraz oddzielone od przepływu
krwi, który umożliwia antybiotykom leczenie danego obszaru.
W konsekwencji, populacja bakterii stymulujących zdrowie
jest zniszczona, a szkodliwe bakterie stają się dodatkowo
oporne na leki.
Na
jakie zakażenia bakteryjne jesteśmy narażeni
w związku z
“martwymi zębami” w jamie ustnej?
Enterococcus faecalis (Paciorkowiec kałowy): bakteria ta
związana jest z infekcją dróg moczowych i jest jedną z
najbardziej opornych na antybiotyki.
Pseudomonas aeruginosa (Pałeczka ropy błękitnej): objawy
związane z tą bakterią to osłabiony układ odpornościowym,
zapalenie płuc, zakażenie krwi, a w niektórych przypadkach
może prowadzić nawet do śmierci.
Staphylococcus (Gronkowiec): bakterie te prowadzą nie tylko
do zakażeń skóry, ale także zapalenia płuc, zakażenia krwi
oraz zespołu wstrząsu toksycznego.
Streptococcus (Paciorkowiec): populacje tych bakterii są
powiązane z anginą, bólem, gorączką, zawrotami głowy,
obrzękiem, dezorientacją, nieprawidłowym ciśnieniem krwi i
zespołem wstrząsu toksycznego.
Dr.
Weston Price w 1900 roku zaobserwował ciekawe zjawisko, gdy
pewnego dnia zalecił kobiecie od 6 lat przykutej do wózka
usunięcie zęba leczonego kanałowo, mimo że wyglądał on
dobrze.
Zgodziła się, usunąć ząb, a Price wszczepił go pod skórę
królika. Zdumiewające, u królika pojawiło się to samo
kalectwo – zapalenie stawów [artretyzm] jak u kobiety, i
zmarł w wyniku infekcji 10 dni później. A kobieta, wolna od
toksycznego zęba, natychmiast wyzdrowiała i mogła chodzić
nawet bez laski.
Przyczyniały się do tego nie tylko populacje bakterii, które
powodują zaburzenia ogólnoustrojowe, ale także toksyny
wytwarzane przez te bakterie. Zatem wpływ na wszelkie
zaburzenia ogólnoustrojowe mają nie tylko bakterie, ale
również stężenie toksyn przez nie wyprodukowanych.
W
wyniku badań dra Price’a na temat implikacji kanałów
korzeniowych na ogólny stan zdrowia, możemy teraz zrozumieć,
jak kanały korzeniowe zębów zwiększają ryzyko wystąpienia
wszelkich typów niepożądanych reakcji zdrowotnych, w tym:
-Choroby sercowo-naczyniowej
-Ból i
cierpienie związane z zapaleniem organizmu
-Choroby związane z mózgiem
-Choroby układu nerwowego
-Obniżona odporność
-Cukrzyca
-Nowotwór
Jak
się przed tym bronić?
Pierwszym krokiem do obniżenia ryzyka wystąpienia chorób
przewlekłych i nowotworowych jest zapobieganie próchnicy.
Aby obniżyć ryzyko jej powstania należy:
-Myć
zęby co najmniej dwa razy dziennie
-Używać
nici dentystycznej
-Wymieniać szczoteczkę w miarę potrzeby lub co 3 miesiące
-Usuwać
martwe komórki i bakterie za pomocą skrobaczki do języka
-Używać
past do zębów bez fluoru i chemicznych dodatków (może być
własnej roboty z oleju kokosowego, sody, olejku miętowego i
ksylitolu)
-Ograniczyć kwaśne pokarmy i napoje
-Nawadniać się odpowiednio czystą wodą
-Zdrowo
się odżywiać
-Płukać
zęby po spożyciu owoców
Co
jeszcze może pomóc zadbać o higienę jamy
ustnej i
zminimalizować powstawanie nowotworów?
Po
zaznajomieniu się z podstawowymi praktykami dotyczącymi
dbania o higienę jamy ustnej warto zapoznać się z tymi mniej
popularnymi, aczkolwiek stosowanymi od ponad 3000 lat
metodami takimi jak:
Medycyna Ajurwedyjska: ajurweda w swoim holistycznym
podejściu do człowieka i jego leczeniu wierzy, że 30
rodzajów chorób ogólnoustrojowych ma swój początek w złym
stanie zdrowia jamy ustnej.
Ssanie
oleju: nadają się do tego np. olej słonecznikowy lub
kokosowy (ze względów smakowych zdecydowanie polecam ten
drugi). Metoda ta jest skuteczna przy bólach głowy, astmie,
krwawieniu z dziąseł, bólu gardła, i próchnicy. Poza tym
jest świetnym sposobem na delikatny detoks z toksyn,
wybielenie zębów i pozbycie się kamienia nazębnego.
Olejki
eteryczne: olejki eteryczne, stosowane codziennie,
skutecznie zapobiegają powstawaniu bakterii chorobotwórczych
gromadzących się w obrębie jamy ustnej, a wykorzystywane
prawidłowo nie zawierają żadnych niekorzystnych skutków dla
zdrowia. Niesamowite korzyści można zaobserwować używając
olejek z drzewa herbacianego, goździki, korzeń lukrecji,
cynamon, korzeń kurkumy , pietruszkę i neem.
Probiotyki: świetnym sposobem hamowania rozwoju bakterii
powodujących raka jest uzupełnianie diety w żywność i napoje probiotyczne. Aby poprawić swoje pH krwi, zacznij spożywać
pokarmy bogate w zdrowe bakterie, takie jak Kombucha,
fermentowane warzywa czy kefir.
Zielona herbata: Zielona herbata jest dobrze znana ze swych
właściwości zdrowotnych dla ludzkiego organizmu. Zawiera
mikroelementy i przeciwutleniacze, które pomagają w
zwalczaniu stanów zapalnych. A obniżenie zapalenia pomaga
zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia,
otyłości i raka.
A co
jeśli już masz kanały korzeniowe?
Nie ma
żadnego sensu ryzykowanie zdrowiem tylko po to, by zachować
ząb. Niestety, jest wielu ludzi, którzy leczenie kanałowe
mają już za sobą. Jeśli tak, to powinieneś poważnie rozważyć
ekstrakcję zęba, nawet jeśli wygląda i czuje się dobrze.
Pamiętaj, kiedy tylko osłabi się twój system odpornościowy,
zwiększa się wówczas ryzyko ataków na niego, co w
dzisiejszym świecie stanowi zbyt częste zjawisko.
Kiedy
usuniesz ząb, masz do wyboru kilka opcji:
1)
Częściowa proteza: wyjmowana proteza, najprostsza i
najtańsza z opcji
2)
Mostek: bardziej stała przypominająca prawdziwy ząb, metoda
nieco droższa
3)
Implant: stały sztuczny ząb, zwykle z tytanu, wszczepiony w
dziąsło i szczękę. Mogą być z nim problemy z uwagi na
reakcję na stosowane metale. Cyrkonia jest nowszym metalem
do implantów wykazującym mniej komplikacji.
Ale
usunięcie tylko zęba i zainstalowanie jakiegoś rodzaju
sztucznej namiastki nie wystarcza.
Choć w
Polsce nie jest to jeszcze łatwe i temat nadal jest tabu
postaraj się znaleźć biologicznego dentystę, gdyż jest on
wyjątkowo szkolony w kwestii poprawnych i bezpiecznych
ekstrakcji (bez pozostawiania więzadła przyzębia, które może
służyć jako inkubator dla groźnych bakterii- powszechnie
uczy się dentystów usuwać zęby pozostawiając więzadła nieruszone), jak również wie jak bezpiecznie usunąć
wypełnienia rtęciowe. Jego podejście do opieki dentystycznej
jest dużo bardziej holistyczne i bierze pod uwagę wpływ na
cały twój organizm – a nie tylko jamę ustną.
Wszystko jest kombinacją energii. Energia wody to japoński eksperyment, który ukazuje, jak cząsteczki wody zachowują się w towarzystwie różnych emocji lub myśli.
Powoli zdajemy sobie sprawę z tego, że wszystko, co nas otacza jest w jakiś sposób ze sobą powiązane. Czujemy to instynktownie. Nasze myśli i generowane emocje mają wpływ na każdy aspekt życia. Masaru Emoto, japoński badacz dostarczył nam
niesamowitego dowodu na moc twórczą naszych myśli. Przeprowadzał on
badania nad czymś niesamowicie banalnym – na wodzie. Emoto badał wpływ myśli, słów, obrazów i muzyki na cząsteczki wody.
Po ekspozycji na te czynniki, ciecz zamrażał i obserwował pod
mikroskopem. Co się okazało, woda krystalizowała za każdym razem w
innej, mniej lub bardziej uporządkowanej formie. Energia wody przybierała różne formy adekwatne do częstotliwości bodźca.
Wszystko zależało od rodzaju emocji jaką dany bodziec posiadał. I tak
na przykładzie modlitwy, słów nacechowanych miłością, prawdą i
harmonią, jej struktura zawsze była piękna i uporządkowana.
Natomiast przy bodźcach budzących negatywne emocje, takich jak
strach, złość, nienawiść, niepokój czy zło, cząsteczki krystalizowały w
sposób chaotyczny.
Wniosek z tego jest taki, że energia wody i w jaki sposób się formuje zależy od energetycznego pola, z którym obcuje.
Jak dobrze wiemy ludzki organizm składa się w około 70 % z wody. Możemy wyobrazić sobie, że zachowuje się ona dokładnie tak, jak w tych eksperymentach. Zatem, jak niesamowity wpływ na nas samych i na otoczenie wokół mają nasze myśli, podejście i przekonania.
Energia wody udowadnia, że poprzez swoje myśli, emocje i uczucia możesz zmieniać fizyczną rzeczywistość!
Przykładowo wdzięczność za posiłek, który mamy zjeść albo pełna akceptacja siebie,
niezależnie od sytuacji, która się wydarza – naszego zdrowia, statusu
związku czy majątku, mają, nawiązując do wyników tego eksperymentu,
kluczową rolę na każdym etapie życia. Chcąc żyć szczęśliwie i z
powodzeniem, nie możemy narzekać na sąsiadkę, przełożonego czy
wykładowcę, ponieważ te negatywne emocje powodując zmianę (obniżenie)
wibracji cząsteczek wody w Naszym ciele, sprawiają, że cała ludzka
machina pracuje gorzej. Najczęściej wywołuje to w nas poczucie
frustracji – swoją drogą charakterystyczne dla niskiego pola
energetycznego – i wpadamy w błędne koło.
Energia wody, czyli można powiedzieć, energia całego ciała zależy od wartości życiowych, którymi się kierujemy, myśli, na których się koncentrujemy, emocji, jakich świadomie lub nieświadomie doświadczamy oraz uczuć, które pielęgnujemy.
Eksperyment o tyle ważny, że pokazuje prostolinijną relację pomiędzy duchowością a światem fizycznym. A zatem skoro wszystko jest energią i wszystko jest połączone,
jak wielką moc nam to daje! Uświadom sobie, ile sytuacji w życiu
zdarzyło Ci się stworzyć, przyciągnąć. Spójrz na to, jak wielki masz
wpływ nie tylko na swoje samopoczucie, zdrowie i życie, ale także na
każde działanie, pracę i tworzenie świata zewnętrznego!
Energia wody udowadnia, że Jesteś wielkim twórcą – pamiętaj o tym – każda myśl czy emocja są fizycznie rzeczywiste.
Rozumiesz? Rządzisz, ziomuś. Bierz się w garść, zamiast narzekać na
świat, który i tak, świadomie lub nieświadomie sam cały czas tworzysz. Dzięki za przeczytanie. Inne coś dla ducha znajdziesz tutaj Przepiękne zdjęcie by Todd Diemer
Tak bardzo fascynujemy się teraz nowymi pojazdami z napędem elektrycznym...
koncerny samochodowe szykują nam wiele nowości i za kilka lat
zapowiadają nam już tylko produkcję elektryków 2025( koniec z napędami
ropo i gazo pochodnymi)..
czy słyszeliście o TR 3B ?
to też pojazd z lat 80-tych, tyle tylko ,że fruwa i wielu z nas uznało go za UFO..
bo lata sobie po niebie i porusza się z takimi prędkościami że ho ho ...
jest na wyposażeniu armii USA..
Dla wybrańców i dla tajnych misji ..o których nie powinniśmy wiedzieć...
loty na marsa to dla nich pestka..bo tam latają do swoich potężnych baz-miast-fabryk. technologii kosmicznej .
Dużo nie wiemy , rzeczywiście jesteśmy traktowani wyjątkowo ...
ta wyjątkowość to status niewolnika ....
pojazdy z elektrycznym napędem też są po to by ktoś elitarny mógł na
nich zarabiać..tak to wymyślono ,że nadal będziesz bulić za każdy
dodatek do pojazdu i za prąd... czyli nadal po staremu... OC,AC,
przeglądy, wymiana opon i zużytych podzespołów...
Koniecznie muszą nadal być drogi dojazdowe, czyli beton i asfalt...w ten
sposób wcale nie poprawi się szybkość poruszania po drogach ,...
a nawet tzw sterowanie autonomiczne ma swój ograniczony zakres możliwości ...
Co z technologią kosmiczną?
na razie dla wybrańców, a powinno być inaczej ...
oto więcej o pojazdach z nieba...
Okazało się, że wyjaśniono patent TR-3B na temat kosmicznych sił anty grawitacyjnych.
WYBRANE CZARNE PROJEKTY OP - PREZENTACJA - SSP - MICHAEL SCHRATT
Ukryte antygrawitacyjne wynalazki, o których nigdy nie wiesz . [FULL VIDEO]
Apokryfy stanowią księgi, które zostały „wyrzucone”
z kanonu Pisma Świętego. Ich zawartość bywa bardzo kontrowersyjna,
zakłócająca harmonię i porządek w naukach Kościoła. Powodują pojawienie
się wątpliwości w znanym nam obrazie Chrystusa oraz wiary. Dawniej te
elementy pisma stanowiły ich integralną, akceptowaną i powszechnie
czytaną część, obecnie określa się je mianem „wyklętych”, co
sprawia, że stają się trudnym tematem dla osób wierzących, jednocześnie
stanowisko Kościoła w ich sprawie budzi dyskusję. Dlaczego bowiem, w
pewnym momencie fragment Świętych Ksiąg został odrzucony?
Czy ludzie przestali je rozumieć? A może zrozumieli lepiej i ogarnął ich strach?
Jakie Apokryfy wywołują największe kontrowersje?
Apokalipsa Piotra, czyli skąd się wziął strach chrześcijan przed piekłem.
Jest to mało znana w obecnych czasach księga, uznawana za apokryf.
Miała
status kanonicznej i wymieniana była w najstarszym znanym katalogu Pism
Nowego Testamentu, który powstał około 180 roku, był to tzw. Kanon
Muratoriego.
Badania wskazują, iż była czytana jeszcze znacznie później w czasie obrządków wielkopiątkowych.
Pergamin
z zapisanym tekstem apokalipsy znaleziony został w XIX wieku przez
archeologów, w czasie badania nekropolii w Górnym Egipcie.
Znajdował się w grobie mnicha, który zmarł w VIII lub IX stuleciu.
W tej bardzo kontrowersyjnej księdze znajdujemy zapis nauk Jezusa, które przekazywał on apostołom.
Przerażeniem może napawać wizja końca czasów oraz losu ludzi po śmierci.
Zauważalny
jest tu mocny język, a całość przedstawiona jest w taki sposób, że
można przypuszczać, iż sroga kara czeka również na niegrzeczne dzieci.
Prawdopodobnie te elementy spowodowały wyrzucenie księgi z kanonu Pisma Świętego.
W „Słowniku Biblijnym Mercera” możemy przeczytać następujące słowa dotyczące Apokalipsy Piotra
„Świętokradców
powiesi się za języki, morderców wrzuci do dołów z jadowitymi wężami,
lichwiarze-zdziercy będą gotować się we krwi […], a osoby spędzające
płody będą musiały stać we własnych odchodach sięgających im po szyję”.
Takie obrazy mogą napawać przerażeniem i stanowić podstawę do wyobrażania sobie piekła.
Ewangelia Egipcjan, czyli kilka słów o Genderze
Kontrowersje, jakimi napawa osoby silnie związane z chrześcijaństwem, wydają się dość logiczne.
Znane są jedynie fragmenty, które przetrwały w dziełach innych osób, gdyż sama ewangelia zaginęła.
Na
podstawie badań określone zostało, że do jej powstania doszło w Egipcie
i właśnie tam była rozpowszechniona w II oraz III stuleciu.
Niewielkie jej części poznajemy z dzieł Klemensa Aleksandryjskiego.
Jak podają źródła, była dobrze znana również innym Ojcom Kościoła i niemal od zawsze uważana za dzieło heretyckie.
W Ewangelii czytamy głównie o roli kobiet oraz prokreacji.
Czytamy słowa, które miały zostać wypowiedziane przez Jezusa, jakoby przybyłby odwrócić rolę niewiast.
Pojawia się również zapowiedź, że królestwo nadejdzie, kiedy „dwoje stanie się jednym, czyli gdy kobieta i mężczyzna nie będą już kobietą i mężczyzną”.
Zapisy
takie tłumaczone są przez biblistów. W starożytności dominowało
przekonanie, że pierwotna natura człowieka jest męska oraz że w chwili,
gdy stworzona została Ewa, doszło do zakłócenia harmonii w naturze.
Jednocześnie powszechne było przekonanie, że zniknięcie różnicy pomiędzy płciami pozwoli na osiągnięcie zbawienia ludzkości.
Ewangelia Judasza, czyli o uniżonym zdrajcy
Odnaleziono
ją w latach 70. XX wieku w Egipcie. Zyskała sławę na początku XXI wieku
za sprawą programu dokumentalnego, który poruszył jej wątek.
Ta Księga ewangelii została spisana jako dialog.
Ukazuje zupełnie odmienne spojrzenie na osobę Judasza.
Nie
miał on być zdrajcą, ale uniżonym sługą Jezusa, który dokonał wydania
go, na jego wyraźną prośbę, aby umożliwić mu uwolnienie się z niewoli
ciała.
Jezus powiedział Judaszowi, że spowoduje to, że zostanie wyklęty, jednak również zyska władzę nad innymi.
Znajdujemy tu również znaczące odcięcie się od wiary chrześcijańskiej. Ewangelia Judasza mówi bowiem o stworzeniu przez Boga „bóstw niższych”, które zostały powołane przez nadrzędnego, aby sprawowały kontrolę nad poszczególnymi częściami kosmosu.
Ewangelie Dzieciństwa, czyli o braku ideału
W Nowym Testamencie znajdujemy nieliczne wzmianki dotyczące okresu dzieciństwa i dorastania Jezusa.
Nadrabiają to Księgi Wyklęte. Ciekawszym Pismem jest Protoewangelia Jakuba, do której powstania doszło w połowie I wieku.
Znajdujemy tu informacje dotyczące okresu niemowlęcego Jezusa oraz okresu młodości jego matki Maryi.
Miała
ona zostać oddana na wychowanie do świątyni, a gdy dorosła kapłani
wybrali wdowca, cieślę Józefa, który posiadał dwóch synów na jej męża.
Sporo
szczegółów dotyczących dzieciństwa i cudów małego Jezusa znajdujemy w
Ewangelii Dzieciństwa spisanej przez Tomasza Izraelitę.
Zagłębiając
się w przytaczane historie trudno się dziwić, że księga ta została
wyklęta przez Kościół, nie ukazuje bowiem Syna Bożego w doskonałej
formie, pokazuje jego niedociągnięcia, które w wierze są odrzucane.
Jezus
miał zasłynąć ożywieniem ptaszków, które własnoręcznie ulepił z gliny,
uzdrowieniem brata Jakuba ukąszonego przez żmiję, cudownym przedłużeniem
deski, którą obrabiał wspólnie z Józefem, czy uzdrowieniem człowieka,
który zranił się siekierą w nogę.
Wymieniane są jednak nie tylko
dobre uczynki. Chrystus miał spowodować śmierć srogiego nauczyciela,
uschnięcie chłopca, który go drażnił, miał również rzucić klątwę na inne
dziecko, które padło martwe.
Księga Henocha, czyli upadłe anioły ze Starego Testamentu.
Apokryfy występowały również w Starym Testamencie, jednak zdecydowanie mniej się o nich mówi.
Budząca największe kontrowersje, z całą pewnością jest Księga Henocha.
Był
on patriarchą, który silnie przyjaźnił się z Bogiem i został przez
niego zabrany do nieba w wieku 365 lat, o czym możemy przeczytać w
Księdze Rodzaju.
To, co poznał w Niebiosach, zostało opisane w Księdze Wyklętej.
Opisy
te wykorzystywane są często jako rodzaj dowodu, iż osoby, które
uznawane były za bogów czy proroków pojawiających się z nieba były tak
naprawdę przybyszami z kosmosu.
Pierwsza część Księgi Henocha
opisuje to, jak, dowiaduje się on o upadłych aniołach, tzw.
obserwatorach, którzy w 200 zstąpili na Ziemię, brali za żony ludzkie
córki i płodzili wspominane w Genesis pokolenie olbrzymów.
Czytamy,
iż dzieci okazały się okrutne i prowadzić do dewastacji Ziemi.
Skutkowało to kresem dla nich i ich ojców na skutek wojny i potopu.
Apokryfy, czyli niedoskonała część Biblii
Apokryfy występują zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie.
Z pewnością stanowią dla badaczy przeszłości ciekawe źródło informacji o czasach bardzo odległych.
Jednocześnie pokazują nam, jak religia chrześcijańska ewoluowała na przestrzeni wieków.
Analizując
opisy poszczególnych ksiąg i fakt, iż w owych czasach nie były wyklęte,
można by przypuszczać, że nastąpił proces wybielenia, wyidealizowania
religii.
Sprawiło to, że ją gloryfikujemy, uznając za coś doskonałego, bez wad.
Czy aby na pewno tak było?
Czy
może w apokryfach kryje się źdźbło prawdy, o którym Kościół nie chce
mówić, w obawie przed odsunięciem się wiernych od tej instytucji?
Warto
również zastanowić się, czy wiara w doskonałość jest dla nas dobra, czy
może łatwiej by nam się żyło i zwalczało własne niedoskonałości i
niedociągnięcia, gdybyśmy wiedzieli, że nawet najwyższy może się mylić?
Już
same przemyślenia dotyczące apokryfów pozostają kontrowersyjne, dlatego
każdy z nich powinniśmy rozważyć we własnym sumieniu i duszy.
„Niebo jest czyste do przeprowadzenia emisji, niecałe 50 godzin do uderzenia fali szokowej”
Może ktoś z Was wie o co kuśwa chodzi?! Dostałem takie info od znajomego..
„..Atmosherical Defence System „STORM” aka Typhoon który zostanie
użyty do testu na obszarze testowym 40 (Europa Srodkowa) – 35 (podobszar
testowy) czyli Festung Warschau.
Niebo jest czyste do przeprowadzenia emisji, niecałe 50 godzin do uderzenia fali szokowej”. Towarzyszy temu załączona grafika.
Dzięki czytelnikom tego bloga (dzięki Rico!) dowiedzieliśmy się skąd jest ta grafika: http://www.swpc.noaa.gov/ Czyli jest to potężny rozbłysk w zakresie rentgenowskim fal
elektromagnetycznych, czego efekty będziemy mogli zaobserwować już w
niedzielę – poniedziałek.
Takie coś krąży... Może bzdura... ale... Taki do tego dostałem komentarz:
"W domu siedzieć, okna pozasłaniać i najlepiej wyłączyć co się da. Fala
pójdzie ze sfer jonosfery, atmosfery. Wszystko co jest przekaźnikiem
odbierze i wzmocni. Depopulka na całą parę. Tesla."