Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje się być, ponieważ prawdziwa natura rzeczy pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości.
piątek, 23 czerwca 2017
Ciekawa propozycja
Irek Cezary TuniewiczObserwuj
A
propos relokacji tzw imigrantów, to proponuje EU zastosować
przetrenowany i skuteczny scenariusz z 1884 roku kiedy to w Berlinie
odbyła się konferencja poświęcona
podzieleniu terytorium Afryki między państwa kolonialne. Brali w niej
udział przedstawiciele krajów: Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec,
Portugalii, Włoch oraz Belgii. Skoro te państwa już raz ustaliły co się
komu należy i nie miały z tym kompletnie żadnego problemu, to proponuje
tą zasadę przestrzegać i imigrantów rozlokowywać z klucza państwa i
pochodzenia-czyli jeśli nasz nowy obywatel EU jest z Kongo, to
relokujemy go w Belgii, jeśli jest z Algierii, to we Francji itd aż do
wyczerpania zapasów. Natomiast jeśli chodzi o przybyszów z Bliskiego
Wschodu proponuje w bardzo podobny sposób rozwiązać problem który tym
razem na podstawie konferencji z San Remo w 1920 roku okazał się równie
skuteczny i gdzie min znane nam powyżej mocarstwa dzieliły się byłym
Imperium Osmańskim.
Kolejne badania potwierdzają, że pestycydy odpowiedziane są za masową śmierć pszczół
https://www.facebook.com/TVPSzczecin/videos/1983577898334941/
Źródło: www.sxc.hu
Podczas gdy świat rzekomo nie
potrafi ustalić dlaczego pszczoły wymierają w tak zastraszającym tempie,
wiele badań naukowych wskazuje właśnie na pestycydy jako sprawcę całego
zamieszania. Największe korporacje robią co mogą aby nie wypaść z
biznesu i nie uznają oskarżeń, według których produkowane przez nich
związki chemiczne mają jakikolwiek związek z wymieraniem tych owadów.
Najnowsze badania
zostały przeprowadzone przez uczonych z Państwowego Instytutu
Weterynaryjnego w Polsce, którym przewodził Tomasz Kiljanek. Zastosowali
oni specjalną metodę o nazwie QuEChERS, która jest obecnie używana do
wykrywania pestycydów w żywności. Dzięki tej analizie, zespół mógł
zbadać czy pszczoły są zanieczyszczone ponad dwustoma rodzajami
chemikaliów.
Przebadano łącznie ponad 70 europejskich
pszczół miodnych u których stwierdzono zatrucie. Zastosowanie powyższej
techniki pozwoliło ustalić, że owady te były zatrute aż 57 różnymi
pestycydami - około 98% z nich jest dopuszczonych do stosowania przez
Unię Europejską.
Niektóre badania potwierdzały już związek między stosowaniem pestycydów a śmiercią
pszczół. Unia Europejska zadecydowała o wprowadzeniu zakazu stosowania
neonikotynoidów. Niestety pszczoły miodne wciąż wymierają i to nie tylko
w Europie, ale także w Stanach Zjednoczonych. Wprowadzenie zakazu
stosowania co najmniej większości pestycydów wydaje się koniecznością
jeśli chcemy uchronić te pożyteczne owady przed całkowitym wyginięciem.
Wyniki badań zostały opublikowane na łamach czasopisma Journal of Chromatography A.
Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl
Neurolodzy odkryli
11 wymiarów w ludzkim mózgu
Neurolodzy z Projektu Blue Brain, którego celem jest stworzenie wirtualnego mózgu, orzekli, że badanie struktur neuronowych doprowadziło ich do wniosku, że w naszej głowie mieszczą się realne wielowymiarowe struktury.
- Odkryliśmy świat, o którym nawet nie marzyliśmy - powiedział kierujący projektem Henry Markram. - Każdy, nawet najmniejszy kawałek mózgu kryje dziesiątki milionów obiektów, z których część to twory siedmiowymiarowe. W niektórych sieciach neuronowych udało się z kolei odkryć struktury jedenastowymiarowe - dodał
Mówiąc o "wymiarach" neurolodzy nie mają na myśli jednak terminu znanego z fizyki. Chodzi o sieć połączeń jednego neuronu z drugim. Im więcej rozgałęzień, tym "wyższy wymiar" danej grupy neuronów.
Neurolodzy z Projektu Blue Brain, którego celem jest stworzenie wirtualnego mózgu, orzekli, że badanie struktur neuronowych doprowadziło ich do wniosku, że w naszej głowie mieszczą się realne wielowymiarowe struktury.
- Odkryliśmy świat, o którym nawet nie marzyliśmy - powiedział kierujący projektem Henry Markram. - Każdy, nawet najmniejszy kawałek mózgu kryje dziesiątki milionów obiektów, z których część to twory siedmiowymiarowe. W niektórych sieciach neuronowych udało się z kolei odkryć struktury jedenastowymiarowe - dodał
Mówiąc o "wymiarach" neurolodzy nie mają na myśli jednak terminu znanego z fizyki. Chodzi o sieć połączeń jednego neuronu z drugim. Im więcej rozgałęzień, tym "wyższy wymiar" danej grupy neuronów.
A
model from the Blue Brain Project describes the brain as being made up
of ‘multi-dimensional’ geometrical structures and spaces
wired.co.uk
czwartek, 22 czerwca 2017
Po raz trzeci wykryto fale grawitacyjne!
Nowe okno obserwacyjne astronomii jest już na dobre otwarte, bowiem po raz trzeci udało się dokonać detekcji fal grawitacyjnych. Dokonano tego dzięki amerykańskiemu obserwatorium LIGO. O odkryciu informują Caltech, MIT, a także polskie instytuty, w tym grupa POLGRAW. W pracach wzięło udział dziewięcioro polskich naukowców.
Laser Interferometer Gravitational-wave Observatory (LIGO), taką nazwę nosi amerykańskie obserwatorium fal grawitacyjnych. To dzięki jego obserwacjom naukowcom udało się już po raz trzeci wykryć fale grawitacyjne. Ponownie były to fale grawitacyjne wygenerowane przy połączeniu się dwóch czarnych dziur.
Fale grawitacyjne, czyli zmarszczki czasoprzestrzeni, są przewidywane przez ogólną teorię względności Einsteina. Powinny być emitowane przez obiekty, które poruszają się z przyspieszeniem. Jednak abyśmy byli w stanie je wykryć, potrzebne są bardzo duże masy i bardzo duże przyspieszenia. Te cechy spełniają np. układy podwójne czarnych dziur, dlatego nie jest zaskoczeniem rodzaj obiektów przy których udało się wykryć fale grawitacyjne.
Pierwsza, historyczna detekcja fal grawitacyjnych nastąpiła we wrześniu 2015 r. Świat dowiedział się o niej w lutym 2016 r., gdy ogłoszono wyniki analiz. Druga detekcja nastąpiła w grudniu 2015 r. W obu przypadkach połączyły się ze sobą dwie czarne dziury, tworząc nową, masywniejszą, mającą odpowiednio 62 masy Słońca i 21 mas Słońca.
Trzecia detekcja również dotyczy złączenia się dwóch czarnych dziur (mergera). Tym razem powstała w ten sposób nowa czarna dziura ma masę 49 mas Słońca. Odkrycia dokonano w ramach trwającej obecnie rundy obserwacyjnej LIGO, trwającej od 30 listopada 2016 r. do lata 2017 r. Zjawisko oznaczone jako GW170104 zarejestrowano 4 stycznia 2017 r. Wiemy, że nastąpiło w odległości aż 3 miliardów lat świetlnych od Ziemi, czyli mniej więcej dwukrotnie dalej niż dwa poprzednie (odpowiednio 1,3 mld i 1,4 mld lat świetlnych).
Rekonstrukcja sygnałów fal grawitacyjnych wykrytych przez LIGO. Pokazano trzy pewne detekcje i jedną przypuszczalną (LVT151012). Źródło: LIGO/B. Farr (U. Chicago).
Porównanie czarnych dziur o znanych masach. Źródło: LIGO/Caltech/Sonoma State (Aurore Simonnet).
Przy połączeniu się czarnych dziur wydzielana jest bardzo wielka energia. Energia wyzwolona w postaci fal grawitacyjnych przewyższała całą energię promieniowania elektromagnetyczne od wszystkich gwiazd i galaktyk we Wszechświecie w tym krótkim ułamku sekundy.
Jaką wiedzę może nam przynieść analiza rejestrowanych fal grawitacyjnych od połączenia się dwóch czarnych dziur? Przede wszystkim jest to pole dla testów ogólnej teorii względności Einsteina. Dzięki kilku przypadkom można sprawdzić jej przewidywania w różnym zakresie. Naukowcy mają nadzieję, że dalsze badania pomogą w sprawdzeniu czy światło ulega dyspersji oraz czy fale grawitacyjne faktycznie rozchodzą się z prędkością światła. Można też uzyskać ograniczenia dla modelów populacji gwiazd, których powstają czarne dziury. Im więcej zaobserwowanych przypadków, tym lepiej można to ustalić. A także określić jakie konkretnie warunki muszą być spełnione, aby doszło do powstawania pary czarnych dziur.
Detekcja fal grawitacyjnych GW170104 wskazuje, że przynajmniej jedna z czarnych dziur tej pracy nie obracała się dookoła swojej osi zgodnie z ruchem orbitalnym. Jest to z godne z jednym z dwóch głównych modeli opisujących powstawanie układu podwójnego czarnych dziur. Czarne dziury mogą nie powstawać w parach, tylko łączyć się w nie dopiero po jakimś czasie, gdy np. przebywają w zatłoczonej gromadzie gwiazd i przemieszczają się w kierunku centrum gromady. Wtedy kierunki obrotu czarnych dziur dookoła swojej osi mogą być dowolne względem kierunku ruchu orbitalnego. Wnioski z najnowszej detekcji fal grawitacyjnych są zgodnie z tą hipotezą. Konkurencyjna teoria zakłada, iż czarne dziury powstają razem, gdy gwiazdy układu podwójnego kończą swoją ewolucję i zapadają się do czarnych dziur. W tedy kierunki obrotu dookoła swojej osi i kierunki ruchu orbitalnego takie jak gwiazdowych poprzedniczek czarnych dziur, a więc zapewne zgodne ze sobą. Oczywiście wskazania pojedynczej detekcji nie przesądzają sprawy i potrzebne są kolejne obserwacje.
Projekt LIGO prowadzony jest przez Amerykanów we współpracy z naukowcami z całego świata. Zaangażowanych jest ponad tysiąc naukowców, w tym Polacy, skupieni w grupie POLGRAW. LIGO posiada dwa obserwatoria w Stanach Zjednoczonych (Hanford i Livingston), a ich europejskim odpowiednikiem jest obserwatorium Virgo we Włoszech (niedaleko Pizy). Obserwacje LIGO zaczęły się w 2002 roku i trwały do 2010. Jednak nie odnotowano wtedy sukcesu. Dopiero po ulepszeniu możliwości detekcyjnych i rozpoczęciu ponownych obserwacji w w 2015 r. udało się wykryć fale grawitacyjne. Planowane są dalsze ulepszenia detektorów, a następna sesja obserwacyjna ma zacząć się w 2018 r.
Oto lista polskich współautorów publikacji w „Physical Review Letters”, w której opisano trzecią detekcję fal grawitacyjnych: Michał Bejger (CAMK PAN), Tomasz Bulik (OA UW), Andrzej Królak (IM PAN), Izabela Kowalska-Leszczyńska (OA UW), Adam Kutynia (NCBJ), Dorota Rosińska (IA UZ), Piotr Jaranowski (Uniwersytet w Białymstoku), Magdalena Sieniawska (CAMK PAN), Adam Zadrożny (NCBJ).
Warto też wspomnieć o programie do obliczeń rozproszonych Einstein@Home, który jest związany z projektem LIGO i poszukiwaniami fal grawitacyjnych. Każdy chętny może dzięki niemu włączyć się w badania fal grawitacyjnych, po prostu instalując aplikację na swoim komputerze i smartfonie. Aplikacja będzie dokonywać obliczeń w tle lub używając procesora wtedy gdy komputer nie jest używany do codziennej pracy.
Więcej informacji:
- Ilustracje i materiały wideo dotyczące trzeciej detekcji fal grawitacyjnnych
- Caltech: LIGO Detects Gravitational Waves for Third Time
- Materiały o odkryciu na stronie LIGO
- Odcinek "Astronarium" o falach grawitacyjnych
- "Urania" nr 2/2016 o falach grawitacyjnych
- Witryna internetowa LIGO
- Strona LIGO w Caltech
- Strona LIGO w MIT
- Witryna internetowa polskiej grupy Virgo-POLGRAW
- Aplikacja Einstein@Home
- Publikacja naukowa: GW170104: Observation of a 50-solar-mass binary black hole coalescense at redshift 0.2
- Bezpośredni link do pliku PDF z publikacją naukową
Źródło: Caltech / MIT / POLGRAW / Physical Review Letters
"Astronarium" nr 26 o pierwszym wykryciu fal grawitacyjnych
środa, 21 czerwca 2017
Zwyczaje nocy świętojańskiej
Noc
świętojańska wywodzi się ze słowiańskiego święta - Nocy Kupały. Noc
Kupały poświęcona była starosłowiańskiemu bóstwu – Kupale. Nie do końca
wiadomo czy to bóstwo ognia czy wody, źródeł i innych cieków. Niektórzy
twierdzą, że Kupała była boginią miłości, zachodniosłowiańską boginią
płodności i urodzaju oraz patronką "mądrych niewiast". Swoje święto
obchodzi w nocy z 21 na 22 czerwca czyli w noc rozpoczynającą lato.
Kiedyś było to święto ruchome. Aby zatrzeć słowiańską tradycję Kościół
Katolicki znalazł temu świętu patrona. Jest nim święty Jan i stąd druga
nazwa tego święta – Noc Świętojańska, która obchodzona jest w nocy z 25
na 26 czerwca. Noc Kupały była jednym z najradośniejszych słowiańskich
świąt. Ludzie niechętnie rezygnują z radości dzięki czemu większość
zwyczajów i tradycji przetrwała do dziś.
1
Rytualne krzesanie ognia
Noc kupały to przede wszystkim święto ognia i wody. Przed rytualnym krzesaniem ognia należało zgasić wszystkie paleniska w całej okolicy. Na cześć słońca - ognia niebieskiego, krzesano ogień z jesionowego koła ze szprychami (symbol słońca) i brzozowego kołka (brzoza - święte drzewo boga słońca). Koło oplecione słomą, polane smołą i przymocowane na paliku w ziemi obracano tak szybko, że poprzez tarcie o kołek dochodziło do jego zapalenia. Następnie toczono koło i zapalano nim kolejne stosy tworząc wiele ognisk. Stosy pod ogniska przygotowane były zwykle wcześniej na polanach, wzgórzach i koło wody. Przy ogniskach gromadziły się całe wsie ponieważ udział w uroczystościach zapewniał szczęście, urodzaj i obfite plony.
Noc kupały to przede wszystkim święto ognia i wody. Przed rytualnym krzesaniem ognia należało zgasić wszystkie paleniska w całej okolicy. Na cześć słońca - ognia niebieskiego, krzesano ogień z jesionowego koła ze szprychami (symbol słońca) i brzozowego kołka (brzoza - święte drzewo boga słońca). Koło oplecione słomą, polane smołą i przymocowane na paliku w ziemi obracano tak szybko, że poprzez tarcie o kołek dochodziło do jego zapalenia. Następnie toczono koło i zapalano nim kolejne stosy tworząc wiele ognisk. Stosy pod ogniska przygotowane były zwykle wcześniej na polanach, wzgórzach i koło wody. Przy ogniskach gromadziły się całe wsie ponieważ udział w uroczystościach zapewniał szczęście, urodzaj i obfite plony.
2
Skakanie przez ogień
Skakanie przez ogniska świętojańskie miało oczyszczać (również z grzechów), chronić przed złymi mocami i chorobami. Młodzi zakochani, przepasawszy się wcześniej bylicą skakali parami przez ogień trzymając się mocno za ręce. Udany skok wróżył małżeństwo i szczęśliwe życie.
Skakanie przez ogniska świętojańskie miało oczyszczać (również z grzechów), chronić przed złymi mocami i chorobami. Młodzi zakochani, przepasawszy się wcześniej bylicą skakali parami przez ogień trzymając się mocno za ręce. Udany skok wróżył małżeństwo i szczęśliwe życie.
Noc świętojańska
wywodzi się ze słowiańskiego święta - Nocy Kupały. Noc Kupały poświęcona
była starosłowiańskiemu bóstwu – Kupale. Nie do końca wiadomo czy to
bóstwo ognia czy wody, źródeł i innych cieków. Niektórzy twierdzą, że
Kupała była boginią miłości, zachodniosłowiańską boginią płodności i
urodzaju oraz patronką "mądrych niewiast". Swoje święto obchodzi w nocy z
21 na 22 czerwca czyli w noc rozpoczynającą lato. Kiedyś było to święto
ruchome. Aby zatrzeć słowiańską tradycję Kościół Katolicki znalazł temu
świętu patrona. Jest nim święty Jan i stąd druga nazwa tego święta –
Noc Świętojańska, która obchodzona jest w nocy z 25 na 26 czerwca. Noc
Kupały była jednym z najradośniejszych słowiańskich świąt. Ludzie
niechętnie rezygnują z radości dzięki czemu większość zwyczajów i
tradycji przetrwała do dziś.
3
Magiczna moc ziół
W Dzień Kupały wiele roślin nabierało czarodziejskiej mocy. Był to przede wszystkim bylica ale również paproć, dziurawiec, tymianek, rumianek, czarny bez, geranium, leszczyna, koper włoski, piołun, mięta, biedrzeniec, krwawnik pospolity, ruta czy piołun (chroniący przed niebezpieczeństwem).
Zioła te wrzucano do ognisk, noszono wszyte w ubrania, przypięte do pasa, wieszano na drzwiach domów oraz stajen i rozrzucano na rozstajach dróg aby odgoniły złe moce, uroki i zło. Dym ziół unosił się po polach, lasach i wsiach chroniąc je przed gradem i klęskami żywiołowymi.
Zioła te zwane były ziołami świętojańskimi dlatego należało je zerwać wcześnie rano lub w południe tego samego dnia.
Wrzucając zioła do ognia dziewczyny w wiankach na głowach, trzymając się za ręce tworzyły krąg wokół ogniska i śpiewały pieśń:
"Myśmy przyszły tu z daleka, popalili ognie święte,
nie zabiorą nam już mleka czarownice te przeklęte!
Niechaj ruta w ogniu trzeszczy, czarownica w ogniu wrzeszczy,
niech bylicy gałąź pęka, czarownica w ogniu stęka…"
Również szczególną moc miała tej nocy roślina nasięźrzał, która rosła w na polanach. Panny szukały tej rośliny wcześniej a później o północy w Noc Kupały biegły do niej, kąpały na golasa w rosie nocnej z rozpuszczonymi włosami i z krzakiem nasięźrzału w ręce wypowiadała zaklęcie:
"Nasięźrzele, rwę cię śmiele
pięcią palcy, szóstą dłonią, niech się chłopcy za mną gonią"
W Dzień Kupały wiele roślin nabierało czarodziejskiej mocy. Był to przede wszystkim bylica ale również paproć, dziurawiec, tymianek, rumianek, czarny bez, geranium, leszczyna, koper włoski, piołun, mięta, biedrzeniec, krwawnik pospolity, ruta czy piołun (chroniący przed niebezpieczeństwem).
Zioła te wrzucano do ognisk, noszono wszyte w ubrania, przypięte do pasa, wieszano na drzwiach domów oraz stajen i rozrzucano na rozstajach dróg aby odgoniły złe moce, uroki i zło. Dym ziół unosił się po polach, lasach i wsiach chroniąc je przed gradem i klęskami żywiołowymi.
Zioła te zwane były ziołami świętojańskimi dlatego należało je zerwać wcześnie rano lub w południe tego samego dnia.
Wrzucając zioła do ognia dziewczyny w wiankach na głowach, trzymając się za ręce tworzyły krąg wokół ogniska i śpiewały pieśń:
"Myśmy przyszły tu z daleka, popalili ognie święte,
nie zabiorą nam już mleka czarownice te przeklęte!
Niechaj ruta w ogniu trzeszczy, czarownica w ogniu wrzeszczy,
niech bylicy gałąź pęka, czarownica w ogniu stęka…"
Również szczególną moc miała tej nocy roślina nasięźrzał, która rosła w na polanach. Panny szukały tej rośliny wcześniej a później o północy w Noc Kupały biegły do niej, kąpały na golasa w rosie nocnej z rozpuszczonymi włosami i z krzakiem nasięźrzału w ręce wypowiadała zaklęcie:
"Nasięźrzele, rwę cię śmiele
pięcią palcy, szóstą dłonią, niech się chłopcy za mną gonią"
Noc świętojańska
wywodzi się ze słowiańskiego święta - Nocy Kupały. Noc Kupały poświęcona
była starosłowiańskiemu bóstwu – Kupale. Nie do końca wiadomo czy to
bóstwo ognia czy wody, źródeł i innych cieków. Niektórzy twierdzą, że
Kupała była boginią miłości, zachodniosłowiańską boginią płodności i
urodzaju oraz patronką "mądrych niewiast". Swoje święto obchodzi w nocy z
21 na 22 czerwca czyli w noc rozpoczynającą lato. Kiedyś było to święto
ruchome. Aby zatrzeć słowiańską tradycję Kościół Katolicki znalazł temu
świętu patrona. Jest nim święty Jan i stąd druga nazwa tego święta –
Noc Świętojańska, która obchodzona jest w nocy z 25 na 26 czerwca. Noc
Kupały była jednym z najradośniejszych słowiańskich świąt. Ludzie
niechętnie rezygnują z radości dzięki czemu większość zwyczajów i
tradycji przetrwała do dziś.
4
Szukanie paproci
O północy wszyscy się zbierali i wybierali na poszukiwanie paproci, która w tą noc miała zakwitnąć. Kwitnąca paproć miała promieniować blaskiem, który wskazywał miejsce w ziemi w którym zakopany jest skarb. Kto go znalazł ten do końca życia był szczęśliwy i bogaty. Na poszukiwanie paproci wybierali się szczególnie młodzi zakochani, którzy wykorzystywali tą okazję do pobycia sam na sam i do kilku ukradkowych pocałunków i uścisków.
O północy wszyscy się zbierali i wybierali na poszukiwanie paproci, która w tą noc miała zakwitnąć. Kwitnąca paproć miała promieniować blaskiem, który wskazywał miejsce w ziemi w którym zakopany jest skarb. Kto go znalazł ten do końca życia był szczęśliwy i bogaty. Na poszukiwanie paproci wybierali się szczególnie młodzi zakochani, którzy wykorzystywali tą okazję do pobycia sam na sam i do kilku ukradkowych pocałunków i uścisków.
5
Puszczanie wianków
Wianki jako symbol panieństwa i dziewictwa według tradycji puszczały panny na wydaniu. Wianki składały się z kwiatów i ziół mających magiczne właściwości oraz ze świecy. Zarówno wianek jak i świeca przymocowane były na deseczce i w taki sposób przygotowane puszczały były na wodę. Jeśli wianek popłynął z nurtem a świeca się paliła, zbliżył się do innego wianka lub wyłowił go bliski sercu dziewczyny kawaler wówczas wróżyło to szczęście. Jeśli wirował, świeczka zgasła lub co najgorsze - zatonął, wówczas panna nie miała co liczyć na męża.
Wianki jako symbol panieństwa i dziewictwa według tradycji puszczały panny na wydaniu. Wianki składały się z kwiatów i ziół mających magiczne właściwości oraz ze świecy. Zarówno wianek jak i świeca przymocowane były na deseczce i w taki sposób przygotowane puszczały były na wodę. Jeśli wianek popłynął z nurtem a świeca się paliła, zbliżył się do innego wianka lub wyłowił go bliski sercu dziewczyny kawaler wówczas wróżyło to szczęście. Jeśli wirował, świeczka zgasła lub co najgorsze - zatonął, wówczas panna nie miała co liczyć na męża.
6
Obmycie w wodzie
Woda miała wielkie znaczenie w święcie Kupały, zaś zanurzenie się w niej gwarantowało urodę, powodzenie i zdrowie. Jeśli w pobliżu nie było rzeki czy jeziora wówczas obmywano się w rosie nocnej czy nawet w deszczu jeśli właśnie padał. W późniejszych czasach kiedy kościół katolicki przejął to święto można było zażywać takich kąpieli dopiero po 24 czerwca kiedy to wody były już "ochrzczone" przez świętego Jana.
https://tipy.interia.pl/artykul_13244,zwyczaje-nocy-swietojanskiej,3.html
Woda miała wielkie znaczenie w święcie Kupały, zaś zanurzenie się w niej gwarantowało urodę, powodzenie i zdrowie. Jeśli w pobliżu nie było rzeki czy jeziora wówczas obmywano się w rosie nocnej czy nawet w deszczu jeśli właśnie padał. W późniejszych czasach kiedy kościół katolicki przejął to święto można było zażywać takich kąpieli dopiero po 24 czerwca kiedy to wody były już "ochrzczone" przez świętego Jana.
https://tipy.interia.pl/artykul_13244,zwyczaje-nocy-swietojanskiej,3.html
Kto wymyślił Trójcę Świętą?

Zwróćmy na to szczególną uwagę: zaczerpnięta koncepcja jednego Boga od starożytnej Grecji stała się podstawą całej Judeo- Chrześcijańskiej teologii.
Jednakże i chrześcijanie wiele wprowadzili zmian w tej idei. Świadomie odeszli od koncepcji Jednego Boga, a więc od i tak niejasnej doktryny. Podkreślmy, starożytna Grecja także czerpała ze źródeł jeszcze starszych. Koncepcja Trójcy świętej została sformułowana w czwartym wieku. Od tej pory jest znana jako Doktryna Trójcy Świętej, i jest źródłem kontrowersji zarówno w religii Chrześcijańskiej jak i poza nią. Upraszczając, chrześcijańska doktryna Trójcy Świętej, stwierdza, że Bóg jest zespoleniem trzech boskich osób "Ojca, Syna i Ducha Świętego" w jednym boskim bycie.
Jeśli ta koncepcja, podana w prostych słowach, brzmi wątpliwie, kwiecisty język obecnego tekstu doktryny, wprowadza zagadnienie w jeszcze większą tajemniczość:
" ... wielbimy jednego Boga w Trójcy, i Trójce w Jedności... gdyż jest Jedna Osoba Ojca, inna Osoba Syna, inna Osoba Ducha Świętego, wszystko jest Jedno... nie ma trzech bogów, ale jeden Bóg... wszystkie trzy osoby są wieczne i równe... i tak więc ten będzie zbawiony, który myśli o Trójcy..." (wyjątek z Atanazjańskiego Wyznania Wiary)
Połączmy to wszystko w innej formie: jedna osoba, Bóg Ojciec + jedna osoba, Bóg Syn + jedna osoba Bóg Duch Święty = jedna osoba, Jaki Bóg?
Czy to jest język czy to nonsens, słowo bez znaczenia?
Mówi się, że Atanazy, biskup który sformułował tę doktrynę, przyznał, że im więcej pisał na ten temat, tym mniej możliwym było dla niego jasne wyrażenie jego myśli z tym związanych.
Trójca w Biblii
Odniesienia w Biblii do Trójcy jako boskiego bytu, w najlepszym przypadku można określić jako niejasne.
W Ewangelii wg Mateusza (28:19), znajdujemy Jezusa mówiącego swoim uczniom o wyjściu na zewnątrz i wygłaszaniu kazań do wszystkich narodów. Natomiast "Wysoka Komisja" wspomina trzy osoby, które później staną się częścią Trójcy, zwrot"... chrzcijcie ich w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego" jest z pewnością dodanym do Biblii zwrotem, - nie jest natomiast właściwymi słowami Jezusa - co mogą pokazać dwa przykłady:
1. Chrzest we wczesnym Kościele, omawiany przez Pawła w jego listach, odbywał się tylko w imię Jezusa.
2. "Wysoka Komisja" znaleziona w pierwszej spisanej ewangelii, Ewangelii wg Marka, z pewnością nie wspomina Ojca, Syna i / lub Świętego Ducha (zobacz Ewangelia wg Marka 16:15)
Jedyny inny odnośnik do Trójcy w Biblii znajdujemy w Pierwszym Liście Jana (5:7).
Współcześni teoretycy biblijni przyznają, że zwrot "są trzy postaci w niebie, Ojciec, Słowo, i Duch Święty: i tych troje jest jednością" jest definitywnie "późniejszym dodatkiem" do tekstu biblijnego, i nie ma go w żadnej z obecnych wersji Biblii.
Dlatego też widać, że koncepcja Trójcy boskich bytów nie była ideą poddaną przez Jezusa ani żadnego innego Bożego Proroka. Doktryna ta, podzielana przez Chrześcijan na całym świecie, jest od początku i w całości tworem ludzkim.
Doktryna nabiera kształtów
Paweł z Tarsu, człowiek którego z całą pewnością można uznać za założyciela Chrześcijaństwa, sformułował wiele doktryn, pośród których nie ma doktryny o Trójcy. Podłożył jednak pod nią podwaliny, kiedy sformułował ideę o Jezusie jako "boskim synu". Przecież Syn potrzebuje Ojca, a poza tym co w takim razie z "przekazicielem" Boskiego posłannictwa dla ludzi? W istocie, Paweł nazwał każdą z głównych postaci, ale dopiero w późniejszym okresie Kościół połączył je w jedność.
Tertullian, prawnik i duchowny Kościoła, po raz pierwszy użył słowa "Trójca" w trzecim wieku, w Kartaginie. W swojej teorii przedstawił Syna i Ducha Świętego jako dzielących byt Boga. Syn, Duch Święty i Ojciec są w istocie jednością.
Formalizacja doktryny
Kiedy w 318 wybuchły kontrowersje wokół sprawy Trójcy pomiędzy diakonem z Aleksandrii - Ariuszem, i jego biskupem - Aleksander, cesarz rzymski Konstantyn I rozpoczął batalię. Mimo tego że dogmat był dla niego całkowitą zagadką, zdawał sobie sprawę z tego, że dla silnego królestwa zjednoczony kościół był koniecznością. Kiedy negocjacje nie przyniosły żadnego rozwiązania, Konstantyn zwołał pierwszą w historii Kościoła radę ekumeniczną, by raz na zawsze rozwiązać problem. Sześć tygodni później w 325, odbyło się w Nicei pierwsze posiedzenie z udziałem 300 biskupów. Doktryna Trójcy została przypieczętowana. Od tej chwili, Bóg Chrześcijan był postrzegany jako trzy istoty, lub natury, w osobach Ojca, Syna, i Ducha Świętego.
Upór Kościoła
Gdy tylko rzymskie chrześcijaństwo stało się nową religią cesarstwa, na żądania cesarza Teodozjusza Wielkiego (rządził 379-395) wydano jeszcze bardziej totalitarny dekret. W 381 r. zwołano w Konstantynopolu drugi sobór ekumeniczny mający zakończyć spór z arianami. Teodozjuszowi było trudno przypisywać sobie boskie prawo mesjasza, podczas gdy arianie nadal głosili, że Syn (Jezus) był stworzony przez Boga, i że Duch Święty przeszedł z Ojca do Syna. Ten pogląd musiał być unicestwiony, Jezus nie był potrzebny w kalkulacjach cesarskich.
Spór był daleki od zażegnania, pomimo wielkich oczekiwań ze strony Konstantyna. Ariusz i nowy biskup Aleksandrii - Atanazy zaczęli od nowa spierać się na temat dogmatu, mimo że Nicejskie Wyznanie Wiary zostało przypieczętowane. Od tej pory "Arianizm" stał się hasłem dla każdego kto nie uznawał doktryny Trójcy.
W 451, podczas Rady Kaledońskiej, za sprawą i aprobatą Papieża, Nicejskie / Konstantynopolskie Wyznanie Wiary stało się autorytatywne. Od tej pory wszelkie debaty na ten temat przestały być tolerowane. Głośne opowiedzenie się przeciwko Trójcy uznawano za herezję, bluźnierstwo, którego wynikiem były srogie kary, poczynając od tortur kończąc na karze śmierci. Chrześcijanie zwrócili się teraz przeciwko Chrześcijanom, okaleczali i mordowali tysiące z nich z powodu odmiennej opinii.
Dlatego też Kościół ogłosił, że doktryna Trójcy Świętej musi być uznana przez wszystkich: Bóg był Ojcem, Bóg był Synem, Bóg był Duchem Świętym. Dogmat ten nie podlegał dyskusji! Dziesięć lat później Teodozjusz znalazł sposób zakończenia na dobre sporu z arianami. Ułatwiło mu to wyzwanie rzucone jego władzy w macedońskim porcie Tesalonika, w wyniku czego sądy skazały niesłusznie na śmierć 7 tysięcy obywateli. Następnie w roku 391 pod karą główną zabronił wszelkich innych religii i odmiennych postaci rytuałów religijnych poza obrzędami Kościoła rzymskiego. Zwłaszcza zabronił wszelkich zgromadzeń nieortodoksyjnych grup chrześcijańskich.
Kontynuacja Debaty
Brutalne kary a nawet śmierć nie powstrzymywały sporów wokół doktryny Trójcy, trwające do dziś. Jeśli poprosimy Chrześcijan o wyjaśnienie fundamentalnej doktryny ich religii, większość z nich nie odpowie nic ponadto, że: "Wierzę w to, ponieważ tak mi powiedziano". Tłumaczy się to również wymijająco jako "tajemnica" - a przecież tak Biblia mówi w Pierwszym Liście Pawła do Koryntian 14:33: "... Bóg nie sieje wątpliwości..."
Unitarianie, odłam Chrześcijaństwa, zatrzymali żywe nauki Ariusza mówiące, że Bóg jest jeden; nie wierząc w Trójcę. W rezultacie, główny nurt Chrześcijaństwa znienawidził Unitarian, a Narodowa Rada Kościołów odmówiła przyjęcia ich do wspólnoty. Unitarianie wciąż żywo wierzą w to, że pewnego dnia Chrześcijanie powrócą do nauk Jezusa.
Opracował - Wiesław Matuch na podstawie różnych źródeł.

Spór ten jest na podstawie niezrozumienia niezrozumiałego,
Prawdopodobnie to dotyczy Źródła wszechrzeczy bytu.
A jak każde źródło jest niedostępne i podobnie,
Jak strumieniom, jeziorom, morzom i oceanom.
Nie są one w stanie powiedzieć skąd płyną i dlaczego,
Dlatego te podziały na wodę, koryto, ryby nie kumają.
wtorek, 20 czerwca 2017
Oto, co Koran naprawdę mówi o zabijaniu!
Ten artykuł dotyczy wersu 5:32 z
Koranu, na który często powołują się muzułmanie podczas debat z
krytykami ich religii. Intelektualiści i islamscy duchowni, podobnie jak
apologeci z Zachodu, często cytują ten fragment na poparcie
nieprawdziwego poglądu jakoby islam był religią pokoju.
Wcześniej czy później osoby zainteresowane tematem islamu spotkają muzułmanów albo osoby z Zachodu, które posługują się wersetem 5:32, żeby szerzyć kłamstwa na temat islamu i prezentować go jako religię pokoju. Ten artykuł pomoże zbić ich argumenty.
Oto jak muzułmanie i apologeci islamu cytują wspomniany fragment:
A poniżej tłumaczenie wersetu z języka arabskiego:
„Z tego to powodu przepisaliśmy synom Izraela: ‘Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. A ten, kto przywraca do życia człowieka, czyni tak, jakby przywracał do życia wszystkich ludzi.’ Przyszli do nich nasi posłańcy z jasnymi dowodami, potem jednak wielu z nich popełniało przestępstwa na ziemi”.
Podkreślony fragment zazwyczaj jest pomijany przez osoby, które powołują się na cały wers, albo jest używany jako dodatkowe wyjaśnienie. Muzułmanie rozumieją ten werset jako dekret od Allaha, który głosi, iż „Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. A ten, kto przywraca do życia człowieka, czyni tak, jakby przywracał do życia wszystkich ludzi.” Rzeczywiście, jeśli tak do tego podejdziemy, przesłanie tego wersetu ten wydaje się być bardzo ludzkie i pokojowe.
Jednak są od tego dekretu dwa wyjątki wspomniane w podkreślonej części, o której zazwyczaj się zapomina – chodzi tylko o człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi“. Pierwszy wyjątek: jeśli przyczyną morderstwa jest zemsta (morderstwo jest dozwolone!). Drugi wyjątek: jeśli ofiara popełniła fasad (zgorszenie).
Arabskie słowo “fasad” tłumaczy się jako “zepsucie”. Islamskie zrozumienie tego terminu wiąże się z praktykami czy działaniami, które uważane są za nieislamskie. Czyli:
1. Picie alkoholu
2. Spożywanie wieprzowiny
3. Twierdzenie, że Mohamet nie był prorokiem
4. Twierdzenie, że Allah nie jest bogiem
5. Wiara w to, że Jezus został ukrzyżowany
6. Głoszenie nieislamskich idei, takich jak ewolucja
7. Słuchanie muzyki
8. Nagrywanie/oglądanie filmów
9. Niestosowanie się do islamskich zasad dotyczących ubioru
10. Cudzołóstwo
11. Obchodzenie świąt Bożego Narodzenia
12. Przebywanie w towarzystwie osób przeciwnej płci
Jeśli się nad tym zastanowimy, “fasad” opisuje normalne życie niemuzułmanów. Tak więc zgodnie z wersetem 5:32 zabijanie niemuzułmanów jest w porządku, ponieważ jest wyłączone z powyższego dekretu. Krótko mówiąc, wers 5:32 zakazuje zabijania tylko muzułmanów, chyba że motywem jest zemsta. A jest to najbardziej pokojowy werset Koranu.
emde/Euroislam.p
Subskrybuj:
Posty (Atom)

