poniedziałek, 20 lutego 2017

„Przeczytaj i zapamiętaj”

Z cyklu: PZ -46 „Przeczytaj i zapamiętaj”

Jak do tej pory nikt nie zdobył fortuny na publikacji prawdy.
Kłamstwa są bardziej dochodowe. Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o przekupywaniu świadka aby mówił prawdę?

Dr Jerzy Jaśkowski. Fot. Inter.
Jest to najszczersza prawda.
Przykłady można podawać od ręki.
Pierwszy lepszy z ostatnich dni. SMOG.
W celu wyłudzenia większych podatków i uzależnienia ludności od „centrali ciepłowniczej” starsi i mądrzejsi wymyślili dodatkowe opodatkowanie lokalnego mniej wartościowego społeczeństwa poprzez podłączenie go do sieci centralnego ogrzewania zagranicznych koncernów.
Oczywiście jako fałszywą flagę wywiesili troskę o zdrowie tych Robotów Biologicznych. Zmienili definicję smogu, postawili w okienku telewizyjnym paru aktorów i już kohorty radnych uchwalają najgłupsze dla siebie i rodzin przepisy.
Widziałem tabuny ludzików, którzy narzekają na braki finansowe, ale jeszcze żadnego, który przyznałby się do braku rozumu. Zawsze takowy przyłapany na gorąco kręci jak może, zasłaniając się niepamięcią, ale nie powie po prostu – nie wiem. Ostatnio taki spektakl widzieliśmy w Telewizji Trwam z okazji audycji o szczepieniach. Pisałem o tym w „Dlaczego Polska nie może wyjść z „dołka”?”.
Nagonka smogowa wywołana przez polskojęzyczne media, niemieckich właścicieli, pod amerykańskim zarządem na społeczeństwo mieszkające pomiędzy jeszcze Odrą i Bugiem, dziwnym zbiegiem okoliczności zaczęła się po wizycie rządu warszawskiego w Tel Awiwie, to oczywiście tylko przypadkowa zbieżność.
Nagłe zainteresowanie zakupami sprzętu do pomiaru zanieczyszczeń powietrza budzi ogromne zdziwienie. Po zlikwidowaniu rodzimego przemysłu niby co ma nam zanieczyszczać atmosferę?
SMOG wg definicji to, cząstki poniżej 2.5 mikrometra, powyżej 100 m nad poziomem ziemi,  a takie cząstki powstają tylko przy elektrofiltrach. Nie widziałem nigdzie na świecie chałupy z 100 metrowym  kominem z elektrofiltrami.
Ale posiadając media można każdą głupotę wcisnąć i zmienić pojęcie niska emisja na SMOG, lub odwrotnie.
Po drugie, zaskakująca jest wielkość kwot, które usiłują starsi i mądrzejsi wyprowadzić z budżetu zarówno centralnego jak i lokalnych. Oszacowano je na 140 miliardów złotych czyli ok. 30 miliardów dolarów.
A podobno odszkodowania dla Izraela z powodu przedsiębiorstwa Holokaust [to nie moje określenie tylko Żydowskiego Pisarza] wynoszą od Polski 65 miliardów.
Dodając do tego przemysłu oskubywania ciepłowniczego, przejmowanie ujęć wody i farmacji po wycieczce pani Ewy Kopacz w 2011 roku zbierze się te 65 miliardów.
Internauci już donoszą, że ujęcia wody źródlanej na Śląsku i w Małopolsce są zamykane, a woda butelkowana i sprzedawana.
Proszę zauważyć jaki jazgot wywołała próba zmiany przepisu odnośnie prowadzenia aptek. Pierwszy zaczął pouczać Polaków ambasador Izraela. Ale się musiał wkurzyć. Taki bussnes, a tutaj chcą go pozbawić zysku.
Monopol na sprzedaż produktów zwanych lekami w Polsce po owocnej wycieczce premier Kopacz do Izraela w 2011 r. uzyskała firma Teva, będąca własnością znanego grandziarza ekonomicznego – jak twierdzi p. Michalkiewicz, a faktycznie agenta wywiadu angielskiego od 1945 i amerykańskiego od 1947/8, który „dorobił się” majątku na selekcji  300 000 Żydów Węgierskich w czasie II Wojny Światowej.
Oczywiście zastrzeżono sobie, że jakości preparatów tej firmy, żadna kontrola lokalna nie ma prawa przeprowadzić.
Firma Teva ma istotne problemy, od kilku lat z powodu łapówkarstwa. Jak podał Eric Palmar 07 lutego 2017 roku, Teva przeżywa prawdziwy zalew złych wiadomości porównywalny do biblijnego potopu, w związku z zagranicznymi dochodzeniami związanymi z przekupywaniem urzędników.
Ciekawe jak to było w Polsce, ale jak mówi przysłowie: „ciekawość to pierwszy stopień do piekła”, więc lepiej nie być za ciekawym w tak drażliwym temacie.
To nie stawianie lodów przez  panią Kopacz. Dochodzenia dotyczą setek milionów dolarów, a następnie fałszowane są dokumenty w celu ukrycia malwersacji. To łapówkarstwo kwitło np. w Meksyku, Rosji i na Ukrainie w latach 2007 – 2013. Podkreślam, nie wymieniam Polski. W Polsce jedynie FBI doszukiwało się łapówkarstwa w przemyśle medycznym w 2009 roku. Teva zgodziła się zapłacić 520 milionów dolarów ugodowo Departamentowi Sprawiedliwości w USA za zatuszowanie śledztwa. Firma ta jest znana z podrabiania leków. Niestety jakość ich nie jest opisywana.
Dlaczego o tym pisze w związku z żółtaczka noworodków?
A no, w związku z artykułem jaki się ukazał w Science Direct 20 stycznia 2017 roku udowadniającym, że żółtaczka noworodków ma związek z niskim poziomem witaminy D-3  u dzieci i matek.
Okazuje się, że u 50 %  donoszonych noworodków i aż 80% wcześniaków stwierdza się żółtaczkę po urodzeniu. Niemowlęta stają się ospałe, są trudności w karmieniu. Ponieważ bilirubina może przenikać spokojnie przez barierę krew – mózg może dochodzić do ciężkiego trwałego uszkodzenia mózgu.
Obecnie skutecznym sposobem leczenia jest fototerapia.
I mamy problem.
Jak Szanowni Czytelnicy zapewne pamiętają w XIX wieku mieliśmy prawdziwą epidemię gruźlicy.
Nie ma żadnych wątpliwości, że ta epidemia była związana ze zmianą warunków egzystencji dużych mas ludności. Jak wiemy z historii następowało masowe wywłaszczanie chłopów z pańszczyzny w celu uzyskania taniej siły roboczej niezbędnej do dalszego rozwoju przemysłu.
Przypomnę, w erze pańszczyzny chłop miał chałupę i działkę przyzagrodową i serwituty. Po uwłaszczeniu musiał iść do miasta, żył jak pies w zagrzybionej suterenie i musiał pracować w ciemnym pomieszczeniu po 14 – 16 godzin na dobę.
Dzieci chłopskie „ciężko” pracowały, pasąc gęsi na świeżym powietrzu, a dzieci robotnika gniły w suterenie lub umierały  podczas pracy w fabrykach. W Anglii w XIX wieku, średni czas życia robotnika to było 15.3 lat.
Stąd właśnie epidemia gruźlicy i krzywicy i dzieci.
A jakie leczenie ordynowano?
Wyjazd w góry: „bo górskie powietrze dobrze robi”. Oczywiście nie miało to nic wspólnego z górskim powietrzem, ale ze słońcem czyli po prostu z witaminą D.  Gęste opary dymów fabrycznych i pobyt po 16 godzin w pomieszczeniach uniemożliwiały korzystanie z boskiego wynalazku, to jest fal elektromagnetycznych – zwanych promieniami słonecznymi – tworzącymi witaminę D w naszym organizmie.
Po 100 latach mamy to samo.
Proszę mi pokazać położnika, ginekologa, który swojej podopiecznej w ciąży zaleca wykonywanie co kilka tygodni badanie poziomu 25 OHD i żelaza? Pomimo 50 lat doświadczeń akademickich nie znam takiego przypadku w powojennej Polsce. A przecież XIX wieczni pisarze opisywali jak to kobiety po dzieciach traciły włosy i zęby.
Czyli zamiast się uczyć na doświadczeniu minionych pokoleń nauka odeszła od życia.
Dzisiaj stosuje się fototerapie  w leczeniu żółtaczki podobnie jak w XIX wieku wyjazdy w góry.
Istota rzeczy w obu przypadkach  jest  taka sama; to właśnie witamina D.
Brak tej wiedzy, to jest właśnie rezultat obcinania godzin edukacji studentów medycyny z przedmiotów teoretycznych. Co tak skutecznie czyniono po 1989 roku.
„Nasze” ministerstwo zdrowia pod wpływem mądrych z City of London zredukowało w ostatnim okresie studia medyczne o ponad 1000 godzin a pani Kopacz postawiła kropkę nad „i” formalizując te studia do 5 lat, z 8 bezpośrednio po wojnie.
Badacze wymienionej pracy analizowali koncentracje 25OHD u niemowlaków od 2 do 10 dnia po porodzie z żółtaczką.
Wnioski z tej pracy: średni poziom witaminy D u noworodków z żółtaczką wynosił jedynie 10 ng. Norma – nawet ta stara – to jest powyżej 30, a powinno być powyżej 50 ng.
Obecnie, 80 lat po wojnie, widzę nadal wyraźne objawy krzywicy u dzieci w pierwszym roku życia, w mieście wyższej uczelni medycznej!!!
Co  w takim razie jest w miasteczkach czy na wsi?
Dziwnym trafem osoba będąca konsultantem krajowym z pediatrii niejaka pani prof. Teresa Jackowska zajmuje się częściej reklamą sprzedaży szczepionek, lub pracami administracyjnymi w rodzaju książeczek zdrowia dziecka, zamiast przypominaniem, że przeczosy na potylicy są dowodem wprost, braku witaminy D u dziecka.
Powróćmy do monopolu sprzedaży preparatów medycznych w Polsce. Niestety, jakość ich nie jest w żaden sposób kontrolowana. Moje doświadczenie pokazuje jednoznacznie, że nie wszystkie witaminy D znajdujące się na rynku posiadają taka sama jakość. Można więc wydać kupę pieniędzy, a poziom 25 OHD w surowicy dziecka wcale nie wzrośnie.
Należy więc, przy okazji innych zaleconych badań koniecznie wykonać chociaż raz na rok badanie 25OHD i w zależności od stwierdzonego poziomu dawkować preparat.
Przypominam, że proszek firmy niemieckiej kupowany w Niemczech, i tej samej niemieckiej firmy kupowany w Polsce to zupełnie dwa różne preparaty.
Dzieciom do 3 roku życia nie należy podawać tranu. Wątroba takiego malucha jeszcze prawidłowo nie jest ukształtowana.
Poza tym, te preparaty pod nazwą tranu są obecnie przygotowywane z ryb karmionych GMO i innymi świństwami. W Norwegii czy Islandii ryby hoduje się tak jak u nas świnie.
Odradzam stanowczo zakupu tego rodzaju produktów dla dzieci.
Znam osobiście przypadki podawania dzieciom tranu przez jesień, tego najdroższego z apteki. U dziecka, które miało po wakacjach poziom 35 ng, po wypiciu 3 butelek tego płynu zwanego tranem zanotowano poziom 25 OHD  – 17 ng, przyjmowało tran wg zalecanej w ulotce dawki dziennej.
To jest świadectwo jakiej jakości był to preparat.
Niestety ani Główny Inspektor Sanitarny,  ani podległe mu placówki nie kontrolują tranu i nie informują  PT Lekarzy o jakości tych preparatów.
A niby w jakim celu?
Przecież pensja i tak płynie.
Dr Jerzy Jaśkowski
Gdansk, 12.02.2017 r.
  • Zdjęcie tytułowe za: abcZdrowie.pl  / wybór zdjęcia wg.pco

czwartek, 16 lutego 2017

7000 lat temu miał miejsce "słoneczny kataklizm"?



7000 lat temu miał miejsce "słoneczny kataklizm"?
Japońscy uczeni badający sosny długowieczne - drzewa dożywające bardzo sędziwego wieku, odkryli w ich słojach zawyżony poziom izotopu węgla-14 znajdujący się w warstwach sprzed ok. 7000 tys. lat. Sugeruje to - ich zdaniem - że w tamtym okresie doszło na Ziemi do nieznanego bliżej wydarzenia związanego z aktywnością słońca. Ilość zgromadzonego pierwiastka sugeruje, że wydarzyło się wtedy, coś bardzo dziwnego - Słońce albo "ucichło", stało się słabe i przestało być aktywne, albo na naszej gwieździe doszło do kilku potężnych wybuchów, które spowodowały na Ziemi ogromną burzę magnetyczną (w obu przypadkach poziom węgla-14 może ulec nagłemu wzrostowi, co niestety utrudnia ocenę tego, co zaszło). Uczeni odkryli też, że dwa podobne wydarzenia, choć znacznie mniej intensywne miały miejsce ok. VIII i X w. n.e. Czy miało to jakiś wpływ na Ziemię i jej mieszkańców? Tego niestety nie wiadomo, choć dr Robert Schoch, z którym wywiad NŚ opublikowało kilka miesięcy temu jest zdania, że w przeszłości nadaktywność Słońca mogła odpowiadać za kataklizmy naturalne i wpływała na los cywilizacji.


New research suggests that, around 7,000 years ago, Earth was blasted with a period of solar activity so extreme, that traces of the event can still be seen in the carbon…
sciencealert.com|Od: Fiona MacDonald

środa, 15 lutego 2017

PROMIENIOWANIE KOMPUTERA, CZYLI LAPTOP Z KOLAN!





 
W pracy często przez 8 godzin wpatrujesz się w jego ekran, a po powrocie do domu… od razu ląduje na Twoich kolanach. Jedząc kolację scrollujesz wiadomości na Facebooku, a przed snem czeka Cię jeszcze odcinek ulubionego serialu. Jeśli ten scenariusz jest Ci bliski i nie wyobrażasz sobie życia bez laptopa, dowiedz się, jaki wpływ może mieć na Twój organizm oraz co zrobić, żeby korzystanie z niego było zdrowsze.
Spójrzmy prawdzie prosto w oczy – w Twoim (i nie tylko Twoim laptopie) drzemią EMonsters, które uaktywniają się jeszcze bardziej, gdy trzymasz go na kolanach. Bo choć lap oznacza po angielsku kolano – to właśnie ta część ciała jest miejscem, na którym zdecydowanie przenośnego komputera umieszczać nie należy! Można nawet powiedzieć, że to najgorszy sposób korzystania z tego typu sprzętu. Urządzenie nagrzewa się, emitując niewidzialne zagrożenie, czyli właśnie PEM. Jaki wpływ na zdrowie może wywierać długotrwałe korzystanie z komputera?

Pierwsze oznaki zbyt długiego przebywania przed ekranem komputera to m.in. uczucie zmęczenia, bóle mięśni, nerwowość oraz bezsenność. Nie lekceważ tych pozornie błahych objawów. Łatwo zrzucić je na karb zmęczenia i przepracowania, warto jednak wiedzieć, że winowajcą może być również… właśnie laptop!

Promieniowanie emitowane przez laptop znajdujący się na naszych kolanach może mieć wpływ na płodność. Dotyczy to zwłaszcza młodych mężczyzn – termiczne skutki promieniowania mogą mieć wpływ na zwiększenie śmiertelności plemników, a to może prowadzić do bezpłodności.

Promieniowanie emitowane przez komputer może mieć negatywny wpływ także na skórę, która staje się sucha i pomarszczona, gdyż jej komórki reagują na PEM „poparzeniem”. W efekcie narażona jest na fotostarzenie – zmiany wywołane nadmierną ekspozycją na promieniowanie.

W skrajnych przypadkach częste umieszczanie laptopa na kolanach, w zależności od czasu ekspozycji i typu skóry, może grozić nawet wystąpieniem tzw. „syndromu zgrillowanych nóg” – za tą może śmieszną nazwą kryje się już zdecydowanie mniej śmieszne schorzenie objawiające się brązową i łuszczącą się skórą.

Szwajcarscy naukowcy z Uniwersyteckiego Szpitala w Bazylei potwierdzili związek między korzystaniem z laptopa a zwiększonym ryzykiem pojawienia się dermatoz (chorób skóry).

Jak zmniejszyć negatywne oddziaływanie związane z umieszczaniem laptopa na kolanach?


-Po pierwsze (i oczywiste) – po prostu nie trzymaj go na kolanach:). Poziom odziaływania pola elektromagnetycznego maleje wraz z odległością od jego źródeł. Im dalej od ciała zlokalizowany jest komputer, tym mniejsza dawka promieniowania. Pamiętaj też o zachowaniu odpowiedniego dystansu od monitora – odległość ta powinna wynosić minimum 90 cm.
-Jeśli nie możesz rozprawić się ze złym nawykiem trzymania laptopa na kolanach, rozwiązaniem może być też używanie specjalnych podkładek, chroniących przed promieniowaniem emitowanym przez komputer.
-Prostym i skutecznym sposobem na ograniczenie PEM jest również korzystanie z laptopa zasilanego tylko i wyłącznie baterią. Trzymając go więc na kolanach, nigdy jednocześnie go nie ładuj (podłączenie do prądu = emisja PEM).
-Dla nieprzekonanych mamy jeszcze 1 argument – trzymając laptopa na kolanach szkodzisz nie tylko sobie, ale również urządzeniu! Brak odpowiedniego podłoża może bowiem całkowicie uniemożliwić pracę wentylatora, a w rezultacie prowadzić do przegrzania sprzętu.

Aby zmniejszyć szkodliwy wpływ laptopa na samopoczucie wystarczy zmienić złe nawyki oraz sposób, w jaki spędzasz wolny czas. Według najnowszych badań przeciętny Polak przeznacza aż 2,1 h dziennie na media społecznościowe! Być może zamiast śledzić najnowsze posty na Facebooku (poza postami na naszym profilu oczywiście:)), warto zdjąć laptopa z kolan i zamienić go… na kota i dobrą lekturę? Zyska na tym zarówno ciało, jak i umysł.

wsparcie merytoryczne: electrisense.com, smmeasure.eu, safespaceprotection.com, poradnikzdrowie.pl

poniedziałek, 13 lutego 2017

Cholesterol is the best brain food” Jenny Smiechowski

Cholesterol is the best brain food” Jenny Smiechowski

Cholesterol nigdy tak naprawdę nie był straszydłem, zagrożeniem dla zdrowia jakie wymyśliła społeczność medyczna w latach 1980-1990. Mówiąc prawdę, wszystkie te lata spędzone na wyborze produktów nisko tłuszczowych nie pomógł ani trochę, bo badania pokazują, że cholesterol i choroba serca w ogóle nie są blisko powiązane.

b
I co jeszcze gorsze, pozbawianie organizmu cholesterolu mogło uniemożliwić jednemu z najważniejszych narządów dostać potrzebnego mu paliwa do funkcjonowania…
Cholesterol karmi twój mózg!
Mózg potrzebuje cholesterolu żeby rosły nowe komórki nerwowe, i żeby te komórki funkcjonowały poprawnie. A kiedy mózg pozbawiony jest cholesterolu, to nie jest dobra sytuacja.
Mówiąc prawdę, bez wystarczającej ilości cholesterolu, mogą nawet dotknąć cię poważne choroby mózgu np. Alzheimera i Parkinsona.
Przemyślmy ostatnie badanie przeprowadzone np. w Centrum Diabetycznym Joslin.
Ci naukowcy badali tak genetycznie zmodyfikowane myszy, żeby ich mózgi nie mogły wy-twarzać cholesterolu. W porównaniu ze zwykłymi myszami, te myszy miały bardzo mały mózg i ciężkie zaburzenia neurologiczne. Nie mogły wykonywać codziennych zajęć potrzeb-nych do życia, tak jak osoby z chorobą Alzheimera.
„Te myszy nie tylko miały problem z uczeniem się i zapamiętywaniem, one nie mogły za-chowywać się normalnie, np. budować gniazd” – mówi dr C. Ronald Kahn, senior autor tych badań, główny akademik w Joslin, i Mary K. Iacocca, profesor medycyny w Harvard Medical School: „Niektóre z tych skutków były podobne do Alzheimera u myszy, poza tym, że były bardzo poważne”.
I to nie jest jedynym przykładem tego jak brak cholesterolu w mózgu może prowadzić do ciężkiej choroby mózgu. Badanie z 2016 o lekach obniżających stężenie cholesterolu poka-zało podobne zjawisko… ale tym razem rezultatem końcowym była choroba Parkinsona.
Badacze z Penn State College of Medicine przyjrzeli się zapisom medycznym ponad 30.343.035 ludzi, w tym 20.000 z chorobą Parkinsona. Dzięki dokładnej analizie ustalili, że osoby przyjmujące leki obniżające cholesterol znane jako statyny miały wyższe ryzyko Par-kinsona niż nie stosujące tych leków.
Statyny znane są z długiej listy skutków ubocznych, dlatego nie szokuje to, że mogą zwiększyć też ryzyko Parkinsona.
Ale prawda jest taka, że nie tylko statyny zwiększały ryzyko Parkinsona,. Badacze odkryli, że inne rodzaje obniżających cholesterol leków zwiększały także ryzyko Parkinsona, pokazując wyraźnie alarmujący związek cholesterol-Parkinson.
Cholesterol i mózg
Więc co to wszystko oznacza dla ciebie?
To oznacza, że jeśli chcesz zachować zdrowy mózg i zapobiec chorobom takim jak Alzheimera i Parkinsona, to musisz zagwarantować mózgowi stałą dostawę cholesterolu. Żeby zachować zdrowe poziomy cholesterolu w organizmie i mózgu, powinieneś stosować się do rady dr Marka Wileya i skupiać się na spożyciu dużej ilości produktów zwiększających dobry cholesterol HDL:
Oliwa z oliwek
Fasola i rośliny strączkowe
Tłuste ryby: łosoś, makrela, biały tuńczyk, sardynki i pstrąg tęczowy
Siemię lniane i szałwia hiszpańska [chia]
Orzechy: brazylijskie, migdały, pistacje i włoskie
Awokado
Owoce o dużej zawartości błonnika: jabłka, borówki czarne, maliny i gruszki
Produkty roślinne w kolorze czerwonym, niebieskim i purpurowym: śliwki, winogrona, granaty, buraki i bakłażany/oberżyny.
A jeśli szukasz innych sposobów wzmocnienia mózgu i chronić się przed Parkinsonem i Alzheimerem, pamiętaj o witaminach B.
http://easyhealthoptions.com/cholesterol-best-brain-food/

Cholesterol i choroby serca – oszałamiająca informacja

Cholesterol and heart disease: Prepare to be mind-blown – Dr Michael Cutler
Jak prawdopodobnie wiesz, badanie cholesterolu jest od dziesięcioleci standardowym badaniem krwi dla oszacowania ryzyka ataku serca.
Ale kiedy spojrzymy na dane statystyczne, to sam cholesterol nie jest nawet prawdziwą przyczyną choroby serca. W tym artykule chciałbym powiedzieć ci prawdę o badaniach cholesterolu we krwi i czynnikach ryzyka choroby serca.
Cholesterol LDL bardzo słabo wiąże się z ryzykiem ataku serca
Ponieważ cholesterol nie rozpuszcza się we krwi, musi być transportowany przez cząsteczki rozpuszczalne w wodzie. Te cząsteczki-nosiciele nazywaja się lipoproteiny. Składają się z tłuszczy (lipidy) i białek.
Dwa główne rodzaje lipoprotein transportujących cholesterol do krwi to:
Lipoproteiny o dużej gęstości – cholesterol HDL (a.k.a. HDL-C): nazywa się je „dobrym” cholesterolem, bo pomaga powstrzymać cholesterol od przekształcenia się w płytki miażdżycowe
Lipoproteiny o niskiej gęstości – cholesterol LDL (a.k.a. LDL-C): nazywa się je „złym” cholesterolem, bo od lat wiązano go z wyższym ryzykiem choroby serca. Uważano, że to on gromadzi się w tętnicach tworząc płytki miażdżycowe zwężające i usztywniające tętnice.
Na wynikach badań cholesterolu są także
Trójglicerydy: podniesione poziomy tego tłuszczu wiązano z insulino opornością, cukrzycą i pośrednio z chorobą serca. Poziomy trójglicerydów podnoszą się po jedzeniu zbyt dużej ilości zboża i innych produktów, które w krwiobiegu szybko zamieniają się w cukier. Są wyższe kiedy prowadzi się siedzące Zycie, pali papierosy, nadmiernie pije alkohol albo ma się nadwagę.
Cholesterol nie jest przyczyną choroby serca
Co by się stało gdybym powiedział ci, że podniesione poziomy LDL to raczej słabe prognostyki ataku serca? To prawda. Kiedy patrzymy na wszystkie dane, to okazuje się, że sam cholesterol nie jest przyczyną choroby serca, mimo że były pewne powiązania.
Poniżej ważne badania mówiące dużo więcej o samym cholesterolu – że on nie jest przyczyną choroby serca…
Raport z 1964 opublikowany w Journal of the American Medical Association (JAMA) był słynnego chirurga kardiologa – dr DeBakeya. U 1.700 operowanych przez niego pacjentów podczas operacji na otwartym sercu nie wykrył żadnego związku między poziomem cholesterolu we krwi i ostrości choroby wieńcowej tętnic.
Badanie Framingham obserwowało 5.209 mężczyzn i kobiet wybranych losowo z pośród 10.000 mężczyzn i kobiet mieszkających w mieście w 1948 w wieku 30-62 lat. Na początku badania 5.127 nie miało choroby układu krążenia. W 1977 naukowcy zbadali poziomy cholesterolu we krwi 2.815 mężczyzn i kobiet w wieku 49-82 lat i poinformowali, że „głównym potencjalnym czynnikiem lipidowym był cholesterol HDL”, i że „całkowity cholesterol nie miał związku z chorobą układu krążenia”.
W 1997 Lancet poinformował o badaniu 724 uczestników które odkryło, że wysokie stężenie całkowitego cholesterolu wiązało się z długowiecznością osób w wieku 85+, ze względu na niższą umieralność z powodu raka i infekcji.
Naukowcy z Yale University, w artykule z 1994 w JAMA podsumowali swój raport pisząc: „Nasze rezultaty nie popierają hipotezy, że hipercholesterolemia [nadmiar cholesterolu] albo niski HDL są ważnymi czynnikami ryzyka dla umieralności ze wszystkich powodów, umieralności choroby wieńcowej serca, lub hospitalizacji z powodu zawału serca lub niestabilnej choroby wieńcowej w tej grupie 997 osób w wieku 70+”.
W 2004 Lancet zestawił informacje od 15.152 osób które przeszły atak serca i 14.820 kontrolowanych pacjentów z 52 krajów, przyglądając się paleniu, historii nadciśnienia czy cukrzycy, proporcji biodra/talia, nawykom dietetycznym, aktywności fizycznej, konsumpcji alkoholu, apolipoproteinom (Apo) we krwi, czynnikom psycho-społecz-nym, dziennej konsumpcji owoców i warzyw oraz alkoholu. Odkryli, że ogólnie, te 9 czynników ryzyka odpowiadały za 90% ataków serca u mężczyzn i 94% u kobiet.
Przełomowe badanie z 2009 odkryło, że prawie 75% pacjentów hospitalizowanych na atak serca mają poziomy LDL w przedziale zalecanym dla tego cholesterolu.
Konsumpcja większej ilości cholesterolu nie zwiększa ryzyka ataku serca. Tylko u około 25% nas cholesterol z diety skromnie zwiększa LDL i HDL, ale to jeszcze nie wpływa na proporcję LDL do HDL ani nie zwiększa ryzyka ataku serca.
Mimo że krótkoterminowe badania pokazują relacje między konsumpcją tłuszczów nasyconych i poziomami cholesterolu, to prawie żadne badania długoterminowe tego nie pokazują.
Ogromna prospektywna meta analiza w 2010 z udziałem niemal 350.000 osób nie wykryła związku między tłuszczami nasyconymi i chorobą serca. I japońskie badanie 58.000 mężczyzn na przestrzeni 14 lat (średnio) nie znalazło związku między kon-sumpcją tłuszczów nasyconych i chorobą serca, a ci którzy konsumowali ich więcej mieli mniejsze ryzyko udaru.
Podobne wskaźniki ataku serca i ogólnie zgonów występują po równo w grupach które obniżyły cholesterol w porównaniu z grupą która nie obniżyła, jak mówią wyniki ponad 40 różnych badań klinicznych.
Co byłoby gdyby związek między LDL i chorobą serca, o którym informowały inne duże ba-dania wynikał z obecności cholesterolu naprawiającego uszkodzenia w tętnicach? Z tej perspektywy, LDL będzie miarą szkód, które już wystąpiły. Cholesterol nie jest prawdziwym łotrem.
A jeszcze medycyna głównego nurtu nadal skupia się na konieczności obniżania LDL i ostrzega przed tłuszczami nasyconymi. Wiemy że statyny zmniejszają liczbę przypadków choroby serca i obniżają poziom LDL… ale one również podnoszą poziom HDL. Teraz milionom ludzi (prawie 1 na 4 Amerykanom w wieku 45+) przepisuje się statyny dla obni-żenia cholesterolu. I cały czas martwi się o „podniesionym cholesterolu”. Cholesterol nie jest tu prawdziwym łotrem.
Prawdziwym łotrem jest kombinacja innych modyfikowalnych przyczyn (można zmienić 90% ich zmieniając styl życia), które wywołują stan zapalny w organizmie. Przez to zapalenie cholesterol staje się lepki, i wtedy staje się częścią płytek miażdżycowych.
Zamiast mierzyć cholesterol a potem brać leki na jego obniżanie, dużo skuteczniej będzie obniżać ryzyko ataku serca poprzez wyeliminowanie tych innych czynników ryzyka które prowadzą do zwiększenia lepkości cholesterolu. Pamiętajmy, że nie chcemy mieć płytek miażdżycowych… a NIE niski cholesterol. Prawdę mówiąc, im wyższy poziom HDL, tym mniejsze ryzyko choroby serca. Może zastanowisz się nad przyjmowaniem suplementów podnoszących poziom HDL np. olejów omega-3 w diecie i niacyny razem z innymi dobrymi dla serca suplementami, które omówię w niedalekiej przyszłości.
W następnym artykule wyjaśnię nowsze badania krwi, które lepiej niż cholesterol LDL prognozują atak serca.
https://easyhealthoptions.com/cholesterol-heart-disease-prepare-mind-blown/

Czy nowe badania pokażą prawdę o cholesterolu? Will new tests reveal truth about cholesterol? Dr Michael Cutler

cholesterol-combo-drug
Słyszałeś o najnowszym badaniu chole-sterolu? Nazywa się pomiarem liczby i wielkości cząsteczek LDL [LDL particle number (LDL-P) and size]. I nadszedł czas żeby medycyna głównego nurtu bliżej poznała nasze relacje z cholesterolem…
Do tego momentu badanie cholesterolu skupiało się niepotrzebnie na cholesterolu LDL. Teraz przyjrzyjmy się tym nowym badaniom krwi dla oszacowania ryzyka choroby serca. Jestem pewien, że są dużo ważniejsze ryzyka do zbadania niż nawet lipoproteiny.
Cholesterol LDL vs inne lipoproteiny a ryzyko choroby serca
Mogła zdziwić cię informacja zawarta w moim wcześniejszym artykule Cholesterol i choroby serca – oszałamiająca informacja [pod OSZUSTWA MEDYCZNE Cholesterol najlepszym pokarmem dla mózgu], że cholesterol LDL daje bardzo mało informacji o ryzyku ataku serca. Mimo że podniesiony poziom LDL uznaje się za łotra wywołującego chorobę serca, to jest to tylko związek, a nie przyczyna…
Pamiętajmy, że w 2009 ujawniono w American Heart Journal, że niemal 75% pacjentów hospitalizowanych po ataku serca ma poziom LDL w normie.
I naukowiec z Framingham Heart Study mówi, że „Cholesterolu całkowitego nie wiązało się z ryzykiem choroby wieńcowej”. Ponadto, artykuł w 1994 JAMA poinformował, że hiperchole-sterolemia [nadmiar] albo niski HDL nie są ważnymi czynnikami ryzyka zgonów na atak serca u osób w wieku 70+.
Ale wiemy, że w przypadku mężczyzn w wieku 65+ badanie poziomu HDL jest ważne.
Dużo ważniejsze niż pomiar cholesterolu jest wyeliminowanie tych czynników ryzyka: pale-nie, nadciśnienie, cukrzyca, zwiększona proporcja biodra/talia (otyłość brzuszna), niezdrowe nawyki żywieniowe, niezdrowe czynniki psycho-społeczne, i maksymalizacja codziennego spożycia owoców i warzyw, oraz codzienna aktywność fizyczna.
Ale w następstwie odkrycia, że podniesiony poziom LDL ma naprawdę mało wspólnego z przyczyną ataków serca kiedy się starzejemy, dostępny stał się nowy sposób badania. Ponieważ prawdopodobnie lekarz zaleci ci to badanie, powinieneś wiedzieć na czym polega i co mierzy. Dlatego postaram się przedstawić go w szczegółach, i dlaczego nawet to badanie nie spełnia oczekiwań.
Utleniony LDL mierzy ilość lepkiego albo „utlenionego” LDL. Utleniony LDL wydaje się pomagać w prognozowaniu postępu w kierunku arteriosklerozy („twardnienie tętnic”).
Liczba cząsteczek (LDL-P) i wielkość: im więcej masz cząsteczek LDL, tym więk-sze ryzyko gromadzenia się płytek miażdżycowych w tętnicach serca. Również mniej-sze wielkości cząsteczki LDL mogą dużo łatwiej wejść w ściankę żyły i pomóc w roz-woju arteriosklerozy jeśli występuje stan zapalny(NIE wywołany przez sam choleste-rol, a przez inne wymienione wyżej czynniki ryzyka). Preferowanym sposobem pomiaru LDL jest spektroskopia magnetycznym rezonansem jądrowym (NMR).
Lipoproteina (a) albo Lp(a): podniesione poziomy Lp(a) są „bardzo ważnymi czyn-nikami ryzyka” w chorobach serca …i wiemy, że ten poziom nie obniża się znacznie przyjmowaniem leków obniżających cholesterol. Dlatego badanie Lp(a) może dodać pewne informacje jeśli masz rodzinną historię chorób serca (i normalny poziom LDL).
Apolipoproteina B to inny sposób szacowania koncentracji cząsteczek LDL. Niski poziom łączy się ze zwiększonym ryzykiem gromadzenia się płytek albo arterioskle-rozy. Zmniejszenie innych przyczyn wspomnianego wyżej stanu zapalnego poprawia te pomiary.
Mimo że poziom LDL ma mało wspólnego z ryzykiem ataku serca, to czytam na portalach laboratoriów, że pomiar liczby cząsteczek LDL i/lub ich wielkości „może stanowić dodatkowy czynnik do rozważenia w szacowaniu ryzyka choroby serca”. Pewna szanowana firma labo-ratoryjna teraz twierdzi na swoim portalu, że przez badanie tych o normalnych poziomach LDL, ich badanie na LDL-P „daje lekarzom prawdziwą liczbę cząsteczek LDL, co pozwala mu dokładnie oszacować i diagnozować ryzyko wieńcówki”.
Ale jak bardzo pomocne jest to naprawdę? Niektórzy lekarze piszą, że osoby z przeważnie małymi i gęstymi cząsteczkami LDL maja „3-krotnie większe ryzyko” choroby wieńcowej. Nie widziałem nic tak bliskiego do tego w badaniach naukowych. Nadal szukam naukowego uza-sadnienia tego, i to mi się jeszcze nie udało.
I odnośnie LDL-P, w pierwszym badaniu znalezionym na Pubmed.com, naukowcy poinfor-mowali, że „LDL-P był bardziej wrażliwym wskaźnikiem wieńcówki u obu płci niż LDL”. Po pierwsze, w badaniach przedstawionych przeze mnie do tej pory, LDL pokazany jest jako nie mający wiele wspólnego z chorobą serca w wieku 65+. I po drugie, to badanie wykryło, że ci o najniższych poziomach LDL-P mieli 59 ataków serca na 1.000 osób rocznie w porównaniu z 81 atakami na 1.000 osób rocznie u tych z najniższymi poziomami LDL. To jest tylko około 28% mniej – daleko od 3-krotnie większego ryzyka jakie widzimy np. u diabetyków.
Najlepsza wiadomość: nauka nie ustaliła tu definitywnego związku. W rzeczywistości jedna grupa naukowców poinformowała o badaniu 100 zdrowych pacjentów (grupa kontrolna) w porównaniu ze 100 pacjentami z chorobą serca w wieku 43-77 lat. Wykryli, że mała wielkość cząsteczek LDL (nm) nie była istotnie mniejsza u pacjentów z chorobą serca (24.5 ± 1.1) w porównaniu z osobami o zdrowym sercu (26.1 ± 0.9) – tylko różnica 6%.
Moim zdaniem i z tego co tu przedstawiłem, te badania są zbytnio promowane, reklamowane przez laboratoria dla powiększenia biznesu. Cały czas powinno się skupiać nie na badaniu krwi, a na zmianie stylu życia.
http://easyhealthoptions.com/will-new-tests-reveal-truth-about-cholesterol/
Tłumaczenie Ola Gordo

niedziela, 12 lutego 2017

Domy szczęśliwych ludzi – Wojciech Sergiel


cały film obejrzysz na porozmawiajmy.tv
Wykład Wojciecha Sergiela, który się odbył podczas Konferencji Budownictwa Naturalnego i Permakultury, 3 lipca 2016.
Tematy poruszone podczas jego wykładu:

  • fraktalność materiałów budowlanych a prawy i lewy wir
  • prawy wir (wir dający życie)
  • wszystkie sztuczne rzeczy mają lewy wir
  • lewy wir w otoczeniu ma działanie destrukcyjne
  • cegła jest sztucznością przerobioną z naturalnej gliny
  • biblia – przepisana z innych ksiąg
  • gajametria
  • księgi Henocha
  • kobieta i mężczyzna razem dopiero stanowią całość
  • kompas
  • wpływ planet na DNA
  • skąd wziął się cal
  • każdy element wielokrotności 5 cali ma właściwości energetyczne – doładowuje
  • w Watykanie są informacje w jaki sposób manipuluje się ludźmi
  • dlaczego niektóre domy zabijają ludzi
  • 2 kształty, które wspierają mnie podczas wykładów
  • heksagram i jego wpływ
  • Chińczyk, który wiedział, który projekt będzie udany
  • palenie gromnicy w oknie podczas burzy z piorunami to zabobon czy nie
  • eksperyment ze znakiem z egipskiej figurki
  • jeżeli nie ćwiczymy – nie rozmawiamy z Duchem – nie mamy możliwości kontaktu z nim
  • znaki które energetyzują wnętrza
  • działanie łańcucha na szyi
  • jak dawniej mistrz murarski postępował na budowie
  • jeśli drewniana laska będzie nieprawidłowo spolaryzowana, osoba jej używająca będzie niechętnie z niej korzystać
  • przenieść dom z jaźni do materii
  • piszcie co chcecie a ściągniecie to do materii
  • znak na płodność dla kobiet
  • pierścień Atlantydów
  • tryglify i metopy w stylu doryckim – pozostałość po atlantyckiej wiedzy
  • co to jest czarodziejska różdżka
  • czapka niewidka – na czym to polega
  • jak Egipcjanin nauczył mnie czytania egipskich hieroglifów
  • co na problem z bolesnymi miesiączkami
  • co zrobić aby portfel był pełny
  • jak ściągnąć energię do środka budynku ze styropianu
  • dlaczego styropian nie przepuszcza energii
  • schody z otoczaków zamiast betonowych
  • zrobić dom tak aby człowiek był szczęśliwy
  • sprawdzam konopie, glinę sprawdziłem – jest doskonała
  • gips jest neutralny – nie przyjmuje żadnych wibracji
  • słoma z gipsem – doskonały materiał budowlany
Wojciech Sergiel zmarł 26 września 2016. Kontynuatorem przekazu jego wiedzy jest jego syn Sebastian.
Kontakt do Sebastiana Sergiela: www.Sergiel.pl

sobota, 11 lutego 2017

Apteka natury

Zdjęcie użytkownika A Room With A View.

Posted by miziaforum w dniu Luty 4, 2017


Witam nikogo nie namawiam do stosowania , Ale są sytuacje gdy lekarz rozkłada ręce i , i wtedy człowiek szuka czegokolwiek …. I po to zebrałem to wszystko razem w jednym miejscu .
Ale też warto przeczytać choćby z punktu widzenia na ciekawość jak to dawniej bywało i co takiego stosowali ludzie żeby sobie pomóc albo ratować życie .
WARTO WIEDZIEĆ !!!
p.s  niektóre wydają się śmieszne ale większość jest stosowana do dziś nawet w nowoczesnej medycynie która zaczęła odkrywać to co zapomniano
Pokazane niżej domowe sposoby leczenia niektórych chorób zebrałem z porozrzucanych przepisów z kilku książek. Proszę jednak nie wpadać z jednej skrajności w drugą. Wszyscy piszący na temat leczenia niekonwencjalnego zastrzegają iż takie leczenie należy traktować jako leczenie pomocnicze. Można się z tym zgodzić, ponieważ człowiek od samego początku samodzielnego życia jest faszerowany chemicznymi lekami i nikt nie ma pojęcia, jak i które organy reagują jeszcze na leki naturalne. Sprawa nie mniej istotna, to rozpoznanie choroby. Sami nie jesteśmy w stanie bezbłędnie określić na co chorujemy, a co za tym idzie tego przyczyn. Współpraca z lekarzem jest konieczna lecz niestety dzisiaj lekarz naturalista jest tylko marzeniem chorego, choć z niektórymi można jeszcze porozmawiać. Dlatego podejmując samodzielne decyzje musimy postępować niezwykle rozważnie, ufając zarówno sobie jak i lekarzowi.
(na początku przepisu podaję znaczek autora, z którego książki zaczerpnąłem przepis Tombak, Górnicka, Jasiak, Tuszyńska, Sroka,
Klimuszko)
Osłaniaj swój żołądek przed nadżerkami od używanych chemicznych leków.
Przed każdym zażyciem leków weź łyżeczkę mielonego siemienia lnianego i popij letnią, przegotowaną wodą.


Niedomogi i choroby dróg oddechowych

Angina
Cytrynę podzielić na cząstki i każdą ssać przez 10 minut, potem połknąć (szczególnie skuteczne na początku choroby).

Położyć na gardło liście białej kapusty, owinąć bawełnianym szalem. Liście zmieniać co 2 godziny.

Dłoń prawej ręki przyłożyć do gardła, a dłoń lewej ręki położyć na potylicę. Zabieg ten powtarzać 3-5 dni po 15-20 minut.

1/2 łyżeczki soli, 1/2 łyżeczki sodki i 4 krople jodyny rozmieszać w szklance przegotowanej wody. Płukać gardło 3 razy dziennie.

Ugotować ziemniek, rozgnieść i położyć na talerzu. Głowę nakryć ręcznikiem i robić inhalację.

Do szklanki soku z buraków dodać stołową łyżkę octu winnego lub jabłkowego. Płukać gardło 8-10 razy dziennie.

3 łyżeczki łupin z cebuli zalać 1/2 litrem wody i zagotować. Ostudzić. Płukać gardło 5-6 razy dziennie.

Wycisnąć 2-3 ząbki czosnku, zalać szklanką ciepłej wody i odstawić na 30 minut. Płukać gardło 4-6 razy dziennie.

W szklance wody rozpuścić 1 łyżeczkę miodu. Płukać gardło 8-10 razy dziennie.

Z 2 cebul wycisnąć sok. Pić po łyżeczce 4 razy dziennie.

Na tarce zetrzeć 1 jabłko i 1 cebulę, wszystko wymieszać. Przyjmować po 2 łyżeczki 3 razy dziennie.

Zetrzeć na tarce szklankę czerwonego buraka, wlać stołową łyżkę octu, odstawić na kilka godzin, następnie odcisnąć sok do szklanego naczynia. Sokiem płukać gardło i łykać po 1-2 łyżki stołowe.

Szybko zetrzeć na tarce cebulę, położyć na gazie higroskopijnej i zrobić tamponiki. Wsunąć do obu dziurek od nosa i potrzymać 15 minut. Stosować rano, w południe i wieczorem.

Do garnka wlać 150 g mleka, włożyć 4-5 fig suszonych i gotować przez 5-7 minut. Przed snem wypić małymi łykami, a figi zjeść. Powtarzać kilka razy.

Wymyć i obrać ze skórki gruszkę. Wycisnąć sok. Od czasu do czasu pić sok, uprzednio trzymając go jakiś czas w ustach. Połykać małymi porcjami.

Zamoczyć na noc 50 g orzechów ziemnych w zimnej wodzie. Zdjąć skórkę i gotować na małym ogniu do miękkości. Zjadać raz dziennie.

Przemyć trochę oliwek i wziąć jedną do ust. Trzymać w ustach jakiś czas, łykając ślinę. Powtórzyć to samo z innymi oliwkami.

Jeść kawałki świeżej białej rzepy. Porcja 5-10 kawałków 3 razy dziennie.

Z rzepy wykroić środek i wlać miód. Odstawić na 4 godziny. Zlać sok do słoika. Przechowywać w lodówce. Pić – dorośli 2-3 łyżki stołowe w dzień, dzieci po 1 łyżeczce od herbaty rano i wieczorem.

Astma
40 średnich cebul zalać wrzątkiem i odczekać aż zmiękną. Odlać wodę, a cebule dusić do miękkości w 1/2 litrze oliwy z oliwek. Rozgnieść na papkę. Przyjmować po 1 łyżce rano na czczo i wieczorem przed snem.

3-4 liście kapusty przykładać jako okład na pierś i na szyję, u podstawy płuc lub na łopatki, w zależności od lokalizacji bólu. Zostawić na 3-4 godziny, a nastepnie na noc.

Astma oskrzelowa
Podczas nagłego ataku pić kawę jęczmienną, połykać kawałki lodu, gryźć ziarnko kawy.

Podczas nagłego ataku pokropić kostkę cukru 5 kroplami nalewki czosnkowej i ssać.

Położyć chorego na twardej podłodze i lekko masować ramiona.

1 szklankę soku z czarnej rzepy przegotować i pić po 1/4 szklanki na 15 minut przed jedzeniem.

Do 100 g masła śmietankowego dodać 5-8 ząbków wyciśniętego czosnku i szczyptę soli. Stosować smarując na chleb.

100 g liści podbiału, 100 g kwiatu lipy, 50 g korzenia prawoślazu, 50 g korzenia biedrzeńca, 50 g kwiatu ślazu, 50 g kwiatu bzu czarnego, 50 g ziela szanty, 50 g korzenia lukrecji, 20 g liści mięty pieprzowej. Zioła zmieszać. Pić słodzone sokiem malinowym lub z owoców czarnej porzeczki 3 razy dziennie po jedzeniu. Zaparzać przez 30 minut 1 łyżeczkę na szklankę wrzątku.

Ból gardła (silny)
Okład na gardło z bardzo zimnej wody z dodatkiem octu. Owinąć suchym ręcznikiem. Zmieniać okład co 45 minut aż do zniknięcia bólu.

Bronchit (zapalenie oskrzeli)
Chory mający kaszel nie powinien pić kawy ani herbaty, ponieważ podrażniają one drogi oddechowe. Najlepiej kilka razy dziennie pić mleko z dodatkiem miodu i szczyptą sodki lub napary z ziół do 1,5-2 litrów dziennie. Miód przed spożyciem przegotować.Nieprzegotowany miód wzmaga kaszel.

Przez 1 godzinę gotować 60 g kapusty w 1/2 litrze wody, pod koniec gotowania dodać 60 g miodu. Popijać do 2 szklanek soku dziennie.

Bronchit ostry
1 szklankę świeżo przygotowanego soku z marchwi zmieszać z 2 łyżkami stołowymi przegotowanego miodu. Stosować po 2 łyżki stołowe 5-6 razy dziennie.

1 szklankę świeżo przygotowanego soku z kapusty zmieszać z 2 łyżkami stołowymi przegotowanego miodu. Stosować po 1 łyżce stołowej 4 razy dziennie.

1 łyżkę stołową kwiatu lipy zaparzyć 1 szklanką wrzątku, dodać 1 łyżkę stołową miodu, nakryć i odstawić na 1 godzinę, po czym odcedzić i wypić. W ciągu dnia wypijać 3-4 szklanki.

Bronchit przewlekły (środki wykrztuśne)
Zagotować 1,5 litra wody, do wrzątku wsypać 400 g otrąb i gotować na małym ogniu 5 minut. Następnie ostudzić, odcedzić i pić w ciągu dnia. Wskazane jest nie pić innych płynów. Dla poprawy smaku można dodać odrobinę cukru.

Zmieszać 2 łyżki stołowe przegotowanego gorącego mleka z 2 łyżkami koniaku. Przyjmować na pół godziny przed jedzeniem 3 razy dziennie. Po wypiciu mieszanki nie wolno ochładzać organizmu i wychodzić na dwór. Przyjmować aż do całkowitego wyleczenia.

Na wolnym ogniu gotować 1 cytrynę w ciągu 10 minut. Przekroić na połówki i wycisnąć sok do szklanki. Dodać 2 łyżki stołowe gliceryny, dokładnie wymieszać i uzupełnić miodem do pełnej szklanki.
rzadki kaszel – przyjmować po 1 łyżeczce od herbaty przed snem i jeszcze jedną w nocy,
silny kaszel – przyjmować po 1 łyżeczce od herbaty przed jedzeniem lub na noc po kolacji,
nocny kaszel – przyjmować po 1 łyżeczce od herbaty przed snem i jedną w nocy.
W miarę zmniejszania się kaszlu ograniczać przyjmowanie mieszanki.

Do szklanki włożyć 1/2 cytryny i 1 łyzkę wódki lub koniaku, wycisnąć do tego sok z drugiej połówki cytryny i uzupełnić wrzątkiem. Pić małymi łyczkami przed snem.

Sok z 1 cytryny zmieszać ze 100 g miodu. Przyjmować po 1 łyżce stołowej 3 razy dziennie.

100 g kwiatu lipy i 100 g suchych malin sparzyć 1 litrem wrzątku, odstawić do zaparzenia. Napar przecedzić i pić podgrzany po 200 g przed snem przez 2-3 dni.

1/2 szklanki soku z rzodkiewki, 1/2 szklanki soku z chrzanu i 1/2 szklanki miodu, dobrze wymieszać i zaparzać przez 3-4 godziny. Przyjmować 3 razy dziennie w godzinę po posiłku – dorośli po 2-3 łyżki stołowe, dzieci po łyżeczce od herbaty.

50 g startej cebuli, 20 g octu i 60 g miodu. Starta cebulę zalać octem i odcisnąć, do płynu dodać miód i dobrze wymieszać. Podawać choremu co pół godziny po 1 łyżeczce.

Zmieszać 30 g miodu i 70 g wodnego wrzątku. Gorącym płynem przeprowadzać inhalację.

Sok z 1 cytryny zmieszać ze 100 g miodu. Przyjmować po 1 łyżce stołowej 3 razy dziennie.

100 g startej cebuli zasypać 100 g cukru-pudru i pozostawić, by cebula puściła sok. Sok pić 3 razy dziennie po 2 łyżeczki.

Zmiażdzony czosnek zmieszać z miodem w stosunku 1:1. Przyjmować po łyżeczce 3 razy dziennie lub po 1 łyżce przed snem. Popijać ciepłą wodą.

Ugotować z koprem ziemniaki „w mundurkach”, część wody odlać. Dodać 2 łyżki stołowe oleju roślinnego i 1/2 łyżeczki sody oczyszczanej, dobrze podgrzać na ogniu. Nałożyc na głowę duży ręcznik i wdychać gorącą parę. Przeprowadzac kilka razy dziennie, aż do wyzdrowienia. Podczas inhalacji chory się poci i nie wolno schładzać organizmu. Nie wychodzić na dwór.

200 g masła śmietankowego niesolonego, 200 g smalcu, 200 g miodu, 200 g kakao w proszku i 15 szt. świeżych żółtek jajecznych. Wszystko dobrze wymieszać, zagotować na małym ogniu i ostudzić. Przyjmować po 1 łyżeczce na 1/4 szklanki gorącego mleka 3 razy dziennie. Pić bardzo małymi łyczkami. Poprawa następuje po 5-7 dniach.

Do 1/2 szklanki miodu nalać 1/2 szklanki portweinu i dobrze rozmieszać. Obrać i rozgnieść 10-15 g czosnku. Przygotować 10-20 ml nafty. Przed snem dobrze natrzeć stopy rozgniecionym czosnkiem i założyć wełniane skarpety. Natrzeć naftą klatkę piersiową, założyć ciepłą bieliznę i wypić szklankę portweinu z miodem.

200-300 ml piwa z 1 łyżką miodu gotować przez 5 minut. Podczas kaszlu pić ciepłe piwo z miodem po 1-2 szklanki.

3 łyżki stołowe rzodkiewek. W każdej wyciąć zagłębienie i nasypać cukru. Odstawić na conajmniej 40 minut. Wypijać sok po 1 łyżeczce 3 razy dziennie.

Silny kaszel u dorosłych
Pić przez tydzień wywar z siemienia lnianego.
Czytaj dalej: https://miziaforum.wordpress.com/2017/02/04/wszystkie-choroby-od-a-do-z-dawne-sposoby-leczenia-domowego-oraz-stosowane-przez-lekarzy-i-zielarzy-czym-jak-i-kiedy-leczyc/

piątek, 10 lutego 2017

Era wodnika

Zdjęcie użytkownika Anioły i nie tylko.


                                            Era wodnika

„Filozofia zawarta jest w tej wielkiej księdze, którą mamy przed oczami – mam na myśli wszechświat – ale nie uda się nam jej zrozumieć, dopóki nie poznamy właściwego języka i symboli, jakimi ją napisano” .  Galileusz.

              Przebywanie Punktu Równonocy w Znakach Zodiaku
        Wodnik       od  2 012  r. n.e.              do    4162         n.e.
        Ryby             od         1  r. n.e.              do    2012,5       n.e.
                  Baran           od         1  r. n.e.              do    2012,5      p.n.e.
        Byk               od  2 012,5   p.n.e.         do    4025         p.n.e.
        Bliźnięta      od  4 025       p.n.e.         do    6037,5     p.n.e.
         Rak              od  6 037,5   p.n.e.         do    8 050        p.n.e.
        Lew              od   8 050      p.n.e.         do  10 062,5    p.n.e.
        Panna          od 10 062,5   p.n.e.        do 12 075         p.n.e.
        Waga           od 12 075      p.n.e.        do 14 087,5      p.n.e.
        Skorpion     od 14 087,5   p.n.e.        do 16 100         p.n.e.
        Strzelec       od 16 100      p.n.e.        do 18 112,5      p.n.e.
        Koziorożec od 18 112,5   p.n.e.        do  20 125         p.n.e.
        Wodnik       od 20 125      p.n.e.        do 22 137,5      p.n.e.
        Ryby            od 22 137,5   p.n.e.        do 24 150         p.n.e.
Pełen obieg Punktu Równonocy po Równiku Niebbieskim wynosi 24150 lat i tyleż lat trwa trzecia z rachub czasu. Jako podstawowe jednostki odmierzania przedstawionych rachub czasu jest dzień jak i rok. Natomiast krokiem dziejowym jest przedział czasowy o wielkości 2012,5 lat, podzielony na mniejsze jednostki czyli milenium liczące 1000 lat , czas feniksa 500 lat , 100 lat jako wiek oraz 10 lat jako dziesięciolecie .
W powyższym zestawieniu może istnieć pewna niedokładność wynikająca z braku materiałów źródłowych na temat dodania 4 lat do kalendarza przez Cesarza Konstantyna, jak też z wielu reform kalendarza przez tzw. złych ludzi.
Niemniej jednak w latach 2012-2016 wkraczamy w Erę Wodnika. Z punku widzenia astronomii punkt równonocy wiosennej przeszedł ze znaku Ryb do znaku Wodnika. Tak samo punkt równonocy jesiennej przeszedł ze znaku Panny do znaku Lwa.
Archetypami dla naczelnej postaci gwiazdozbioru Wodnika w mitologii greckiej są Ganimedes, oraz Aristajos. Pierwszy z nich nazywany podczaszym na Olimpie został porwany przez Zeusa ze względu na niespotykaną urodę. Zeus zakochał się w nim i powstały między nimi relacje homoseksualne. Aristajos z kolei zakochał się w żonie Orfeusza Eurydyce, chcąc ją zdobyć ścigał ją tak długo, aż ukąsił ją wąż. Eurydyka nie przeżyła ukąszenia i zmarła, w odwecie Bogowie spowodowali , że wyginęły pszczoły.
Pozostając nadal w kręgu mitologii greckiej, której nie należy mylić z Helleńską czy Helocką, Lew zodiakalny to lew numedejski pokonany przez Heraklesa jako jedna z dwunastu jego prac. W językach Bliskiego Wschodu ten znak zodiaku nazywano Arya, lub Aryo co oznacza lwa, a jest bardzo blisko nazwy Aria - Ariowie co oznacza Słowian. Ciekawe , że hindusi znak ten nazywali Szimma co również oznacza lwa , a jeżeli ktoś miał styczność z głagolicą wie o Wielkiej i Małej Szimmie Słowian.
Sumując przesłanie miologii greckiej taki sam obraz mamy na ziemi jak i na Niebie; społeczność o  orientacji libertyńskiej sprawuje władzę, poważnie jest zagrożona populacja pszczół. Przy  czym  polityka ogólnoświatowa dąży do eliminacji Słowian i ich wartości.
Na szczęście nie musimy opierać się tylko na mitologii greckiej. W Babilonie i Sumerze archetypem dla Wodnika był sam Bóg Ea zwany również: Enki,  Abzu, Apsu, Anu. Bóg władający czasem i pismem , który sam siebie stworzył. Po czym stworzył cały Wszechświat, a dla pobudzenia życia na ziemi w formie biologicznej spuścił nań deszcz i nazywany jest w starych traktatach BĘDĄCY. Nazywany jest także władcą Wielkiej Obory Kraju, jak i władcą atramentu czerwonego (Nasza Ziemia) i niebieskiego (Niebbiosa Gwiaździste).
Postać Herkulesa bliższa jest Nam Słowianom w roli jaką przypisano mu w mitologii Babilonu i Sumeru, gdzie identyfikuje się go jako Gilgamesza. Według tej tradycji Gilgamesz pokonał siły chaosu na początku stworzenia uosabiane przez gwiazdozbiór Smoka. Związek Herkulesa z Lwem jest taki, że posiadał zbroję ze skóry lwa, co jako zbieżne z tradycją słowiańską zamanifestowało się w nakładaniu na zbroję skór dzikich zwierząt przez Polską i Serbską husarię. Według dalszej części mitu Sumeryjskiego nakładanie skór dzikich zwierząt na zbroję czyniło odpornym na ciosy.  Idąc dalej w naszych rozważaniach husaria w fazie początkowej nazywana była Racami lub Sirami od Sir co wywodzi się od nazwy lwa w językach Mezopotamii „shir”, jak też w języku Perskim „ser”.
Fakt przejścia punktu równonocy jesiennej do znaku Lwa, nam Słowianom powinno dać dużo do myślenia , bo jak sama nazwa wskazuje jesteśmy narodem Lwów, którzy muszą dać odpór libertynom. Podobnie jak przejście punktu równonocy wiosennej do znaku Wodnika dla Nas Słowian winno być odczytywane jako istotny wgląd boga Ea na życie na Naszej Ziemii i powrót do starych tradycji, przede wszystkim pisma i kalendarza.
Tadeusz Mroziński
Treb-Nickea Trzebnica
23 maja 2014r http://apokalipsa-eden.bloog.pl/id,341342980,title,Era-wodnika,index.html