
5 sierpnia 2021 r. przez Steve Beckow
...widok z kopuły car....
W tej chwili nie toleruję zachowania opartego na strachu. Mam taką myśl, że jeśli się z nim zgodzę i zejdę na ten poziom, to stracę mój niepewny kontakt z pozytywnością.
Nie czuję się na tyle pewna swojej zdolności do pozostania w tej sferze, by przebywać w otoczeniu ludzi nią rządzących.
Czuję się bardzo wrażliwa, bardzo otwarta. Czuję potrzebę odbudowania swojego życia od podstaw. Moje życie jest w warsztacie naprawczym na remont, zaczynając od dzisiaj.
Czas spędzony w ekstazie ponownie nawiązał kontakt z moim boskim autorytetem. W ekstazie czułem całkowitą wolność, porzucenie, wyzwolenie.
Co ciekawe, w żadnym momencie nie myślałem w kategoriach materialnych - nie jestem wolny od ciała, na przykład. A jednak byłem nieobciążony cielesną świadomością.
To było całkowicie duchowe doświadczenie. Mój duch był wolny. Wolny od wszelkich trosk. Wolny, by po prostu być miłością.
Znów jestem w przestrzeni ekstazy przez samo mówienie o tym.
Całkowita satysfakcja. Nie mam zamiaru zostać, ale chciałabym spędzić tu trochę czasu. A do tego muszę wyłączyć telefon i zamknąć na trochę Skype'a. Żadnych zakłóceń. Muszę się odgrodzić.
***
W tej przestrzeni, tak jak mówią mędrcy, nie mam świadomości swojego ciała. (1) Mogę dostroić się do niego, jeśli chcę, ale w przeciwnym razie znika ono z mojej świadomości.
Domena, która buduje i buduje się w mojej świadomości, jest domeną mojej świadomości - moich percepcji i koncepcji, emocji i reakcji. To, jak się czuję, nabiera ogromnego znaczenia.
To, co Michael nazywa ciałem mentalnym i emocjonalnym (używamy innej terminologii), znajduje się w centrum mojej uwagi jako obserwatora. W tym momencie działam bardziej na poziomie doświadczalnym niż kiedyś.
Jak mogę opisać ekstazę? Przede wszystkim istnieją stopnie ekstazy, od uczucia całkowitej satysfakcji, które odczuwam w tej chwili, do tego, co wyobrażam sobie jako orgazm kosmiczny. Wiem, że w ekstazie jest coś więcej niż to, co odczuwam w tej chwili.
Poza tym, ekstaza, jak wszystkie boskie jakości, które znam, nie może być opisana bezpośrednio. Możemy jedynie opisać jej skutki. Czuję się wolny. Czuję się spełniony. Czuję się szczęśliwy. Czuję się kompletny. Czuję się wyniesiony ponad wszystkie powszechne dolegliwości.
Oczywiście, kiedy jest się już całkowicie zadowolonym, nie ma zbyt wielu bodźców, by iść dalej. Dalszy ciąg pojawia się naturalnie, ale w tym momencie nie jest się zbytnio poruszonym, by go szukać.
Hindusi zrozumieliby mnie, gdybym powiedział, że wielu ludzi wybiera pozostanie w sattwa (czystość, równowaga) i nie kończy podróży, ponieważ jest ona po prostu tak przyjemna.
Detachment, Stillpoint, Ecstacy, Normal - to są miasta na mapie. Są to way stacje w mojej podróży do Ascension. Nie jestem pewien, czy nasze drogi są koniecznie takie same. Ale z pewnością możecie obserwować, jak rozwijam się jeden way stop ("snap") na raz.
Mój umowa jest iść up z każdy inny i pisać o tym. Ponieważ zgodziłem się o tym pisać, myślę, że Kompania Niebios daje mi rzeczy do pisania. Oto widok z wagonu kopułowego, gdy w dobrym tempie mijamy góry i doliny duchowej ewolucji.
Przypisy
(1) Sadhu Arunachala mówi nam, że cielesna świadomość/identyfikacja musi całkowicie odejść aby mogło nastąpić wyzwolenie.
"Właściwie to nie jest Samourzeczywistnienie, którego doświadczają, ale Świadomość Kosmiczna, gdzie widzą wszystko jako jedno, identyfikują się z Naturą i Kosmicznym Sercem. W hinduizmie nazywa się to Mahat. Tutaj ślad ego pozostaje nawet podczas doświadczenia, a świadomość ciała należy do wizjonera. To fałszywe poczucie "ja" musi całkowicie zniknąć, ponieważ jest ograniczeniem, które służy jako niewola. Wyzwolenie jest ostatecznym uwolnieniem się od tego." (Sadhu Arunachala [A.W. Chadwick], A Sadhu's Reminiscences of Ramana Maharshi. Tiruvannamalai: Sri Ramanasramam, 1961, 23).
Nieobecność cielesnej świadomości, o której on mówi, jest o wiele głębszym doświadczeniem niż po prostu zapomnienie o moim ciele.
Śri Ramakrishna mówi nam, że świadomość ciała zanika w momencie oświecenia siódmej czakry, Brahmajnany lub Urzeczywistnienia Boga:
"[Kiedy kundalini osiąga siódmy poziom i Śakti jednoczy się ze Śiwą] indywidualna dusza i Dusza Najwyższa stają się jednym. Aspirant wchodzi w samadhi. Jego świadomość ciała znika. Traci wiedzę o świecie zewnętrznym. Nie widzi już wielorakości. Jego rozumowanie zatrzymuje się." (Paramahansa Ramakrishna w Swami Nikhilananda, przeł., The Gospel of Sri Ramakrishna. Nowy Jork: Ramakrishna-Vivekananda Center, 1978; c1942, 245).
Wyzwolenie jest oczywiście Wniebowstąpieniem lub, używając terminologii Sri Ramany, Sahaja Nirvikalpa Samadhi, trwałym i pełnym otwarciem serca.
Absolutnie nic nie jest tym, czym wydaje się być, ponieważ prawdziwa natura rzeczy pozostaje głęboko ukryta pod pozorami rzeczywistości.
▼
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz