
Dobry wieczór wam, drogie dzieci Światła, jestem Teresa. Wielu z was zna mnie jako Świętą Teresę.
Ale co to właściwie za świętość, że wcieliłam się w Miłość? Wcielanie się w Miłość jest czymś zupełnie normalnym. Naszą funkcją, nie, na tej ziemi jest ucieleśnianie Miłości!
Drodzy przyjaciele, ponieważ mogę was nazywać drogimi przyjaciółmi, pomagam duszom, które mnie wzywają. W tej chwili słyszę wiele rzeczy dochodzących z całej tej planety, z całego tego świata, do waszego świata, do waszego świata wcielenia. Słyszę skargi, słyszę jęki, słyszę radości, słyszę też śmiech, ale słyszę też transformację.
Słyszę z jednej strony tę potrzebę przemiany, którą wszystkie narody wysłały do Nieba, która jest przyjmowana i która już jest w drodze - tę przemianę, a jednocześnie czuję ludzi, którzy w tym okresie przemiany czują się absolutnie zdruzgotani tym, co się dzieje.
Trudno jest udaremnić ten ruch, ten wielki ruch kosmicznego koła, który wprowadza całą waszą planetę na nową drogę, na nową linię czasu - jak mówicie, ponieważ cała Ziemia jest prowadzona po nowej szynie, oczywiście jaśniejszej szynie, ale szynie, która wymaga znacznego przyspieszenia czasu. Wielu z was przeżyje za kilka miesięcy, za kilka lat, odpowiednik dziesięcioleci wcieleń, a nawet dziesiątek wcieleń.
Bądźmy trochę bardziej pozytywni, obiektywni. Wasze przyspieszenie jest oszałamiające i dlatego trudno z nim żyć. Nawet tego nie zauważasz, jesteś bombardowany mnóstwem informacji, bombardowany mnóstwem energii.
Wydaje ci się, że wszystko jest w porządku, a tydzień później czujesz się źle, a jeszcze tydzień później - dobrze. W ten sposób zmieniasz swój stan zdrowia, stan bycia, stan emocjonalny, stan fizyczny. Energia będzie podróżować z tobą. To właśnie się dzieje.
Jakie jest moje przesłanie? Zawsze to samo: kochaj, dawaj, pracuj. To jest ważne.
Miłość to relacja, jaką masz ze światem. Poprawić relację, którą macie z tym, co jest, nie z tym, co chcielibyście, żeby było lub kim jest, ale z tym, co jest.
To, co jest, jest właśnie stwarzane przez całość dusz, którymi jesteście, aby doprowadzić do zmiany, która jest w toku. Oczywiście, ta zmiana przejdzie i już przeszła przez bolesne fazy, śmiertelne fazy w ludzkim wyglądzie. Ale wszystkie te zmiany planetarne są po to, żeby doprowadzić do wyższej Świadomości.
Dotarliście do momentu, gdy wszechświat, wasz wszechświat, jest w połączeniu z fazami galaktycznymi, co sprawia, że wasi bracia, nasi bracia z innych światów, mogą nas lepiej obserwować lub łatwiej do nas dołączyć, niż w pewnych okresach czasu, ponieważ istnieją tunele, ścieżki czasowe, które czasami ułatwiają przybycie naszych galaktycznych braci lub ich percepcję.
I za każdym razem, gdy pojawia się to okno, są to okna, które trwają zazwyczaj cztery do pięciu lat, które nie są natychmiastowe, w każdym z tych okien następuje obserwacja ewolucji świadomości, które są wcielone na planetach.
I w żadnym momencie żaden z waszych pozaziemskich braci - nalegam na to - nie będzie chciał nawiązać z wami kontaktu, jeśli człowiek pozostanie w umyśle, a nie wejdzie do serca, do swojego serca, do swojego żywego, tętniącego życiem serca. Wciąż zbyt wielu ludzi podróżuje w głowie, a nie w sercu.
Dlatego też ten okres jest tak zaplanowany, aby zakłócić pracę umysłu, a czasem nawet sprawić, że będzie on prawie nieczynny. Trudno jest nie nadążać za tym, czuć, że się cierpi, ale to dlatego, że nie oferuje się siebie w chwili obecnej, nie lubi się jej. Dlatego właśnie zacząłem od "kochania".
Kochajcie obecną chwilę, przyjaciele. Kochajcie tę chwilę. Kochajcie tę chwilę, kiedy mówię do was, kiedy my mówimy do was, w imię Źródła, które przekracza was wszystkich, bez wyjątku.
To boskie imię to Miłość, ta Miłość, która was przecina, ta ogromna więź, która przecina każdą istotę, przecina ją bez względu na warunki, bez względu na chwile.
Prawdziwą Naturą Mężczyzny i Kobiety jest bycie Miłością, bycie połączonymi ze sobą, by kochać się nawzajem. To jest prawdziwa Natura Mężczyzny i Kobiety.
Kiedy twoje serce się otwiera, niektórym to przeszkadza, ponieważ przeżywają to doświadczenie. W końcu czują się tak, jakby zakochiwali się w każdym, kogo spotykają, jakby każda istota była ogromnym potencjałem miłości, ogromnym bogactwem i tym właśnie jest. Ale umysłowi trudno jest być tak pojmowanym, poddanym Miłości spotkania i spotkania Miłości, ponieważ taka jest twoja prawdziwa Natura.
Kiedy umysł to czuje, chwyta się tego i uważa, że ma do zrobienia parę, historię, rodzinę. I to prawda, że możesz stworzyć rodzinę, ale prawdą jest też, że możesz sobie wmówić, że jest to stan, który w rzeczywistości jest naturalny.
Jest to stan, który przechodzi przez nieosądzanie, ponieważ gdy tylko osądzasz, opuszczasz Miłość, ponieważ decydujesz, kto jest godny, aby być kochanym trochę, a kto jest godny, aby być kochanym bardzo mocno.
Kochać: kochać to znaczy być połączonym z identycznymi istotami, z tymi, którzy są tacy jak wy, nie tacy jak wy mentalnie, ale tacy jak wy fizycznie, po ludzku. Jesteście ludźmi zjednoczonymi z ludźmi. I to jest również to, co wywołają wasi galaktyczni bracia i ich przybycie, to poczucie bycia Człowiekiem, to poczucie bycia wreszcie ludem, to zrozumienie, że wszystkie wojny, wszystkie wypaczenia, wszystkie własności, wszystkie terytoria są ostatecznie bardzo małe i że Miłość jest wielka, że gdziekolwiek są członkowie jej rodziny serc, wszędzie jesteście mile widziani i wszystko będzie dobrze.
Powiększając tę rodzinę serc, zwiększając waszą zdolność do miłości i waszą miłość, zjednoczycie planetę, pozwolicie, by była postrzegana jako planeta istot rozwiniętych, a nie istot - nie chodzi tu o to, by mówić, że nie rozwiniętych - ale mówię o istotach nieświadomych, żyjących we wzorcach, które są automatyzmami.
A więc tak, wymaga to wysiłku, aby przestać żyć w swoich automatyzmach. Wymaga to wysiłku, aby spojrzeć na siebie, usłyszeć siebie, zobaczyć siebie, dostrzec siebie w swoim błądzeniu, czasem w swoim grzechu.
Czym jest ten grzech? Być może pierwszym grzechem jest zapomnieć, kim się naprawdę jest, zapomnieć o swojej prawdziwej naturze, zapomnieć o Miłości, która jest w nas.
A więc po kochaniu jest drugi krok, a tym drugim krokiem jest dawanie.
Najpotężniejszym darem, jaki możesz ofiarować ludzkości, jest przebaczenie. Przebaczenie jest najpotężniejszym darem, jaki można ofiarować swojej Naturze, naturze, istotom i innym ludziom - przebaczenie, pozwolenie na bycie innym, pozwolenie na zmianę.
Są więc oczywiście istoty lub sytuacje, którym trzeba przebaczyć kilka razy. Pozwólcie istocie lub sytuacji zmienić się, ale jeżeli zanurkuje z powrotem, pozwólcie jej zmienić się ponownie, a jeżeli zanurkuje z powrotem, pozwólcie jej zmienić się ponownie.
Przez setki lat wasza własna Wyższa Świadomość pozwalała wam oszukiwać samych siebie, wracać, doskonalić tę miłość, która jest waszą prawdziwą Naturą, i macie tyle prób, ile naprawdę potrzebujecie.
Każde życie jest nowym przebaczeniem, nowym początkiem, nową możliwością. Postępuj jak Boskość, a staniesz się Boski. Nauczcie się więc zostawiać szansę, zostawiać nadzieję, zostawiać drogę przed sobą, najpierw dla siebie, ponieważ często szybko godzicie się na przebaczenie swoim braciom, siostrom, ale nie sobie. Zapomnieliście o sobie albo uważacie, że dla was to już koniec, dla was to już przeszłość, albo że to bezużyteczne, albo że prawdziwy altruizm polega na myśleniu o drugim człowieku.
Prawdziwy altruizm to dzielenie się tym, co masz, a nie tym, czego nie masz. Wtedy ofiarujesz się innym z tym, co masz. Ofiarowanie się drugiemu człowiekowi z tym, czego się nie ma, jest bardzo ubogie jako oferta, jako dar.
W rzeczywistości ofiarowanie przebaczenia to uznanie swojego błądzenia, to uznanie, że wciąż dajesz się oszukiwać nastawieniom psychicznym. Nadal dajesz się oszukiwać własnemu kompulsywnemu myśleniu. Pozwalasz się oszukać, że nie jesteś w stanie zrobić kroku w tył. To nie ma znaczenia, to jest część drogi! Jest to część ścieżki wszystkich, jest to część ścieżki oświecenia wszystkich zainteresowanych.
Bycie na tej ścieżce, w prawdzie, pokazuje ci jej postęp. Rozpoznaję, że muszę jeszcze przebaczyć sobie tę postawę, to już jest bycie na następnym etapie. A potem rozpoznać to ponownie, wejść na nowy stopień i rozpoznać to ponownie, wejść na nowy stopień.
Schody, które prowadzą do raju, składają się tylko z tego, ze stopni, z kroków, które są konieczne dla ciebie i dla wszystkich innych. W Duchu Świętym nie ma innych. Duch Święty jest jedyny w swoim rodzaju. Duch przechodzący przez ciebie jest niepowtarzalny w prawdzie. Każdy z was otrzymuje, otrzymuje Wszystko.
Drogie dusze, drogie dzieci Światła, znam wasze Światło, znam wasze możliwości i znam wasze wędrówki, ponieważ sam je miałem. Ponieważ sam je miałem, ponieważ sam je przeszedłem, nie muszę być przykładem, muszę być tym, który dokładnie rozumie tę drogę.
Zrozumienie go, zrozumienie drugiego człowieka, to jest także to, co może doprowadzić do przebaczenia. Zrozumienie, co doprowadziło do jakiegoś gestu, postawy, słowa, co do tego doprowadziło? Nerwowość, separacja, strach, cierpienie, zwłaszcza brak miłości, te stare rany, które wychodzą na powierzchnię i które często wiążecie z następną istotą, która będzie je wam przedstawiać, w prawdzie po to, aby lepiej im przebaczyć, ale bardzo często to właśnie tej istocie nie przebaczycie. Widzicie, oto przeszkody na drodze do przebaczenia, przeszkody na drodze do Miłości.
Często widzicie przed sobą dzieło, coś, co rzeczywiście zasługuje na to, aby tam być, naprawdę ciężko pracowaliście nad zrozumieniem drugiego człowieka, nad zrozumieniem siebie, nad zrozumieniem swojego funkcjonowania, nie po to, aby to poprawić, ale aby już to zobaczyć.
Wiecie, zobaczyć grzech, to znaczy zobaczyć przepaść między waszym aspektem boskim a waszym aspektem ludzkim, to już być na tej drodze, wspinać się po tych stopniach raju. I jest to trudne, a droga dla niektórych jest długa, bardzo, bardzo długa. Ale podążanie naprzód jest pięknym Dziełem!
Wchodzę więc teraz w trzeci temat, którym jest praca. Kochać - dawać - pracować.
Dziełem jest to, czym będziecie mogli się dzielić z waszymi braćmi, z waszymi siostrami, z tym światem. Najlepsze dzieła nie muszą być dziełami ludzkimi. Osoba, która przez całe swoje życie troszczy się o przyrodę, wykona bardzo wielkie dzieło. Osoba, która po prostu przez całe życie opiekuje się zwierzęciem domowym, również dokona wielkiego dzieła, ponieważ jest to ćwiczenie miłości, praca.
A więc ćwiczcie miłość tam, gdzie jesteście w stanie dawać ją tak mocno, jak to tylko możliwe. Jeśli jest to nauczanie, nauczajcie. Jeśli jest to opieka, leczcie. Jeśli jest to robienie przedmiotów, róbcie je, ponieważ te przedmioty będą miłością, będą waszym dziełem. Będą nośnikiem waszej pracy. Bez względu na to, o czym tu mówimy, bez względu na to, czy mówię do was o sandale, o meblu, o śrubce czy o silniku, każda osoba, która pracuje, każda osoba, która daje swoją miłość w tym, czym jest, w tym, co robi, jest nosicielem Światła o wiele mocniej niż ten, kto myśli, że nim jest.
Wielu dzisiejszych kapłanów nie niesie w sobie tyle Światła, ile byłoby dla nich możliwe. Niektórzy z nich znaleźli schronienie w religii, ale niektórzy nie odnaleźli tam jeszcze swojego serca. Niektórzy świeccy odnaleźli swoje serca, ale nie odnaleźli swojego schronienia. Odnalezienie serca jest przede wszystkim żądaniem Wyższej Świadomości.
Dziel się miłością, do której jesteś zdolny, do ludzi, do zwierząt, do przedmiotów, do śpiewu, do czego tylko chcesz, dziel się tą miłością. To właśnie oznacza pracę, postęp na drodze pokoju, zrozumienia siebie i zrozumienia innych.
Podejmijmy tę drogę razem, na kilku przykładach: Kochaj, dawaj, pracuj.
Wyobraźmy sobie, że macie przywódców, którzy wydają się wam złośliwi.
Aby kochać, ten pierwszy krok polega na przypomnieniu sobie, kim jesteś, przypomnieniu sobie swojej prawdziwej Natury. Waszą prawdziwą naturą jest Miłość, więc ten przywódca, a priori złośliwy, zasługuje na waszą miłość tak samo jak inny. On jest twoim bratem, ona jest twoją siostrą. Oni są twoją rodziną.
Umieść ich tam, naprzeciwko siebie, naprzeciwko swojego serca. Przywołaj ich do swojej świadomości. Rozpoznaję pozory łatwości. Rozpoznaję też pozory błądzenia. Rozpoznaję w tobie siłę, ale rozpoznaję też brata. Rozpoznaję tę czułość, tę miłość, która cię przekracza, ponieważ jesteś człowiekiem. A więc to Boga pragnę widzieć w tobie, tak jak pragnę Go widzieć w sobie. To jest ta Miłość, a ty jesteś zaproszony, aby ją poczuć.
Co to jest "odczuwanie Miłości"? To poczucie, że to jest tam, że znalazłeś to połączenie między tobą a na przykład tym liderem. Odczułeś połączenie, jest ono słabe, ale istnieje. Weź to.
Przejdźmy do drugiego kroku: dajmy.
Tej istocie już teraz przekażemy naszą dobrą wolę. Nasza dobra wola w przebaczeniu polega już na tym, żeby powiedzieć sobie, że nie wiemy wszystkiego, nie kontrolujemy wszystkiego. W tym czasie możemy mówić do tej istoty, która stoi przed nami, w sumieniu. "Drogi bracie, droga siostro, nie rozumiem, jak działasz. Nie wiem, czy decyzje, które wydają mi się błędne, pochodzą od ciebie, czy z innego miejsca. Drogi bracie, droga siostro, wyznaję, że nie wiem, i wyznaję, że cię osądziłem. I tu możesz zapytać wszechświat: "Proszę wszechświat, Boga, Źródło, o przebaczenie za ten osąd, za to potępienie. Oddaję ci twoją Miłość" - w pewnym sensie ukradłeś ją.
Oddaj tę Miłość, która jest twoja, oddaj tę wymianę między wami, oddaj drugiemu, liderowi, szwagrowi, szwagierce, matce, cioci - cokolwiek, oddaj Miłość. Oddać ją, to znaczy odtworzyć tę więź między wami. "Osądziłem cię, potępiłem cię, nie rozumiejąc, nie wiedząc, nie wierząc, że rozumiem, wierząc, że wiem", a ty bierzesz tego "wroga", tego przyjaciela duszy w ramiona, nie po to, żeby się zmienił, ale po prostu dlatego, że ponownie nawiązujesz kontakt z Miłością, która istnieje między wami. "Niech was oświeci Światło".
Oby Światło was oświeciło; to jest rada, której możecie wtedy udzielić tej energii, ale nie wiecie, czym jest Światło, nie wiecie, jaka jest droga doskonałości, która przechodzi przez was.
I często powtarzam, że nawet próby, które przez was przechodzą, są przyspieszeniem waszego rozwoju duchowego, spowolnieniem waszego rozwoju wierzeń i umysłu, dla wzrostu waszej duchowości, tego, co was łączy w was.
W ten sposób daję tej istocie możliwość bycia kimś innym. Daję mu, nie moje zaufanie - to nie jest moje zaufanie, które zamierzam mu dać, słyszę mój własny kanał, który próbuje dokończyć zdanie, ale to nie jest moje sumienie, moje zaufanie, które zamierzam mu dać - to, co zamierzam mu dać, to możliwość pójścia naprzód. Jest to stan zerowy, brak osądu, ani pozytywnego, ani negatywnego, jest to zezwolenie: "Pozwalam sobie widzieć to inaczej i pozwalam tobie też widzieć siebie inaczej, uważać siebie inaczej".
A także starać się zachować w sobie braterstwo. Utrzymujcie to w sobie, sorority, braterstwo, rozpoznawanie swoich sióstr, rozpoznawanie swoich braci, to jest ważne, ponieważ, znowu, im większa rodzina, tym łatwiejsze przejścia. Jeśli nie macie rodziny serdecznej, nawet dalekiej, wasza praca będzie trudna, często niezbyt radosna. Dlatego pozwólcie sobie na nowych braci, nowe siostry.
Zaufajcie swojej naturze, zaufajcie swojej zdolności do kochania. To nie zdolność do zmuszania do akceptacji, ale zdolność do kochania.
Kochać to także dawać, być gotowym do przebaczenia, nie mieć negatywnych uprzedzeń.
To właśnie staram się dziś rozwijać w każdym z was, tłumacząc, że w tym okresie jest to tym ważniejsze, że pomoże wam przejść przez ten okres szybciej, skuteczniej, spokojniej, że tak powiem, nawet jeśli znam pozorne zawirowania historii świata.
Wtedy będziecie mogli efektywnie pracować, kontynuować, kończyć ten pierwszy przykład. Będziesz mógł pracować z tym człowiekiem, który pozornie wymyka się łasce dobroci, a twoja praca w tym czasie, twoja praca będzie polegała na tym, aby mentalnie przesłać mu przykład, który jest dobry dla rzeszy, wzór, który jest dobry na przykład dla całej populacji ludzkiej, nie dla części populacji, nie dla biednych bardziej niż bogatych, albo bogatych bardziej niż biednych, ale dla całej populacji. Wasza przesyłka powinna ignorować obecny system.
I to jest wasza praca - dać swoją miłość w jednej formie. Wyjaśnij, jak kochać. Udawaj, że stoisz przed kimś, kto chwilowo utracił zdolność kochania tych, którymi kieruje. Wyślij życzliwość. Ta życzliwość to potężna siła. Bądź cierpliwy, a zmiana nadejdzie.
Kochaj, dawaj, przebaczaj, komukolwiek i cokolwiek. Natura Boga przechodzi przez was wszystkich, cały czas, we wszystkich czasach, we wszystkich przestrzeniach, we wszystkich wymiarach, we wszystkich gatunkach.
Jesteście zaproszeni, by porzucić swoje przekonania, przestać wierzyć, że niektórzy są godni Boskiej energii, a inni nie. Boskość przekracza całą manifestację tego świata i światów. Miłość jest wszędzie. Nawet jeśli macie wrażenie, że jej nie ma lub jest w małych ilościach w niektórych miejscach, sytuacjach, ludziach, to ona i tak tam jest i na niej możecie polegać.
Jeśli szukacie wrogów, to ich znajdziecie, ale jeśli szukacie braci, to będziecie ich mieli zawsze, w każdym czasie i w każdej przestrzeni.
Nie masz wrogów. Często jesteście swoimi własnymi wrogami, znajdując wrogów, twierdząc, że nie są tacy jak wy, że nie zasługują. A tak naprawdę, co ty tutaj robisz, mówiąc tak? Spotkacie ludzi, którzy będą mówić: "Ta nie jest taka jak ja" albo "Ona nie zasługuje na moją uwagę, nie zasługuje na to, bym jej słuchał, nie zasługuje na to, bym ją rozumiał".
Zobacz tutaj, Miłość pokaże ci, jak kochasz, jak kochasz innych i jak kochasz siebie.
Wymiana Miłości, słuchanie i bycie słuchanym, dzielenie się i otrzymywanie dzielenia się, Miłość jest aktem, który zawsze działa w obu kierunkach. Nawet jeśli w jednej z tych dwóch stron może nastąpić opóźnienie, wymiana nadal będzie miała miejsce.
Nigdy nie traci się na dawaniu. Jeśli decydujecie, kto zasługuje, a kto nie, to tracicie część swojej energii, drogie dusze. Marnujecie niepotrzebnie tak wiele czasu, tak wiele energii, ponieważ część swojej energii pozostawiacie tym, których uważacie za swoich całkowitych wrogów. Mówię o wrogach całkowitych w sensie "całkowicie", to znaczy takich, którzy nigdy nie mogą zmienić strony. To nie istnieje, ponieważ nigdy nie mogło być tobą.
Przeszliście - wasza dusza - przez wiele wymiarów, zanim tu byliście, zanim jesteście tu teraz. Nasze dusze były odległymi istotami, zanim staliśmy się tym, kim jesteśmy dzisiaj.
Przeszliśmy przez wszystkie stany materii. Przeszliśmy przez wiele wcieleń w różnych formach, ludzkich i nie-ludzkich, zanim przybyliśmy na tę planetę, zanim staliśmy się tymi wcielonymi istotami.
Czy myślicie, że jesteście w swoim jedynym życiu? Doświadczyliśmy tak wiele. Przeżyliśmy razem setki, tysiące lat. Prawie wszyscy się spotkaliśmy.
W tym czy innym czasie, w którymś z waszych istnień, w naszych istnieniach, spotkaliśmy się. Nie ty i ja jako Therese, ale może ty i ja, kiedy byłem stolarzem, ty i ja, kiedy byłem murarzem, ty i ja, kiedy byłem cieślą, ty i ja, kiedy byłem bramkarzem, ty i ja, kiedy byłem gospodynią domową, ty i ja, kiedy byłem kucharzem, ty i ja, kiedy byłem uzdrowicielem, tyle czasu, tyle epok, ty i ja, kiedy byłem źdźbłem trawy, ponieważ żyliśmy tą świadomością królestwa roślin.
Doświadczaliśmy energii, tego Wszystkiego, poprzez tę formę, która była formą pasywną, formą obserwacji świata, formą podążania za Naturą Boga od wewnątrz, ponieważ tym właśnie jest królestwo roślin, królestwem, które podąża za energią Boga od wewnątrz. Zrozumcie to. Usłysz to naprawdę.
Wszędzie spotykać się z przyjaciółmi. Wiem, że ta wymiana jest czasem trudna, wiem, że jest skomplikowana, ale wiem, że jest pożyteczna. Jeśli więc udało ci się w swoim życiu sprowadzić z powrotem do domu pięć czy dziesięć osób, które umieściłeś w obozie przeciwstawnym, jeśli udało ci się uspokoić swój stan umysłu w stosunku do tych istot, wiedz, jak wielkie jest twoje dzieło. Będzie ono dzielone w całym wszechświecie, ponieważ wasze doświadczenia, sposób, w jaki się rozwinęliście, będą rozpowszechniane na całym świecie, ponieważ jesteście związani polem energetycznym tak potężnym, tak dobrym, tak silnym, że każdy może czerpać z wiedzy drugiego, prawdziwej wiedzy, powtarzam, wiedzy serca.
Na waszej planecie jest tak wiele istot, które już posiadają tę wiedzę serca. W czasie życia Teresy studiowałam je bardzo dokładnie. Czytałam dużo o życiu wielu z tych istot, w moim przypadku wielu świętych chrześcijańskich. Dużo czytałem. Dużo też słuchałem czytań. Wiele się nauczyłem od tych dusz, ponieważ wiem, że mogę się połączyć z ich przesłaniem, mogę się połączyć z ich braterstwem. Nawet jeśli są one niematerialne, niektórzy powiedzieliby, że ich wiedza jest całkiem namacalna, dostępna w naszym ciele, ponieważ wchłaniamy to Światło, tę wiedzę o Miłości i przekształcamy ją w Radość.
Radość często bierze się z czegoś, co wiemy, co mamy w sobie. Wiemy, dlaczego jesteśmy szczęśliwi. I nawet gdy ogarnia nas niewypowiedziana Radość, wiemy, jakie jest jej źródło w prawdzie. Wiemy, że jest ona boska. Wiemy, że Łaska, On nam jej udziela, bo pozwalamy jej przejść.
Zapraszam cię, abyś poczuł prostą radość tej chwili, prostą radość chwili obecnej.
...
W tej obecnej chwili przeanalizujmy teraz drugi przykład, nie dotyczący osoby, ale sytuacji. Weźmy sytuację, która wydaje się nie mieć sensu w tym rozumowaniu, ale jest jedna, zobaczysz.
Jesteś samotną kobietą. Spotykasz się z bardzo małą liczbą osób. Nikt cię nie słucha. Nikt cię nie słyszy.
Po pierwsze, miłość. Jak. Przypomnij sobie ten głos, tę energię w tobie, która mówi: "Jesteś moją córką. Cokolwiek się stanie, cokolwiek się stanie, kocham cię". Poczuj, że Ojciec Niebieski, nie ludzki ojciec, ale poczuj, jak bardzo Ojciec Niebieski jest obecny u twego boku. On nigdy cię nie opuścił. Poczuj to. Poczuj tę Miłość. Poczuj tę Obecność. Kochajcie Go. Kochajcie Go tak, jak dziecko kocha ojca.
W tym miejscu powinienem zatrzymać się nad słowami, ponieważ miłości do Ojca Niebieskiego nie da się wyrazić słowami.
Kiedy kochamy Ojca Niebieskiego, jest w nas coś - muszę dokonać słownego przybliżenia - jest w nas coś, co mówi: "Ja Go kocham, On mnie kocha". Czuję się otoczony, zaopiekowany. Umysł oczywiście wraca z tyłu. On wróci i powie: "Zaopiekował się, owszem, ale nie tak, jak byś chciał, nie tak, jak byś chciała. Nie możesz tak zostać. Jaki ojciec porzuciłby swoją córkę? Ale ty nigdy nie zostałaś porzucona.
Poczuj więc tę Miłość, tę Miłość, którą my czujemy, tę Radość, którą czujemy, gdy jesteśmy oddzieleni przez długi czas od Ojca, gdy wiemy, że jesteśmy kochani, że ten Ojciec wraca do ciebie, a ty wracasz do Niego. Odbyliście długą podróż, aby dołączyć do Światła Ojca, więc przyjmijcie to Światło i przyjmijcie tę Miłość. Zaakceptuj to.
Zróbcie teraz to ćwiczenie, przyjmijcie Miłość Ojca. Ta przechodzi przez wszystkie wasze komórki. Jest w stanie zregenerować tak wiele w tobie.
...
Kochajcie tę Energię. Kochaj tego Ojca Niebieskiego. Kochaj Go nawet wtedy, gdy przez długi czas był nieobecny, tylko w twoim umyśle. Kochaj Go. Kochaj Jego powrót.
Aby dać. Przebacz temu Ojcu Niebieskiemu. Przebaczcie Mu, bo często obwinialiście Go za rzeczy, których nie było. Wyrzucaliście temu Ojcu Niebieskiemu, którego nazwaliście wszechświatem, wyrzucaliście Mu, że jest sam. Obwinialiście Go o to, że nie rozumiecie Go. Obwinialiście Go o niepełnosprawność. Wytykaliście Mu wszystko, co mogło się wam przytrafić. On nie jest za to odpowiedzialny.
Znalezienie winnego w Nim sprawiło, że ta droga stała się dla ciebie łatwiejsza, a On zaakceptował swoją winę, ponieważ to ułatwiło ci drogę. Ponieważ ułatwiło wam to drogę, On przyjął wszystkie słowa krytyki, nic nie mówiąc, nie przedstawiając siebie, nie usprawiedliwiając się, ponieważ nie ma nic do usprawiedliwienia poza Miłością, którą ma dla was, a ta Miłość wybacza wszystko, ponieważ was kocha.
Nie proszę cię, abyś czuł, że jesteś niesprawiedliwy wobec Boga. Proszę was tylko, abyście zdali sobie z tego sprawę i zaakceptowali zmianę waszego spojrzenia, abyście przyznali, że ewolucja zachodzi w was, nie tak, jakbyście chcieli, ale tak jest. Rozwijacie się. Idziecie naprzód, nawet sami.
W ten sposób rozpoznaj Obecność Niewidzialnego Ojca u twego boku. Przestań myśleć, a nawet mówić: "Jestem sam". Rozpoznaj to towarzyszenie w swoim życiu.
Niektóre z moich sióstr spędziły całe życie zamknięte w celach, aby znaleźć dzień w obecności Tego, który jest zawsze przy tobie. Więc przyjmijcie tę Obecność: nie rozumiecie, po prostu czujecie delikatną Obecność, czujecie Kogoś, kto może nie przemawia do waszej wcielonej świadomości, ale czujecie Jego Obecność. Więc nie wymawiajcie tej samotności, proszę. Nie wymawiajcie jej. Możecie powiedzieć: "Czuję, że jestem sam" - tak, ale to tylko wrażenie. Nie mów: "Jestem sam". Nie mów: "Jestem opuszczony". Nie mówcie "nikt mnie nie słucha", bo zawsze byliście wysłuchiwani, ale bardzo często oczekiwaliście odpowiedzi, która idzie w kierunku waszego umysłu, ale nie w kierunku serca.
Znacie tę odpowiedź serca. Odpowiedź serca często brzmi: "w porządku, to nie jest bardzo ważne".
Nie ma kogo winić, ponieważ to właśnie poprzez to ciało postanowiono przeżyć to doświadczenie. To właśnie poprzez to doświadczenie postanowiono znaleźć Miłość, znaleźć Miłość.
Samo odnalezienie Miłości jest decyzją podjętą przez osoby, które chcą odnaleźć Miłość Niewidzialną i w Niewidzialnym, i które dlatego stawiają się w idealnych okolicznościach, aby szukać tej niewidzialnej Miłości, aby połączyć się z Niewidzialnym. W końcu wstępuje się do kapłaństwa, nie wiedząc o tym. Wstępujecie do religii, nie wiedząc o tym, bo tak naprawdę szukaliście Boga.
Narzekacie, że nie macie formy, ale znajdujecie się w wyjątkowych okolicznościach, które dla was zaplanowano, które pozwalają wam spotkać Najwyższego w waszym istnieniu, aby potem pracować, dzielić się tą Obecnością, dzielić się tą odczuwaną Miłością, w różnych formach.
Być gotowym do dzielenia się tą chwilą, do dzielenia się tym uczuciem przebaczenia, do dzielenia się tą wędrówką: "Przepraszam Panie, zapomniałem, że to Ciebie chciałem spotkać, a sądziłem, że chcę spotkać ludzi i okoliczności". W rzeczywistości to On, Ona, ta Energia, którą chciałeś spotkać, zatrzymać w sobie, zatrzymać w swoim sercu, zatrzymać w swojej duszy. To właśnie tej Energii szukaliście.
Drogie dusze, drogie dusze, ćwiczenia, które wam zaproponowałem, mogą być wykonywane również mentalnie. I do tego może zmierzam, do tego, że ten umysł może wam służyć tak samo, jak ona może służyć wam.
Umysł jest tym, co pozwala Świadomości osiedlić się na ziemi. Czy użyjesz swojego umysłu, żeby uczynić swoją świadomość niską, materialną, nastawioną na przetrwanie, czy użyjesz swojej świadomości, żeby się wznieść, żeby wznieść innych, żeby być w obecności innych świadomości?
Wiecie z tego, co powiedziałem, że nie ma znaczenia, czy druga osoba jest tam, czy nie. To, co czujesz, decyduje o twoim stanie świadomości, ponieważ to, co czujesz, stanie się doświadczeniem twojego życia.
To, co odczuwasz w tym ciele emocjonalnym, w tym ciele mentalnym, jest przeżywane, jest rzutowane na świat materii jako prawdziwe. Dlatego tak naprawdę wszystko, co mówisz, w pewnym momencie jest dla ciebie prawdą. Zatem to od ciebie zależy, czy zmienisz to, co uważasz za prawdę.
A żeby zmienić to, co uważasz za prawdę, musisz zrozumieć, że wszystko, czego nauczyłeś się wcześniej, było być może kłamstwem, być może iluzją, a prawdopodobnie nawet złudzeniem, pozwalając sobie na przyjmowanie nowych informacji i nie polegając głupio na ludzkiej arogancji, by wierzyć, że coś wiesz, najmniejszą rzecz.
Niewiedza o niczym jest ogromnym szczęściem dla tego, kto żyje z Bogiem, ponieważ wszystko, co ma wiedzieć, będzie wiedział, a wszystko, co ma otrzymać, otrzyma.
Tak właśnie, bracia i siostry, rozprzestrzenia się Światło: kochać, dawać, pracować. Tak jest błogosławieństwo, błogosławieństwo Boga.
Amen.
**Channel: Sylvain Didelot
**Translation to English by EraofLight.com
**Source
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz