sobota, 8 stycznia 2022

Kazachski prezydent wydaje "Shoot to Kill Without Warning" Order As Armed Insurgent Groups Form

 


Prezydent Kazachstanu, jak również międzynarodowe druty informacyjne mówią, że kazachskie siły bezpieczeństwa przejęły kontrolę nad większością ulic miasta w Almaty, gdzie dni zamieszek szalały i centralne budynki rządowe zostały spalone. Ciężkie pojazdy wojskowe i uzbrojenie zostały rozmieszczone również w innych dużych miastach.

Prezydent Kassym-Jomart Tokajew nakazał swoim siłom bezpieczeństwa "strzelać, by zabić bez ostrzeżenia" - jak podały Reuters i media państwowe. W piątkowym wystąpieniu telewizyjnym powtórzył on, że demonstranci i uczestnicy zamieszek zostaną "zniszczeni", ponieważ wcześniejsze środki kontroli zamieszek zostały przeniesione na operacje "antyterrorystyczne".

Szacuje się, że na miejscu jest około 3,000 rosyjskich żołnierzy w ramach wspólnej misji pokojowej upoważnionych przez dowodzoną przez Rosję Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (CSTO). Możliwe, że w drodze jest ich więcej.

Pomimo twierdzenia, że porządek jest powoli przywracany, nadal pojawiają się powszechne doniesienia o wystrzałach z broni palnej na centralnych placach i ulicach miasta, po dramatycznych obrazach z ostatnich kilku dni, pokazujących zacięte walki. Al Jazeera donosi w piątek:

    Ministerstwo Spraw Wewnętrznych powiedziało, że 26 "uzbrojonych przestępców" zostało "zlikwidowanych" i ponad 3000 zatrzymanych od ostatniego weekendu, podczas gdy 18 policjantów i członków służby Gwardii Narodowej również zostało zabitych.

    W piątek rano słychać było strzały w pobliżu centralnego placu w największym mieście, Ałmaty, gdzie w poprzednich dniach doszło do starć między wojskiem a protestującymi.

Wskaźniki sugerują, że Kreml może rozważać większe rozmieszczenie wojsk w Kazachstanie, w momencie, gdy ma wiele sił w pobliżu wschodniej Ukrainy.

Prawdopodobnie rosyjscy urzędnicy obawiają się, że wojsko może zostać "zbytnio rozproszone", jeśli zbyt wiele sił zostanie oddelegowanych z bliskiej Ukrainy, gdzie napięcie wzrosło w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

W czwartek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że zginęło co najmniej 18 policjantów i pracowników sił bezpieczeństwa, a setki osób zostało rannych i kontuzjowanych - choć ze względu na brak obecności międzynarodowych mediów na miejscu podczas chaosu, monitorującym trudno było potwierdzić te liczby - co prawdopodobnie obejmuje również dziesiątki zabitych wśród protestujących.

Tymczasem w piątek szeroko rozpowszechnione w mediach społecznościowych nagranie wideo wskazuje, że tworzą się zorganizowane, uzbrojone grupy powstańcze, które chcą walczyć z rządem, a także z zagranicznymi sojusznikami, takimi jak wojska rosyjskie, które udzielają im wsparcia.

Z godziny na godzinę i z dnia na dzień sytuacja się zaostrza, a Kazachstan znajduje się na skraju prawdziwej wojny domowej prowadzonej przez antyrządowych powstańców. W tym samym czasie Moskwa i Pekin zaczynają coraz głośniej mówić o tym, co nazywają zmianą reżimu, "kolorową rewolucją", która może mieć zewnętrzną pomoc z Zachodu, z palcem wskazującym w szczególności na USA i być może związaną z Ukrainą.

**By Tyler Durden

**Źródło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz