poniedziałek, 6 września 2021

Nibiru Ops; Część 2; Wielkie Przejście kwantowe

galaxy bright eraoflightdotcom
 

Realizując, że mają coraz mniej czasu i możliwości, aby wydostać się z międzywymiarowej niewoli, Nibiruans podjęły szereg śmiałych sortowań i przełamania karmicznej kwarantanny.

Jednym z ich głównych celów byli członkowie naziemnego zespołu Sił Światła, których Współtwórcy i Wyżsi Hierarchowie Światła przydzielili do osłony operacji na Ziemi.

Ataki na Wojowników Światła były przeprowadzane poprzez ziemską infrastrukturę Annunaków, jak również poprzez emisariuszy, których grupa była w ciągłym wcieleniu.

Lightwarriors rozpoczęli niewidzialną wojnę z Annunakami i kilkoma innymi gatunkami reptiloidów. Podczas ataków tym ostatnim udało się zainstalować w przywódcy grupy chip, który kontrolował jego umysł.

Wszczepiony w okolicy ciemieniowej głowy, biologiczny mikrochip na Płaszczyźnie Subtelnej zaczął szybko łączyć się z mózgiem, próbując kontrolować i podporządkować sobie jego pracę.

Lider zespołu poczuł obecność obcego obiektu w karku, ściskającego tył głowy. Towarzyszyły temu bezinteresowne ataki agresji, nienawiści, myśli samobójcze itp.

Po pilnej analizie sytuacji Wyżsi Hierarchowie Światła zalecili pilne usunięcie chipu, ponieważ szybko łączył się on z tkanką mózgową lidera grupy.

Jego drugi przeprowadził ekstrakcję implantu na Płaszczyźnie Subtelnej. Dzięki niemu usunięcie zakończyło się sukcesem. Wszystkie obce, zombifikujące myśli od razu odeszły, tylko głowa Lightwarriora bolała jeszcze przez kilka dni.

Nowym ciosem Annunaksa było inkorporowanie aspektów Logos Nibiru potajemnie osadzonych na Ziemi. Te dodatkowe, wcześniej nieznane części infrastruktury Nibiruan nie przejawiały się wcześniej w żaden sposób i nikt o nich nie wiedział. Wyżsi Hierarchowie Światła i przyjazne rasy kosmiczne kontrolowały tylko znane elementy.

Jednocześnie nastąpiła hermetyzacja wszystkich aspektów Logosu Nibiru, po czym zostały one wrzucone głęboko do Logosu Ziemi. W ten sposób podjęto próbę uchwycenia i podporządkowania go sobie, a następnie przeprogramowania. Ostateczny plan Annunaksa nie polegał na kontrolowaniu, lecz na zniszczeniu Logosu Gai.

Natychmiast Współtwórcy i Wyżsi Hierarchowie Światła rozpoczęli operację ratowania Ziemi, gdyż sytuacja była krytyczna.

Aspekty Logosu Nibiru musiały zostać wyrwane z Logosu Ziemi, chociaż już zaczęły wstrzykiwać w nią swoją truciznę. Trucizna ta była używana wiele razy do niszczenia Logos innych planet. Dla naszej biednej Gai była to najtrudniejsza, prawie śmiertelna, męka.

Lightwarriors byli również aktywnie zaangażowani w tę operację. Widzieli, jak Wyżsi Hierarchowie wstrzykiwali w siebie aspekty Nibiru wyrwane z Ziemi i unicestwiali je wraz z trucizną.

Członkowie zespołu naziemnego robili to samo. Na szczęście mieli już doświadczenie z takimi truciznami. Wspólnymi siłami, wszystkie aspekty zostały wydobyte i zniszczone. Ziemia miała jeszcze dużo czasu, aby dojść do siebie po takim ciosie, ale najważniejsze, że została uratowana.

Wydarzenia nie skończyły się na tym. Kilka dni później Lightwarriors zostali zaatakowani przez istotę, którą nazwali Mongoloidalnym Jaszczurem.

Jaszczur został stworzony przez Nibiruańczyków, aby chronić zapasowe DNA i Matrycę Wcieleń repto-humanoidów. Oba były przechowywane w górzystym regionie Azji.

Przez dwadzieścia cztery godziny toczyła się tam walka na śmierć i życie. Jaszczur wstrzyknął Lightwarriorom swój jad na Płaszczyźnie Subtelnej, powodując wielogodzinne, gwałtowne wymioty.

Gad był prawdziwym utrapieniem dla członków grupy podczas tych strasznych dwudziestu czterech godzin. Atakował bezustannie, szaleńczo, i czuło się, że nie przestanie. Lightwarriors mogli tylko stawiać opór.

Wieczorem drugiego dnia, o wyniku walki zadecydował kontratak lidera grupy. Udało mu się schwytać mongoloidalną jaszczurkę do swojej Monady, a następnie wystrzelił wewnętrzną monadyczną eksplozję, która zniszczyła gada.

Tydzień później Nibiruanie przeprowadzili kolejne naruszenie karmicznej kwarantanny i po raz kolejny zaatakowali Ziemię i członków załogi naziemnej.

Nibiruanie zdołali nawet odciąć część ciała promienistego lidera zespołu i zabrali je ze sobą.

Grupa natychmiast postanowiła wykorzystać przejęte aspekty, aby dostać się do miejsca, gdzie zostali zabrani.

Następnego dnia Lightwarriors zdetonowali skradziony łup za pomocą wewnętrznej eksplozji Monad i uczynili to bezpośrednio w polu Nibiru, powodując znaczne zniszczenia wśród Annunaków.

Pięć dni później, Abozis, przełamawszy karmiczną kwarantannę, wyłonił się z pola Nibiru i zaatakował Monadę drugiego lidera grupy. Za jego pośrednictwem Abozis próbował włamać się do Pleromy, aby przechwycić jeden z jej wyższych bytów - Zróżnicowany Absolut.

Oznaczało to, że Nibiruanie poszli na całość i nie cofną się przed niczym. Abozis został zatrzymany na drodze do Pleromy. Lider Lightwarriora za pomocą swojej Monady uniemożliwił mu dalszą drogę, uciekając się do wewnętrznej eksplozji Monady.

 Zrobił wszystko bardzo szybko, a Abozis nie miał czasu, aby użyć swojej Monady jako tarana, aby przedrzeć się do Pleromy. Ale również nie został zniszczony i miał czas na powrót na pole Nibiru.

Dla Lightwarriora i jego ciała fizycznego, to wszystko było wielkim szokiem i wielkim bólem, zwłaszcza serca.

Sytuacja z Nibiru osiągnęła punkt krytyczny i nie można było dalej tolerować bezprawia Annunaków. Wyżsi Hierarchowie Światła postanowili wyeliminować Monadę i Logos Nibiru i umieścić Abozisa w areszcie karmicznym.

Jednak w czasie, gdy ta decyzja była podejmowana, Annunaks i Abozis dokonali nowego wyłomu z Nibiru.

Wydarzenia rozegrały się tak szybko, że zajęło kilka dni, aby Lightwarriors mogli je w pełni zrozumieć. Chwilę przed przełomem, przywódca grupy zaatakował Monadę Nibiru i wyrwał z niej rdzeń, który umieścił w swojej Monadzie.

Wszystko, co wydarzyło się potem i trwało przez dwa dni, nie może być nazwane inaczej niż koszmarem. Nie sposób opisać wszystkiego, co przydarzyło się Lightwarriorowi z powodów moralnych i etycznych. Ale był to nie lada wyczyn.

Jego Wyższe Ja w tej sytuacji poszło na maksymalny program, który prawie kosztował go życie. Mało tego, posunął się do ofiarnego kroku, jakim było przyjęcie rdzenia Monady Nibiru do siebie.

Mógłby zniszczyć rdzeń wewnętrzną eksplozją Monady, ale w ten sposób aspekty Hierarchów Pleromy, Ziemi 5D i Gai wewnątrz niej również zostałyby zniszczone.

Zamiast tego, przeszła ona bolesny proces krystalizacji i ratowania tych aspektów. A żeby to zrobić, musiał skupić w sobie wszystkie aspekty, które tworzyły rdzeń Monady Nibiru, w tym aspekty Monady Najwyższych Czarnych Hierarchów.

W momencie uchwycenia rdzenia Monady Nibiru twarz Lightwarriora zmieniła się diametralnie, nawet jego oczy stały się inne. Z jego oczu zaczęły płynąć obficie łzy. Zaczął zdradzać objawy przed zawałem...

Trwało to przez dwa dni, podczas gdy aspekty krystalizowały się i oczyszczały z demonicznych nieczystości. Każdy, kto mógł, starał się pomóc.

Wieczorem drugiego dnia wszystko zostało zakończone. Rdzeń Monady Nibiru został rozdzielony, aspekty Darkis zostały unicestwione, a aspekty Gai i Hierarchów Pleropmy zostały oczyszczone i powróciły do nich.

Równocześnie z rozszczepieniem Monady Nibiru, Wyżsi Hierarchowie Światła rozpoczęli rozszczepianie Logosu Nibiru.

Jego rdzeń został przechwycony i zdezintegrowany przez Słoneczny Logos, a ciało Logosu Nibiru zostało zmazane przez grupę Współtwórców i Wywyższonych Nauczycieli. Przywódca zespołu naziemnego również był w to zaangażowany.

Po tym Nibiru stało się historią. Wcześniej Lightwarriors uśmiechali się do wiadomości w Internecie, że Nibiru rzekomo jest już widoczna, i do jej zdjęcia. Nic z tego nie istnieje, nigdy się nie wydarzyło i nigdy nie będzie.

Wiele z informacji przekazanych Sumerom przez Nibiruańczyków, którym przewodził ich ziemski przywódca Marduk, było prawdziwych. Na przykład, że istniały trzy fale ich ekspansji na Ziemię, o wydobywaniu złota, że Nibiruanie żyli przez kilkaset tysięcy lat, itp.

W internecie można spotkać zdjęcie czaszek rzekomo należących do Nibiruańczyków-Annunnaków.

Zewnętrznie bardzo dokładnie odpowiadają one ich prawdziwym czaszkom. Jednak żadna z nich nie jest prawdziwa, tak jak w przypadku kryształowych czaszek Majów. Wszystkie one są podrobione, chociaż wykonane super profesjonalnie.

Faktem jest, że Nibiruanie nie pozostawili po sobie ani jednego biologicznego śladu swojej obecności na Ziemi. Nawet jeśli zdarzy im się umrzeć na Ziemi, ich pobratymcy zabierają ciała zmarłych ze sobą, świadomie nie pozostawiając na naszej planecie ani jednego fragmentu swojego DNA. Chociaż aktywnie kopulowali oni z ziemskimi samicami.

Wynikiem tego kojarzenia były narodziny hybryd nibiruańsko-ziemskich. Było to dawno temu, w czasie pierwszego lądowania Nibiruan na Ziemi. Te hybrydy dały początek całej rasie mongoloidalnej i jej podrasom. Jest to niezaprzeczalny fakt...

Abozis został przejęty przez Władców Karmy, skazany i za swoje zbrodnie przeciwko Wszechświatowi zniszczony.

Annunaki - jego twory - zostały poddane karmicznemu aresztowi i umieszczone w specjalnym eonie kwarantanny, z którego tym razem już nie uciekną.

Żaden z nich nie zostanie zniszczony, wszyscy zostaną zachowani przy życiu, a po Przejściu Kwantu otrzymają szansę na duchowe przemyślenia i obranie drogi ewolucji.

W eonie "korekcyjnym" zostały umieszczone inne Reptoidy i Repto-humanoidy, które otrzymają taką samą szansę.

**By Lev

Part 1

**Source

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz