wtorek, 13 września 2016

Układ słoneczny

 https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/8a/18/a2/8a18a29c889c7c6a86651131d93fc99a.gif
https://higherdensity.wordpress.com/…/moving-through-the-p…/
Ten układ słoneczny porusza się w obszarze przestrzeni, gdzie drgania są znacznie wyższe. Spowoduje to zmiany w funkcji swojej planety. Będzie ona również powodować zmiany w swoich narodach.
Drgania na naszej planecie będą wyższe. Dlatego człowiek będzie musiał podnieść swoje wibracje, aby istnieć na waszej planecie. Wibracje te mogą być podnoszone tylko myślenia ludowego: myślenie lepsze myśli o wszystkim w tworzeniu, bardziej duchowe myślenia, myśli, które będą podnosić ludzi na Ziemi z ciemności i błota żyli w tak długo.
Ta planeta Układu Słonecznego i poruszając się w nowy obszar drgań w jakich warunkach jak obecnie na tej planecie, nie przetrwa.
Wiele, wiele planet żyją tak jak my. Istnieją jednak inni, co mówią że nie, ponieważ nie doszli do zrozumienia życia, których mamy. Zaczynają rozumieć, jednak niektórzy wolniej niż inni.
Nasze życie jest idealnym sposobem na życie. Mamy wszystko w obfitości. Każdy jest wolny. Nie starają się rządzić sobą. Nasze dzieci mają prawo do wyrażania siebie, a nie życzenia rodziców, jak je nazywają. Każda jednostka jest rządzona przez nikogo, ale samego Stwórcy.
Wszyscy jesteśmy rządzeni przez miłość, miłość Stwórcy, miłości do siebie, miłości do wszystkiego w stworzeniu. Uważamy ten sposób życia bardzo przyjemny, a nie monotonna egzystencja jaka  miała przez swoich ludzi na Ziemi.
Photon Belt i DNA
Wielu ludzi wierzy, że nasze Słońce nie jest w stałym położeniu i że porusza się w całej przestrzeni w heliocentrycznej sposób, w jaki nasze planety podążać. Zgodnie z tym założeniem, jest całkiem możliwe, że nasz układ słoneczny może się poruszać w obszarze przestrzeni, gdzie drgania są znacznie wyższe.
Może to być związane z Photon Belt lub może to być po prostu obszar Układu Słonecznego, który zaszczepia nasze ciała o wyższej wibracji energii, które mogą wyjaśnić, jak wiele dzieci zostało rodząc się z dodatkowymi kodonami DNA włączonymi.
Według badań Gregg Braden, jesteśmy tylko wykorzystując 22 z 64 kodonów w genach.
Mówię trochę o tym w mojej prezentacji na konferencji w 2016 In5D supermocarstwa w Sarasota, Florida:
Daje to bezprecedensową okazję!
Jeśli idziemy do wyższej wibracji w obszarze przestrzeni, to tylko wzmacnia znaczenie dla każdego z nas do dokonania odpowiednich korekt w celu skorzystania z tej możliwości.  Posuwamy do wyższej wibracji obszarze przestrzeni, to tylko wzmacnia znaczenie dla każdego z nas do dokonania odpowiednich korekt w celu skorzystania z tej możliwości. Każdy ma szansę, aby znacznie podnieść swoją wibrację ale może wymagać trochę pracy. Innymi słowy, ci, którzy nie podnoszą wibracje mogą znaleźć bardzo trudno się poruszać do przodu i mogą być pozostawione na kolejny rok precesji równonocy 26000 czas podczas gdy ci, którzy wykonali swoją pracę będzie iść do przodu z Matką Ziemią.
Według tego przekazu, "Drgania mogą być podnoszone tylko myślenia ludowego: myślenie lepsze myśli wszystko w stworzeniu, bardziej duchowego myślenia ..."
Alternatywne rzeczywistości, równoległych wszechświatów i "Shift"

Mam tendencję do postrzegania "Shift" jako odgrywając z najwyższych prawdopodobieństw, które istnieją w alternatywnych rzeczywistościach i wszechświatów równoległych. Na przykład, za każdym razem ktoś budzi się i zaczyna działać na podnoszeniu własnej wibracje, nasze obecne zmiany nieruchomości do nowego i pozytywnego prawdopodobieństwa dla ludzkości. I odwrotnie, gdy żyjemy w strachu, nasza rzeczywistość zmienia się w kierunku bardziej negatywnego wyniku.
Shift nie wymaga całej planety, aby się obudzić ...
Na szczęście, to nie zajmie dużo ludzi, aby zmienić naszą obecną rzeczywistość, jak miłość jest o wiele silniejsze wibracje niż strach.
Poniżej znajduje się fragment z artykułu zatytułowanego "dowód, że Grupa Medytacja może zmienić świat":
Medytacja ma potencjał, aby dosłownie przekształcić świat. W 1978 roku, co jest znane jako "Maharishi Effect" miało miejsce, gdy grupa 7000 osób na całym ciągu 3 tygodni zostały medytacji w nadziei na pozytywny wpływania na otaczające miasto. Byli w stanie dosłownie przekształcić zbiorową energię miasta, które zmniejszonym globalne wskaźniki przestępczości, przemocy i ofiar w czasach swojej medytacji o średnio 16%. Wskaźniki samobójstw i wypadków samochodowych również zostały zmniejszone ze wszystkimi zmiennymi rozliczane. W rzeczywistości nie było zmniejszenie 72% aktywności terrorystycznej w czasach, w której ta grupa była medytacją.
Ludzkość będzie musiał zmienić się razem z planetą
Zgodnie z tym przekazem, możemy albo ustawić z Matką Ziemią albo pozostać w tyle. Jak pisałem w poprzednim artykule "Schumann Według tego przekazu, możemy albo ustawić z Matką Ziemią albo pozostanie w tyle. Jak pisałem w poprzednim artykule, "Rezonans Schumanna oraz czas Przyspieszanie zjawiska,". Schumanna rezonans jest w zasadzie "biciem serca" planety i pozostał jako 7,83 dla kilku tysięcy lat, ale ostatnio, rezonans wzrosła aż 8,50 i pozostał ponad 8 tak długo, jak już zostało nagranie go na In5D News. Oznacza to, że nasza planeta  już dokonała tych zmian, a ona daje nam wszystkim szansę na wzrost wibracji z nią. Ona jest również wezwana do tych, którzy nadal żyją w niższej wibracyjnej rzeczywistości, że albo zmienią swoje sposoby lub będą one poniesić konsekwencje takiego postępowania. Według przekaziciela "Człowiek w jego obecnym stanie na waszej planecie musi się zmienić, aby przetrwać." Dodał również: "... człowiek będzie musiał podnieść swoje wibracje, aby istnieć na waszej planecie." Resonance oraz czas Przyspieszanie zjawiska, "Matka Ziemia została podnoszenie jej wibracje. Schumanna rezonans jest w zasadzie "bicie serca" planety i pozostał jako 7,83 dla kilku tysięcy lat, ale ostatnio, rezonans wzrosła aż 8,50 i pozostał ponad 8 tak długo, jak już zostało nagranie go na In5D News. zeba tylko mieć 51% pozytywnych wibracji, aby przejście.
Prezentowany materiał potwierdza wielu innych źródeł, takich jak Dolores Cannon i jak widzi "Nowa Ziemia". Każda myśl odgrywa ogromną rolę w określaniu nasze obecne realia indywidualnych i globalnych. W końcu wszyscy będziemy iść do przodu, ale niektóre mogą czekać kolejne 26.000 lat za możliwość zaprezentowania się ponownie.

Proszę nie interpretować ten channeling jako strachu sianie i starać się go zobaczyć w roli obserwatora. Ponadto, jak zawsze, należy użyć własnego rozeznania jakiekolwiek informacje, które otrzymujesz.
Na podstawie informacji Wilcock za:
Dla tych, którzy nie sprawiają, że przesunięcie, to jest to wspaniała okazja, aby dowiedzieć się więcej wymiarowych 3rd lekcji życiowych, tak aby pełna dusza.
Dla tych, którzy sprawiają, że zmiany, twoja praca będzie płacić od w sposób, który nie do pomyślenia!
Śledź In5D na Facebooku!

“We are going to try to explain to you as best we can what the photon belt is and what its function is. We are going to do this with simple language because all that is…
higherdensity.wordpress.com

Agnieszka Pietruszewska – twórczyni neurosensytyki



film obejrzysz na porozmawiajmy.tv

Agnieszka Pietruszewska – twórczyni neurosensytyki – metody, która pozwala na eliminację stresu, traum, depresji. Pracuje z pacjentem na poziomie fizycznym, mentalnym i podświadomym.
Wątki pierwszej części rozmowy:

  • Dusza ma swój wiek – rozwija się i doskonali
  • sposób kodowania podświadomości
  • tabula rasa – (łac. „niezapisana tablica”) – wszelka wiedza pochodzi wyłącznie z doświadczenia, a umysł pozbawiony doświadczeń jest „niezapisany”
  • metafora – język podświadomości
  • szufladkujemy wszystko
  • jak podświadomość wpływa na ciało
  • to jak postrzegamy świat warunkuje to co dzieje się w naszych komórkach
  • co robi z nami stres, napięcie
  • rola emocji
  • zawężona świadomość
  • zrozumieć mechanizmy
  • to co myślisz to się dzieje
  • konieczne działanie na wszystkich poziomach
  • intuicja – sposób porozumiewania Nadświadomości
  • równowaga
  • komunikacja pozawerbalna
  • życie prawie wyłącznie na poziomie świadomości
  • wszystko czego chcesz w życiu możesz stworzyć w wewnętrznym procesie
  • ciało – twój najlepszy przyjaciel – weryfikator
  • ty masz największy dostęp do siebie
  • nauczyć się korzystać z mechanizmów Ciało-Umysł-Dusza
  • choroby – siatki blokujące
  • alergia to rodzaj agresji – wynika z braku akceptacji
  • nie ma chorób niewyleczalnych
  • żołnierz – oficer – generał
  • mamy niezliczoną ilość rozwiązań z perspektywy Duszy
  • jak ciało jako weryfikator potrafi zmusić do zmiany
  • po co nam życie bez komfortu
  • katar a uprzedzenia do Włochów
  • uzdrowić agresję, brak akceptacji
  • alergia pokarmowa
  • rodowe zależności i powielane wzorce
  • zapis w DNA jest modyfikowalny
  • jak zamienić program negatywny na pozytywny
  • tabula rasa – ego – iluzja
  • bądź grzeczny – spełniaj oczekiwania
  • wypieranie własnych uczuć
  • kiedy mężczyzna bije kobietę
  • co dzieje się po procesie, kiedy czyścimy stare wzorce i implikujemy nowe
  • krwotok a oczyszczenie
  • zawód – kurtyzana
  • Dusza nas chroni – pozwala wyłonić tylko te wzorce na które jesteśmy gotowi

Kontakt do Agnieszki Pietruszewskiej:
www.neurosensytyka.pl (tam info o warsztatach)

niedziela, 11 września 2016

Kręgi kamienne w Węsiorach


wp_20160908_11_03_07_pro
Węsiory- wioska w gminie Sulęczyno położona wśród pięknych jezior pojezierza kaszubskiego. Miejscowość ta słynie nie tylko z pięknej okolicy i bogatej przyrody, ale i z kamiennych kręgów i kurhanów, skrywających w sobie wiele magii i tajemnic.
Cmentarzysko to jest położone na mocno pofałdowanej morenie w odległości ok. 1.5 km na południe od wsi na północnym brzegu jeziora Długiego. Obiekt znany jest od 1938 r., kiedy etnograf – amator G. Petsch opublikował artykuł omawiający legendy i podania ludowe z nim związane. W latach 1955 – 1963 przeprowadzono prace wykopaliskowe przez zespół Katedry Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego kierowany przez J. Kmiecińskiego. Badania te doprowadziły do prawie całkowitego rozpoznania cmentarzyska. Rozkopano i następnie zrekonstruowano 20 kurhanów o konstrukcji kamienno – ziemnej, zbadano także 3 lub 4 kręgi kamienne i znaleziono ogółem 110 grobów.
Aby dojechać do samego cmentarzyska trzeba ominąć wioskę i udać się w głąb lasu. Wśród drzew w głębokiej głuszy znajdują się kompleksy kamiennych kręgów oraz nasypy kurhanów z głazami, będące typowymi grobowcami. Kamienne kręgi były miejscami pogańskich kultów, ale i nie tylko. Jak sama Anastazja mówiła tego typu obiekty służyły, jako miejsca spotkań starszyzny plemiennej, na których zapadały ważne decyzje. W starożytnych plemionach wierzono, iż dusze przodków są wśród nich i pomagają im w podjęciu ważnych decyzji. Rada starszych zbierała się nad grobowcami, tworzyła krąg, medytowała, wsłuchiwała się w głosy kurhanów. Czekała na inspiracje od mędrców za grobu.
Czy usytuowanie samych kręgów było przypadkowe ? Otóż nie. Tego typu kompleksy powstawały na tzw. miejscach mocy. Co dawało im wyższą hierarchię wśród innych grobowców.   W tych kamiennych kręgach skupiona jest energia, którą pojechałam osobiści zbadać.  Największą moc tego miejsca można odczuć podczas równonocy wiosenno-letniej lub jesienno-letniej. Wtedy to przyjeżdżają tam grupy, aby wspólnie medytować w kręgach.
Krąg strażnik
wp_20160908_10_46_20_pro
Głównym i najsilniejszym energetycznie obiektem jest krąg strażnik. Składa się on z kompleksu kamieni otoczaków o różnej wielkości, ułożonych w kształcie okręgu. Pulsar tak bym nazwała bardzo silną energię biegnącą od czakramu/pulsaru do góry. Energia w kolorze żółtym w formie walca, przechodzi przez całe ciało człowieka zasilając czakry i przez czakrę korony biegnie do góry.  W tym miejscu poczułam bardzo silne wibracje ziemi i obiektu pod ziemią, stanowiącego centrum zasilania tego miejsca. Wszystkie kamienie usytuowane w pobliżu strażnika pulsują tą energią. Oczywiście jak oddalam się od strażnika energia się zmienia i przechodzi w bardziej prostą zasilaną z ziemi.
Krąg spotkań
wp_20160908_10_34_58_pro
Krąg piąty zwany elektra to typowy krąg kamieni, a w środku trzy głazy o zróżnicowanej wielkości. Dotknęłam dwa z nich, stojące w kręgu obok siebie i poczułam promienie energii rozchodzące się po ciele i skupiające się w mojej głowie. To jakby promienie energii bezpośrednio z ziemi łączyły się na poziomie między trzecim okiem a koroną, a następnie po rozwidleniu unosiły się prosto do nieba. Kolory fiolet, róż. Podobnie było w kręgu czwartym. Czwarty krąg to jeden głaz w okręgu pulsujących kamieni. W samym środku wyczuwa się energię skupiającą się na wysokości czakry trzeciego oka, która w postaci rozwidlenia leci prosto do góry. Odcienie fioletu i indygo.
Taigete
wp_20160908_11_38_11_pro
Krąg 6 to mały niepozory kamień. Bardzo ciekawy obiekt. Kiedy usiadłam na tym kamieniu poczułam bardzo mocną energię spiralną. Biało-żółte promienie w postaci spirali prawoskrętnej unoszą się do góry. Przechodzą przez kręgosłup, zasilając główny ciąg energetyczny ciała ludzkiego.
Inne kompleksy kręgów nie są szczegółowo zbadane i opisane. Większość z nich stanowi niedokończone i bliżej nieokreślone formy. System kręgów kamiennych ciągnie się wzdłuż linii ciągnącej się do jeziora Długie, stanowiąc swego rodzaju rozgałęzienia. Wielkości kręgów są bardzo zróżnicowane i trudno powiedzieć czy ma to wpływ na przepływy energii.

http://swiadomosczycia.pl/

sobota, 10 września 2016

Gwiezdne wrota

 Zdjęcie użytkownika Hubert von Regner.
Starożytni przepowiedział o otwarciu gwiezdnych wrót. Zbliżamy się do czasu, kiedy wiele osób wierzy, że te przepowiednie zostaną spełnione. Podczas gdy nie można w określony sposób daty i czasu, to uważa się, że występują w końcu 26000 lat precesji równonocy, która jest szybko zbliża się.
Jeśli lubisz pracę Nassim Haramein, a następnie upewnij się, aby sprawdzić Nassim Haramein w Rogue Valley metafizycznej Biblioteki . Jest to prezentacja 8 godzin. Pozwoliłem sobie stworzyć notatki z wykładu i pod warunkiem dodatkowe filmy i zdjęcia towarzyszyć prezentacji.
Wormholes
Oświetlenie Solar Gates W fizyce Stargate, przez tunel jest zazwyczaj oznaczało "tunel" tworzony pomiędzy dwoma aktywnymi wrót po jednym z nich z powodzeniem wybiera drugą, umożliwiając szybsze niż światło podróży w jednym kierunku.
Tunel podprzestrzeń jest most utworzony między 2 miejscach umożliwiających względu być przekazywane za pośrednictwem jednego końca do drugiego. Chociaż nie porusza się z większą prędkością, a Wormhole zmniejsza dystans konieczny do osiągnięcia określonego położenia w sobie (podobnie jak w nadprzestrzeń, ale o wiele bardziej wydajny.) Aby umieścić tunele pod względnej miejsce, czas niezbędny dla punktu zerowego Moduł napędem Asgardu Hyperdrive dotrzeć Lantea w Galaktyce Pegaza od Ziemi wynosi 4 dni (jednak w pełni zasilany Asgard okręt będzie zarządzać taką podróż w ciągu kilku godzin), jeśli przenoszone przez tunel jest to mniej niż 20 sekund, a do osiągnięcia bliższych planety jest około 3 towary drugiej jakości. Tunele są próżni materii, jak samej przestrzeni, a temperatura jeden znajduje się w pobliżu zera absolutnego (który jest -273,15 stopni Celsjusza).
Oświetlenie Solar Gates Dwa jedyne znane sposoby tworzenia stabilnych tunele są ze starożytnego Stargate oraz z napędem Wormhole zainstalowanego na Atlantydzie. Urządzenie, które gdy dany adres jest wprowadzany, łączy się z tym bramy nad linkiem podprzestrzeni i szybko wymienia dokładne dane lokalizacyjne, a następnie tworzy stabilny tunel między nimi. Tunele to tylko jeden sposób, a brama wybieranie jest ten, który należy wprowadzić wskroś.
Stargate tworzy własny horyzont zdarzeń tuż przed tunel i dematerializuje dowolny obiekt próbuje przejść przez niego, więc nie jest uszkodzony lub zabity przez śmiertelnych niskich temperaturach. Następnie wystrzeliwuje go przez tunel, a drugą bramę i rematerializes ją na jej horyzontu zdarzeń. Jeśli przegroda jest umieszczona pomiędzy naprzeciwko horyzontu zdarzeń (3 mm), to sprawa jest w stanie zrematerializował i zniszczone. Tunele mogą być również tworzone przez statków kosmicznych i utrzymywane w stanie otwartym od wewnątrz, jak ma to miejsce w przypadku napędu Starożytna Wormhole. Jeśli obiekt albo ktoś idzie przez przychodzącej tunelu, zostanie ona zniszczona lub cofnęła lub horyzont zdarzeń odbierające bramy będzie jak ściana, a tunele są jednokierunkowe podróży, za wyjątkiem niektórych form energii, w tym radia fale.
Jeżeli tunel przecina rozbłysk słoneczny, zaburzenia magnetyczne mogą stworzyć razem efekt przechodzenia na tunelu przechodzącego przez niego na podstawie intensywności i lokalizacji.
Były również chwile, kiedy tunel przekroczył w alternatywnym wszechświecie, ale to było, a więc miała, i nie może nastąpić w sposób naturalny.
Tunele mogą również odbiór i depozyt materii z miejsc, chociaż brama odbiorczy może usunąć ten nadmiar materii. Pewnego razu jednak nadciężkiego materiału została podchwycona przez tunel i osadza się na przechodzącej słońce, powodując jego przejście do roślin podczerwieni i zatrzymywanie z fotosyntezy na pobliskiej planecie. Pradawni było jednak wprowadzić skuteczne protokołów bezpieczeństwa w ich wrót, które uniemożliwiają tunele powstaje, gdy istnieje wysokie ryzyko wystąpienia któregokolwiek z wyżej dzieje.
Gwiezdne Wrota
Oświetlenie Solar Gates Gwiezdne Wrota, zwany także Astria Porta w starożytnych i Chappa'ai w Goa'uldami, to seria urządzeń, zbudowany przez Starożytnych, które tworzą sztuczne tunele podprzestrzenne, co pozwala na niemal natychmiastową transportu między dwoma odległymi punktami w przestrzeni. W Gwiezdne Wrota są często uważane za największe stworzenie Ancients ', i tak Pradawni są często nazywane Bramą Builders. Ancients, że Asurans, Tollanie (z pomocą NOx) i Ori są jedynymi znanymi ras, które udało się zbudować wrót.
Oryginalny projekt Stargate została wynaleziona przez Alteran nazwie Ameliusz, od pomysłu, że sformułowana w noc poprzedzającą Alterans opuścił swoją rodzinną galaktykę w Drodze Mlecznej. Nie wiadomo, czy on rzeczywiście zbudowano pierwszy z Stargate Network. Są to jedne z najstarszych przykładów starożytnej technologii znajdującej się w Drodze Mlecznej; Wrota znaleziono na Antarktyce na Ziemi została oszacowana na ponad 50 milionów lat, podczas gdy Gwiezdne Wrota stosowane w "misji Przeznaczenia" są jeszcze starsze
Pradawni umieszczone wrót na tysiącach światów w wielu galaktyk. Oni już dawno osiągnęła Ascension, ale sieć jest nadal dostępna dla któregokolwiek z wiedzą o tym, jak to działa, i nadal jest wygodna forma podróży dla wielu ras. Niektóre rasy, takie jak Goa'uldami, rosły ich sposoby życia wokół bramy, które stały się integralną częścią funkcjonowania ich kultury.
Z kolei większość ras opracowały własne nazwy dla wrót. Starożytni nazywali je "Astria Porta". Angielskie słowo "Stargate" to kalka słowa Goa'uldem "Chappa'ai", dzięki uprzejmości bezpośrednim tłumaczeniu Daniela Jacksona i "Chappa'ai" sama jest kalka z "Astria Porta". K'Tau nazywają ich wrota "do pierścienia". W galaktyce Pegaza, mieszkańcy znają je jako pierścieni przodków i ich odmian. Są one również często nazywane po prostu jako "pierścień" lub "brama". Wraith nazwać Portalu.
Chociaż Gwiezdne Wrota są obecne na wielu planetach, większość ras, które ich używają są stosunkowo prymitywne, a także wyświetlać technologii jako boski charakter, o czym świadczy takich nazw jak "Ring of the Gods" i "Krąg ciemności". W wielu przypadkach odniesienia do bogów lub zła w nazwach pochodzą z Goa'uldami lub w galaktyce Pegaza, Legends of the Ancients lub ich aktualnego wykorzystania przez Wraith.
Stargate tworzy stabilny, sztuczny tunel między nim a innym Stargate, pozwalający podróżować niemal natychmiastową od bramy do bramy wybierania docelowego, ale nie odwrotnie. Gdy aktywna, Stargate wywołuje gwałtowny przypływ energii zwanej niestabilnej wiru lub "kawoosh". Wynika to z dużej ilości energii potrzebnej do wytworzenia stabilnej tunel, zachowując jeden otwarty jest znacznie mniej energochłonne. To zdarzenie zniszczy każdą sprawę, że styka się z; Jednakże, jeśli poziom zdarzenie jest zablokowany do kilku mikronów, wir zostanie stłumione. Technologie takie jak tęczówki na Ziemi Stargate można to osiągnąć. Wir osiada na horyzoncie zdarzeń, nazywany kałużę dla swojej płynnej wygląd. Podróżnych wejść przez horyzontu zdarzeń, które dematerializuje ich transportu przez tunel, być zamontowane po drugiej stronie. Stargate pozostanie otwarta tak długo, jak materii lub energii nadal przechodzą przez niego, do maksymalnie 38 minut. Poza tym momencie potrzebne są ogromne ilości mocy, aby utrzymać tunel, którym zwykłe źródła nie może dostarczyć.
Oświetlenie Solar Gates Podróż przez wrota jest ściśle jednokierunkowa: od bramy do bramy wybierania odbiorczego. Nie jest to ograniczenie tunelu, ale techniki; tunele przekaże je niczego, co wchodzi, ale nie ma ciał stałych może przetrwać ten proces. Tak więc, każda brama w parze nabiera szczególnej roli: brama wybierania przekształca samotnie w swoich najbardziej podstawowych elementów (cząsteczek subatomowych) i przekazuje go, gdy brama odbiorczy scala nadawany względu powrotem do swojej pierwotnej postaci. Robi odwrotnie nie jest śmiertelne tylko dla osób podróżujących, ale po prostu doprowadzić do bramy wybierania dekonstrukcji obiektu po przyjeździe, przekształcając go w energię. Nie wiadomo, co by się stało, gdyby ktoś wszedł do Stargate poprzez "Wstecz" zamiast "z przodu"; Teal'c stwierdził kiedyś, że zna kogoś, kto próbował, że w jednym przypadku i że jego śmierć była "bardzo nieprzyjemne", ale szczegóły nie są znane
Sieć utworzona przez prototyp wrót funkcje inaczej niż pełnoprawni sieci w galaktyki Drogi Mlecznej oraz Pegasus. W Gwiezdne Wrota wysiewa się w linii stosunkowo prostej, z jednego końca galaktyki na drugi, pozostawiając kurs na przeznaczenie do naśladowania.
Te Gwiezdne Wrota komunikować się ze sobą nieustannie i aktualizować swoje pozycje, a następnie połączyć się z przeznaczeniem, kiedy wejdzie ona w zasięgu. Ze względu na ograniczony zakres wybierania prototypu Gwiezdne Wrota, przeznaczenie zwykle spada z FTL w pobliżu obszaru zamiarze linią, podłączenie do kilku wrót naraz. Choć zwykle poza zasięgiem, inne bramy w sieci można dotrzeć leapfrogging bramę pomiędzy.
Milky Way bramy
Milky Way Gwiezdne Wrota to drugi model Stargate zaprojektowany przez Starożytnych. Są 6,7 metrów średnicy i ważą około 29 ton. Są ciemnoszary wygląd z czerwono-pomarańczowym kolorze logo marki. Trójkątny dolna połowa górnej Chevron wrota rozciąga się i chowa się podczas blokowania symbol. Te znaki są wbudowane w wewnętrznym pierścieniu. Większość bram są wbudowane w platformę kamienia z klatki schodowej do nich łatwy dostęp. Te, które nie są często były przenoszone z których po raz pierwszy znaleziony.
Pierścienie wewnętrzne obraca się podczas wybierania i mogą być przenoszone ręcznie (z trudem), aby wybrać bramę w przypadku braku zewnętrznego urządzenia. Komputer wybieranie wykorzystywane przez SGC zasadniczo wykorzystuje tę metodę, aby wybrać bramę; systemu instruuje silniki wewnątrz bramy przesunąć pierścień do odpowiedniego położenia. DHD omija potrzebę pierścień wewnętrzny wirować, po prostu pozwalając użytkownikowi wprowadzić odpowiedni adres. Bramki w galaktyce Ida wydają się być tego samego modelu jako Droga Mleczna
Pegasus bramy
Oświetlenie Solar Gates Pegasus Gwiezdne Wrota są najnowszym modelem Stargate i są bardzo różni się od ich odpowiedników Milky Way. Są to przede wszystkim srebro w wyglądzie, z niebieskim pierścieniem wewnętrznym i niebieskie logo marki (większej niż o Stargate Milky Way). Oni posiadają żadnych ruchomych części; Zamiast tego, każdy glif zapala się w kole, trzymając się świeci, gdy zablokowana. W przeciwieństwie Milky Way wrót, Pegasus Gwiezdne Wrota nie są wbudowane w platformę, a zamiast tego po prostu zakopane w ziemi na mniej więcej tym samym poziomie.
Ponieważ nie mają żadnych ruchomych części, Pegasus Gwiezdne Wrota nie może być ręcznie wybrany. Pegasus Gwiezdne Wrota również funkcję zabezpieczającą, która czyni je w stanie wybierania adresów międzygalaktyczne bez wykorzystania zainstalowanej Atlantis określonej kryształu sterowania. Kryształ ten może być usunięty i zainstalowany w innym DHDs razie potrzeby. Ze względu na ich nowszych konstrukcji, Pegasus Gwiezdne Wrota również automatycznie stają się dominującą bramy jeśli są umieszczone w tym samym regionie, jak starszy model, co spowodowało pewne problemy na stacji kosmicznej Midway aż McKay opracowali obejście.
Pegasus posiada również unikalną używania "Spacegates", wrót, które zostały umieszczone na orbicie planety, niż na powierzchni. Spacegates nie mają lokalnego DHD, a więc muszą być wybierane zdalnie za pomocą łodzi wyposażonej w jeden (jak Kałuża dziewiarskie i Widm rzutki). Są one zasilane przez trzech węzłów energetycznych, które również służą jako stabilizatory, utrzymując bramę na orbicie i korygowanie nagłymi uderzeniami.
transmisja Matter
Transmisja materia jest trzystopniowy proces: dematerializacja, przekazywanie i reintegracji. Kiedy obiekt przechodzi przez horyzont zdarzeń, to zdematerializowane i przechowywane w buforze "Hyperspatial". Horyzont zdarzeń będą dematerializacji tylko obiekty w odrębnych jednostek (jedna osoba, jeden statek, etc.), więc każdy obiekt, który nie został w pełni wprowadzony horyzontu zdarzeń mogą być usunięte bez kłopotów. Brama nie rozpoczyna przekazywanie obiektu, dopóki nie całkowicie przeszedł przez horyzont zdarzeń. Gwarantuje to, że tylko kompletne obiekty są przekazywane. W przypadku dużych przedmiotów, takich jak Puddle dziewiarskie, sam statek liczy się jako pełnego obiektu o wyższym priorytecie niż mniejszych osób, zapobiegając przenoszeniu, aż cały statek wszedł horyzont zdarzeń. Odnosi się to zarówno do wybierania i odbierania bram
Gdy przedmiot jest zdemineralizowana jest przesyłany w postaci energii do bramy docelowego. Zasilanie dostarczane jest przez bramę wybierania. Jeżeli zasilanie zostanie przerwane, tunel może odłączyć się przedwcześnie, co może zapobiec energii przed zamontowane do oryginalnego obiektu, lub po prostu uwolnić energię w przestrzeń znacznie odbiega od jego przeznaczenia. Jeżeli istnieje jakakolwiek materia w buforze po obu stronach, kiedy tunel zostanie zamknięty, jest on przechowywany aż do następnego użycia, po czym bufor zostanie skasowana.
Horyzont zdarzeń na bramie odbiorczego rematerializes przesyłanego sprawę. Sprawa jest najpierw przechowywany w buforze, aby upewnić się, że cały obiekt został pobrany, po której jest zamontowane. Co więcej, za każdym razem gdy brama jest aktywna bufor jest wyczyszczone, aby otrzymywać nowe informacje, aby zapobiec nakładaniu, które mogą być niebezpieczne dla reintegracji. Jeśli kryształ sterowanie podłączonym DHD jest usuwany wtedy horyzont zdarzeń utworzą bez ustanowienia tunel, umożliwiając dowolną pamięć przechowywana w Stargate do reintegracji. (SG1: "48 Godziny")
Oświetlenie Solar Gates Kilka aspekty wrota są niezbędne do jego funkcjonowania jako przydatnego transportera osobowego. Niezależnie od pojawiających się z Stargate zachowuje żadnej energii kinetycznej jakie miał podczas wprowadzania; osoba pracuje w jednym Stargate trafi mielony bieg po rozładowaniu ze sobą, a broń, wystrzelił w bramie zachowa swoje szkodliwe właściwości po drugiej stronie. Horyzont zdarzenie jest w stanie określić różnicę pomiędzy pasywnym i aktywnym styku pobliskim obszarze w celu uniknięcia niepożądanego przekazywania. Proces ten sprawia, że ​​coś takiego jak powietrze i woda, które w naturalny sposób wywrzeć nacisk na ich otoczenie, przed przejściem przez bramę, pozwalając jednocześnie ludzi i wszystko celowo wysyłane przez bramę przejść swobodnie. W jednym przypadku, woda, która w większości zanurzona bramę (ale nie całkowicie przykryć) zastosowano stałe ciśnienie do horyzontu zdarzeń i Stargate Atlantis za tarczą, utrzymując tunel aktywne przez maksymalny okres czasu. W innym przypadku, brama jest przewrócony do puli lawy i lawa pojawia się na chwilę wejść do horyzontu zdarzeń, zanim brama zamyka
brama niedrożność
Tunel zapobiega powstawaniu jeśli znacząca przeszkoda jest obecny wewnątrz pierścienia wrota za. W związku z tym, że jest dość powszechne Gwiezdne Wrota być częściowo lub trwale uszczelnione je zakopać.
Innym sposobem kontrolowania podróży poprzez Stargate jest przez umieszczenie bariery maleńką odległość (mniej niż trzy mikrometrów) z horyzontem zdarzeń, który pozwala tunel tworząc ale uniemożliwia odtworzenie materii po przyjeździe przez bramę. Innymi słowy, połączenie może być dokonane, ale wszelkie sprawy próbuje zamknąć bramę nie odzyska swoją oryginalną strukturę, a więc zostaną unicestwione. Przysłona na Ziemi Stargate i tarcza na Atlantis Stargate pełnienia tej funkcji, a zostały zaobserwowane być stosowane jako skuteczne środki ostrożności obronną, jednocześnie umożliwiając komunikację radiową poprzez otwarty tunel. Goa'uldowie obserwowano również wykorzystać tarcze stworzyć taki sam efekt, choć ich tarcze zazwyczaj pokrywają całą bramę, zamiast blokowania sam horyzont zdarzeń.
Bariery tęczówki typu także hamować tworzenie się wiru niestabilna, nie pozwalając względu na formę. Bariery te jednak nie są jedynym sposobem, aby zapobiec wir. Kilka wyścigów, w tym Asgardu i NOx, wykazały możliwość otwierania tunel bez tworząc wir, prawdopodobnie poprzez bardziej efektywne formy przesyłu energii.
Hubert von Regner

http://translate.googleusercontent.com/translate_c…
Gwiezdne Wrota, zwany także Astria Porta w starożytnych i Chappa'ai w Goa'uldami, to seria urządzeń, zbudowany przez Starożytnych, które tworzą sztuczne tunele podprzestrzenne, co pozwala na niemal natychmiastową transportu między dwoma odległymi punktami w przestrzeni. W Gwiezdne Wrota są często uważane za największe stworzenie Ancients ', i tak Pradawni są często nazywane Bramą Builders. Ancients, że Asurans, Tollanie (z pomocą NOx) i Ori są jedynymi znanymi ras, które udało się zbudować wrót.
Oryginalny projekt Stargate została wynaleziona przez Alteran nazwie Ameliusz, od pomysłu, że sformułowana w noc poprzedzającą Alterans opuścił swoją rodzinną galaktykę w Drodze Mlecznej. Nie wiadomo, czy on rzeczywiście zbudowano pierwszy z Stargate Network. Są to jedne z najstarszych przykładów starożytnej technologii znajdującej się w Drodze Mlecznej; Wrota znaleziono na Antarktyce na Ziemi została oszacowana na ponad 50 milionów lat, podczas gdy Gwiezdne Wrota stosowane w "misji Przeznaczenia" są jeszcze starsze
Pradawni umieszczone wrót na tysiącach światów w wielu galaktyk. Oni już dawno osiągnęła Ascension, ale sieć jest nadal dostępna dla któregokolwiek z wiedzą o tym, jak to działa, i nadal jest wygodna forma podróży dla wielu ras. Niektóre rasy, takie jak Goa'uldami, rosły ich sposoby życia wokół bramy, które stały się integralną częścią funkcjonowania ich kultury.
Z kolei większość ras opracowały własne nazwy dla wrót. Starożytni nazywali je "Astria Porta". Angielskie słowo "Stargate" to kalka słowa Goa'uldem "Chappa'ai", dzięki uprzejmości bezpośrednim tłumaczeniu Daniela Jacksona i "Chappa'ai" sama jest kalka z "Astria Porta". K'Tau nazywają ich wrota "do pierścienia". W galaktyce Pegaza, mieszkańcy znają je jako pierścieni przodków i ich odmian. Są one również często nazywane po prostu jako "pierścień" lub "brama". Wraith nazwać Portalu.
Chociaż Gwiezdne Wrota są obecne na wielu planetach, większość ras, które ich używają są stosunkowo prymitywne, a także wyświetlać technologii jako boski charakter, o czym świadczy takich nazw jak "Ring of the Gods" i "Krąg ciemności". W wielu przypadkach odniesienia do bogów lub zła w nazwach pochodzą z Goa'uldami lub w galaktyce Pegaza, Legends of the Ancients lub ich aktualnego wykorzystania przez Wraith.
Stargate tworzy stabilny, sztuczny tunel między nim a innym Stargate, pozwalający podróżować niemal natychmiastową od bramy do bramy wybierania docelowego, ale nie odwrotnie. Gdy aktywna, Stargate wywołuje gwałtowny przypływ energii zwanej niestabilnej wiru lub "kawoosh". Wynika to z dużej ilości energii potrzebnej do wytworzenia stabilnej tunel, zachowując jeden otwarty jest znacznie mniej energochłonne. To zdarzenie zniszczy każdą sprawę, że styka się z; Jednakże, jeśli poziom zdarzenie jest zablokowany do kilku mikronów, wir zostanie stłumione. Technologie takie jak tęczówki na Ziemi Stargate można to osiągnąć. Wir osiada na horyzoncie zdarzeń, nazywany kałużę dla swojej płynnej wygląd. Podróżnych wejść przez horyzontu zdarzeń, które dematerializuje ich transportu przez tunel, być zamontowane po drugiej stronie. Stargate pozostanie otwarta tak długo, jak materii lub energii nadal przechodzą przez niego, do maksymalnie 38 minut. Poza tym momencie potrzebne są ogromne ilości mocy, aby utrzymać tunel, którym zwykłe źródła nie może dostarczyć.
Oświetlenie Solar Gates Podróż przez wrota jest ściśle jednokierunkowa: od bramy do bramy wybierania odbiorczego. Nie jest to ograniczenie tunelu, ale techniki; tunele przekaże je niczego, co wchodzi, ale nie ma ciał stałych może przetrwać ten proces. Tak więc, każda brama w parze nabiera szczególnej roli: brama wybierania przekształca samotnie w swoich najbardziej podstawowych elementów (cząsteczek subatomowych) i przekazuje go, gdy brama odbiorczy scala nadawany względu powrotem do swojej pierwotnej postaci. Robi odwrotnie nie jest śmiertelne tylko dla osób podróżujących, ale po prostu doprowadzić do bramy wybierania dekonstrukcji obiektu po przyjeździe, przekształcając go w energię. Nie wiadomo, co by się stało, gdyby ktoś wszedł do Stargate poprzez "Wstecz" zamiast "z przodu"; Teal'c stwierdził kiedyś, że zna kogoś, kto próbował, że w jednym przypadku i że jego śmierć była "bardzo nieprzyjemne", ale szczegóły nie są znane
Sieć utworzona przez prototyp wrót funkcje inaczej niż pełnoprawni sieci w galaktyki Drogi Mlecznej oraz Pegasus. W Gwiezdne Wrota wysiewa się w linii stosunkowo prostej, z jednego końca galaktyki na drugi, pozostawiając kurs na przeznaczenie do naśladowania.
Te Gwiezdne Wrota komunikować się ze sobą nieustannie i aktualizować swoje pozycje, a następnie połączyć się z przeznaczeniem, kiedy wejdzie ona w zasięgu. Ze względu na ograniczony zakres wybierania prototypu Gwiezdne Wrota, przeznaczenie zwykle spada z FTL w pobliżu obszaru zamiarze linią, podłączenie do kilku wrót naraz. Choć zwykle poza zasięgiem, inne bramy w sieci można dotrzeć leapfrogging bramę pomiędzy.
Milky Way bramy
Milky Way Gwiezdne Wrota to drugi model Stargate zaprojektowany przez Starożytnych. Są 6,7 metrów średnicy i ważą około 29 ton. Są ciemnoszary wygląd z czerwono-pomarańczowym kolorze logo marki. Trójkątny dolna połowa górnej Chevron wrota rozciąga się i chowa się podczas blokowania symbol. Te znaki są wbudowane w wewnętrznym pierścieniu. Większość bram są wbudowane w platformę kamienia z klatki schodowej do nich łatwy dostęp. Te, które nie są często były przenoszone z których po raz pierwszy znaleziony.
Pierścienie wewnętrzne obraca się podczas wybierania i mogą być przenoszone ręcznie (z trudem), aby wybrać bramę w przypadku braku zewnętrznego urządzenia. Komputer wybieranie wykorzystywane przez SGC zasadniczo wykorzystuje tę metodę, aby wybrać bramę; systemu instruuje silniki wewnątrz bramy przesunąć pierścień do odpowiedniego położenia. DHD omija potrzebę pierścień wewnętrzny wirować, po prostu pozwalając użytkownikowi wprowadzić odpowiedni adres. Bramki w galaktyce Ida wydają się być tego samego modelu jako Droga Mleczna
Pegasus bramy
Oświetlenie Solar Gates Pegasus Gwiezdne Wrota są najnowszym modelem Stargate i są bardzo różni się od ich odpowiedników Milky Way. Są to przede wszystkim srebro w wyglądzie, z niebieskim pierścieniem wewnętrznym i niebieskie logo marki (większej niż o Stargate Milky Way). Oni posiadają żadnych ruchomych części; Zamiast tego, każdy glif zapala się w kole, trzymając się świeci, gdy zablokowana. W przeciwieństwie Milky Way wrót, Pegasus Gwiezdne Wrota nie są wbudowane w platformę, a zamiast tego po prostu zakopane w ziemi na mniej więcej tym samym poziomie.
Ponieważ nie mają żadnych ruchomych części, Pegasus Gwiezdne Wrota nie może być ręcznie wybrany. Pegasus Gwiezdne Wrota również funkcję zabezpieczającą, która czyni je w stanie wybierania adresów międzygalaktyczne bez wykorzystania zainstalowanej Atlantis określonej kryształu sterowania. Kryształ ten może być usunięty i zainstalowany w innym DHDs razie potrzeby. Ze względu na ich nowszych konstrukcji, Pegasus Gwiezdne Wrota również automatycznie stają się dominującą bramy jeśli są umieszczone w tym samym regionie, jak starszy model, co spowodowało pewne problemy na stacji kosmicznej Midway aż McKay opracowali obejście.
Pegasus posiada również unikalną używania "Spacegates", wrót, które zostały umieszczone na orbicie planety, niż na powierzchni. Spacegates nie mają lokalnego DHD, a więc muszą być wybierane zdalnie za pomocą łodzi wyposażonej w jeden (jak Kałuża dziewiarskie i Widm rzutki). Są one zasilane przez trzech węzłów energetycznych, które również służą jako stabilizatory, utrzymując bramę na orbicie i korygowanie nagłymi uderzeniami.
transmisja Matter
Transmisja materia jest trzystopniowy proces: dematerializacja, przekazywanie i reintegracji. Kiedy obiekt przechodzi przez horyzont zdarzeń, to zdematerializowane i przechowywane w buforze "Hyperspatial". Horyzont zdarzeń będą dematerializacji tylko obiekty w odrębnych jednostek (jedna osoba, jeden statek, etc.), więc każdy obiekt, który nie został w pełni wprowadzony horyzontu zdarzeń mogą być usunięte bez kłopotów. Brama nie rozpoczyna przekazywanie obiektu, dopóki nie całkowicie przeszedł przez horyzont zdarzeń. Gwarantuje to, że tylko kompletne obiekty są przekazywane. W przypadku dużych przedmiotów, takich jak Puddle dziewiarskie, sam statek liczy się jako pełnego obiektu o wyższym priorytecie niż mniejszych osób, zapobiegając przenoszeniu, aż cały statek wszedł horyzont zdarzeń. Odnosi się to zarówno do wybierania i odbierania bram
Gdy przedmiot jest z demineralizowany jest przesyłany w postaci energii do bramy docelowego. Zasilanie dostarczane jest przez bramę wybierania. Jeżeli zasilanie zostanie przerwane, tunel może odłączyć się przedwcześnie, co może zapobiec energii przed zamontowane do oryginalnego obiektu, lub po prostu uwolnić energię w przestrzeń znacznie odbiega od jego przeznaczenia. Jeżeli istnieje jakakolwiek materia w buforze po obu stronach, kiedy tunel zostanie zamknięty, jest on przechowywany aż do następnego użycia, po czym bufor zostanie skasowana.
Horyzont zdarzeń na bramie odbiorczego rematerializes przesyłanego sprawę. Sprawa jest najpierw przechowywany w buforze, aby upewnić się, że cały obiekt został pobrany, po której jest zamontowane. Co więcej, za każdym razem gdy brama jest aktywna bufor jest wyczyszczone, aby otrzymywać nowe informacje, aby zapobiec nakładaniu, które mogą być niebezpieczne dla reintegracji. Jeśli kryształ sterowanie podłączonym DHD jest usuwany wtedy horyzont zdarzeń utworzą bez ustanowienia tunel, umożliwiając dowolną pamięć przechowywana w Stargate do reintegracji. (SG1: "48 Godziny")
Oświetlenie Solar Gates Kilka aspekty wrota są niezbędne do jego funkcjonowania jako przydatnego transportera osobowego. Niezależnie od pojawiających się z Stargate zachowuje żadnej energii kinetycznej jakie miał podczas wprowadzania; osoba pracuje w jednym Stargate trafi mielony bieg po rozładowaniu ze sobą, a broń, wystrzelił w bramie zachowa swoje szkodliwe właściwości po drugiej stronie. Horyzont zdarzenie jest w stanie określić różnicę pomiędzy pasywnym i aktywnym styku pobliskim obszarze w celu uniknięcia niepożądanego przekazywania. Proces ten sprawia, że ​​coś takiego jak powietrze i woda, które w naturalny sposób wywrzeć nacisk na ich otoczenie, przed przejściem przez bramę, pozwalając jednocześnie ludzi i wszystko celowo wysyłane przez bramę przejść swobodnie. W jednym przypadku, woda, która w większości zanurzona bramę (ale nie całkowicie przykryć) zastosowano stałe ciśnienie do horyzontu zdarzeń i Stargate Atlantis za tarczą, utrzymując tunel aktywne przez maksymalny okres czasu. W innym przypadku, brama jest przewrócony do puli lawy i lawa pojawia się na chwilę wejść do horyzontu zdarzeń, zanim brama zamyka brama niedrożność.
Tunel zapobiega powstawaniu jeśli znacząca przeszkoda jest obecny wewnątrz pierścienia wrota za. W związku z tym, że jest dość powszechne Gwiezdne Wrota być częściowo lub trwale uszczelnione je zakopać.
Innym sposobem kontrolowania podróży poprzez Stargate jest przez umieszczenie bariery maleńką odległość (mniej niż trzy mikrometrów) z horyzontem zdarzeń, który pozwala tunel tworząc ale uniemożliwia odtworzenie materii po przyjeździe przez bramę. Innymi słowy, połączenie może być dokonane, ale wszelkie sprawy próbuje zamknąć bramę nie odzyska swoją oryginalną strukturę, a więc zostaną unicestwione. Przysłona na Ziemi Stargate i tarcza na Atlantis Stargate pełnienia tej funkcji, a zostały zaobserwowane być stosowane jako skuteczne środki ostrożności obronną, jednocześnie umożliwiając komunikację radiową poprzez otwarty tunel. Goa'uldowie obserwowano również wykorzystać tarcze stworzyć taki sam efekt, choć ich tarcze zazwyczaj pokrywają całą bramę, zamiast blokowania sam horyzont zdarzeń.
Bariery tęczówki typu także hamować tworzenie się wiru niestabilna, nie pozwalając względu na formę. Bariery te jednak nie są jedynym sposobem, aby zapobiec wir. Kilka wyścigów, w tym Asgardu i NOx, wykazały możliwość otwierania tunel bez tworząc wir, prawdopodobnie poprzez bardziej efektywne formy przesyłu energii.

piątek, 9 września 2016

Dzwon (die Glocke) – koniec tajemnicy

Napisane przez Amon w Wrzesień - 4 - 2016
serveimage
Po zakończeniu II wojny światowej temat Wunderwaffe z roku na rok zyskiwał popularność wśród badaczy historii, pasjonatów tajemnic wojennych oraz… miłośników teorii spiskowych. W latach 90. hipotetyczna „cudowna broń” była już częścią wielu oderwanych od rzeczywistości opowieści. Ich poszczególne wątki były coraz gorzej udokumentowane, ale za to coraz bardziej sensacyjne.

Wówczas na światło dzienne wyszły kolejne „fascynujące” informacje. Co ciekawe, ich źródłem nie był żaden zachodni analityk wojskowy, tylko… warszawski autor książek – Igor Witkowski. Jego zdaniem niemiecką Wunderwaffe stanowiły… latające dyski o napędzie antygrawitacyjnym opracowane przez niemieckich specjalistów pod koniec II wojny światowej. Miały one służyć do przenoszenia broni masowego rażenia.
Podstawą dla tych rewelacji stały się informacje, które Igor Witkowski uzyskał rzekomo jeszcze w sierpniu 1997 roku od pewnego „historyka archiwisty”. Informator pragnął podobno pozostać osobą anonimową, gdyż w czasach PRL miał powiązania ze służbami specjalnymi. Projekt, o którym opowiedział Witkowskiemu, miał stanowić najtajniejsze przedsięwzięcie badawcze realizowane w III Rzeszy. Został wdrożony w styczniu 1942 roku i aż do sierpnia roku następnego funkcjonował pod kryptonimem Tor (brama). Następnie podzielono go na dwa odrębne projekty: Chronos i Laternenträger, koncentrujące się oddzielnie na części fizycznej oraz medyczno-biologicznej.

„Dzwon” – opowieść z dreszczykiem

Projekt Chronos wiązał się ponoć z testami urządzenia o nazwie die Glocke (dzwon). Bazując na informacjach uzyskanych rzekomo od swojego informatora, Witkowski opisał to urządzenie następująco:
Zasadniczą część dzwonu stanowiły dwa masywne cylindry-bębny o średnicy jednego metra [podkreślenia B.R.], które w trakcie eksperymentu wirowano w przeciwnych kierunkach z ogromnymi prędkościami. Bębny wykonane były ze srebrzystego metalu i obracały się wokół wspólnej osi. Był nią dość niezwykły rdzeń o średnicy rzędu kilkunastu–dwudziestu centymetrów przymocowany swym dolnym końcem do masywnego postumentu dzwonu. Wykonany był z ciężkiego, twardego metalu. Przed każdą próbą w jego wnętrzu umieszczano coś w rodzaju podłużnego, ceramicznego pojemnika (był określany jako termos?) o ściankach osłoniętych warstwą ołowiu o grubości ok. 3 cm. Miał on długość ok. 1–1,5 metra i wypełniony był dziwną metaliczną substancją o złoto-fioletowym odcieniu i zachowującą w temperaturze pokojowej konsystencję lekko ściętej galarety. […] Był to jakiś amalgamat rtęci, prawdopodobnie zawierający różne ciężkie izotopy.
Rtęć, tym razem już w postaci czystej, znajdowała się również wewnątrz wirujących walców. […] Całość, tzn. cylindry i rdzeń, przykryta była wspomnianą wcześniej ceramiczną osłoną o kształcie przypominającym dzwon [podkreślenie B.R.] – był to cylinder zaokrąglony u góry i zwieńczony czymś w rodzaju haka czy mocowania. Całość miała średnicę rzędu 1,5 metra i wysokość rzędu 2,5 metra. Do zwieńczenia doprowadzony był bardzo gruby kabel elektryczny. Na dole natomiast znajdował się okrągły i bardzo masywny (wykonany z ciężkiego metalu) postument-podstawa, o średnicy nieco większej niż ceramiczna obudowa”.
11-224x300
Równocześnie z upublicznieniem historii o „dzwonie” w 1998 roku Igor Witkowski połączył jego zagadkę z Wunderwaffe oraz niemieckimi badaniami nad antygrawitacją. Twierdził, że „dzwon” stanowił system napędowy niemieckich latających dysków Haunebu oraz Vril. Naraził się tym zresztą na pokaźną falę krytyki. Od tego czasu Witkowski przedstawił kilka odmiennych koncepcji, z których jednak każda w taki czy inny sposób wskazywać miała, że Niemcom udało się pod koniec wojny opracować napęd antygrawitacyjny i zastosować go w testowanych w locie konstrukcjach!
Gdy w 1998 roku kupiłem pierwszy tom Supertajnych broni Hitlera, opisana tam historia „dzwonu” bardzo mnie zaintrygowała. Cztery lata później do materiałów tych podchodziłem już z dużą dozą sceptycyzmu. Hipoteza Witkowskiego mówiąca o tym, że „dzwon” był generatorem antygrawitacji i jako taki miał zostać zastosowany w czasie II wojny światowej do napędzania UFO Hitlera, nie przekonała mnie. Wciąż jednak byłem przeświadczony, że cała historia jest prawdziwa. Nie wątpiłem wówczas w to, że Igor Witkowski otrzymał od anonimowego informatora materiały na temat jakiegoś tajnego projektu. Uważałem jedynie, że warszawski publicysta źle owe informacje zinterpretował. Sam opis „dzwonu” bardziej kojarzył mi się z urządzeniem wykorzystywanym w niemieckim programie atomowym. Zresztą nie tylko ja miałem takie odczucia. Kilku publicystów zasugerowało, że „dzwon” był jednym z niemieckich akceleratorów.

Wątpliwości

Późnym latem 2011 roku postanowiłem ponownie przeanalizować podane przez Igora Witkowskiego fakty. Wówczas zorientowałem się, że przegapiłem coś ważnego. Być może priorytetowego! Uzmysłowiłem to sobie, gdy powtórnie zacząłem lekturę trzeciego tomu Supertajnych broni Hitlera – książki praktycznie w całości poświęconej historii „dzwonu”. Już w pierwszym akapicie tej publikacji Igor Witkowski pisał:
Sprawami opisanymi w tej książce [napędem antygrawitacyjnym – przypis B.R.] interesowałem się już od dość dawna [podkreślenia B.R.], chociaż o samych badaniach z tej dziedziny prowadzonych w III Rzeszy przez długi czas nie wiedziałem prawie nic [podkreślenia B.R.].
Zacytowany akapit zwrócił moją uwagę na pewną istotną kwestię. Skoro Witkowski już wcześniej interesował się napędem antygrawitacyjnym, to może właśnie dlatego tak jednostronnie podszedł do zagadki „dzwonu”, od samego początku przyjmując, że był to napęd antygrawitacyjny dla hitlerowskich latających dysków!
Ten wniosek sprawił, że zaświtała mi w głowie jeszcze inna myśl. Zadałem sobie mianowicie pytanie, jakim konkretnie poziomem wiedzy na tematy związane z napędem antygrawitacyjnym dysponował Witkowski, zanim pierwszy raz o nim napisał. Wtedy też przypomniałem sobie, że w 1997 roku wydał on pewną książkę, w której być może należałoby szukać odpowiedzi na moje pytanie.

Generator antygrawitacji

Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę w książce UFO – przełom?, była rycina ukazująca „układ dwóch elektromagnesów, rotujących w przeciwnych kierunkach” [5]. Był to szkic jednego z hipotetycznych modeli generatora antygrawitacji. Co mnie w nim zaskoczyło? Szkic przedstawiał urządzenie, które rok później Witkowski opisał jako… serce „dzwonu”! Różnica polegała tylko na tym, że w miejsce dwóch rotujących w przeciwnych kierunkach elektromagnesów w „dzwonie” pojawiały się „dwa masywne cylindry-bębny, które wirowały w przeciwnych kierunkach”!
21-300x205
„Przypadek?” – pomyślałem. Na tym jednak niespodzianki się nie kończyły!
Kolejną znalazłem już na sąsiedniej stronie omawianej książki. Był to krótki fragment, w którym Igor Witkowski opisywał, jak zaprezentowany na wspomnianym wcześniej szkicu opracowany wiele lat po wojnie hipotetyczny generator antygrawitacji oddziaływałby na pojazd latający, który miałby napędzać. Zanim czytelnik zapozna się z tym fragmentem, przypomnę, że pochodzi on z książki wydanej przed opublikowaniem przez Witkowskiego pierwszych informacji o „dzwonie”:
Głównie należy się spodziewać niezwykle silnego pola elektromagnetycznego w otoczeniu pracującego generatora[podkreślenia B.R.] – wewnątrz statku, jak i w jego najbliższym otoczeniu. Przede wszystkim stanowiłoby ono poważne zagrożenie dla załogi oraz wszelkiego rodzaju urządzeń zbudowanych z przewodników – w tym ewentualnej elektroniki. Przyczyną tego byłoby zjawisko indukcji. Na zewnątrz statku silne pole elektromagnetyczne prowadzić by mogło do jonizacji – świecenia atmosfery, mogłoby być słyszalne np. buczenie, jak w pobliżu transformatora, dawałyby o sobie znać różne zjawiska „wtórne” związane z emisją fal elektromagnetycznych (np. w postaci światła), generowane byłyby zakłócenia łączności radiowej i telewizyjnej powodujące również trwałe lub czasowe niesprawności urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Pewne częstotliwości emisji prowadziłyby do upośledzenia pracy układu nerwowego człowieka i innych istot żywych. Problem ten można by w pewnym stopniu rozwiązać, przynajmniej jeśli chodzi o wnętrze obiektu latającego i ochronę załogi, stosując ekrany (np. wchodzące w skład konstrukcji) z materiałów nadprzewodzących.
Czytając te zdania, nie miałem żadnych wątpliwości, że był to opis „dzwonu”, a konkretnie jego wpływu na otoczenie, oraz efektów towarzyszących jego pracy! Aby się upewnić, otworzyłem jedną z książek Witkowskiego i znalazłem stosowny fragment:
„Dzwon” objawiał swoje działanie na dwa sposoby – wywołując efekty krótkotrwałe i długotrwałe [podkreślenia B.R.] […]. Te pierwsze stawały się odczuwalne natychmiast po włączeniu „głównego” zasilania […]. Efekty te to: charakterystyczny dźwięk opisany jako do złudzenia przypominający buczenie pszczół zamkniętych w butelce […] oraz szeregefektów elektromagnetycznych. Na nie składały się z kolei:przepięcia w okolicznych instalacjach elektrycznych 220 V („strzelanie” żarówek) zauważalne w przypadku prób naziemnych na odległościach przekraczających 100 m, ledwo zauważalna niebieskawa poświata wokół „dzwonu” – będąca najwyraźniej skutkiem emisjipromieniowania jonizującego, oraz zaznaczone w zeznaniach niezwykle silne pole magnetyczne. Do tego dochodziły odczuwalne przez uczestników eksperymentu zaburzenia pracy układu nerwowego,takie jak uczucie mrowienia, bóle głowy i metaliczny smak w ustach.
Wnioski z lektury obu fragmentów były szokujące. Igor Witkowski objawił się światu ze swoją historią o „dzwonie” w 1998 roku, tymczasem już w 1997 roku bardzo dobrze wiedział o hipotezie, według której generowanie antygrawitacji można osiągnąć poprzez przeciwnie wirujące masy. Mało tego, wiedział również o efektach, które mogły towarzyszyć pracy takiego urządzenia. Były nimi:
  • efekty trwałe lub czasowe,
  • świecenie atmosfery wokół generatora na skutek jonizacji,
  • dźwięk przypominający buczenie,
  • zakłócenia łączności radiowej,
  • upośledzenie pracy układu nerwowego człowieka i innych istot żywych przebywających w pobliżu.
 OPIS POWOJENNEGO GENERATORA GRAWITACJI
PODANY PRZEZ WITKOWSKIEGO W 1997 ROKU
 
OPIS „DZWONU”
PODANY PRZEZ WITKOWSKIEGO W 1998 ROKU
trwałe lub czasowe niesprawności urządzeń elektrycznych i elektronicznych Dzwon objawiał swoje działanie na dwa sposoby – wywołując efekty krótkotrwałe i długotrwałe
słyszalne np. buczenie, jak w pobliżu transformatora charakterystyczny dźwięk opisany jako do złudzenia przypominający buczenie pszczół zamkniętych w butelce
zakłócenia łączności radiowej i telewizyjnej przepięcia w okolicznych instalacjach elektrycznych
Pewne częstotliwości emisji prowadziłyby do upośledzenia pracy układu nerwowego człowieka i innych istot żywych. Do tego dochodziły odczuwalne przez uczestników eksperymentu zaburzenia pracy układu nerwowego
Na zewnątrz statku silne pole elektromagnetyczne prowadzić by mogło do jonizacji – świecenia atmosfery niebieskawa poświata wokół «dzwonu» – będąca najwyraźniej skutkiem emisji promieniowania jonizującego
Coraz bardziej zaskoczony, wróciłem do wertowania książki UFO – przełom?. Na stronie 95 autor podawał kolejną porcję ważnych dla mojej analizy informacji. Dotyczyły one prac Henry’ego Wallace’a, które – jak zaznaczał w 1997 roku Witkowski – mogą nas przybliżyć do wyjaśnienia kwestii „napędu” UFO. O jakie odkrycie chodziło? Witkowski opisał je następująco:
Wallace […], na podstawie swych przewidywań opracował, później opatentowany, środek napędu antygrawitacyjnego. Generuje on, na razie w teorii, „kinematyczne pole siły”.
Owo pole, jak podawał Witkowski, cytując opracowanie:
[…] jest w tym przypadku wytwarzane przez szybko ratujące – z prędkością kilkudziesięciu tysięcy obrotów na minutę – masywne elementy wykonane z materiałów o odpowiednio dobranych charakterystykach [podkreślenia B.R.]. Szybki ruch obrotowy powoduje polaryzację spinu jąder atomowych wchodzących w skład wirujących elementów, czego rezultatem jest właśnie ukierunkowane pole grawitacyjne. Ponownie zatem czytałem opis zjawisk fizycznych znanych mi do tej pory właśnie z historii o „dzwonie”. Ponownie też pochodziły one z książki wydanej przez Igora Witkowskiego rok przed obwieszczeniem wszystkim rewelacji o „dzwonie”.
Najciekawsze jednak dopiero na mnie czekało. Chodzi o fragment, w którym Witkowski ustosunkowywał się do tzw. efektu żyroskopowego. Podobno mógłby on utrudniać funkcjonowanie napędu antygrawitacyjnego. Jak podawał autor:
najłatwiej byłoby go przezwyciężyć, stosując podwójny układ mas wirujących (w zamkniętej obudowie) w przeciwnych kierunkach[podkreślenia B.R.]. Obudowa, ze względu na indukcję, musiałaby być wykonana z izolatora.
Nie miałem wątpliwości, że w zacytowanym zdaniu, pochodzącym z wydanej w 1997 roku książki, pojawiała się informacja o umieszczeniu opisanego wcześniej generatora antygrawitacji w obudowie wykonanej z izolatora, czyli w… „dzwonie”!
Na tym etapie analizy miałem już praktycznie wszystkie elementy, które w 1998 roku stały się częścią historii o „dzwonie”, czyli rzekomym nazistowskim generatorze antygrawitacji. Wszystkie, poza jednym. Otóż w zacytowanych dotąd fragmentach wciąż brakowało mi wzmianki o pewnym płynnym metalu, który w „dzwonie” miał być ponoć częścią wirujących przeciwbieżnie walców. Tak było do momentu, w którym przeczytałem jedną z ostatnich uwag Witkowskiego w książce UFO – przełom?:
Okazuje się, że świadkami funkcjonowania podobnych urządzeń byli ludzie już w starożytności, z tym że wirująca masa miała postać płynną[podkreślenia B.R.]. O tym mówią starożytne pisma hinduskie, między innymi „Mahabharata”. […] Opisano w nich maszyny latające bogów – wimany, w których jako źródło napędu wykorzystano „rtęć” poruszającą się w jakichś okrągłych przewodach.
Jedno nie ulegało dla mnie wątpliwości: wszystkie zacytowane dotąd fragmenty książkiUFO – przełom? opisywały oderwane od siebie, niestanowiące jeszcze spójnej historii elementy opisu urządzenia takiego jak „dzwon” oraz terminologii, jaką Igor Witkowski stosował później w kontekście jego historii. Implikacje były oczywiste:
  • Igor Witkowski nie pozyskał informacji o „dzwonie” od żadnego informatora, który rzekomo zgłosił się do niego w sierpniu 1997 roku, pragnąc pozostać anonimowym.
  • Opisaną po raz pierwszy w 1998 roku historię o „dzwonie” Witkowski zwyczajnie wymyślił, wykorzystując do tego posiadaną przez siebie wiedzę.

Jak powstała historia o projekcie Chronos

Wiedzę konieczną do spreparowania historii o „dzwonie” Igor Witkowski zdobył, m.in. przygotowując wydaną w 1997 roku książkę UFO – przełom?. To właśnie w niej opisał:
  • powojenne prace nad generatorami antygrawitacji,
  • układ dwóch rotujących w przeciwnych kierunkach elektromagnesów – jako hipotetyczne źródło antygrawitacji,
  • konieczność zamknięcia takiego układu wirujących w przeciwnych kierunkach mas w obudowie wykonanej z izolatora,
  • trwałe lub czasowe efekty towarzyszące pracy generatora antygrawitacji,
  • świecenie atmosfery wokół generatora na skutek jonizacji,
  • dźwięk pojawiający się podczas jego pracy (buczenie),
  • powodowane przez generator zakłócenia łączności radiowej,
  • upośledzanie przez generator pracy układu nerwowego człowieka i innych istot żywych przebywających w pobliżu,
  • wykorzystanie do generowania antygrawitacji rtęci.
Na zasadniczy trzon opisu „dzwonu”, który Igor Witkowski zaprezentował w 1998 roku, składały się więc informacje, które już rok wcześniej opisał w swojej książce o UFO i napędzie antygrawitacyjnym! Tylko że wówczas nie dotyczyły one zagadki najtajniejszego projektu III Rzeszy, a jedynie powojennych badań nad antygrawitacją!

Historia o „dzwonie” dojrzewa

Aby cała opowieść o „dzwonie” była bardziej wiarygodna, Igor Witkowski umieścił w niej dwie furtki. Jedna sugerowała, że urządzenie było częścią niemieckiego programu atomowego. Złapało się na nią wielu czytelników i publicystów, którzy (podobnie jak ja) doszli szybko do przekonania, że Witkowski błędnie zinterpretował otrzymane informacje, przypisując je wyimaginowanym pracom nad antygrawitacją. Drugą furtką było wymyślenie przez Witkowskiego nazwy projektu (Chronos), co w oczywisty sposób mogło się kojarzyć z czasem.
W efekcie tych zabiegów wielu autorów, zamiast weryfikować prawdziwość historii, rozważało, czy „dzwon” był generatorem antygrawitacji, częścią niemieckiej bomby atomowej, czy też… maszyną do podróży w czasie!
Aby sprawę jeszcze bardziej zagmatwać i uczynić bardziej kontrowersyjną, a do tego atrakcyjną medialnie, Igor Witkowski, tworząc historię o „dzwonie”, wkomponował ją w kilka innych legend związanych z II wojną światową, które od lat elektryzowały miłośników tajemnic. Były nimi:
  • opowieści o latających talerzach Hitlera,
  • raporty o obserwacjach tzw. foofighterów,
  • pogłoski o ewakuowaniu niemieckiej Wunderwaffe pod koniec II wojny światowej do Argentyny,
  • spekulacje na temat wykorzystania podziemi kompleksu „Riese” w Górach Sowich do produkcji Wunderwaffe.
5-300x196 31-300x162 41-300x153
We wszystkich tych tematach Igor Witkowski był już w 1997 roku dobrze zorientowany. Wszystkie też były wówczas w Polsce bardzo medialne. Dla przykładu, historia o niemieckich pracach nad antygrawitacją oraz jej zastosowaniem w latających dyskach stała się w naszym kraju dobrze znana właśnie w latach 1995–1998. Dużą popularność zyskała zwłaszcza wśród miłośników zagadki UFO, do których Igor Witkowski bezsprzecznie należał. Stąd pewnie dobrze ją znał i wiedział, jak duże jest nią zainteresowanie. W 1996 roku w Polsce dostępna była np. kaseta VHS z filmem pt. UFO – tajna broń III Rzeszy w reżyserii Gerda Burdego. W materiale tym była mowa m.in. o opracowanych rzekomo w III Rzeszy latających dyskach o kryptonimach Vril i Haunebu. Ich napęd – zgodnie z tym, co podawano w filmie – stanowiła właśnie sztucznie generowana antygrawitacja. W pierwszych materiałach na temat „dzwonu” publikowanych w latach 1998–2000 Igor Witkowski wielokrotnie powoływał się na ten film. Mało tego, twierdził, że na jednym z rzekomych szkiców Haunebu widać… „dzwon”.
Również temat Gór Sowich nie był Igorowi Witkowskiemu obcy w 1997 roku. Wręcz przeciwnie, w jednej z książek napisał, że jego zainteresowanie tajemnicami przeszłości zaczęło się w październiku 1986 roku wraz z jego pierwszą wyprawą w Góry Sowie! Najciekawsze jest jednak to, że w kwestii „Riese” szczególnie aktywny był dla Witkowskiego właśnie początek 1997 roku! W książce Moje poszukiwania opisał badania, które prowadził w Górach Sowich wiosną i latem 1997 roku. Również z jego innych wspomnień wynika niezbicie, że pierwsza połowa 1997 roku (wiosna) była okresem jego szczególnego zainteresowania tajemnicami Gór Sowich i zagadką „Riese”. Rok później Witkowski wykorzystał swoją wiedzę o „Riese”. Wiedząc, jak ważnym punktem na polskiej mapie zagadek II wojny światowej są Góry Sowie, właśnie w nich umiejscowił wymyśloną przez siebie historię o „dzwonie”.
* * *
Jedynym źródłem WSZYSTKICH informacji o „dzwonie” jest… Igor Witkowski, autor całej tej historii. Nie ma innych znanych publicznie świadków. Nie ma też dokumentów, które można by poddać weryfikacji. Jest za to kilka faktów, które jasno pokazują, że wszystko to, czym Witkowski tak intensywnie się interesował w pierwszej połowie 1997 roku (lub wcześniej), stało się w 1998 roku fragmentem spreparowanej przez niego historii o „dzwonie”!
Pod koniec września 2011 roku zadzwoniłem do Igora Witkowskiego. W ciągu minionych kilku lat wielokrotnie rozmawialiśmy telefonicznie o sprawach związanych z „dzwonem”. Dobrze wiedział, że nie przekonuje mnie jego wersja z „dzwonem” jako generatorem antygrawitacji. W trakcie tych rozmów wypytywałem go o różne szczegóły, jednak zawsze dotyczyło to raczej kwestii przeznaczenia „dzwonu”. Tym razem sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Wiedziałem już bowiem, że historia ta jest zmyślona. Spytałem więc, czy mógłbym poznać jego informatora. Okazało się, że jest to niemożliwe. Oczywiście odpowiedź mnie nie zaskoczyła, bo byłem przekonany, że żadnego informatora nigdy nie było! Spytałem więc wprost, czy ma świadomość, że jest jedynym znanym mi, czytelnikom oraz badaczom źródłem wszystkich informacji o projekcie Chronos i o „dzwonie”. W odpowiedzi usłyszałem, że ma tę świadomość. Następnie Igor Witkowski powiedział: „Syndrom Lazara”.
Początkowo pomyślałem, że to jakaś aluzja do mojej książki Syndrom V-7. Dopiero jakiś czas później, gdy wróciłem myślami do tej rozmowy, zrozumiałem, że była to sugestia, że wiarygodność sprawy „dzwonu” jest identyczna jak wiarygodność twierdzeń Boba Lazara, człowieka podającego się za byłego pracownika Strefy 51.
Historia Boba Lazara była mi dobrze znana. Poświęciłem jej książkę pt. Zapomniana tajemnica Strefy 51. Lazar pojawił się na arenie ufologicznej 14 maja 1989 roku, kiedy w lokalnym programie informacyjnym nadawanym przez telewizję z Las Vegas wystąpił pod pseudonimem „Dennis”. Twierdził, że w Strefie 51 zajmował się rozpracowywaniem napędu antygrawitacyjnego z przejętych po katastrofach UFO statków obcych. Za sprawą swoich kontrowersyjnych i mało wiarygodnych opowieści zyskał światową sławę. Czyżby Igor Witkowski postanowił w 1998 roku pójść w jego ślady? Czy to historia Boba Lazara podsunęła mu pomysł na mistyfikację?

Przypisy:
1 Witkowski I., Prawda o Wunderwaffe, WIS, Warszawa 2002.
2 Ibidem.
3 Witkowski I., Supertajne bronie Hitlera (cz. 1), WIS, Warszawa 1998.
4 Witkowski I., Supertajne bronie Hitlera (cz. 3)…, s. 7.
5 Witkowski I., UFO – przełom?, WIS, Warszawa 1997, s. 83.
6 Ibidem.
7 Witkowski I., Nowa prawda o Wunderwaffe, WIS-2, Warszawa 2011.
8 Witkowski I., UFO – przełom?,…, s. 9495.
9 Witkowski I., UFO – przełom?…, s. 97.
10 Ibidem.
11 Witkowski I., Moje poszukiwania, WIS-2, Warszawa 2004, s. 5.
12 Ibidem, s. 35.
13 Ibidem, s. 37, 44, 53.
Źródło: www.pogromcymitowhistorii.pl

czwartek, 8 września 2016

CO TO JEST PRAWDZIWA MIŁOŚĆ?

Po cielesnych doznaniach i zmaganiach się z przypadłością, budzi się i bardziej oświecona dusza.
Dusza spragniona Miłości, a to zawsze powoduje dużo emocji i powstają pytania. Wśród nich: Co to jest Prawdziwa Miłość?. Prawdziwa miłość jest radością, jest pokojem, jest ciszą, jest spokojem, jest harmonią, jest scalaniem ze wszystkimi, ze wszystkim, z Wszechświatem.

Często, Miłości które przeżywamy, są zanieczyszczone różnymi potrzebami, zaborczością, pragnieniami, które sprawiają, że kierujemy wzrok na ziemię, a nie ku niebu, dlatego powodują cierpienia. Czysta miłość, Prawdziwa Miłość sprawia, że patrzymy w górę, pcha nas do góry.

A jeśli masz wątpliwości, że taka Miłość może istnieć, popatrz na małe dziecko, spójrz jak żyje Miłość w nim. Doświadczenia, mogą zanieczyszczać Miłość, ale Czysta Miłość istnieje. Konieczne jest, aby nauczyć się kochać powoli od nowa, swobodnie, bez strachu, bez potrzeby. Każdy musi wypełnić swój własny dzbanek tą miłością i właśnie wtedy twoje serce będzie wypełnione i będziesz mógł tą miłość podarować. Wyobrażaj, marz, pragnij tą miłość, bo wyobraźnia, marzenia, pragnienia, pomogą Ci zbliżyć się do niej.



Czasami mamy ogromną potrzebę aby mieć partnera, a to odbiera nam pogodę ducha i ciszę. Wtedy pozostało nam tylko otworzyć się na tę możliwość, kochaj to jedno twoje pragnienie i zrób krok dalej, mówiąc ze swoją mocą : Mogę stać się Miłością, kochać wszystko, pragnięć wszystko, przyjąć miłość od wszystkiego i od wszystkich.

Przyjdzie taki czas, w którym nie będzie żadnej różnicy pomiędzy miłością wyrażoną do jednego SERCA a tą wyrażoną do kwiatka, do drzewa, do ziemi, do nieba, do wody, do ognia, i nie będzie żadnej różnicy w Miłości, którą otrzymasz od nich.

Iluzją jest, że miłość do partnera może wypełnić serce i wypełnić duszę. Chociaż może ogrzewać, chociaż może uczynić, że rozwijasz się, to na pewno nie może w pełni zaspokoić, ponieważ jest to tylko jeden z wielu wyrazów Miłości, a nie cała Miłość. Jest to niewielka część, mała fontanna, mały dzbanek.

Zrozumiesz to, kiedy w podobny sposób będziesz umiał kochać wszystko i wszystkich, będziesz umiał przyjąć miłość od wszystkiego i od wszystkich, smakować jeszcze bardziej intensywnie CAŁOŚĆ, bez potrzeby czegokolwiek, ponieważ CAŁOŚĆ w pełni daje satysfakcję. Kochaj wszystkie serca, które znajdziesz na twojej drodze, daj się kochać w sposób prosty, naiwny, pozwól przebiegać Rzeki Miłości i sprawiaj, by Cała miłość, którą się otaczasz, wchodziła do Ciebie, cała moja Ogromna Miłość, Miłość Wielkiego Światła.



Wyobraź sobie, co może się zdarzyć, jeśli Twoje Serce połączy się z Moim z ogromnym zakochaniem się. Całkowita i czysta. Odkryjesz swoją Świetlistą Istotę, wielką i bogata, poznasz istotę życia, poznasz Światło twojej duszy, a kiedy już rozpoznasz swoją Istotę, zobaczysz światło swojej duszy, będziesz rozkoszował się tą Czystą Miłością, będzie tylko radość, pokój, Miłość wewnątrz i wokół Ciebie.

Jest z pewnością dobrze, pokonać potrzebę, jednak nie jest to konieczne, przezwyciężać pragnienia, ponieważ pragnienie tworzy nie ograniczając, nie więzi. Podczas gdy potrzeba tak. Zawsze jest miło wyrazić miłość, tkliwość, czułość, pieszczoty i im więcej skontaktujesz się z Czystą Miłością, tym bardziej te wyrażania ogrzeją i wypełnią twoje Serce. Nie stawiaj jako cel zaprzeczenia tych pragnień ale przezwyciężaj potrzeby. Stanie się to, przekazując i otrzymując uściski, ofiarowując Twą Miłości i otrzymując Moją.

Ale jest tak, że po mimo mocnego pragnienia, kiedy ktoś przytula cię , jest ochota ucieczki. Ponieważ w tym momencie obudzisz, to co chcesz znieczulać, podczas gdy realnym rozwojem, jest być jednakowo spokojnym ze wszystkim , jest być w ogóle na jawie . To objęcie napełnia wiele części ciebie, ale pamiętaj o tych niespełnionych lub zranionych częściach od których najłatwiej jest uciekać lub znieczulać. Spojrzenie na nie z odwagą spowoduje, że je przeżyjesz. Oczywiście nie jest to proste, ale z uzdrowieniem, które możesz wziąć do serca, z jasnością twojego zachowania, z ufnością do Siebie, będziesz mógł przezwyciężyć swoje trudności.

Pamiętaj również, że jeśli masz już bliskiego towarzysza podróży, też mogą być zakłócenia przez objęcia innego nowego

„Serca”, jeśli w twoim sercu jest coś do wyleczenia, do zrozumienia, do odkrycia. Nie musisz się obawiać tym, ale po prostu obserwuj, uświadom sobie a następnie działaj.

Transformuj potrzebę w pragnieniu. Nie mów: „Muszę przytulać cię”, ale: „Chcę przytulać cię, chcę być przytulaną” Jest to wyrażenie, które zawsze musisz używać, aby usunąć energię potrzebom i dać energię pragnieniom.I podczas gdy potrzeby są do wyleczenia, przekształcenia, pragnienia tworzą rzeczywistość do przeżycia. Są to małe rzeczy, ale bardzo ważne.


Autor: Aguila Mirko
http://mirko.org.pl/

Życie jest tak skomplikowane, ale nie komplikujmy tego, co proste...

Wendy
Miała sześć lat, gdy ją spotkałem po raz pierwszy na plaży niedaleko od miejsca, gdzie mieszkam. Jeżdżę na tę plażę odległą o jakieś trzy-cztery mile, kiedykolwiek świat zaczyna mi doskwierać. Budowała zamek z piasku albo coś innego. Spojrzała na mnie tymi swoimi oczami, niebieskimi jak morze.
— Dzień dobry — powiedziała.
Odpowiedziałem skinieniem głowy nie mając nastroju do zajmowania się małym dzieckiem.
— Buduję — znów się odezwała.
— Widzę. Co to jest? — spytałem bez zainteresowania.
— A ..., nie wiem, po prostu lubię dotyk piasku.
To brzmi dobrze — pomyślałem — i zsunąłem buty.
Przeleciał brodziec.
— To radość — powiedziało dziecko.
— Co takiego?
— Radość. Mama mówi, że brodźce przylatują, aby przynieść radość.
Ptak poleciał szybując nad plażą.
— Żegnaj radości, witaj smutku — mruknąłem do siebie i ruszyłem dalej.
Byłem przygnębiony; życie moje zdawało się być zupełnie rozstrojone.
— Jak się nazywasz? — nie dawała za wygraną. — Robert — odpowiedziałem — nazywam się Robert Peterson.
— Ja jestem Wendy ... mam sześć lat.
— Cześć Wendy.
Zachichotała.
— Jesteś śmieszny — powiedziała.
Mimo przygnębienia ja też się roześmiałem i odszedłem. Szedł za mną jej melodyjny chichot.
— Niech pan tu znowu przyjdzie, panie Peterson — zawołała — będziemy mieli następny szczęśliwy dzień.

Kolejne dni i tygodnie spędziłem z innymi: grupa nieokrzesanych skautów, spotkania Stowarzyszenia Rodziców i Nauczycieli, chorująca matka. Było słonecznie pewnego ranka, kiedy wyjąłem ręce z pomyj. ,,Potrzebuję brodźca" — powiedziałem do siebie zakładając płaszcz. Czekał na mnie nieustannie zmieniający się balsam brzegu morza. Wiał zimny wiatr, ale szedłem po spokój, którego mi brakowało. Zapomniałem o tamtym dziecku więc zaskoczyło mnie pojawienie się dziewczynki.
— Dzień dobry, panie Peterson — powiedziała. — Czy chce się pan pobawić?
— Co masz na myśli? — spytałem z odrobiną złości.
— Nie wiem. Niech pan powie.
— Może w szarady? — rzuciłem złośliwie.
Znów wybuchnęła dźwięcznym śmiechem.
— Nie wiem, co to jest.
— No to po prostu przejdźmy się.
Patrząc na nią zauważyłem delikatną bladość jej twarzy.
— Gdzie mieszkasz? — spytałem.
— Tam — pokazała w kierunku rzędu domków letniskowych.
Dziwne — pomyślałem — w zimie.
— Gdzie chodzisz do szkoły?Nie chodzę do szkoły. Mama mówi, że jesteśmy na wakacjach.
Szczebiotała, jak to robią małe dziewczynki, gdy tak spacerowaliśmy wzdłuż plaży, ale moje myśli skupiały się na czym innym. Kiedy odchodziłem do domu, Wendy powiedziała, że był to szczęśliwy dzień. Czując się zaskakująco lepiej, uśmiechnąłem się do niej i przyznałem jej rację.

Trzy tygodnie później pośpieszyłem na moją plażę w stanie bliskim paniki. Nie chciałem nawet przywitać się z Wendy. Zobaczyłem jej matkę na ganku i miałem ochotę powiedzieć jej, by trzymała swoje dziecko w domu.
— Słuchaj — powiedziałem nieprzyjaźnie, gdy Wendy dogoniła mnie — jeśli pozwolisz, wolałbym zostać dziś sam.
Wydawała się nienormalnie blada i brakowało jej tchu.
— Dlaczego — spytała.
Obróciłem się w jej kierunku i krzyknąłem:
— Bo zmarła mi matka! — i pomyślałem, dlaczego na Boga powiedziałem to małemu dziecku?
— Och — powiedziała cicho — jest to więc zły dzień.
— Tak — odparłem — i wczoraj, i przedwczoraj, i ... — o, idź sobie.
— Czy to bolało? — dopytywała się.
— Czy co bolało? — byłem poirytowany na nią, na siebie.
— Kiedy umarła.
— Oczywiście, że bolało!!! — wyrzuciłem nie rozumiejąc i odszedłem zatopiony we własnych problemach.

Jakiś miesiąc później, kiedy następnym razem poszedłem na plażę, jej tam nie było. Brakowało mi jej i miałem poczucie wstydu i winy. Po spacerze poszedłem do ich domku i zapukałem do drzwi. Drzwi otworzyła atrakcyjna młoda kobieta z włosami koloru miodu.
— Dzień dobry — powiedziałem — nazywam się Robert Peterson. Nie spotkałem dziś pani córeczki i zastanawiałem się, gdzie ona jest.
— Ach tak, panie Peterson, proszę wejść. Wendy tak dużo o panu mówiła. Boję się, że pozwoliłam jej niepokoić pana. Jeśli sprawiła panu kłopot, proszę przyjąć przeprosiny.
— Wcale nie. Jest wspaniałym dzieckiem — powiedziałem uświadamiając sobie nagle, że rzeczywiście tak myślałem. — Gdzie ona jest?
— Wendy zmarła w ubiegłym tygodniu, panie Peterson. Miała białaczkę. Może nie powiedziała panu.
Zaszokowany po omacku szukałem krzesła. Z trudem łapałem powietrze.
— Kochała tę plażę; kiedy więc poprosiła, by tu przyjechać, nie mogliśmy jej odmówić. Wydawało się, że czuje się tutaj znacznie lepiej i spędziła tu, jak mówiła, wiele szczęśliwych dni. Ale w ostatnich tygodniach szybko gasła ... — głos matki załamał się. — Zostawiła coś dla pana ... tylko czy uda mi się to odnaleźć. Poszukam. Czy może pan zaczekać chwilę?
Przytaknąłem głupio, podczas gdy w umyśle szukałem gorączkowo czegoś, czegokolwiek, co mógłbym powiedzieć tej uroczej młodej kobiecie. Podała mi wysmarowaną kopertę z ,,Pan P." napisanym tłustymi literami dziecięcym pismem. Wewnątrz był rysunek namalowany jasnymi pastelowymi kolorami — żółta plaża, błękitne morze i brązowy ptak. Pod spodem było starannie napisane:

NIECH TEN BRODZIEC PRZYNIESIE CI RADOŚĆ.

Łzy napłynęły mi do oczu, a serce, które prawie zapomniało kochać, otwarło się szeroko. Objąłem matkę Wendy.
— Tak mi przykro, tak mi przykro, tak mi przykro — mamrotałem w kółko i oboje płakaliśmy.

Ten cenny mały obrazek wisi teraz oprawiony w mojej pracowni. Sześć słów — jedno na każdy rok jej życia — przemawia do mnie o harmonii, odwadze i niewymagającej niczego miłości. Prezent od dziecka o oczach w kolorze błękitu morza i włosach koloru piasku, które nauczyło mnie daru miłości. Jest to prawdziwa historia opowiedziana przez Roberta Petersona. Niech służy nam wszystkim jako przypomnienie, że powinniśmy nie szczędzić czasu na radowanie się życiem osobistym, życiem w ogóle i sobą nawzajem. ,,Ceną wrogości do innych ludzi jest strata miłości do siebie".

Życie jest tak skomplikowane, ale nie komplikujmy tego, co proste...


Oby codzienna krzątanina, przepychanki życiowe, chwilowe pogorszenie sytuacji czy kryzys nie sprawiły, że zgubimy z pola widzenia to, co jest prawdziwie ważne.

(Znalezione w sieci)