wtorek, 15 sierpnia 2023

Ambasador USA w Australii sugeruje ugodę dla Juliana Assange'a

Przez Dave'a DeCampa Ambasador USA w Australii Caroline Kennedy wskazała w komentarzach dla Sydney Morning Herald, że Waszyngton może być otwarty na ugodę dla założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a, która mogłaby uchronić go przed ekstradycją i uwięzieniem w Stanach Zjednoczonych za ujawnienie zbrodni wojennych USA. Zapytana, czy Stany Zjednoczone i Australia mogą osiągnąć dyplomatyczne rozwiązanie w sprawie Assange'a, Kennedy, córka prezydenta Johna F. Kennedy'ego, powiedziała gazecie, że jest to „sprawa w toku”, którą zajmuje się Departament Sprawiedliwości USA. „Więc nie jest to tak naprawdę kwestia dyplomatyczna, ale myślę, że absolutnie można znaleźć rozwiązanie” – powiedziała. Komentarze pojawiają się, gdy australijski rząd premiera Anthony'ego Albanese naciskał na administrację Bidena w sprawie Assange'a.  

Sekretarz stanu Antony Blinken odrzucił obawy Australii, kiedy niedawno odwiedził ten kraj, twierdząc, że Assange „został oskarżony o bardzo poważne przestępstwo w Stanach Zjednoczonych w związku z jego rzekomą rolą w jednym z największych naruszeń tajnych informacji w historii naszego kraju”. kraj." Kennedy wskazał na komentarze Blinkena, ale ponownie zasugerował, że można zawrzeć umowę. „Ale jest sposób, aby temu zaradzić” – powiedziała. „Możesz czytać [gazety] tak samo jak ja”. Zapytana, czy Stany Zjednoczone mogą osiągnąć porozumienie w sprawie zmniejszenia zarzutów wobec Assange'a, odpowiedziała: „To zależy od Departamentu Sprawiedliwości”. Gabriel Shipton, brat Assange'a, powiedział, że komentarze Kennedy'ego były znakiem, że Stany Zjednoczone myślą o rozwiązaniu problemu. „Caroline Kennedy nie mówiłaby takich rzeczy, gdyby nie chcieli wyjścia.  

Amerykanie chcą tego z dala od swoich talerzy” – powiedział. Assange'owi grozi do 175 lat więzienia, jeśli zostanie poddany ekstradycji do Stanów Zjednoczonych i skazany na podstawie ustawy o szpiegostwie za publikowanie dokumentów, które otrzymał, stosując standardowe praktyki dziennikarskie. The Herald zasugerował, że na stole może być ugoda „w stylu Davida Hicksa”, odnosząc się do Australijczyka, który był przetrzymywany w cieszącym się złą sławą amerykańskim obozie tortur w zatoce Guantanamo na początku 2000 roku. Hicks został oskarżony przez Stany Zjednoczone o udzielanie „pomocy materialnej terrorystom”. 

Według Consortium News, z powodu nacisków ze strony rządu australijskiego, Hicks został zwolniony po wyrażeniu zgody na Alford Plea, rodzaj zarzutu, w którym oskarżony przyznaje się do winy, ale utrzymuje, że jest niewinny. W ramach takiego porozumienia z Assange, Stany Zjednoczone mogłyby obniżyć zarzuty i wziąć pod uwagę cztery lata, które spędził w londyńskim więzieniu Belmarsh, a Assange odbyłby pozostały wyrok w Australii. Don Rothwell, ekspert prawa międzynarodowego z Australian National University, powiedział Heraldowi, że Assange prawdopodobnie musiałby udać się do USA w celu złożenia takiego wniosku.  

Ale rodzina i zespół prawny Assange'a uważają, że musi on unikać Stanów Zjednoczonych za wszelką cenę ze względu na surowe warunki panujące w amerykańskich więzieniach i obawy, że może odebrać sobie życie. „Julian pod żadnym pozorem nie może jechać do USA” – powiedział Shipton. Bruce Afran, amerykański prokurator konstytucyjny, powiedział Consortium News, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby wnieść sprawę do sądu bez obecności Assange'a w kraju. „W danym przypadku zarzut może zostać wniesiony na arenie międzynarodowej. Nie sądzę, żeby było w tym coś złego. Nie jest to zabronione żadnymi przepisami. Jeśli wszystkie strony wyrażą na to zgodę, sąd ma jurysdykcję” – powiedział Afran w maju w CN Live!, Webcast Consortium News. 

 Afran powiedział, że potencjalna ugoda może wiązać się z przyznaniem się Assange'a do „niewłaściwego obchodzenia się z oficjalnymi informacjami lub nawet, w najgorszym przypadku, spisku mającego na celu niewłaściwe obchodzenie się z oficjalnymi informacjami, co jest znacznie mniejszym zarzutem”. Taki układ może nadal stanowić niebezpieczny precedens dla wolności prasy, ponieważ kryminalizowałby relacje między dziennikarzem a źródłem. 

 **Źródło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz