
Po tym, jak kilka miesięcy temu wygrałam mój przełomowy proces o "obóz kwarantanny" przeciwko gubernator Hochul i jej Departamentowi Zdrowia, ludzie z całego świata zaczęli się do mnie zgłaszać. Niektórzy chcieli po prostu wysłać gratulacje za dobrze wykonaną pracę i podziękować mi za danie im nadziei, że ta tyrania, która w jakiś magiczny sposób objęła współczesne kraje na całym świecie, może zostać pokonana.
Ale wielu innych chciało czegoś więcej. Chcieli rzeczywistej pomocy. Chcieli wiedzieć, jak mogą walczyć z intensywną tyranią w swoich krajach. Zacząłem więc przeprowadzać wywiady i prezentacje dla grup w Wielkiej Brytanii, RPA, Kanadzie i Australii. Podzieliłem się z nimi moją teorią prawną, argumentem o rozdziale władzy i wszystkim o moich odważnych powodach (Senator George Borrello, Asesor Chris Tague, Asesor [obecnie Kongresmen] Mike Lawler i grupa obywatelska zwana Uniting NYS).
Opowiedziałem im o innej wspaniałej grupie ustawodawców stanu Nowy Jork, którzy wsparli nas poprzez Amicus Brief (Assemblymen Andy Goodell, Will Barclay i Joseph Giglio), oraz o bitwach, które stoczyliśmy i wygraliśmy po drodze, gdy Prokurator Generalny próbował taktyka po taktyce, aby opóźnić, wykoleić i zniszczyć naszą sprawę. Podzieliłem się z nimi wszystkim, co mogłem, w nadziei, że pomoże im to w ich krajach, gdy będą sprzeciwiać się nadużyciom rządu.
Na początku byłem zaskoczony reakcją tych, którzy dotarli do mnie z zagranicy. Trudno było mi sobie wyobrazić, że wszyscy ci obcokrajowcy tak uważnie obserwowali naszą sprawę kwarantanny. Wielu z nich powiedziało mi, że dowiedzieli się o tym z "alternatywnych mediów" i po cichu kibicowali mi i modlili się o zwycięstwo. To uświadomiło mi, że całkowita bezradność spowodowana rażącym despotyzmem rządów tak wielu krajów była eerycznie równoczesna - i równie przerażająca dla wszystkich obywateli, niezależnie od tego, w którym kraju mieszkają.
Nasza wygrana w sprawie obozu kwarantanny przeciwko gubernatorowi Nowego Jorku była prawie jak przysłowiowy strzał usłyszany na całym świecie. Prawie. Nie do końca. Jedna duża różnica polega na tym, że mój pozew był (i nadal jest) mocno cenzurowany. Media głównego nurtu ledwo to opisały, kiedy wygraliśmy, z wyjątkiem artykułu tu i tam w New York Post i mojego wywiadu the New York Post w OAN Network.OAN Network. Epoch Times TV przeprowadziła ze mną głęboki wywiad w swoim szalenie popularnym programie, , American Thought Leaders, American Thought Leaders, ale mimo to, Epoch Times nie jest spuścizną, głównym nurtem mediów, które nieustannie wylewają się na antenę dzień w dzień.
Lokalne i alternatywne media pokrywały to, ale nie media głównego nurtu. Wcześniej napisałem artykuł o cenzurze mojej sprawy kwarantanny, który można przeczytać tutaj.read here.
Wraz z moim kontaktem z obywatelami z dalekich krajów, słyszałam opowieści o przerażających wydarzeniach. Rzeczy, w które po prostu nie mogłam uwierzyć, że rządy robią swoim ludziom, zwłaszcza w krajach, które rzekomo są "wolne". A jednak byli tutaj, opowiadając mi historie, wysyłając mi artykuły informacyjne, zdjęcia lub rzeczywiste nagrania wideo z okrucieństwami, których nie mogłem objąć swoją głową.
Niektóre z tych obrazów są na zawsze wypalone w mojej pamięci, bez względu na to, jak bardzo staram się je wymazać. I na końcu każdej historii, którą ktoś powtórzył, lub każdego filmu, który obejrzałam, pomyślałam sobie: "Dzięki Bogu, że wygraliśmy nasz proces o obóz kwarantanny tutaj w Nowym Jorku".
Zdałem sobie sprawę, że nie tylko powstrzymaliśmy ten kompletny totalitaryzm od zaistnienia w moim rodzinnym stanie, ale prawdopodobnie powstrzymaliśmy go przed rozprzestrzenieniem się na cały naród do punktu, w którym obozy kwarantanny staną się "nową normą" jako sposób (rzekomo) powstrzymania rozprzestrzeniania się choroby - lub ukarania kogoś, kogo rząd nie lubi. (Pamiętaj, że język w przepisie, który został odrzucony, mówił, że rząd NIE musi udowodnić, że rzeczywiście masz chorobę)! Więcej szczegółów na temat rozporządzenia i naszego pozwu można znaleźć na stronie www.UnitingNYS.com/lawsuit
Poprzez moje połączenie zBrownstone Institute, Brownstone Institute, zostałem przedstawiony wspaniałej i odważnej Australijce, która spędziła dwa tygodnie w obozie kwarantanny w północnej Australii. Odnieśmy się do niej jako "Jane". Dzielę się teraz z wami jej relacją z pierwszej ręki, którą podzieliła się ze mną o tym, co się stało i jak to było, uzupełnioną o zdjęcia z wnętrza obozu.
W czasie gdy Jane była w obozie, Dan Andrews był (i nadal jest) Premierem w Wiktorii w Australii. Kraj ten miał bardzo surową politykę COVID-19, która, jak zauważa Jane, ciągle się zmieniała. Dosłownie, rząd zmieniał politykę, podczas gdy ludzie lecieli w powietrzu, a po wylądowaniu w miejscu docelowym byli aresztowani, ponieważ teraz nagle naruszali nową politykę COVID, która właśnie została wydana!
Ówczesna zasada była taka, że żaden Australijczyk nie mógł opuścić swojego stanu, chyba że miał "uzasadniony powód", a żeby faktycznie wyjechać, trzeba było najpierw odbyć dwutygodniową kwarantannę. Nie w swoim domu. Nie, nie bądź głupi! Musiałeś odbyć kwarantannę w ośrodku prowadzonym przez rząd. Niektórzy mogli wybierać ośrodek, inni nie. Był duży obóz na Terytorium Północnym w pobliżu Darwin, a następnie wiele hoteli kwarantanny rozrzuconych po całym kraju.
Podobno hotele kwarantannowe były totalnym koszmarem, gdzie zamykano cię w pokoju na 2 tygodnie, nie wolno było z niego wychodzić, nie wolno było wychodzić na zewnątrz, a niektóre pokoje nie miały nawet okien! Ale życie w Melbourne, dużym mieście w południowej Australii, było równie złe. Rząd pozwalał ci wychodzić z domu tylko na JEDNĄ GODZINĘ dziennie, w masce i nie mogłeś oddalić się od domu na więcej niż 5 kilometrów. Nie tylko nie mogłeś opuścić miasta, nie mogłeś opuścić kraju!
Zapomnij o odwiedzinach - nie wolno było wpuszczać do domu żadnych gości. Rząd uruchomił gorącą linię, aby Australijczycy mogli zadzwonić i zgłosić każdego swojego sąsiada, który nie przestrzega mandatów COVID. Policja często sprawdzała, czy obywatele przestrzegają przepisów. Dzwonili do ciebie, a jeśli nie odpowiedziałeś w ciągu 15 minut, pukali do twoich drzwi! Obóz, w którym Jane przeszła kwarantannę, wydawał się prawie jak wakacje, mówiąc porównawczo. Cóż, nie do końca.
Jeśli miałeś rodzinę, przyjaciół lub interesy w innym stanie, musiałeś najpierw udać się do ośrodka rządowego na dwutygodniową kwarantannę. I znowu, tylko jeśli miałeś to, co rząd uznał za uzasadniony powód. Jane musiała opuścić Melbourne, więc spakowała się, zarezerwowała absurdalnie drogi lot na Terytorium Północne i udała się na 2 tygodnie do obozu kwarantanny w Darwin. Czy pojechała tam "dobrowolnie", z własnej woli? To bardzo cienka linia semantyki. Tak, sama zarezerwowała lot i spakowała się, ale tylko dlatego, że rząd powiedział jej, że to jedyny sposób na opuszczenie Melbourne. Nie uważam tego za wolną wolę. Mam nadzieję, że podzielacie mój pogląd.
Obóz kwarantanny:
Obóz miał rzędy budynków przypominających przyczepy, w których mieszkali więźniowie - mam na myśli tamtejszych Australijczyków o wolnej woli. Jane została umieszczona w jednostce, która miała sypialnię i łazienkę. Każda jednostka miała mały frontowy ganek, coś w rodzaju werandy (patrz zdjęcie poniżej). Można było usiąść na zewnątrz i porozmawiać z sąsiadem, oczywiście przez maskę na twarzy, jeśli się wytrzymało ten upał. Policja stale patrolowała obóz, przechodziła obok przyczep, upewniając się, że wszyscy stosują się do wymogów "dystansu społecznego" i przymusowego maskowania, itp.
Nie wolno było robić nic innego, niż siedzieć na swoim przednim podwórku lub chodzić "na okrążenia" po obozie... o ile zachowywało się odpowiednią odległość od innych, nosiło się maskę i nie próbowało robić nic innego. Był basen, ale można było się w nim zanurzyć tylko dwa razy podczas 2-tygodniowego pobytu, i to tylko wtedy, gdy zamierzało się zrobić kilka okrążeń... żadne gry nie były dozwolone!
Jedzenie było okropne. Nie wolno było pić alkoholu. Telefony komórkowe i internet były dozwolone, przynajmniej kiedy Jane tam była. Powiedziała, że jedna kobieta próbowała uciec, ale została złapana, a następnie umieszczona w izolatce.
A teraz usiądźcie do następnej części. Rząd zabronił ci opuszczać twoje miasto, twój stan, twój kraj, zmusił cię do umieszczenia cię w hotelach na kwarantannie lub w obozie, jeśli byłeś w stanie przekonać ich, że masz prawdziwy powód, aby przekroczyć granicę państwową, traktował cię jak przestępcę, i dostań to - TY musiałeś za to zapłacić!!! I nie było to tanie. Cena za pobyt w obozie wynosiła 2,500$ dla osoby, 5,000$ dla rodziny. Hotele" były droższe i kosztowały 3000 dolarów za 2 tygodnie.
Było więcej szczegółów, którymi podzieliła się ze mną Jane, ale nie mogę ich tu wszystkich przytoczyć. W tym momencie zakończę tę historię częścią mojej rozmowy z Jane, która naprawdę mnie uderzyła. Mogła powiedzieć, że byłem zdumiony tym, co mi opowiadała. Mogła to usłyszeć w moim głosie, ale także w długich przerwach pomiędzy moimi pytaniami, po tym jak odpowiadała na litanię pytań, które jej zadawałem.
Moje zdumienie było oczywiste... "Jak twój rząd może robić takie rzeczy swoim ludziom?!".
Jej odpowiedź była natychmiastowa i bezpośrednia, "Nie mamy waszej Drugiej Poprawki. Gdybyśmy mieli, nasz rząd nigdy nie potraktowałby nas w ten sposób."
Niech to zapadnie na minutę.
Jak wspomniałem powyżej, pokonaliśmy nowojorskie rozporządzenie o obozach kwarantanny, kiedy wygraliśmy nasz pozew w lipcu ubiegłego roku przeciwko gubernator Hochul i jej DOH. Prokurator Generalny złożył zawiadomienie o odwołaniu i miał 6 miesięcy na odwołanie się od wygranej. Wybory były 8 listopada. Nic dziwnego, że nie złożono odwołania, aż do...
W pierwszym tygodniu stycznia, na kilka dni przed upływem 6-miesięcznego terminu, Prokurator Generalny poprosił o dodatkowe 2 miesiące na odwołanie naszego zwycięstwa nad obozami kwarantanny! Niestety, Sąd przychylił się do tego wniosku, pomimo naszego sprzeciwu.
Aby uzyskać więcej informacji na temat sprawy, osi czasu, lub jeśli chcesz wesprzeć nasz pozew przeciwko gubernator i jej rozporządzeniu o obozach kwarantanny, wejdź na stronę www.UnitingNYS.com/lawsuitt
Razem to wygramy!
**By Bobbie Anne Flower Cox
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz