poniedziałek, 10 stycznia 2022

Protestujący przeciw szczepionkom zbierają się we Francji, Niemczech, Austrii i Włoszech


 

Protestujący wyszli na ulice w całej Europie Zachodniej w proteście przeciwko wymogom szczepionki COVID-19, z ponad 100.000 ludzi zebranych w samej Francji, aby sprzeciwić się temu, co nazwali rządowymi planami ograniczenia praw osób nieszczepionych.

W stolicy Francji, Paryżu, protestujący - wielu z nich nie zamaskowanych - odważyło się na zimno i deszcz w sobotę, niosąc transparenty z napisami "Prawda", "Wolność" i "Nie dla przepustki szczepionki".

Niektórzy celowali również w prezydenta Emmanuela Macrona, który w zeszłym tygodniu wywołał burzę, gdy powiedział, że chce "spieprzyć" nieszczepionych, komplikując im życie tak, że w końcu będą musieli się zaszczepić.

Protestujący odpowiedzieli, przyjmując jego język, skandując "We'll p*** you off".

Protesty pojawiły się po tym, jak w piątek Francja odnotowała ponad 300.000 infekcji wirusem COVID-19 w ciągu jednego dnia, a niższa izba parlamentu w czwartek zatwierdziła rządowy projekt ustawy, który będzie wymagał od osób udowodnienia, że są w pełni zaszczepione przeciwko koronawirusowi, zanim będą mogły jeść poza domem, podróżować pociągami międzymiastowymi lub uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych.

Rząd powiedział, że oczekuje, iż nowe wymagania zostaną wdrożone do 15 stycznia, chociaż ustawodawcy w Senacie mogą teraz opóźnić ten proces.

Francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych podało, że 105.200 osób wzięło udział w sobotnich protestach w całej Francji, z czego 18.000 w stolicy kraju, Paryżu, gdzie policja odnotowała 10 aresztowań i trzech lekko rannych funkcjonariuszy.

W innych miejscach aresztowano 24 osoby, a siedmiu policjantów odniosło lekkie obrażenia, jak podało ministerstwo.

Wśród większych demonstracji, około 6.000 demonstrantów pojawiło się w Tulonie, podczas gdy w Montpellier policja użyła gazu łzawiącego podczas starć z protestującymi.

Ponad 40.000 osób protestowało również w stolicy Austrii, Wiedniu, gdzie szczepienie przeciwko COVID-19 ma stać się obowiązkowe od przyszłego miesiąca.

Policja powiedziała, że demonstracje były w dużej mierze pokojowe.

W Niemczech w sobotę protestujący spotkali się w kilku miastach. Największe wydarzenie miało miejsce w Hamburgu, gdzie według policji wzięło udział około 16 000 osób.

Protest odbył się pod hasłem "Dość! Ręce precz od naszych dzieci".

Niemcy, które rozważają wprowadzenie powszechnego obowiązku szczepień, zaczęły w zeszłym miesiącu oferować szczepionki COVID-19 dzieciom w wieku od pięciu do 11 lat.

Jeden z protestujących nosił gwiazdę Dawida z napisem "unvaccinated" (nieszczepiony), według tweeta policji. Funkcjonariusze dodali, że prowadzą dochodzenie pod kątem podżegania.

W Berlinie, jedna z demonstracji przeciwko koronawirusowi przybrała formę konwoju samochodowo-rowerowego. Policja naliczyła ponad 100 pojazdów, 70 rowerów i około 200 osób.

Niemiecki minister zdrowia Karl Lauterbach powiedział, że argumenty przeciwników szczepień i negacjonistów koronawirusów straciły wszelką miarę i ostrość.

"Mała grupa jest skłonna zetrzeć całą wiedzę naukową z powierzchni ziemi i dobrowolnie wejść do bańki fałszywych prawd" - powiedział w komentarzu dla gazety Welt am Sonntag.

Protesty miały miejsce również we Włoszech, setki ludzi w mieście Turyn protestowały przeciwko przepisom, które czynią szczepionki obowiązkowymi dla każdego, kto ukończył 50 lat.

Surowsze przepisy wchodzą w życie także dla innych - od poniedziałku osoby nieszczepione nie będą mogły korzystać z transportu publicznego ani odwiedzać restauracji.

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz