poniedziałek, 13 lutego 2023

Szczyt góry

 

Luty 12, 2023 przez Steve Beckow


Atomy, komórki, idee.

Wiedza intelektualna, doświadczalna i uświadomiona.

Tworzenie, konserwacja, transformacja.

Wciąż i wciąż rozróżniam. I dziękuję za nie moim przewodnikom!

Świat dualności jest światem rozróżnień. Tylko jedna znana mi siła usuwa wszelkie rozróżnienia i jest to miłość - lub jeden z jej wariantów.

Ale my działamy w 3/4 wymiarze, gdzie ta miłość jest w dużej mierze nieznana.

Więc tutaj dokonujemy rozróżnień.  Atomy, komórki, idee.

Zachwycam się rozróżnieniem, które wydaje się ujmować to, jak rzeczy się mają, na przykład wiedza intelektualna, doświadczalna i uświadomiona.

W tym momencie czuję się uniesiony ... przez coś w tym rozróżnieniu. Każde z nich ujmuje jakąś prawdę i to właśnie doświadczenie prawdy jest tak uwalniające.

I, jeśli uwolniony, czuję się błogo.  A jeśli błogi, to widzę z wyższego poziomu. To, co widzę, interpretujemy jako urzeczywistnioną wiedzę, kiedy wracam do 3/4 D. Ale to tylko widzenie z wyższego miejsca.

Kiedy jest błogi, nie obchodzi mnie nic z tego.  Mam to, czego chcę. Jest dokładnie tak, jak powiedziała Matka:

Boska Matka: Gdybyście zobaczyli światło takie, jakim ono faktycznie jest - tak, milion, miliard słońc - po prostu odeszlibyście ... i ... powiedzieli: "Nie muszę tego robić. Po prostu będę siedzieć w błogości miłości i szczęścia, wszyscy!" (1)

Oto jestem, czując się dokładnie tak w tej chwili. Nie obchodzi mnie, która jest godzina. Nie dbam o to, by położyć się do łóżka, czy zjeść, czy cokolwiek innego niż wdychanie błogości z mojego serca i doświadczanie jej. Ambrozja. Nektar bogów.

Błogość musi być najprzyjemniejszym stanem, jaki mogę sobie w tej chwili wyobrazić. Wiem, że ekstaza jest jeszcze bardziej satysfakcjonująca, ale nie mam o niej pamięci, podczas gdy jestem w błogości.

Ponownie, jak każdy inny boski stan, w którym byłem, błogość nie ma własnej jakości, której jestem świadomy. Wszystko czego jestem świadomy to to jak się czuję, a to jak się czuję jest bardziej zadowolone, bardziej rozkoszne niż kiedykolwiek wyobrażałem sobie, że mogę się czuć.  To gigantyczne "O, tak!".

Czuję się tak samo, jak spodziewałbym się czuć po byciu rozpieszczanym w każdy możliwy sposób.

To jest to, czego wszyscy szukamy (nie rozpieszczania) i nie musi to kosztować ani centa. To żyje w naszych sercach. Możemy go wdychać i czuć, jak przechodzi przez nas, jak wiele boskich stanów.

Nie ma nic więcej do zrobienia, gdy już tu jestem. Dla mnie w tej chwili jest to szczyt góry.

Przypisy

(1) Boska Matka w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 26 października 2018.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz