
Czy dane o cenach producentów, które pojawiły się pod koniec ubiegłego tygodnia, były naprawdę dobrymi wiadomościami na froncie inflacyjnym?
Tak z pewnością przedstawiły to media głównego nurtu. Ale podobnie jak w przypadku kwietniowych danych CPI, główny nurt niekoniecznie odzwierciedlał rzeczywistość.
W rzeczywistości istnieje prorządowa, pro-urzędowa narracja, która przenika media głównego nurtu, w tym media finansowe.
Nagłówek CNBC głosił: "Ceny hurtowe wzrosły w kwietniu o zaledwie 0,2%, mniej niż szacowano, ponieważ presja inflacyjna maleje". W podtytule napisano: "Główny wskaźnik PPI wzrósł zaledwie o 2,3%, co oznacza spadek z 2,7% w marcu i najniższy odczyt od stycznia 2021 r.".
Wydaje się cudownie, prawda? Ale nagłówki ignorują ważny kontekst.
Dane pokazują, że ceny producentów nieznacznie wzrosły w kwietniu.
Wyłączając żywność i energię, bazowy wskaźnik PPI również wzrósł o 0,2%. Było to zgodne z oczekiwaniami.
W lutym i marcu ceny hurtowe naprawdę spadły, kurcząc się odpowiednio o -0,2% i -0,4%. Z pewnością można argumentować, że te dwa miesiące odzwierciedlały chłodzącą presję inflacyjną. Jednak w kwietniu wskaźnik PPI wzrósł o 0,2% po dwóch miesiącach spadków. Można z łatwością argumentować, że trend spadkowy odwrócił się w kwietniu.
Nie widziałem jednak, by któreś z głównych źródeł informacji finansowych poruszyło tę kwestię.
Ceny producentów są ogólnie uważane za wiodący wskaźnik inflacji cenowej. Ceny konsumpcyjne zazwyczaj pozostają w tyle za cenami producentów. Zanim firmy będą mogły przenieść wyższe koszty na swoich klientów, muszą same doświadczyć tych wyższych kosztów.
W ubiegłym miesiącu producenci doświadczyli wyższych cen. Wydawałoby się to uzasadniać przynajmniej niewielkie obawy, że inflacja nie jest jeszcze w pełni pokonana. Ale wszystko, co otrzymaliśmy od głównego nurtu, to zapierający dech w piersiach optymizm.
Jak mówiłem w moim podcaście w zeszłym tygodniu, wydaje się, że istnieje rozdźwięk między doniesieniami medialnymi a rzeczywistością.
Czytając nagłówki, można by pomyśleć, że inflacja jest na topie. To był świetny raport CPI. Fed wygrywa walkę z inflacją. Wszystko będzie dobrze. Fed wkrótce dokona zwrotu. Oto przykład typowego nagłówka. "Ceny konsumpcyjne w kwietniu rosły najwolniej od dwóch lat". To świetnie, prawda? Fantastyczna wiadomość! Inflacja spada. Ale jeśli przeczytasz około dwóch wierszy w rzeczywistych danych BLS, wiesz, że to kompletna bzdura. Inflacja nie spada. Jest lepka. Wszystko wskazuje na to, że utrzyma się przez długi czas".
Dane PPI nie robią wiele, by zmienić moje zdanie.
Peter Schiff mówił również o stronniczości mediów podczas niedawnego podcastu, mówiąc, że zawodzą one zarówno inwestorów, jak i opinię publiczną.
Jeśli chodzi o dane CPI, Peter powiedział, że wszyscy szukają wskazówek, że inflacja cenowa spada, mimo że wszystkie dowody wskazują, że tak nie jest.
Nawet jeśli nie jest tak wysoka jak kiedyś - w pewnym momencie patrzyliśmy na 9% rok do roku, a teraz patrzymy tylko na 5%. Ale pięć to wciąż wysoka liczba. Pięć to znacznie powyżej celu 2%. A dla tych z Was, którzy nie pamiętają, kiedy Nixon nałożył kontrolę płac i cen w latach 70-tych, początkowa kontrola została wprowadzona, gdy inflacja przekroczyła 4%. Nie czekano, aż będzie dwucyfrowa. Było to 4%, kiedy wpadli w panikę. Cóż, teraz jesteśmy znacznie powyżej tego poziomu. Tak więc twierdzenie, że 5% stanowi pewnego rodzaju sukces, ponieważ nie jest to dziewięć, jest całkowicie błędne".
I to nawet nie biorąc pod uwagę faktu, że jeśli rząd twierdzi, że wskaźnik CPI wynosi 5%, to jest on bliższy 10%.
Peter powiedział, że jego zdaniem znajdujemy się w "dołku CPI". Dogłębne zapoznanie się z danymi CPI, które opublikowaliśmy, wydaje się potwierdzać jego wniosek.
Ale ponownie, nie widzimy dyskusji na ten temat w CNBC, Fox Business czy Wall Street Journal.
Pod koniec swojego podcastu Peter mówił o artykule opublikowanym przez The Atlantic na temat schematu DC Solar Ponzi prowadzonego przez Jeffa Carpoffa. Peter powiedział, że w artykule całkowicie pominięto fakt, że rząd był ostatecznie odpowiedzialny za całą sytuację.
To tylko kolejny dowód na to, że nie chcemy, by rząd angażował się w gospodarkę. Nie chcemy, aby rząd wybierał zwycięzców i przegranych, jeśli chodzi o biznes, ponieważ po prostu wybiera przegranych".
Prezydent Biden faktycznie uczynił DC Solar partnerem rządu federalnego w walce ze zmianami klimatycznymi. DC Solar był również beneficjentem federalnej ulgi podatkowej. Peter wyjaśnił, w jaki sposób Carpoff wykorzystał tę ulgę podatkową jako podstawę całego swojego planu. Najważniejsze jest to, że rząd federalny dosłownie umożliwił realizację tego programu.
Czytam całą tę historię i ani razu ten facet [autor] nie obwinia rządu. To wszystko "ten zły facet, który wykorzystał podatnika. Oszukał podatnika". Nie. Chodzi o to, że rząd to wszystko umożliwił. Rząd stworzył ulgi podatkowe. Za każdym razem, gdy rząd robi coś takiego, będzie to nadużywane".
Za każdym razem, gdy rząd tworzy gratisy, ludzie zmieniają swoje okoliczności, aby z nich skorzystać. W efekcie rząd zniekształca rynek.
Ale media nigdy o tym nie informują. Zawsze mówią o tych rządowych programach w samych superlatywach. A kiedy program rządowy stwarza problemy, zawsze jest to wina kogoś innego.
Dziennikarze The Atlantic zupełnie tego nie rozumieją, ponieważ żaden z nich nie jest podejrzliwy wobec rządu. Prawdopodobnie patrzą na to i mówią: "Kolejny chciwy kapitalista zdzierający z ludzi, zdzierający z podatników". Nie. To przykład na to, że rząd zdziera z kraju - na to, dlaczego rząd musi wycofać się z biznesu wybierania zwycięzców i przegranych".
Cały czas widzimy tego rodzaju stronniczość mediów. To stronniczość dla rządu. To stronniczość, która ufa oficjalnym narracjom. To stronniczość, która zawsze stara się wspierać władzę, która jest, niezależnie od tego, czy chodzi o przekręcanie danych ekonomicznych, aby wyglądały lepiej niż w rzeczywistości, czy ignorowanie nadużyć rządu.
**By Michael Maharrey
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz