sobota, 15 lipca 2023

Zmienia się mój stosunek do gniewu


Wraz ze wzrostem energii miłości na planecie, zmienia się mój stosunek do gniewu. Tło jest takie, że mój tata krzyczał na mnie z odległości kilku cali przed moją twarzą w wieku 7 lat. Moja osobowość się rozpadła. To wygięło gałązkę i drzewo pochyliło się w kierunku dysocjacji – na kolejne 50 lat – i gniewu. Dysocjacja oznaczała, że nie miałem poczucia siebie. W drodze powrotnej, po latach, zobaczyłem, że mam publiczne i prywatne ja i że nigdy się nie spotkały.  

Kiedy się poznali, w wieku 40 lat, wybuchłem jak wulkan na około dwa tygodnie. (1) Zdecydowanie toksyczny. Nikogo w pobliżu. Fakt, że byłem podzielonym domem, nie był przyjemnym doświadczeniem i szukałem wyjścia z tego. Nie żebym dokładnie wiedział, co to „to” było przez wiele lat. Karate było jednym z takich sposobów.  

Odkryłem, że jestem tak przerażająco wyglądającym wojownikiem, że nikt w dojo nie chce się do mnie zbliżać. Przyciągałem przemoc na ulicy, w metrze, nawet w klasie, tak agresywne były moje wibracje. W rzeczywistości, gdy toczyła się walka, wolałem przejść do rzeczy i zrezygnować ze słów. Kontynuujmy to. Teraz mój tata nigdy nie zbliżyłby się do mnie na mniej niż pięć stóp, inaczej sprawiłbym, że by tego pożałował. Lubiłem złość.  

Miało to wyraźną przewagę nad byciem bezbronnym w moim domu. Dużym plusem było to, że za każdym razem, gdy się denerwowałem, łączyłem się ponownie tymczasowo. Znowu poczułem się potężny, silny, moje ja itd. 

Dorastałem więc przez te wszystkie lata, postrzegając gniew jako przyjaciela i miejsce, w którym jestem bardziej niż szczęśliwy. Cóż, teraz, gdy zbliża się Reval, a wraz z nim bardzo duże obowiązki, gniew staje się obciążeniem. A vasany (lub podstawowe problemy) stojące za gniewem są jeszcze większą odpowiedzialnością. (2) Cała sprawa staje się tym, co kiedyś nazwałem „wrażliwością”, „fatalną wadą” lub „piętą achillesową”. (3)  

Nasze channelingowe źródła często mówią nam, że wznoszące się energie miłości wydobędą na powierzchnię wszystkie nasze vasany. Nie ma nic ukrytego, czego nie można by poznać – zanim się wzniesiemy, jak sądzę. Ukryte zostanie ujawnione nam, a nie czytelnikom New York Timesa.  

Moim zdaniem rosnące energie wypychają na powierzchnię nasze pozostałe problemy. Ale Wniebowstąpienie jest procesem prywatnym i indywidualnym… errr, chyba że pisanie o tym jest częścią umowy duszy. Zwłaszcza odkąd zdałem sobie sprawę z prawdziwego kontekstu, w jakim działam – współtwórczy partner z Archaniołem Michałem, kimś, kim wszyscy możemy być – zachodzą zmiany. Żadne nie jest bardziej dramatyczne niż fakt, że kiedy czuję złość, już nie podoba mi się sposób, w jaki się czuję. Mam myśli typu: Gniew wniósł większość smutku do mojego życia. Reszta została wniesiona przez nienawiść, zazdrość, chciwość i całą resztę, ale gniew jest największy. Jednocześnie nie mogę teraz oddzielić się od mojej wściekłej jaźni.  

To odtworzy problem. Muszę go mieć, żeby chodził ze mną i rozmawiał ze mną. Muszę go poznać, zrozumieć, jak się wścieka, i pokochać go z przygnębienia. Już wiem, że w wyższych wymiarach nie ma miejsca na gniew. To nie jest tak, że nie ma na to miejsca, bo to tabu. Nie ma na to miejsca, ponieważ miłość, która tam płynie, jak powietrze tutaj, unosi nas do takiego poziomu, że żadne szkodliwe myśli (1) nie mogą się pojawić, (2) powstają i (3) nigdy się nie pojawią.  

Więc złość była moim przyjacielem i nadal nim jest. Ale teraz do mnie należy sprowadzenie z powrotem do owczarni i do środka. Mój, aby poinformować, że wojna się skończyła. Misja wykonana. Dołącz do bankietu z resztą z nas.  

Przypisy

 (1) Moja ówczesna dziewczyna powiedziała mi na terenach targowych Expo 86: „Czy wiesz, że masz profil maltretowanego dziecka?” I zarówno moje prywatne, jak i publiczne ja podeszły do mnie w tym samym czasie, aby powiedzieć: „Tak!” To było tak, jakby spojrzeli na siebie i zapytali: „Kim jesteś?” Wiedziałem wtedy, że oddzieliłem się od siebie. Zajęło mi kolejne osiemnaście lat, zanim ponownie się zjednoczyłem (w wieku 58 lat). Jeszcze jedenaście lat i otworzyło mi się serce. To całkowicie zrewolucjonizowało moje życie. Mógłbym powiedzieć, że tak naprawdę moje życie zaczęło się dopiero w wieku 69 lat.  

(2) VAH-sa-nas. Wedantyczny termin określający nasiona przyszłego działania lub karmy. To, co robimy dzisiaj, wraca do nas. Używam go na oznaczenie zespołu wniosków i decyzji wynikających z wcześniejszych traumatycznych zdarzeń, które wpływają – a czasem determinują – dzisiejsze zachowanie. Zobacz Vasanas: przygotowanie do wniebowstąpienia przez usunięcie starych problemów na https://goldenageofgaia.com/wp-content/uploads/2021/07/Vasanas-Preparing-for-Ascension-R3.pdf  

(3) „Dla humanitarnych filantropów: przykład pięty achillesowej”, 11 lipca 2023, pod adresem https://goldenageofgaia.com/2023/07/11/for-humanitarian-philanthropists-an-example-of-an -pięta Achillesa/.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz