
Styczeń 13, 2022 przez Suzanne Maresca
Styczeń 12, 2022, jennyschiltz.com
https://tinyurl.com/37rp3829
Wielu z Was wie, że zostałam wezwana do podróży do Hondurasu w czasie świąt, aby pomóc w Aktywacji Starożytnych Kodów. Od tego czasu czas płynie tak szybko, że wydaje się, jakby to było rok temu, kiedy tam byliśmy i jest to dla mnie zadziwiające, że dopiero teraz jestem w stanie podzielić się tym, co miało miejsce.
Czas tak bardzo przyspieszył, podobnie jak ilość napływającej energii. Wszyscy wkraczamy w nową przestrzeń wewnątrz nas samych, a to wymaga głębokiej integracji. Ten okres polega na nauczeniu się podążania z prądem i zaufaniu swoim instynktom. Jest to również zrozumienie, że przepływ może się zmieniać z dnia na dzień; tak jak rzeka nie jest linią prostą, tak samo nie jest nią przepływ.
Jest to jedna z rzeczy, do których musimy się przyzwyczaić. To, co dziś wydaje się właściwe, jutro może nie być właściwe, a logika (umysł) nie odgrywa w tym żadnej roli. Odkrywam, że aby pozostać w przepływie, muszę naprawdę ucieleśnić moją moc i wewnętrzną wiedzę, i stać się komfortowym z byciem niezrozumianym przez tych, którzy nie rozumieją przepływu.
Chociaż wiedziałam, że zostałam powołana do Hondurasu, nie wiedziałam dlaczego aż do 9 grudnia, zaledwie tydzień przed naszym wyjazdem. Wszystko to było ogromną lekcją wiary i zaufania. Aby przeczytać ten blog i zrozumieć przesłanie, które otrzymałem na temat wykonywanej pracy, proszę kliknąć tutaj: Activation Of Ancient Codes That Assist With The Grand Return – Jenny Schiltz

Chcę podzielić się z wami tym, co wydarzyło się podczas mojej podróży do Hondurasu. Wiedziałam, że aktywacja, w której musiałam pomóc, musiała mieć miejsce na wodzie, ale tak naprawdę nie podano mi więcej szczegółów. Ostatnim razem, gdy pracowałam nad aktywacją ukrytych piramid, zrobiłam to podczas nurkowania z rurką.
Kiedy więc mój mąż zasugerował, żebyśmy nauczyli się nurkować, byłam jak najbardziej za. Niestety, mając za sobą trzy wyprawy nurkowe w trzech różnych miejscach, wiedziałam, że to nie było właściwe. Aktywacja nie była kompletna, a ja czułam się zagubiona. To naprawdę sprawiło, że zacząłem się zastanawiać co robię i czy nie przeoczyłem czegoś kluczowego. Kiedy podłączałam się, aby uzyskać jasność, ciągle słyszałam zaufanie.
19 grudnia mój mąż rozmawiał z kimś z eko-rezerwatu, w którym przebywaliśmy i ta osoba poleciła nam wycieczkę z delfinami. Od wielu lat chciałam popływać z delfinami, jednak będąc empatką, potrafię wyczuć smutek zamkniętego w sobie zwierzęcia.
Ku mojej absolutnej radości, okazało się, że to szczególne doświadczenie z delfinami nie było podobne do żadnego innego, o którym wcześniej słyszałam. Wieczorem delfiny są wypuszczane i wracają do Oceanu Atlantyckiego. Rano większość z nich wraca do swojej "pracy", a ich zapłatą jest mnóstwo złowionych już ryb.
Nasz instruktor nurkowania pracował w tym ośrodku i powiedział, że to było interesujące, ponieważ czasami delfiny wracały z przyjacielem, który chciał zjeść dobry, łatwy posiłek. Opowiedział mi jak szczęśliwe i zadbane są delfiny, jeśli ulegną kontuzji lub zachorują. Byłem tak podekscytowany, że wiedziałem, że takie miejsca istnieją w naszym świecie.
Wszedłem na stronę internetową, aby sprawdzić dostępne opcje i jedyną dostępną rzeczą było podstawowe spotkanie, podczas którego zostałbyś wprowadzony do delfina i usłyszałbyś wykład. Byłam trochę rozczarowana, bo naprawdę chciałam z nimi ponurkować. Jednak coś było lepsze niż nic, więc wziąłem jedyne dostępne miejsce, które było po południu 22-go.

Rano 21-go, w dniu przesilenia, obudziłem się i podczas porannej medytacji zostałem zachęcony do zadzwonienia do centrum delfinów. Zadzwoniłam do nich i powiedzieli, że mają trzy wolne miejsca na snorkeling z delfinami tego popołudnia o 3:00. Byłam podekscytowana! Nie było lepszego sposobu na spędzenie przesilenia w moich oczach; w wodzie i z delfinami.
Pierwszą częścią snorkelingu z delfinami było podstawowe spotkanie z delfinami. Można było stanąć w wodzie, spotkać i pogłaskać delfina, słuchając jednocześnie o centrum. Około 40 osób zapisało się na to spotkanie. Delfin, którego spotkaliśmy, nazywał się Pan Frenchie. Czułam jego oczy wbijające się we mnie, więc postanowiłam go przeskanować i zobaczyłam energię przyczepioną do jego płetwy grzbietowej.
Poprosiłem o pozwolenie na asystowanie mu i otrzymałem potrzebne mi "tak". Kiedy powoli przepłynął obok, abyśmy mogli go pogłaskać, odłączyłem energię. Kiedy zrobił swoje następne przejście, zrobiłem pełne przeczesanie i byłem w stanie upewnić się, że jego pole energetyczne było czyste i uszczelniłem jego aurę.
Co ciekawe, powiedziano nam, że Pan Frenchie nie opuszczał już laguny, ponieważ zgubił się podczas burzy i nie mógł znaleźć drogi powrotnej do Instytutu Nauk Morskich Roatán. W końcu został wytropiony, ale jego doświadczenie sprawiło, że bał się dołączyć do swoich dzikich braci i sióstr ponownie. Mam nadzieję, że usunięcie energii pomoże złagodzić jego lęki, aby mógł znów poczuć się wolny.
Przyszedł czas na zdjęcie z delfinem, który cię całuje. Pan Frenchie dał mi dwa buziaki, a ja wiedziałam, że to podziękowanie za usunięcie energii. Jak tylko wszystkie zdjęcia i pocałunki zostały rozdane, część naszego doświadczenia związana z delfinami dobiegła końca.

Wszyscy zaczęli wychodzić z wody, a obsługa powiedziała wszystkim, którzy zamierzali pływać z delfinami, aby się przebrali, a reszcie, aby wsiedli na łodzie i udali się do głównego obszaru.
Ku mojemu zdziwieniu, jedynymi trzema osobami, które pozostały w tyle byli mój mąż, moja córka i ja! Byłam po prostu zszokowana. Strona internetowa pokazywała, że było to całkowicie zarezerwowane i na szczęście, na intuicyjnego szturchańca, zadzwoniłam. Jakimś cudem udało nam się dostać prywatną kąpiel. Patrzyłam na mój telefon i musiałam się śmiać jak pokazałam go mojemu mężowi. To czytało 3:33.
Wsiedliśmy na nasz sprzęt do snorkelingu i poszliśmy do głębszej części laguny. Pan Frenchie podpłynął, a kiedy już to zrobił, wszystkie inne też. To było tak, jakby mówił, że ci ludzie są bezpieczni, aby być blisko i bawić się z nimi.
Kiedy moja córka nurkowała na dno, niektóre z nich podążały za nią, jakby chciały powiedzieć: "Co robisz?". Były tak samo zainteresowane nią, jak ona nimi. Było tam około 12 delfinów, w tym matka z 1-miesięcznym noworodkiem. Nawet ona nie trzymała się od nas z daleka. W pewnym momencie dziecko było karmione piersią i mama przepłynęła między naszą trójką z dzieckiem na uwięzi. To był taki zaszczyt.
Jeden z nich był wyjątkowo figlarny i ciągle wkładał moją rękę do ust. Podpływał pode mnie i znajdował moją rękę, a ja czułam zęby i część mnie wariowała przez sekundę, ale potem przewracał się przede mną, żeby pocierać mnie po brzuchu. Ten miał około 2 lat i był tak pełen radości. Czuł się jak żartowniś, był pełen życia i figlarności.
Za trzecim razem, gdy pływał wokół mnie, aby się ocierać o brzuch, usłyszałam bardzo wyraźnie "Daj nam to". Dostałam uderzenie energii i wiedziałam, że będą mi pomagać w aktywacjach... aktywacjach, o które tak bardzo się martwiłam, że nie będę w stanie ich ukończyć podczas tej podróży.
Otworzyłam całkowicie moje pole energetyczne, ponieważ wiedziałam, że kody są tam przechowywane. Czułem przeniesienie, przesunięcie, kiedy wysyłałem energię do delfinów. Nagle, delfiny zaczęły pływać w kółko wokół laguny naprawdę szybko, co jest co najmniej trochę onieśmielające. Pływały bardzo blisko, poruszając się wewnątrz i na zewnątrz naszej trójki. To było jak świętowanie. Wiedziałem, że to, co im przekazałem, było w dobrych rękach.

Półgodzinne pływanie z delfinami skończyło się o wiele za szybko. Pracownik, który był w wodzie, upewniając się, że jesteśmy bezpieczni, nie mógł uwierzyć, że nie tylko my troje, ale że wszystkie delfiny współdziałały. Powiedział, że bywały dni, że delfiny nie chciały mieć nic wspólnego z ludźmi i musieli zwracać uczestnikom pieniądze. Byłam przepełniona wdzięcznością i podziwem.
Powiedziałam mojemu mężowi, że byłoby o wiele łatwiej, gdyby Duch powiedział: "Idź na wycieczkę z delfinami, pozwól im sobie pomóc", zamiast mnie podążającej za okruchami chleba, ale czułam, że to było naprawdę ważne dla mnie, aby nauczyć się ślepo ufać i podążać za wskazówkami, nawet bardziej niż zwykle. Ufając, że bez względu na wszystko, wszystko się ułoży, a czasami nawet lepiej niż w moich najśmielszych marzeniach!
Po wycieczce z delfinami, poszliśmy do nadmorskiego grilla w pobliżu laguny, która wychodziła na Atlantyk. Wpatrywałam się w wodę, gdy słońce zaczynało zachodzić, a moją uwagę przykuł horyzont. Zobaczyłem delfiny wypływające z laguny na otwartą wodę. Nie wiedziałem czy to były te same delfiny, ale czułem, że tak.
Około 20 minut później, zostałem porażony energią. Weszła ona przez moją koronę, mrowienie w dół do mojej czakry serca i rozszerzając ją. Usłyszałem wyraźnie ten sam radosny głos, który powiedział "Daj nam to", mówiąc: "To się stało!".
Znalazłem się w szoku po raz kolejny. Przesłałam im tyle miłości i wdzięczności za pomoc w aktywacji. Moje serce poczuło się tak lekkie i radosne. Był to nie tylko doskonały sposób na uczczenie bardzo potężnego przesilenia, ale także na wykonanie pracy, którą mi zlecono.
Poczułam się w sieci, która łączy nas wszystkich i poczułam niesamowitą pracę, która została wykonana tego dnia. Byli tacy, którzy łączyli się z wodami, aktywując kody i wysyłając sygnał... i byli tacy, którzy wypełnili sieci taką mocą, że przesunęliśmy linie czasowe tego dnia. Siedziałam w medytacji tego wieczoru, chwytając piękno tego wszystkiego i płakałam z powodu czystego piękna tego doświadczenia.
Ta podróż może wydawać się dość izolująca, ponieważ wydaje się, że stacjonujemy na całym świecie, przynosząc kody światła i zakotwiczając je w krystalicznej siatce. Jednak, kiedy świadomie łączymy się, możemy czuć się nawzajem i wiemy, że nie jesteśmy sami.
Czuję się bardzo pozytywnie nastawiona do przyszłości, mimo że świat wydaje się wirować szaleńczo i z coraz większą intensywnością. Całe to szaleństwo jest potrzebne, ponieważ budzi ludzi i daje możliwość wyboru. Codziennie jesteśmy pytani ~ czy będziemy podążać i prowadzić naszym sercem? Czy też będziemy podążać i przewodzić naszym umysłem?
W każdej chwili wzrastamy, coraz bardziej ucieleśniamy naszą duszę i wkraczamy na pozycje twórców w naszym życiu. Kiedy łączysz się z przestrzenią swojego serca, jest spokój, jest wiedza, że wszystko dzieje się tak, jak powinno i w boskim czasie. Naszym zadaniem jest stać się naszymi najjaśniejszymi i najprawdziwszymi jaźniami.
Mam nadzieję, że ta wiadomość jest dla ciebie dobra i znajdujesz górne oktawy energii... nie gubisz się w spirali. Kiedy czujesz się zagubiony, uziem i oddychaj w przestrzeni serca i wiedz, że wszystko działa tak, jak powinno.
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają i dzielą się tą pracą. To naprawdę wiele znaczy dla świata. Jeśli się podzielisz, proszę podziel się całym postem z linkiem do strony internetowej, aby inni mogli mnie zapisać i znaleźć. 
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz