poniedziałek, 13 lutego 2023

Kto kryje się za kurtyną?



Luty 13, 2023 przez Steve Beckow


Czarnoksiężnik z Oz: Kto jest za kurtyną?

Chciałbym wziąć bardzo prosty przykład świtającej świadomości i użyć go do zilustrowania poziomów wiedzy (intelektualny - doświadczalny - realizacyjny).

Dziś wcześniej zaświtała mi świadomość, że nie mogę zmienić zachowania danej osoby, co najwyżej mogę zrobić, to wymodelować alternatywę.

Nic wielkiego samo w sobie, ale to, co zaobserwowałem, że robię z tym wszystkim, uważam za warte zbadania.

Do tej pory cała wiedza, jaką posiadałem na temat tego aspektu zmiany, była wiedzą intelektualną. Ale dziś rano poczułem, że wiedza ta wzrasta do wiedzy doświadczalnej, a nawet miałem krótkie uświadomione "Aha!" (1)

Miałem doświadczenie, które potwierdzało obserwację i dlatego czułem jej słuszność. Co więcej, energia nadal się budowała i znów wiedziałem, że może rozkwitnąć w znacznie szersze urzeczywistnienie, jeśli zostawi się ją w spokoju.

Ale energia kryjąca się za krótkim "Aha!" rozproszyła się, ponieważ "ja" skierowałem swoją uwagę gdzie indziej, na tematy, które uważałem za ważniejsze.

W procesie zauważania tego, zauważyłem również jak odłączam się od tematu, któremu poświęcałem swoją uwagę. Po raz pierwszy zaobserwowałem to, co wedantyści nazywają gunami lub siłami kosmicznymi w działaniu.

Zobaczyłem, jak w letargu kocę lub tłamszę w sobie apel o uwagę do tego krótkiego "Aha!" Hindusi rozpoznają letarg jako gunę thamas lub rozpuszczenie.

Letarg był tak ciężki i gęsty, że kiedy spoczął na mnie, żaden ruch nie był możliwy. Moja wola została zneutralizowana. Wszystkie myśli o pójściu naprzód z moją myślą zniknęły, bez argumentów.

Temat spadł z mojego ekranu radaru.  Letarg zdusił go w sobie.

Wiedza dotarła tylko do tego, co doświadczalne, ale tam pozostała.    Teraz doświadczyłem mądrości modelowania zachowania, a nie manipulowania innymi w zmianę ich zachowania.

***


Moje życie to warsztat, niekończący się eksperyment, więc zawsze przesuwam się do przodu, zawsze się uczę.

Jedną z niższych lekcji, jaką wyniosłem z tego doświadczenia, było to, że prędzej czy później będziemy musieli zmierzyć się z faktem, że jesteśmy aniołami, a więc jesteśmy wielowymiarowi.

Miałem kilka siódmowymiarowych doświadczeń i czułem się zakłopotany, by o nich mówić. Kim jestem, żeby mieć doświadczenia z siódmego wymiaru? Może Franklin Merrell-Wolff, ale nie ja. Ale powtarzam: wszyscy jesteśmy aniołami, a więc wszyscy jesteśmy wielowymiarowi.

Moim osobistym zdaniem, nie jest tak, że wszyscy nie jesteśmy zdolni do doświadczeń w wyższych wymiarach. To jest tak, że nie wierzymy, że jesteśmy zdolni. Dlatego nie dajemy siły temu przekonaniu.

Dlatego również skazujemy na niepowodzenie wszelkie impulsy, aby w jakiś sposób przetestować wody. Podjęliśmy już decyzję i poświęcamy naszą uwagę innym rzeczom.

Po podjęciu tej decyzji, określamy "wyższe wymiary" jako woo-woo i wszelkie próby zainteresowania nas tym w letargu. Nie budźcie mnie proszę. Postanawiam pozostać w stanie snu. (2)

Cały czas "ja" obserwuję spektakl i podejmuję decyzje bez mówienia, tak jak to miało miejsce na odosobnieniu medytacyjnym Vipassana, kiedy miałem umiarkowane (bez błogości) doświadczenie poruszania się bez poruszania, robienia bez robienia.  (3)

Kto obserwuje obserwatora? Na jakiej podstawie obserwator podejmuje swoje decyzje? Kto jest za kurtyną, oceniając, wnioskując i decydując?

Przypisy

(1) Zauważyłem, że nie miałem "Aha!", ale że osiągnąłem poziom, na którym cokolwiek zwróciłem uwagę, będzie "Aha!" po powrocie do codziennej świadomości. Innymi słowy, realizacja to po prostu widzenie z wyższego poziomu świadomości.

Ten proces jest bardzo podobny do energii seksualnej wznoszącej się aż do orgazmu. Urzeczywistnienie i orgazm dzielą, jak sądzę, fakt, że energia wzrasta w nas i osiąga punkt kulminacyjny.

(2) Może się okazać, że to, co uważamy za sen ludzi, jest po prostu tym, że ludzie mają wyrobione zdanie na jakiś temat i zasypują letargiem wszelkie próby zmiany ich kierunku.

(3) Michael nazwał to później doświadczeniem Oversoul:

Steve: Miałem doświadczenie na warsztatach medytacyjnych, w którym czułem się królewski. To było częściowe doświadczenie. Czy możesz mi powiedzieć, czym była ta część mnie, do której uzyskałem dostęp.

Archanioł Michał: ... Twoje Najwyższe Ja, twoja Oversoul, jest bardzo królewska.

S: Więc to było doświadczenie Oversoul.

AAM: Tak (Archanioł Michał w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 13 września 2011).

AAM: Część, którą ... wielu nazwałoby Oversoul [to część], która pozostałaby w energii Źródła [czyli takiej jak w Oceanie Miłości, w którym byłam w marcu 2015 roku]. (Archanioł Michał w osobistym odczycie ze Stevem Beckowem poprzez Lindę Dillon, 11 października 2011).

Arkturianie: Siódmy [wymiar] jest waszą Oversoul. (Arkturianie w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Suzanne Lie, 17 marca 2013).

Gdyby to doświadczenie zachowało swoją błogość - którą kierownictwo całkowicie stonowało - być może nie wróciłbym do tego wymiaru lub misji. Pamiętajcie o ostrzeżeniu Boskiej Matki:

Boska Matko: Gdybyście zobaczyli światło takie, jakim ono rzeczywiście jest - tak, milion, miliard słońc - po prostu odeszlibyście. ... Nie mamy na myśli śmierci, ale odeszlibyście od życia, które zaprojektowaliście - tak, z nami - dla siebie, dla służby, którą świadczycie - odeszlibyście i po prostu powiedzielibyście: "Nie muszę tego robić. Po prostu będę siedzieć w błogości miłości i szczęścia, wszyscy!" (Boska Matka w osobistym czytaniu ze Stevem Beckowem przez Lindę Dillon, 26 października 2018).

Od tamtej pory widzę, że prawdopodobnie ma rację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz